Autor Wątek: Ten ostatni dzień...  (Przeczytany 3778 razy)

Offline gramisan

  • ++
  • Wiadomości: 1 205
Ten ostatni dzień...
« dnia: 2003-05-17 (Sob), 23:57 »
No właśnie, jakbyście zaplanowali swój ostatni dzień życia? Ja wstałbym wcześnie rano, powiedział mamie, że jadę na jakąś ciepłą wysepkę, i żeby się nie martwiła(wzięłaby to za żart) poczym oddaliłbym się po jakieś fundusze(nie wiem, pożyczka lub cuś). Później szybki dojazd na najbliższe lotnisko, w drodze wziąłbym jednego kolegę. Około 11 byłbym już w samolocie, a o 15 na miejscu(w \"latającej maszynie\" zrobiłbym ustwakę ofkoz). Na miejscu pobiegłbym szybko na \"bandzi\"(raz się żyje :wink: ). A około 17 leżakowałbym z jakimś wytrawnym alkoholem, skrętem i panienką, przy tym wszystkim rozmawiając z kolegą. Tak już do końca...END :wink: .

Taaaaaak by wyglądał mój \"ostatni dzień\"(przynajmniej tak bym chciał)...

PS: post był pisany pod wpływem senności.                    
"Non omnis moriar"

Reset-Forever - kultowy zin

Offline Tomi Li Drzons

  • +
  • Wiadomości: 432
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #1 dnia: 2003-05-18 (Nie), 01:04 »
Cytuj
...żeby się nie martwiła(wzięłaby to za żart) poczym oddaliłbym się po jakieś fundusze(nie wiem, pożyczka lub cuś).


Ciekawe kto by spłacał później tą pożyczkę ? Mama ?... To pewnie jednak trochę by się zmartwiła  :wink:                    
Bytka abo ne bytka to je zapytka

\"Vaya con dios\"

Offline JayZeus

  • +
  • Wiadomości: 724
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #2 dnia: 2003-05-18 (Nie), 07:26 »
Co ja bym zrobił...?  Nie wiem... pewno siedział na forum TS\'a ;)                    
Ja was kurwa schłopię!!!


Offline Gosso King

  • +
  • Wiadomości: 90
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #3 dnia: 2003-05-18 (Nie), 10:26 »
Kiedyś był taki teledysk Blink 182, że dostali pięniądze na teledysk, a oni za pięniądze zaczeli robić jakieś głupoty. Mój ostatni dzień wyglądałby podobnie. To bym dał tysiąc złotych jakiemuś żebrakowi. To bym zorganizował pokaz sztucznych ogni. To bym kupił samochód apotem go rozwalił. Rzucał płytami z Windowsem do celu. To bym kupił megafon i zączął śpiewać piosenki Kazika na żywo i Kultu. To bym kupił fajne (dla mnie) filmy i powysyłał znajomym z forum TS-u. Dzień zakończył bym jakimś widowiskowym samobójstwem.                    
>>> dawniej Shrek Zwei <<<
 
Członek K.U.R.W.A.

Offline Biernath_J

  • +
  • Wiadomości: 667
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #4 dnia: 2003-05-18 (Nie), 10:39 »
Ja bym się wyspał porządnie, zjadł telepizzę meksykańską, poprzytulał się do panny, posłuchał Godflesh, przekazał komuś dowodzenie nad Ligą Liero i obejrzał jakiś dobry film (np. hard-boiled). I tyle w zasadzie.                    
Aż wreszcie nadchodzi ten dzień
Kiedy trzeba urwać sobie głowę
I trzymać ją mocno
Mocno
Zaciśniętą pięścią

Żeby Uwierzyli

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #5 dnia: 2003-05-18 (Nie), 12:57 »
Ja bym poszedł do spowiedzi. I czekał...                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #6 dnia: 2003-05-18 (Nie), 13:02 »
Ja bym się pożegnał z wszystkimi, napisał jakiś testament (co komu się należy :wink: ), a potem pewie już bym nic nie robił, tylko siedział/leżał i dumał.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Daarth

  • +
  • Wiadomości: 563
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #7 dnia: 2003-05-18 (Nie), 16:14 »
z kolei ja  hmmm na pewno odszedl bym z hukiem :D a wczesniej korzystal z uciech zycia :D Tylko pamietajcie ze nie samym sexem czlowiek zyje :D moze bym do kina ze znajoma poszedl :] tylko czasem filmu szkoda :D a potem ciche mieszkanko i oczekiwanie konce w towarzystwie ukochanje :D . potem bum. gorzej jelsi musialbym powiedziec zeby sie oddalila:|

cholender ale sie rozpisalem. ciwkawe kto cos z tego zrozumie. chyba jutro poprawie tego posta :D                    
Telewizja nie kłamie! Uwierzcie reklamie :D | Użytkownik KONNEKT'a klienta GG |  JID: daarth@jabber.aster.pl

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #8 dnia: 2003-05-18 (Nie), 16:36 »
Ja jednak wolałbym z zaskoczenia.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline kacper1916

  • +
  • Wiadomości: 826
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #9 dnia: 2003-05-18 (Nie), 18:20 »
Cytuj
Ja jednak wolałbym z zaskoczenia.

