Off-Topic > Pogawędki

demotywatory, analiza zjawiska

(1/7) > >>

trzy86:
Jest ich pełno i mam wrażenie, że ogólny poziom humoru dookoła spadł o dwa odchylenia, a to różnica prawie jak między średnią a debilizmem.
Oczywiście dobry demot musi być ironiczny, cyniczny albo studencki. Ewentualnie jakiś truizm.

Durbik, jak to wytrzymujesz? Ile stron tego przeglądasz zanim trafisz na jakiś solidny obrazek z żydem? Daj mi jakiś hint bo zaczyna mnie to słabić.

Xtense:
Bo widzisz, tak to jest kiedy ty, jako twórca czegoś niezwykle oryginalnego i zabawnego dasz małpom możliwość tworzenia własnych wariacji, które ewoluują tak długo, aż stają się nie do poznania, będąc jeno cieniem oryginałów.

Durbik:
Ja ci powiem - siedzę w pracy np pół godziny non stop nad tym. Na demotywatory.pl w ogóle nie wchodzę, bo mnie ilość dramy odpycha. I przeglądam. Kwejka, pepesz.pl i ryjbuka. Szybko idzie bo znam już wszystkie obrazki. Te najbardziej żenujące o puchatkach od razu widać i się przewija, jakieś tam o nirwanie... Ale właśnie po pół godzinie przeglądania trafi się Hitler albo jacyś murzyni i wtedy przestaję. Potem sobie (następnym razem czyli) w historii zaczynam od tej strony co byłem ostatnio. Póki zdążę załamać ręce nad obyczajami, to zawsze coś znajdę. Np człowieka skurwiela którego nie widziałem jeszcze.

Ale fakt, poziom humoru w internecie drga w okolicy pyty niebezpiecznie.

Durbik:
o, na przykład:



czuję się umiarkowanie rozbawiony, to mogę dalej pisać uzasadnienie

trzy86:
W wersji oryginalnej to rzeczywiście śmieszny i trafny pomysł! Dosyć anty-korpo. Dobry cel bo w korpo stylu życia dużo jest chujowej symboliki spod znaku shaking hands!
Ilość wariacji jest spora, nie tylko w treści ale i w formie - widzę np, że w okienko na obrazek czasami dają tekst - wychodzi tekst z nagłówkiem i jeszcze podpisem. Jak nie mają pomysłu na clue, to podpisują pytaniem.
Masz dużo uniwersalnej racji z tą degradacją idei, X. Format posterów demotywacyjnych jest chyba w dodatku bardzo podatny na skażenie chujnią.

A co do lurkowania -

widzę, że to po prostu metoda! Czyli zhardzieć nie trzeba? Ja spotykam się jednak z problemem, np. na facebooku. Ktoś znajomy wrzuca chujowy demotywator, np. coś w stylu: SESJA - system eliminacji studentów jest aktywny. Jest to gremialnie lubiane. Nijak to skutecznie skomentować, a jestem narażony na częstą ekspozycję.

Obrazek GI JEW całkiem niezły. Zajrzałem w internet i pojawił mi się taki: (tu obrazek faceta trzymającego się drutu na elewacji) - "Polska. Miejsce gdzie ludzie łączą się z internetem, poprzez piorunochron. "

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej