Autor Wątek: Las pod Obrzydłówkiem  (Przeczytany 4381 razy)

Offline TEssALI

  • +
  • Wiadomości: 359
Las pod Obrzydłówkiem
« dnia: 2003-07-04 (Pią), 14:24 »
[ostro moderowane]

Ten topic ma sluzyc jako swego rodzaju lokacja do prowadzonego juz LARPa w \"Karczmie\" tyle tytulem wstepu.


Wyglad lasu podczas dnia:
Las nawet w srodku dnia sprawia wrazenie ponurego, wszystkie drzewa wydaja sie byc posepne i bez chceci do egzystencji w tym miejscu. Jako ze jest lato liscie drzew tworza nieprzenikalna strukture muru. Do chaszczy prowadzi jedna sciezynka przypominajaca swoim wygladem paszcze dzikiego zwierza wyjacego do ksiezyca. Nie slychac tu spiewu ptakow wszystkie zostaly czyms sploszone, bycmoze jakies istoty, dzicy ludzie tudziez, widywane przez mieszkancow polozonej na poludnie wsi, skrzeczace zielone stwory o niskim wzroscie zamieszkuja ten las. jednym slowem las nie zaprasza cie na grzyby.

Wyglad lasu podczas nocy.
Promienie wielkiego ksiezyca ledwo przebijaja sie przez chaszcze tego lasu. Dziwne dzwieki oraz przemykajace z jednego do drugiego miejsca szmery przyprawiaja nieprzyzwyczajonego wedrowca o utrate zmyslow. Widac takze plomyki ogniska w glebi lasu wokol ktorego przemieszczaja sie cienie dziwnych malych istot. Las sprawia wrazenie zadumanego i jednoczesnie bolejacego nad czyms...                    
Never say die, stand up and try.
rzeczywistość dostarcza wiecej wrażeń niż fikcja
me@da

Offline Verminaard

  • +
  • Wiadomości: 390
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #1 dnia: 2003-07-04 (Pią), 17:09 »
Krasnolud zapatrzył się na las.
Po chwili zadumania zwrócił się do towarzyszy:
- Chłopaki to co będziemy tak stać ?                    
I am your worst nightmare... and i am only beginning ...


Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #2 dnia: 2003-07-04 (Pią), 22:53 »
Bardzo ostrożnie zbliżam się do lasu.
-Chodźcie przyjaciele, żwawo.
Gdy jestem blisko zapalam mieczi ścinam jakieś niewysokie drzewo.                    

Offline Geborn

  • +
  • Wiadomości: 191
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #3 dnia: 2003-07-05 (Sob), 01:17 »
Powoli ruszam za towarzyszami... Wyciągam swój miecz świetlny... Używam go jednak jedynie do torowania sobie drogi naprzód... Przynajmniej na razie...

- Nie ma to jak spacer po lesie dla zdrowia. ;) - cieszę się w duchu, że w Akademii Jedi można nauczyć się nie tylko sztuki walki ale także sztuki ironii...                    
Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy... Ps 20, 9

Offline TEssALI

  • +
  • Wiadomości: 359
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #4 dnia: 2003-07-05 (Sob), 09:25 »
Obcinajac drzewo keiran doznaje szoku gdyz z przecietego pnia wyplynela krew z takim cisnieniem ze wpadla mu do oczu, ktore zaschly mu momentalnie i po chwili nic juz nie widzial; Geborn wchodzac do lasu nie zauwazyl glebokiego dolu z wielkimi kolcami, wpadl weń ale na szczescie trafil w jedyne miejsce w jakim mial szanse przezyc, siedzial teraz w 4 metrowym rowie...                    
Never say die, stand up and try.
rzeczywistość dostarcza wiecej wrażeń niż fikcja
me@da

Offline Verminaard

  • +
  • Wiadomości: 390
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #5 dnia: 2003-07-05 (Sob), 10:21 »
-eee chłopaki?- Krasnolud podbiegł do głebokiego rowu.
-Zyjesz?- Krzyknął do człowieka znajdującego się na dole.
Dlaczego dajesz takie beznadziejne posty? Wez sie postaraj napiszmy razem takie male opowiadanie a nie utrwalony na forum czat zmien ten post bo zaraz go wywale napisz cos ambitniejszego to jest ponizej krytyki, na starym tsie pisalismy kazdy po minimum 20 linijek a tu co schodzimy na psy??? - Tessali

