Autor Wątek: Wiara a rzeczywistość  (Przeczytany 9475 razy)

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #60 dnia: 2005-01-20 (Czw), 13:51 »
ostatnio byłu u mnie dwie jehowianki i wziąłem sobie dwie gazetki
strażnica
obudź się

to drógie nawet ciekawe, bo nie na temat :P to był numer poświęcony zarazkom
a jakby ktoś chciał się pośmiać to polecam strażnicę, są w niej swietne wywody dlaczego bóg zrobił tak a nie inaczej, po prostu popis elokwencji przedszkolaka
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Player man

  • +
  • Wiadomości: 120
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #61 dnia: 2005-01-24 (Pon), 19:44 »
A ja polecam spotkanie świadków w niedziele takie pierdoły walą że sie płakać chce... później jeszcze interpertują strażnice kartke po kartce  :phpbb_icon_biggrin: Zachwycają sie np. tym jak ryba w ciągu roku śledzona przez satelite przepłyneła ileś kilometrów mówią że to dzięki jehowie bogu jak dla mnie to to do strefy 11 by sie nadawało.

Trawy dają nam tlen ktoś to musiał wymyślić - jehowa bóg :phpbb_icon_biggrin:
Kanarki spiewajac cały dzień - śpiewają dla jehowy boga :phpbb_icon_biggrin:

Byłem na takim jednym spotkaniu i to mi wystarczyło żeby poznać jaci ci ludzie są śmieszni i zakłamani oni normalnie w jakimś Matrixie żyją :phpbb_icon_biggrin:
Koniec z forami.

Offline Steffek

  • +++
  • Wiadomości: 2 158
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #62 dnia: 2005-01-24 (Pon), 19:55 »
Myśle, że nie należy śmiać się z ich świata. Każdy żyje jakby w swoim mikro świecie. A może to "nasz" świat jest tak naprawdę śmieszny?

Wiem, że to wygląda jak jakieś pierdoły, ale to prawda :D

Offline Player man

  • +
  • Wiadomości: 120
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #63 dnia: 2005-01-24 (Pon), 20:02 »
Ale ci ludzie są dziwni ty byś musiał sie dla nich cofnąc w inną epoke, bo ta jest pełna szatana całodobowego, który ludzi kusi do złego wszystkim.
Koniec z forami.

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #64 dnia: 2005-01-24 (Pon), 23:18 »
szatan całodobowy - dobra nazwa dla sklepu z tanimi winiakami :P
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Player man

  • +
  • Wiadomości: 120
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #65 dnia: 2005-01-25 (Wto), 02:33 »
No mówią, że Szatan działą 24 na dobe, no to całodobowy
Koniec z forami.

Offline T O R C H I O

  • ++
  • Wiadomości: 1 509
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #66 dnia: 2005-01-25 (Wto), 08:37 »
Steffek nawet tak nie mow :P nasz swiat forumowy nie ejst smieszny :P buhahahhaa no chociaz moze dla niektroychludzi z zewnatrz :D

a szatan calodobowy  ... dobry zlepek slow :D
« Ostatnia zmiana: 2005-01-25 (Wto), 08:40 wysłana przez T O R C H I O »
jeszcze niedawno świat mógł być ocalony, dziś jest inaczej ...

Offline Player man

  • +
  • Wiadomości: 120
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #67 dnia: 2005-01-31 (Pon), 11:53 »
A więc przejdźmy do rzeczy byłem wczoraj na spotkaniu świadków jehowy, udałem sie tam ponieważ lubie żyć na krawędzi :phpbb_icon_biggrin: To co tam zobaczyłem i usłyszałem przeraziło mnie. Jak w cywilizowanym świecie może istnieć coś takiego!? Mówią na to religia lecz to sekta! Chora sekta! Jeżeli mieliście kiedyś wykład o sektach i poznacie ich to będziecie widzieć że cały opis sekty idealnie pasuje do jehowów lecz, gdy sie to im powie to, jak odpowiadają? Oczywiście: "My jesteśmy zalegalizowaną wiarą"

A teraz poopowiadam troche o tym co sie działo na tym spotkaniu...
Na wczorajsze spotkanie przybył jakiś brat ciul by zrobić wykład nie pamiętam niestety jego nazwy, przybył on z jakiejś wiochy... Zaczął on swój wykład, który raczej wolałbym nazwać sektowym praniem mózgu i przez tą godzine tak straszył ludzi wojnami chorobami itp rzeczami, że trudno normalnemu człowiekowi byłoby nie ogłupieć (ja naszczęście jeszcze sie trzymam) Kity pociskał i by mógł to robić bez końca mówił jaki to jehowa jest wielki później były sektowe zapewnienia bezpieczeństwa w wspólnocie świadków jehowy :phpbb_icon_biggrin: Mówił o tym jak to rządy prze różnych krajów chciały ich zniszczyć komuniści nazi rządy obecne itp. Ale jehowy mają MOC! :phpbb_icon_biggrin: i są niezniszczalna Bo jehowa bóg ma swoją sekte w opiece tak bla bla bla aż minęła godzina i jehowy zaczęły czytać strażnice i ją interpretować mówili jaką to im jehowa daje siłe do przezwyciężania trudności, że niektórzy nie umieją sie pozbyć nałogów a z pomocą jehowy boga sie im uda ("Brat jakiś tam nie umi przezwyciężyć nałogu oglądania pornografii") te duperele trwały pół godziny... później na mównice powrócił brat ciul, który zaczął głosić propagande o świadkach jehowy (siły) mówił o tym jak do pewnej baby czesto przychodziły te "świadki" i z nią rozmawiały na rózne tematy a jej mąż zwykle nie był na tym raz go zaprosili on sie zgodził i zaczeli mu pierdzielić o tym, że jak przyjdzie królestwo jehowy z jezusem na czele (Nowy dyktator?) to wszystkie inne rządy znikną i będzie niewiadomo jak super. Tym oto sposobem przekabacili człowieka a nasz kochany brat miał co gadać na propagandzie oczywiście te małżeństwo sprzedało swój dom i kupiło sobie jakąś komurke by poświęcić sie jehowie bogu...

