Autor Wątek: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!  (Przeczytany 3678 razy)

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« dnia: 2009-05-13 (Śro), 15:43 »
No, laski, dostałem z jakiegoś nieokreślonego powodu slota na zamkniętej becie REWOLUCYJNEGO DARMOWEGO EMEMORPEGA, czyli WARRIOR EPIC. Jestem właśnie w trakcie ssania klienta. Zamierzam tu prezentować swoje wrażenia z tego, jak podejrzewam, kolejnego chujowego grindfestu dla nieżyciowych kloców (por. Sashh).

Stay tuned!

[EDIT]

PIERWSZE WRAŻENIA!

Skończy się ssać dopiero jutro.

Fffuck.
« Ostatnia zmiana: 2009-05-13 (Śro), 15:48 wysłana przez Xtense »
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #1 dnia: 2009-05-13 (Śro), 17:06 »

Offline Kore

  • +++
  • Wiadomości: 2 367
  • Zdegustowany.
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #2 dnia: 2009-05-13 (Śro), 18:24 »

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #3 dnia: 2009-05-13 (Śro), 19:11 »
WARRIOR

EPIC

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #4 dnia: 2009-05-13 (Śro), 20:00 »

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 457
  • Obey the Fist!
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #5 dnia: 2009-05-13 (Śro), 20:50 »
co to jest w rpg?
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #6 dnia: 2009-05-13 (Śro), 20:55 »
Western RPG
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #7 dnia: 2009-05-13 (Śro), 21:00 »
Czyli RPG o kowbojach?







^_______^

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #8 dnia: 2009-05-14 (Czw), 10:35 »
No dobra, mam trochę kątętu na pierwszy raport, mogę więc zacząć już poprawnie.

*khem*

MMORPG. Pomysł, sam w sobie, przecież zajebisty - wrzucić tonę zjebów na ten sam serwer i niech tam sobie robią przygody, jak jakaś gigantyczna sesja rpg w piwnicy u B. Tylko dlaczego, jak do tej pory, nikt nie zrobił dobrego tytułu w tej stylistyce? Wszystkie, w które grałem, cierpiały na wybitnie wkurwiającą przypadłość potrzeby grindowania 3945623489529346759237846597823465 lat żeby osiągnąć jakiś sensowny poziom TYLKO PO TO, żeby móc z kolegami robić jakieś najazdy na lochy czy co tam jeszcze. Ba, pół biedy jak te lochy są obecne, w niektórych koreańskich (sigh) ich nawet nie ma.

Nie ma co ukrywać, mam doświadczenie w ściąganiu pięciu giga tylko po to, żeby odpalić ściągniętą zawartość, stwierdzić "ależ chujowe" i skasować. Gdy dostałem maila z zaproszeniem mnie do zamkniętej bety Warrior Epic, byłem naturalnie zajebiście podejrzliwy, bo NIE ZAPISYWAŁEM SIĘ NA ŻADNĄ BETĘ. No ale po sprawdzeniu, że to nie jest tylko jakiś bardzo interesujący malware, stwierdziłem wtf, mogę spróbować. Dlatego właśnie postanowiłem zobaczyć, co takiego robi się po kryjomu w Warrior Epic, obecnie w zamkniętej fazie betatestów. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że to będzie tylko albo kolejny chujowy grindfest, albo - gorzej - Player vs. Player oriented gra, czyli niezniszczalny griefing engine dla kloców z chanów. W najgorszym razie sam będę wkurwiał ludzi i mnie z tej bety wyjebią... No ale czas zerwać z siebie okowy cynizmu i chwilowo zawiesić moje wątpliwości, bo oto... kończy się ssać beta Warrior Epic!



A przynajmniej, skończył się ssać cały endżin, bo teraz przez kolejne 5 dni będzie się ssać kontent. God fucking damn it... No ale chuj, logujemy się ingame!