Popatrzyłem chwile za towarzyszami kierującymi się do lasu.
\"Dziwny czy nie przecież to tylko las...\" ta myśl jeszcze szybciej się ulotniła niz się pojawiła.
Sięgnąłęm po broń.
Patrząc na topór zacząłem się zastanawiać czy też uda nam się wyjść z tego cało.
\"Powinienem osiąść gdzieś , założyc rodzinę a nie tracić ostatnią rzecz jaka mi pozostała - życie\" pomyślałem.
Wtej chwili zauważyłem jak Keiran się zaczął miotać i bluzgać .
- Co jest? - Krzyknąłem
Zaczałem iśc do niego.
\"a gdzie się podział Geborn? mógłbym przysiąść że był tu przed chwilą\"
Zatrzymałem się w połowie drogi ( do Keirana).
-Nic ci nie jest ? Co się stało i gdzie jest Geborn?
\"Cholera jak jeszcze raz się zamyśle w ważnym momencie niech szczezne!\"
Ścisnąłęm mocniej topór i rozejrzałem się w poszukiwaniu Geborna.


( może być czy mam pisać o skurczach których mój bohater dostaje na samą myśl o magii albo o tym że dawno się nie mył bo akurat wrócił z wyprawy i nic nie zdąrzył sie wykapac ?
Dobra spoko tylko że nie było mowy czy to ma być sesja-czat czy sesja wypasiona gdzie bedziemy pisac o rozterkach naszych herosow i o tym co mysla czy jakie maja problemy.
Ok jezeli chcesz tak to bedzie tak , zreszta tak jest lepiej. )
wszystko w granicach dobrego rozsadku mocium panie - tess                    
I am your worst nightmare... and i am only beginning ...


Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #6 dnia: 2003-07-05 (Sob), 13:15 »
-Aaaaaa.
Krzyczę
-Moje oczy, nic nie widze! Co to ma być?
W tym momencie z moich ust wydobywa się wiązanka przekleństw, których nikt nie miałby ochoty słuchać.
Po omacku gaszę miecz, żeby sobie nie zrobić krzywdy.
Próbuję otrzeć oczy rękawem mojej szaty.
Już trochę uspokojony mówię:
-Przyjaciele to jakieś straszne miejsce, zło się tu zalęgło.
Po chwili zauważam brak Geborna.
-Bracie? Geborn? Co z tobą? Żyjesz?                    

Offline Geborn

  • +
  • Wiadomości: 191
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #7 dnia: 2003-07-06 (Nie), 03:55 »
Rozglądam się po moim \"więzieniu\". Niedobrze... Ściany tego dołu nie mają żadnych wypukłości ani dziur. Nie ma gdzie wczepić rąk, czy też zaprzeć się nogami.

- Wszystko ze mną w porządku - uspokajam towarzyszy - poza tym, że utknąłem w tym dole to jest tip-top.

Kolce otaczające mnie ze wszystkich stron nie nastawiają mnie pozytywnie do pomysłu wykonania skoku, nawet z udziałem Mocy, gdyż w razie niepowodzenia będę miał wątpliwą przyjemność bliższego zaznajomienia się z nimi. Może być tu również ukryty jakiś mechanizm zabezpieczający, więc nie będę próbował ścinania ich mieczem.

- Obawiam się, że bez pomocy liny się nie obędzie, chyba że któryś z was zna zaklęcie lewitacji... Keiran, co z twoimi oczyma? Zdołasz wytrzymać? Nie takie rzeczy już przechodziliśmy... Teraz też sobie poradzimy... Moje oczy będą służyć także Tobie... ... ... ... Tylko muszę się stąd wydostać... Czy macie linę? Jestem prawie pewien, że widziałem jakąś w karczmie... sęk w tym, czy ją wzięliśmy?                    
Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy... Ps 20, 9

Offline Verminaard

  • +
  • Wiadomości: 390
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #8 dnia: 2003-07-07 (Pon), 11:19 »
Powoli kieruje się w kierunku dołu-pułapki.Powoli zajrzałem do środka.
Widok Geborna czekającego na pomoc wzbudził we mnie nagłą chęć ucieczki , lecz szybko stłumiłem ją.
-Lina powiadasz?Cholera , ja nie mam .Czekaj pójde po Keirana , może on ma.
\"a może nie ma\" - stwierdziłem w myślach.
Ruszyłem do Keirana wciąż czujny jakby zagrożenie było wręcz namacalne.
-Keiran co z tą liną? - krzyknąłem do niego- Masz czy ktoś musi wrócić do karczmy po nią?
Nagły atak głodu całkiem mnie zaskoczył.Próbowałem go zignorować lecz nie dało się.
Przypomniało mi się że mam w kieszeni spodni kawałek starej racji zywnościowej.
\"Cholera teraz by mi się przydała druga ręka\".Ze smutkiem spojrzałem na kikut lewej ręki.
\"Nic nie będzie już takie same\" . Wbiłem topór w ziemie i sięgnąłem po żywność.
Próbując to co zostało z tej racji troszke się skrzywiłem.
\"Lepsze to niż głód\" - stwierdziłem racjonalnie                    
I am your worst nightmare... and i am only beginning ...


Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #9 dnia: 2003-07-10 (Czw), 18:59 »
-problem w tym że liny nie mam panowie.
tess: udało mi się oczyscic oczy czy osleplem permanentnie?
-Chyba pojde do karczmy, zaraz wracam.
Jesli nie mam mozliwosci patrzenia normalnie, to kierujac sie moca podazam w strone karczmy. Otwieram drzwi i krzycze:
-Linę, dajcie line przyjaciele. Nieszczescia wielkie, to nawiedzony las!                    

Offline TEssALI

  • +
  • Wiadomości: 359
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #10 dnia: 2003-07-10 (Czw), 20:42 »
udalo Ci sie oczyscic oczy ale masz powazny ujemny bonus do celnosci                    
Never say die, stand up and try.
rzeczywistość dostarcza wiecej wrażeń niż fikcja
me@da

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #11 dnia: 2003-07-25 (Pią), 22:11 »
Wychodze z knajpy po drodze mijajac wielkiego faceta. Ciekawe jak przeszedl przez las? szczesciarz albo idiota.
widzac ze koledzy ida za mna troche sie uspokajam. Szukam dolu w ktorym lezy geborn po czym wrzucam tam jeden koniec liny.
-Chwytaj przyjacielu.
-A wy pomozecie go wyciagnac.                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #12 dnia: 2003-08-07 (Czw), 20:54 »
Po krtkiej chwili Geborn wygramolil sie z dolu.                    
I chuj.

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #13 dnia: 2003-08-07 (Czw), 21:48 »
Pomagam wstac przyjacielowi po czym rozgladam sie i widze idacego z okolicy karczmy tajemniczego dopiero spotkanego wielkoluda. Wydaje sie ze ma dobre zamiary.
-Hej, jestesmy tutaj!                    

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #14 dnia: 2003-08-08 (Pią), 19:00 »
Wziąłem topór i żwawo powędrowałem w stronę lasu.
Gdy ledwo tam dotarłem słyszę, że ktoś mnie woła.
Idę w stronę głosów i widzę, że zebrała się tam mała grupka.
- Witajcie! Domyślam się, że jesteście tu z tego samego powodu, co ja.
Rozglądam się po lesie i wypatruje odpowiednio dużego drzewa. W końcu go znalazłem.
= Nie ma, co tracić czasu na pogawędki. Do roboty.
Podszedłem do wypatrzonego drzewa i biorę duży zamach toporem.
- Ha! Już prawie zapomniałem jak to się robiło!
Z uśmiechem na ustach biorę się ostro za ścianie.                    
...

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #15 dnia: 2003-08-08 (Pią), 19:44 »
-Uwazaj, przez te drzewa malo wzroku nie stracilem, nawet moj miecz nie pomogl.
Przygladam sie jak drwal z gracja scina drzewa. widac ze zawodowiec                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #16 dnia: 2003-08-08 (Pią), 19:49 »
Po dluzeszj chwili drwal narabal wystarczajaco duzo drewna. Starczy nawet na 3 stosy.                    
I chuj.

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #17 dnia: 2003-08-08 (Pią), 20:06 »
-No to chyba mozemy wracac?
Biore jeden stosik i powoli ide w strone karczmy.                    

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #18 dnia: 2003-08-08 (Pią), 20:15 »
- Ale piękne i zdrowe drzewa, aż szkoda było je ciąć...
Postałem chwile w ciszy patrząc na stos drewna.

Umieściłem topór na plecach, a w ręce wziąłem tyle drewna ile tylko mogłem zmieścić.                    
...

Offline TEssALI

  • +
  • Wiadomości: 359
Las pod Obrzydłówkiem
« Odpowiedź #19 dnia: 2003-08-09 (Sob), 14:45 »
Jako integtalna czesc karczmy Las pod Obrzydlowkiem takze zostaje zamkniety.                    
Never say die, stand up and try.
rzeczywistość dostarcza wiecej wrażeń niż fikcja
me@da