Mógłbym jeszcze wiele rzeczy wymieniać które sie tam działy ale myśle że to jest i tak wystarczająco, bo wielu może już tego nie przeczytać. I w tym momencie nachodzi pytanie: W jaki sposób oni jeszcze istnieją i nikt z nimi nie zrobił porządku? To jest gorzej jak chore! Tutaj trzeba spowrotem Hitlera który wsadził by ich do dachau czy też auschwitz! że też podczas wojny udało mu sie pozbyć ich zaledwie milion i to z cyganami...

Jeszcze raz przestrzegam strzeżcie sie ich, bo jak raz was zaczną nachodzić to was w końcu wkręcą do swojej sekty i poczynią odpowiednie starania by to zrobić. Do mojej matki przychodzą co tydzień i pokazują jej tą ich "prawde"
« Ostatnia zmiana: 2005-01-31 (Pon), 11:55 wysłana przez Player man »
Koniec z forami.

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #68 dnia: 2005-01-31 (Pon), 18:32 »
Nikt nie karze wam ich co tydzien wpuszczac do mieszkania i wysluchiwac to raz. A dwa, ze jesli sam nie chcialbys sie z powodu swoich przekonan znalezc w Dachau to moze lepiej nie wysylaj tam tez nikogo innego.

Sekta? Piora mozgi? Tu akurat nalezaloby sie zgodzic, ale robia to takze i te bardziej przyjete religie i chocby telewizja i inne massmedia, wiec najlepszym wyjsciem jest skupic sie na tym, zeby samemu za siebie myslec, a nie zdawac sie na innych by to za nas robili.

[Dosc tendencyjny ten post, trudno...]

Offline kYuba

  • +
  • Wiadomości: 967
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #69 dnia: 2005-01-31 (Pon), 20:58 »
no, no z tym auschwitz to chyba lekkie przegięcie player_man...

a co do Jehowych to przypomniały mi się dwie, takie akcje:

kiedyś (nie wiem jakim cudem) udało im sie trafic do mieszkania mojego kumpla. Chłopak miał wtedy jakies 14 lat, wiec im otworzyl i zaczal sluchac co tam mu opowiadają. Gada z nimi, gada, aż tu nagle zza progu wyskoczył jego starszy brat z kanapką z kaszanką! Jak nasi drodzy 'sekciarze' go zobaczyli to nagle wstąpił w nich taki strach, że uciekli z pod jego domu z prędkością światła :D


Akcja #2:
Poprawiny urodzin ojca. Stary wraz z trzema kumplami i kimś tam jeszcze pije sobie wódke, wszyscy sie dobrze bawią, nagle ktoś dzwoni do drzwi. Jeden z kumpli mojego ojca wstaje i postanawia zobaczyc kto tam sie dobija, oczywiscie za drzwiami stoją Jehowi (2 sztuki :P ). Wyskakują z tą swoją wiarą, zaczynają coś gadac, a kumpel ojca do nich: "dobrze, dobrze panowie, to wejdzcie może do środka, napijcie się z nami, a potem porozmawiamy o wierze". A oni na to: "nie, nie, my nie możemy", no to gośc sie wkuriwł i do nich: "Co?!? Gardzicie naszą wódką!? Wynocha mi stąd! już!!!". Podobnie jak w przypadku pierwszym, kolesie wynieśli się momentalnie :D

I więcej już ich u nas nie było...


Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #70 dnia: 2005-02-02 (Śro), 13:50 »
mam pomysł
może założyć jakąś sektę, znaleść jakieś matolów, wmówić im że tylko oddając pieniądze przywódcom sekty uchronią się od gniewu bożego?
przecierz to musi przynosić całkiem ładne zyski
100 matołów pracuje na jednego przedsiębiorczego w pocie czoła, żeby im tylko niebo na głowe nie spadło :D
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Kokos

  • Jesteśmy Debilem
  • ++
  • Wiadomości: 1 067
  • Positive!
Odp: Wiara a rzeczywistość
« Odpowiedź #71 dnia: 2009-03-01 (Nie), 19:38 »