Moim oczom ukazała się całkiem fajna plansza tytułowa z jakimiś tam budynkami W CZY DE! którą prezentuję poniżej:



Potem niestety zaczęło się typowe pierdolenie z intra, które streszczało, prawda, 'tło fabularne'. Ja wam mówię, światy fantasy w grach są jak jakieś jebane multiwersum Marvela, w którym jest już 3467895834567 wersji TEGO SAMEGO. Kiedyś one wszystkie się zderzą ze sobą i powstanie krytyczna masa, która raz na zawsze wyjebie ten genre fabularny wpizdu. Ale chwilowo, musicie razem ze mną wytrwać MONOLOG MÓWIONY GŁOSEM BABKI ZMARTWIONEJ LOSAMI ŚWIATA FANTASY #673:

Cytuj
Once, a great Empire spanned our continent, keeping peace throughout our many Kingdoms. But after centuries of prosperity, greed and corruption took hold. Allies became enemies, and war erupted across the Empire. Darkness fell. For one hundred years our Kingdoms warred ruthlessly. The great civilizations are no more. Now the world is left unmade. The Relics of the old Empire have been lost. The lands are wild, overrun by beasts and warlords of broken nations. But there is hope. Amid the turmoil, a secret kingdom named Providence was born. Her mission, to restore order when the time was right. That time is now. By edict of Providence's Governing Council, you have been elevated to Hall Master and duty bound to her crusade. Gather your Warriors. Bring Prestige to your Hall through daring missions to restore peace to the lands. Duty binds each Warrior to your Hall, both in life and in death. Summon the Spirits of your fallen Warriors to unleash their vengeance on our foes. Defeat the forces of chaos, and return the Lost Relics to Providence. Your quest begins now. A lone warrior is making the long and dangerous journey to Providence. Guide him to safety... And greater glory...

TL;DR: Była sobie utopia, która poszła wpizdu, teraz wszyscy się nakurwiają, ale ty stoisz z tymi dobrymi i masz całą resztę zajebać. Arright...

TIP: When a monster is selected, press SPACE to go and attack it!

Ok, sytuacja wygląda tak: jestem jakimś zjeben-wojownikiem (nie tworzy się postaci tutaj najwyraźniej!) i mam się przedrzeć przez las do tego całego Providence, bo mój przewoźnik jest cipa i się BOI ZŁODZIEJUF! No ok, pretekst dobry jak każdy inny... Tylko...



Ten kolo z prawej to mój char. Czemu on wygląda, jakby miał obrzezanego chuja zamiast głowy? Dlaczego nie dostałem w ogóle wyboru stworzenia jego wyglądu? Zzz. Dobra, no to jedziemy dalej.

Pierwsze co zauważyłem gdy przejąłem kontrolę nad swoim chujogłowym było... że poruszasz się i walczysz prawie tak samo jak w Diablo. Lewy klik to, co dziwne, zmiana kąta kamery (!), a prawy = akcja. Co oznacza, że ppm już niedługo w moim obecnym kontrolerze zdechnie (no chyba że gra zdąży mnie zirytować, narazie jeszcze się trzymam). Anyway, wychodząc z tego zadupia co tam stałem zauważyłem, że mój bohater ma nieprzyjemną tendencję do, po pierwsze, gadania do siebie, a po drugie, rzucania tak oczywistych tekstów, że writerzy fanficów po prostu wymiękają. Dla przykładu, mijałem jakiś tam tumbstołn, ewidentnie omszały i nieco nadkruszony, a mój kloc stwierdził:

THIS GRAVE LOOKS ANCIENT.

Nie, kurwa, serio? Nie zauważyłbym, naprawdę!

Nieco dalej spotkałem się ze swoją pierwszą w życiu urną. Pamiętacie beczki z Diablo? Same concept, tylko te tutaj nie tylko nie wybuchają ani nie spawnują szkieletów czasem, ale... dają ci trochę złota i EXP. Zawsze. Do i smell grinding? O tu macie pierwszy enkaunter z Generic Urną:



Ci, którzy jeszcze mają jakieś nadzieje, że ci wszyscy zbrodniarze o których mówił przewoźnik to tylko takie tam z dupy wytłumaczenie się zawiodą, bo oczywiście jak tylko postawiłem pierwsze kroki w tym świecie, od razu dokonałem bohaterskiego czynu! No ale, nie uprzedzajmy faktów. Najpierw, ukryty za warstwą liści, znalazłem kesz z jakimiś bogactwami, w którym leżał INJURED PROVIDIAN SOLDIER. Dostałem szybkie zlecenie marki Slain Townsmana z Diablo 1ki, tj. "Find this butcher and slay him... so that my soul can finally rest". A kogo miałem zajebać? No jasne, wspomnianego na samym początku Drake'a.