No ja też, tak to żebym nie wiem co nie robił tego ostatniego dnia to nie byłbym sczęśliwy. Pewnie cały dzień bym tylko się trząsł ze strachu...                    
"Bite my lip and close my eyes
Take me away to paradise
I'm so damn bored
I'm going blind
And I smell like shit"

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #10 dnia: 2003-05-18 (Nie), 18:35 »
Cytuj
Ja jednak wolałbym z zaskoczenia.

No właśnie dlatego napisałem, że pewie bym tylko siedział/leżał. Naprawdę nie wierzę, że ktoś w obliczu śmierci pójdzie sobie do kina z koleżanką... ja bym w takim momencie miał prawdziwe piekło świadomości, kryzys wiary w reinkarnację i tym podobne sprawy...

Z początku myślałem, że w ciągu tego ostatniego dnia chciałbym zasmakować tego, czego jeszcze nie próbowałem. Seksu, dragów i tych spraw. Ale potem do mnie doszło, że przecież te doświadczenia poszłyby na marne, bo już kilka godzin później byłbym martwy...                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Mati

  • +
  • Wiadomości: 259
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #11 dnia: 2003-05-18 (Nie), 18:44 »
ja bym sie chyba rozwalil od razu, bez cknych pozegnan ze swiatem...

olchado -] nie zal ci takich rzeczy w takim momencie robic? przeciez i tak za jakie 40 lat bedziesz trupem...                    
Yestem który yestem.
Konsolowca wal z gumowca! ;)
gg: 3675256

Offline xxx

  • ++
  • Wiadomości: 1 606
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #12 dnia: 2003-05-18 (Nie), 19:46 »
Ja bym poszedł do spowiedzi a potem bym pograł w GTA:VC :D
Ale wolałbym umrzeć z zaskoczenia.                    

Offline SAVER

  • ++
  • Wiadomości: 1 135
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #13 dnia: 2003-05-18 (Nie), 20:30 »
No przychodze na forum i co ja widzę? :-D
Coraz ciekawsze tematy, tylko jakieś patologiczne :hihi:
A to jak popełnić samobójstwo , a teraz jak przeżyć dzień sądu ostatecznego ;)
Fascynujące :D                    
Członek Bractwa Czarnego Kruka

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #14 dnia: 2003-05-18 (Nie), 20:37 »
Mati =] jest różnica czy będę się tym cieszył 40 lat, czy kilka godzin. Jak kilka godzin, to IMO nie warto.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline gramisan

  • ++
  • Wiadomości: 1 205
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #15 dnia: 2003-05-18 (Nie), 20:53 »
Kurde aż mnie szlag trafia jak słyszę coś w stylu: w mój ostatni dzień to bym zaznał wszystkiego, czego nie zaznałem za życia. Ja żyje tak jak ten dzień miałby być moim dniem ostatnim, staram się próbować wszystkiego i nie dawać po hamulcach. Oczywiście wiem gdzie jest linia, której przekroczyć nie mogę, no, ale ludzie \"się żyję\" :wink: .                    
"Non omnis moriar"

Reset-Forever - kultowy zin

Offline Geborn

  • +
  • Wiadomości: 191
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #16 dnia: 2003-05-19 (Pon), 06:38 »
Każdy dzień dobrze jest przeżywać tak, jakby był tym ostatnim. Granicą jest tu oczywiście prawo i moralność, jednak już w Piśmie Św. Jezus przemawia do wiernych:
\"... nie znacie dnia ani godziny...\" i gdzie indziej: \"... obyś był zimny albo gorący...\". Warto jest więc żyć pełnią życia...

Ja, mając świadomość swego bliskiego odejścia chciałbym pożegnać się ze wszystkimi przyjaciółmi i członkami rodziny i chciałbym wiedzieć, że dobrze przeżyłem swój czas...                    
Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy... Ps 20, 9

Offline Tomi Li Drzons

  • +
  • Wiadomości: 432
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #17 dnia: 2003-05-19 (Pon), 12:16 »
Często bywa tak, że gdy dowiadujesz się, że został ci ostatni dzień... to nagle zauważasz, drzewa,  niebo, rzeczkę. I wszystko to wydaje ci się jakieś takie 100 razy piękniejsze niż zwykle. Nagle uświadamiasz sobie, że patrzysz na to ostatni raz... i że będzie ci tego wszystkiego bardzo brakowało (pomimo, że w sumie to powinieneś wszystko olać, bo przecież jutro już cię nie będzie).
Jest różnica, czy masz przed sobą 40 lat, czy 1 dzień. Jeśli masz 40 lat to myślisz sobie, że na wszystko masz jeszcze czas... wszystkie twoje plany zdążysz jeszcze wykonać bez pośpiechu... Ale jeśli został ci 1 dzień to uświadamiasz sobie, że niestety już nie zdążysz.

Podzielę się z wami pewnym cytatem z filmu \"13 wojownik\"... myślę, że doskonale tu pasuje:

\"Litościwy Ojcze
Snułem różne plany
Tego nie przewidziałem
Ale w tej chwili błagam Cię tylko
Bym przeżył najbliższe chwile godnie
Za wszystkie myśli, które nie zostały pomyślane
Za wszystkie słowa, które  nie zostały powiedziane
Za wszystkie czyny, które nie zostały wypełnione
Błagam Cię Ojcze
Wybacz mi.\"
                   
Bytka abo ne bytka to je zapytka

\"Vaya con dios\"

Offline Po3T

  • +
  • Wiadomości: 369
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #18 dnia: 2003-05-19 (Pon), 16:20 »
Też na początku pomyślałem, że bym sobie poużywał, ale jednak chciałbym umrzeć w trzeźwym stanie i w otoczeniu bliskich. Gdybym miał wrogów, to chciałbym się ze wszystkimi pojednać. Każdemu kogo znam chciałbym też powiedzieć przed śmiercią coś miłego, podziekować za spędzone chwile i pożegnać się. Pomodliłbym się jeszcze i czekał na śmierć - chociaż nie wiem czy ze stoickim spokojem.                    
Styl życia pcheł i tasiemców to najwyższa forma socjalizacji..

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #19 dnia: 2003-05-19 (Pon), 16:46 »
ja wychodzę z założenia, że i tak nie zdążyłbym wszystkiego zrobić, co bym chciał; więc wyszedłbym sobie do jakiegoś lasu, nad jeziorem, zapuścił sobie Bathorego i chciałbym zdechnąć dokładnie w momencie, kiedy ostatnie promienie słońca rozświetlające horyzont ułożą się w długą smugę na powierzchni wody

\" [...] Northern wind take my song up high
To the Hall of glory in the sky
So its gates shall greet me open wide
When my time has come to die\"                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #20 dnia: 2003-05-19 (Pon), 17:23 »
Dalej bym wolał żeby mnie szlag z zaskoczenia trafił. Bo jakbym miał wiedzieć, że za na przykład godzinę umrę, to bym robił pod siebie ze strachu. A to by wyglądało raczej nieestetycznie.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline igrok

  • +
  • Wiadomości: 542
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #21 dnia: 2003-05-19 (Pon), 23:14 »
Swiete slowa Tomi  Li no i trafny cytat...
Ja swoj ostatni dzien przezyl bym dosc standardowo: wyplacil cala kase zz banku i spedzi bym go w... burdelu.. :] ;)                    
Hi I'm Igrok and I'm Jackass

Offline Boguslaw

  • +
  • Wiadomości: 86
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #22 dnia: 2003-05-20 (Wto), 07:52 »
Cytuj
Ja bym poszedł do spowiedzi a potem bym pograł w GTA:VC :D

W sumie to na odwrót.....  :)

Jeżeli chodzi o ten ostani dzień, to na pewno nie chciałbym wiedzieć jak umrę. Inaczej, z wyolbrzymioną manią prześladowczą na krtani, może dokonałbym tego, co w tej chwili wydaje mi się instnym final fantasy... ubiegłbym dzień....                    
Czy lubisz skubać mięso ? Czy wolisz na niebie ujrzeć człowieka, który przemówi do ciebie?



                                                   BUNYAN

Offline Geborn

  • +
  • Wiadomości: 191
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #23 dnia: 2003-05-20 (Wto), 13:47 »
Cytuj
Często bywa tak, że gdy dowiadujesz się, że został ci ostatni dzień... to nagle zauważasz, drzewa,  niebo, rzeczkę. I wszystko to wydaje ci się jakieś takie 100 razy piękniejsze niż zwykle. Nagle uświadamiasz sobie, że patrzysz na to ostatni raz... i że będzie ci tego wszystkiego bardzo brakowało (pomimo, że w sumie to powinieneś wszystko olać, bo przecież jutro już cię nie będzie).  
Jest różnica, czy masz przed sobą 40 lat, czy 1 dzień. Jeśli masz 40 lat to myślisz sobie, że na wszystko masz jeszcze czas... wszystkie twoje plany zdążysz jeszcze wykonać bez pośpiechu... Ale jeśli został ci 1 dzień to uświadamiasz sobie, że niestety już nie zdążysz.



Uznacie to być może za głupotę, ale niektórzy ludzie potrafią przeczuć, czy też przewidzieć moment, w którym odejdą. Mój wuj przeczuł go. Mieszkał na wsi, poszedł nad jezioro, pożegnał się z nim a także kolegami i rodziną, przyszedł do domu... kilka godzin później zabrało go pogotowie... nie wrócił już... miał dobry ostatni dzień...                    
Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy... Ps 20, 9

Offline igrok

  • +
  • Wiadomości: 542
Ten ostatni dzień...
« Odpowiedź #24 dnia: 2003-05-20 (Wto), 14:35 »
Ciekawa historyjka Geborn ale fakt niektorzy potrafia cos takiego przewidziec...                    
Hi I'm Igrok and I'm Jackass