W trakcie dochodzenia do owego złoczyńcy (który był kurwa ZA ROGIEM KORYTARZA WYCHODZĄCEGO. Srsly, nawet dziesięciu metrów nie zrobiłem żeby do niego dojść) miałem swoje pierwsze walki z użyciem Specjalnych Zdolności, AKA "Talentuf z WoWa". Czyli, generalnie... mogłem komuś dać mocny wpierdol raz na jakieś 20 sekund... albo dać komuś raz na 40 sekund mocny wpierdol, który go ogłusza. Whoopee. No, znalazłszy gada, zacząłem go napierać. Nie minęło nawet 10 sekund, a tu... DUNDUNDUNDUUUUN DUUUN DUUUN DUN DUDUUUUUUN!



Już Conan miał lepsze dialogi, ech.

Robię teraz FFWD, bo całą resztę tej mapy tylko biłem urny i tam czasem jakiegoś baddiesa co się nawinął. Doszedłem do drugiej karawany, koło której stał zjeb, który mnie powiadomił, że jestem niedaleko miasta. Rozmawiając z nim, nie tylko dostałem okienko dialogowe, ale też... nie dostałem żadnego alternatywnego dialogu! Mogłem tylko zatwierdzić! Okazuje się, że przez sam akt rozmowy z nim, zatrudniłem go jako jednego ze swoich wojowników NPC. Mmkay... Ponieważ, zgodnie z tekstem intra, na kazdej mapie mam znaleźć jakiś artefakt, owy leżał conveniently placed tuż obok. Podniosłem go i mogłem nareszcie wyjść z tego lasu.



Yaay, animowane paski przyrastającego experience, zupełnie jak w jRPG! ^_^

Mój srogi barbażyńca jest już na drugim poziomie, a jako artefakt znalazł straszliwe kastety z kolcami >:( . Jednak jak tylko skończył się ekran z podsumowaniem (pffff) misji, od razu dostałem kolejne zadanie! Niedobrze. Bardzo niedobrze. Moja prognoza? Kiedyś te zadania się po prostu skończą i, zupełnie jak w wowie, będę miał high-level postać, z którą nic nie ma do roboty, oprócz grindowania w celu dostania marginalnie lepszego sprzętu. Fail.

Kolejna rzecz, która mnie conajmniej dziwi, to fakt, że jeszcze nie widziałem nigdzie, gdzie jest to całe MMO. Chwilowo to tam... pobiegałem sobie po jednym poziomie, na którym były same NPC. Inna rzecz to fakt, że niewiele jest tam RPG. Mi to wygląda na zwykłego hakenslesza... Brakuje jeszcze tylko paska żeby z niego gulgać napoje w trakcie walki.

Na zakończenie dzisiejszego raportu, nareszcie możemy się dowiedzieć czegoś o naszym nakurwiaczu:



 :rockon:
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #9 dnia: 2009-05-14 (Czw), 10:54 »
WOJOWNIKU ZABIIIIIJ!

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #10 dnia: 2009-05-14 (Czw), 12:30 »
Oj X piszesz jak jak trzy lata tamu

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 457
  • Obey the Fist!
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #11 dnia: 2009-05-14 (Czw), 13:08 »
hm może to się tam... losuje? to by była nowość
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #12 dnia: 2009-05-14 (Czw), 13:30 »
Dobry raport przyznam, pewien powiew nowości, czytając czuję się jakbym oglądał jakiś egzotyczny program lub coś w stylu 'Z KAMERĄ WŚRÓD ZWIERZĄT'.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 457
  • Obey the Fist!
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #13 dnia: 2009-05-14 (Czw), 13:41 »
"z dynamitem wśród koreańców", I'd prefer that
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #14 dnia: 2009-05-14 (Czw), 17:51 »
WE KILL ASIANS WITH SARS!

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #15 dnia: 2009-06-08 (Pon), 02:14 »
...i co było dalej?

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Odp: Warrior Epic - IT'S A MUMORPUGER!
« Odpowiedź #16 dnia: 2009-06-08 (Pon), 14:05 »
A dalej X zrezygnował, bo go zdążyła ta gra sfrustrować po dwóch tygodniach prób. Zbieram powoli materiał detalizujący wszystko, co w tym projekcie było chujowe, a jak można się domyśleć, jest tego A LOT.
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda