Autor Wątek: Samobójstwo...  (Przeczytany 21433 razy)

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Samobójstwo...
« dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:32 »
Czy mysleliście kiedykolwiek o samobójstwie? Ja sam myślałem i to nie raz... Naszczęście nigdy nie zrobiłem kroku naprzód... Choc znam osoby ktore to zrobiły i im nie wyszło... Czy chcieli byście umrzeć w jakiś specyficzny sposób? Ja tak... Wyobraźcie sobie pole... Na samym srodku tego pola drzewo... Drzewo bez liści i z rozłozystymi gałeziami... I na takim drzewie chciałbym zawisnąć...                    
I chuj.

Offline Steffek

  • +++
  • Wiadomości: 2 158
Samobójstwo...
« Odpowiedź #1 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:35 »
Ja tam bym nie chcial umrzec. Zycia bal bym sie sobie odebrac. A tak wogle to by bylo wielkie marnotractwo. Tyle chwil zmarnowac... Ktos powie, samobojstwo jest dobre bo mozna wlasnie ominac te zle chwile, ale ja wole powoli czekac az zle minie...                    

Offline TomisH

  • +++
  • Wiadomości: 2 030
Samobójstwo...
« Odpowiedź #2 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:35 »
:shock2: Ktoś tu ma poważne \'mental problems\'...

Ale... Moja koleżanka [taaaka szprycha] kiedyś mi powiedziała, że ma za sobą proobę samoboojczą. Zdębiałem.

Co pociąga loodzi do takich zachowań? :huh:                    
-(\(\ ========================= /)/)-
-(._. ) -=-.....The Atomish Bomb......-=- ( ._.)-
(')(')_) ====================== (_(')(')
http://Gamikaze.pl

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Samobójstwo...
« Odpowiedź #3 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:40 »
Owszem mam problemy... Jak zresztą każdy. I bynajmniej nie uważam że chęć smierci jest jakimś zwyrodnieniem. Jest raczej oznaka zmęczenia. Często mam poprostu wszystkiego dość. A śmierc to ucieczka... TomisH co bys zrobił gdyby kochana ci osoba odeszła nagle? Były mojej obecnej zginał gdy ratował czyjeś życie. Był ratownikiem górskim. Co byśzrobił na jej miejscu? Chciał byś dalej żyć? Niestety ja wiem że ja bym nieprzeżył...                    
I chuj.

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Samobójstwo...
« Odpowiedź #4 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:45 »
Ja niestety takie myśli miewam dość często. Moje dotychczasowe życie jest do d... pupy. Nic mi nie wychodzi, mimo iż usilnie usiłuję zrobić coś fajnego-dobrego. Takie pojedyńcze pochwały to jak balsam na ranę. Nie mówię, że już całe życie do d... pupy. Co ja jestem teraz wart? Wkońcu dopiero po studiach się jakieś życie zaczyna. Ale jak tak dalej pójdzie to czuję, że nie doczekam.                    
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline kacper1916

  • +
  • Wiadomości: 826
Samobójstwo...
« Odpowiedź #5 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:46 »
Ja w życiu nie miałem takich myśli. Jak jestem wqrzony to mam ochotę kogoś zajebać (ale tego nie robię :D ) i włączam sobie głośno jakąś ostrą muzę i przechodzi...                    
"Bite my lip and close my eyes
Take me away to paradise
I'm so damn bored
I'm going blind
And I smell like shit"

Offline Steffek

  • +++
  • Wiadomości: 2 158
Samobójstwo...
« Odpowiedź #6 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:49 »
Cytuj
Owszem mam problemy... Jak zresztą każdy. I bynajmniej nie uważam że chęć smierci jest jakimś zwyrodnieniem. Jest raczej oznaka zmęczenia. Często mam poprostu wszystkiego dość. A śmierc to ucieczka... TomisH co bys zrobił gdyby kochana ci osoba odeszła nagle? Były mojej obecnej zginał gdy ratował czyjeś życie. Był ratownikiem górskim. Co byśzrobił na jej miejscu? Chciał byś dalej żyć? Niestety ja wiem że ja bym nieprzeżył...


Ja mam nature taka, ze korzystam z zycia. Mam powazne problemy, ale zyje z nimi i z nadzieja, ze bedzie lepiej. Zawsze trzeba miec nadzieje, ze bedzie lepiej.                    

Offline SAVER

  • ++
  • Wiadomości: 1 135
Samobójstwo...
« Odpowiedź #7 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:52 »
Idź do cholery Diabellus ;) Co za temat... :)
I w ogóle co za pomysł. Nigdy o czymś takim nie myślałem, nawet mi do głowy nie przyszło :D                    
Członek Bractwa Czarnego Kruka

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Samobójstwo...
« Odpowiedź #8 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:53 »
Stefek. Młody jestes i tyle :D:D. Wierz mi że problemów będziesz miał coraz więcej. Nadzieja nie zawsze starcza... Zreszta ci co wierzą w nadzieje najszybciej umierają :D:D.                    
I chuj.

Offline kacper1916

  • +
  • Wiadomości: 826
Samobójstwo...
« Odpowiedź #9 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:53 »
Qrde a kto nie ma kłopotów? Każdy ma, to nie powód, żeby odbierać sobie życie. A jak tam potem nic nie ma, to co? Gówno, koniec. Większość swoich błędów można naprawić. Takiego już się nie da.                    
"Bite my lip and close my eyes
Take me away to paradise
I'm so damn bored
I'm going blind
And I smell like shit"

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Samobójstwo...
« Odpowiedź #10 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:57 »
Są kłopoty które czasami nas przerastają... A śmierć i tak nas czeka. Jeśli nie ma już nadzieji to po co czekać i się meczyć?                    
I chuj.

Offline TomisH

  • +++
  • Wiadomości: 2 030
Samobójstwo...
« Odpowiedź #11 dnia: 2003-05-14 (Śro), 13:59 »
Kłopoty mają wszyscy. Ja po prostu wyznaję odmienną ideologię życia może? Wielu moich najbliższych \'odeszło\' a ja na pogrzebie nie uroniłem ani łzy. Każdy kiedyś odejdzie, tego się nie da uniknąć. Można się z tym pogodzić - im wcześniej, tym lepiej - taka jest kolej rzeczy. A prooba odebrania sobie życia jest najczęściej oznaką słabości, tchoorzostwa i [nawet] proobą zwroocenia na siebie uwagi!

I jeśli kogoś tym stwierdzeniem oburzę, to dobrze :twisted:

Przemyślcie to...                    
-(\(\ ========================= /)/)-
-(._. ) -=-.....The Atomish Bomb......-=- ( ._.)-
(')(')_) ====================== (_(')(')
http://Gamikaze.pl

Offline Steffek

  • +++
  • Wiadomości: 2 158
Samobójstwo...
« Odpowiedź #12 dnia: 2003-05-14 (Śro), 14:05 »
Cytuj
Stefek. Młody jestes i tyle :D:D. Wierz mi że problemów będziesz miał coraz więcej. Nadzieja nie zawsze starcza... Zreszta ci co wierzą w nadzieje najszybciej umierają :D:D.


Chlopie wiez mi, ze nawet w moim wieku mozna miec powazne problemy :( Mam nadzieje, ze do naturalnehgo konca zycia bedzie starczylo mi tej nadzieji :) CI ktorym niestarcza sa poprostu slabi psychicznie.                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Samobójstwo...
« Odpowiedź #13 dnia: 2003-05-14 (Śro), 14:11 »
TmoisH zgodze sie że samobujstwo to akt tchórzostwa. Ale co mi z odwagi jeśli nic nie nadejdzie? Każdy kolejny dzień bedzie udręka... I wierz mi są większe akty tchorzostwa...

Pruba zwrócenia uwagi... To ma chyba miejsce tylko u psycholi. Ktos kto decyduje sie na śmierć napewno nie ma celu w zwracaniu na siebie uwagi... Swoja droga gdybym już nie miał nikogo na tym świecie mogł bym odejsc w spokoju...

Nie uroniłs łzy... Widzisz. Ja płacze na każdym pogrzebie osoby mi bliskiej. Coprawda nie wiem co to ma do rzeczy ale to nic :wink: . Z śmiercia nie da się pogodzić. Albo jesteś jakis zwichrowany.[/quote]                    
I chuj.

Offline Tomi Li Drzons

  • +
  • Wiadomości: 432
Samobójstwo...
« Odpowiedź #14 dnia: 2003-05-14 (Śro), 14:12 »
Dla rozluźnienia atmosfery... mały cytat z kodeksu samurajskiego:

\"Powiedzenie Shioda Kichinosuke: \"Jeżeli istnieje możliwość wyboru między życiem, a śmiercią, to jak długo nie pozostaje za nami coś, co rzutuje negatywnie na naszą reputację, lepiej jest żyć.\" - jest paradoksem. Powiedział on również: \"Jeżeli istnieje możliwość wyboru między pójściem, a nie pójściem; lepiej jest nie iść.\" Można by z tego wnioskować, że jeśli istnieje wybór między jedzeniem a nie jedzeniem, lepiej jest nie jeść. To absurd. Jeżeli dla samuraja istnieje wybór pomiędzy umieraniem a nie umieraniem, lepiej jest umrzeć.\"


Należy oczywiście pamiętać, że:
\"Droga samuraja odnajdywana jest w śmierci. \"                    
Bytka abo ne bytka to je zapytka

\"Vaya con dios\"

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #15 dnia: 2003-05-14 (Śro), 15:04 »
Cóż... miałem taki okres w życiu (jakieś 2 lata), że co miesiąc praktycznie myślałem o samobójstwie, planowałem, kombinowałem, miałem już nawet upatrzone miejsce (pod mostem) i sposób (środki nasenne), ale przyznam się szczerze - kiedy już zajrzałem śmierci w oczy, po prostu strach mnie obleciał. I to jest tchóżostwo - żyć tylko z powodu strachu przed śmiercią. Teraz takie myśli zdarzają mi się rzadko i staram się je odganiać - doszedłem do wniosku, że skoro żyję, to mam coś do zrobienia na świecie. Nie mam pojęcia co, ale wiem, że prędzej, czy później i tak umrę, więc po co się spieszyć?                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Loki

  • +
  • Wiadomości: 329
Samobójstwo...
« Odpowiedź #16 dnia: 2003-05-14 (Śro), 15:50 »
Cytuj
Ja sam myślałem i to nie raz... Naszczęście nigdy nie zrobiłem kroku naprzód... Choc znam osoby ktore to zrobiły i im nie wyszło...


mojemu kumplowi niedawno wyszlo :(

Osobiscie nie mialem zamiaru nigdy popelnic samobojstwa. Nie mialem, az tak duzych problemow zeby o czyms takim myslec. Zastanawialem sie jednak jak inni zareagowaliby na taki czyn z mojej strony i w jaki sposob mozna popelnic samobojstwo. No ale pewne jest to, ze nigdy tego nie chcialem zrobic, nie chce i nie bede chcial...

no i dodam jeszcze, ze jak mnie cos wkurzy to moje zachowanie jest podobne do kacpra                    
"Faster we run, and we die young.."

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Samobójstwo...
« Odpowiedź #17 dnia: 2003-05-14 (Śro), 16:03 »
lol. Prędzej bym pomyślał pozytywnie o Fredzie Durstcie, niż o zabiciu się. Ludzi z myślami samobójczymi nie chce mi się nawet żałować.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #18 dnia: 2003-05-14 (Śro), 16:21 »
Żałowanie jeszcze nikomu nie pomogło :wink: . A zresztą ty Durbik grasz na Easy, więc siedź cicho :P                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Samobójstwo...
« Odpowiedź #19 dnia: 2003-05-14 (Śro), 16:30 »
Prawda jest taka, że o samobójstwie nie myśli się z przyczyn poważnych, tylko takich, które poważnymi się zdają. Mój kolega ostatnio próbował się zabić, bo go koleżanka nie chciała. Śmieję się z tego kolesia cały czas i nie mogę przestać. Niech mi ktoś poda jedną przyczynę na tyle poważną, że aż skłania go do odebrania sobie życia. Przecież, do cholery, zawsze mogło być gorzej. Mogłeś się jeden z drugim urodzić w Iranie, albo bez nóg. To, że w ogóle możesz się zastanawiać nad odebraniem sobie życia, to już osiągnięcie, za które powinieneś być wdzięczny...                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Po3T

  • +
  • Wiadomości: 369
Samobójstwo...
« Odpowiedź #20 dnia: 2003-05-14 (Śro), 17:27 »
Właśnie Durbik, właśnie! Pomyślcie sobie o takich NAPRAWDĘ skrzywdzonych ludziach: mają napewno dużo większe problemy, a umierać nie chcą - należy się więc wstydzić takich myśli. Ja, owszem miałem parę razy takie klimaty, ale mnie pomogła moja wiara (tam jest zawsze nadzieja) :roll:                    
Styl życia pcheł i tasiemców to najwyższa forma socjalizacji..

Offline Mati

  • +
  • Wiadomości: 259
Samobójstwo...
« Odpowiedź #21 dnia: 2003-05-14 (Śro), 18:03 »
ja tez czesto mysle o somobojstwie ale sie nawet do tego nie zabieram, bo nie chcialbym przegapic tego co sie ze swiatem stanie po mojej smierci :D

post -] gadasz jak przyslowiowi \'przyjaciele hioba\'                    
Yestem który yestem.
Konsolowca wal z gumowca! ;)
gg: 3675256

Offline rednar

  • +
  • Wiadomości: 448
Samobójstwo...
« Odpowiedź #22 dnia: 2003-05-14 (Śro), 18:08 »
Krycha, :P powiem jedno---] Diabellus powalilo cie z takim tematem? -.- do bani i tyle! zycie jest jedno a zabic sie mozesz zawsze :D                    
tu kiedys bedzie moja elo jol w pompke sygnatura

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #23 dnia: 2003-05-14 (Śro), 18:18 »
Durbik =] po prostu nie byłeś nigdy w takim stanie i dziękuj Bogu za to. To, że może być gorzej to wcale nie znaczy, że nie jest źle. Nikt nie próbuje się zabić TYLKO dlatego, że go dziewczyna nie chce. Na to się zawsze składa depresja, alienacja, poczucie bezsensowności życia itp.

Ja gdzieś wyczytałem o tzw. \"cebuli szczęścia\" i generalnie bardzo mi się ta teoria podoba. Ludzkie szczęście jest taką trójwarstwową cebulą. Warstwa zewnętrzna to chwilowe zadowolenie/niezadowolenie. Warstwa środkowa to ogólne zadowolenie z życia. Warstwa wewnętrzna to \"rdzeń szczęścia\". Różne nieprzyjemności w różnym stopniu zakłócają nasze szczęście. Np. to, że wypieprzyłem litr lodów na podłogę uszkadza tylko warstwę zewnętrzną, która się szybko regeneruje. To, że mam kiepskie oceny w szkole uszkadza już warstwę środkową, która się regeneruje dłużej. Wielkie nieszczęścia, albo długi ciąg nieszczęść, uszkadzają sam rdzeń, który się NIE regeneruje, albo regeneruje bardzo powoli. Człowiek, którego rdzeń szczęścia został poważnie uszkodzony, nie odczuwa już chęci do dalszego życia. Wtedy decyduje się na samobójstwo.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Piotrass

  • +
  • Wiadomości: 840
  • Podpułkownik
Samobójstwo...
« Odpowiedź #24 dnia: 2003-05-14 (Śro), 19:08 »
Ja myślałem o samobójstwie jak musiałem poprawiać oceny w IV klasie LO                    
Come get some!

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Samobójstwo...
« Odpowiedź #25 dnia: 2003-05-14 (Śro), 19:23 »
Cytuj
depresja, alienacja, poczucie bezsensowności życia


... i trzeci sutek. A czyją winą jest depresja? niczyją, tylko słabej psychiki. Nie chcę tu mówić z pozycji mentora wcale, ale to jest troszkę tak: choćbyś i złamał kręgosłup, a masz bojowe podejście, nie ogarną cię mysli samobójcze. Znam kilka przykładów ludzkich na to, że nawet mimo kłopotów zachować można słuszny stosunek do życia.

Zresztą, wiara w Boga i myśli samobójcze się jak dla mnie wykluczają. Jak ktoś chce sie zabić, proszę bardzo, szkoda mi go będzie tylko jak się uda. Ja się zabijać nie chcę. I nigdy nie chciałem.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Samobójstwo...
« Odpowiedź #26 dnia: 2003-05-14 (Śro), 19:35 »
Zdarzyło mi sie dawno temu o samobójstwie myśleć, ale to tylko tyle. Jestem raczej odporny psychicznie i stres wytrzymuje                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #27 dnia: 2003-05-14 (Śro), 20:26 »
Cytuj
A czyją winą jest depresja? niczyją, tylko słabej psychiki.

Tu możemy podyskutować, czy słaba psychika jest cechą wrodzoną, czy nabytą. Ja mam słabą psychikę i mam ją od kiedy pamiętam. Ale jak to mówią - co cię nie złamie, to cię wzmocni.

A samobójstwo i wiarę w Boga jak najbardziej można połączyć. Tylko wiara w MIŁOSIERNEGO i SPRAWIEDLIWEGO Boga wyklucza samobójstwo.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Samobójstwo...
« Odpowiedź #28 dnia: 2003-05-15 (Czw), 09:35 »
Niekoniecznie. Ja niespecjalnie wierze w miłosiernego i sprawiedliwego, a jakos samobojstwa nie popelnilem.                    

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #29 dnia: 2003-05-15 (Czw), 10:39 »
chlopakowi mojej przyjaciolki ostatnio tez wyszlo...
kiedys myslalem o tym...jakos z tego wyszedlem. chociaz zycie potrafi czasem dokopac, nie jest zle.
a samobojstwo to bardzo egoistyczne posuniecie. samobojca nie mysli sie o innych, tylko o sobie.
i uwazam, ze zabijanie samego siebie to akt tchorzostwa, tylko dlatego, ze jest cos z czym nie mozemy sobie dac rady, to sie zabijamy...problem mamy z glowy, ale teraz rodzice i znajomi maja o wiele gorszy problem...
nie mozna sie latwo poddawac. czasem warto zyc.
\"...celebrate this chance to be alive and breathing...\"                    

Offline Flecik

  • Bogini-Dziecko
  • ++
  • Wiadomości: 1 223
Samobójstwo...
« Odpowiedź #30 dnia: 2003-05-15 (Czw), 11:09 »
Ale poważnie... no dobra. to ja też będę szczera.
 Chcę nie istnieć. I nie ma to nic wspólnego z problemami jako takimi (one tylko czasem sprawiają, że chcę tego mocniej). Dlaczego? Dlatego, że uważam, że życie ludzkie jest w całości pozbawione sensu. Jesteśmy jedynymi dziećmi Ziemi, które z rozmysłem ją niszczą - moim zdaniem wszyscy nie powinniśmy istnieć! Poza tym powiem wam, że nie są to przemyślenia krótkoterminowe (nie powiem jak długie bo się wyda mój wiek :P ). Wspomnę jedynie, że zaczęły się mniej - więcej w wieku 8 lat.
Co do śmierci jako takiej... ona mnie zwtczajnie nie chce! Tyle razy co moje życie wisiało na włosku... :(
Miałam kiedyś zapaść i od tego czasu całkowicie przestałam się bać śmierci - uwierzcie mi ona jest przyjazna i jak nic na świecie potrafi koić (i nie namawiam was do niej - chcę jedynie by, gdy już nadejdzie nie wywoływała strachu - nie wiem jak to zgrabniej ująć - wierzę, że d0obrze zinterpretujecie moje słowa).
Ja wierzę, że po śmierci nic nie ma. Chcę żeby tak było bo tylko wtedy można osiągnąć \"stan bezwietrzny\" - nic nie czuć.
Mówicie, że samobójstwo jest tchurzostwem i w pewnym sensie macie rację. Ale tylko w pewnym sensie. Tylko ten, który na serio o tym myślał, wie, jak wiele ten krok wymaga - właśnie siły zrezygnowania z tych dobrych rzeczy, które jedna często niesie nawet najgorsze życie.
Cytuj
a samobojstwo to bardzo egoistyczne posuniecie. samobojca nie mysli sie o innych, tylko o sobie

zgadzam się z tym całkowicie - to jedyny powód, dla którego nie podejmuję żadnych kroków w kierunku kostuchy                    
Forever isn't an amount of time, but a place in your heart.

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #31 dnia: 2003-05-15 (Czw), 11:09 »
ignus =] a co powiesz o ludziach, którzy popełniają samobójstwo, żeby uwolnić świat od siebie? I się nie śmiej, są takie przypadki. Co do egoizmu - wiesz, sądzę, że jak ktoś już myśli o samobójstwie to mu zwisa co będzie z rodziną, przyjaciółmi...                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Biernath_J

  • +
  • Wiadomości: 667
Samobójstwo...
« Odpowiedź #32 dnia: 2003-05-15 (Czw), 11:20 »
Ooo dobry temat.

Myślałem kiedyś o samobóstwie, i nawet poczyniłem poważne kroki w tym kierunku... pierwszy raz bardzo dawno temu (gdzieś przed komunią św), drugi raz już gdzieś tak w liceum. Oba razy spaprałem, ale tak to jest gdy się nieprofesjonalnie zabiera do rzeczy.

Nie mogę żałować że nie wyszło, nie mam podstaw by się cieszyć z tego - nigdy się nie dowiem co by się działo gdybym padł. Trudno, taki los.                    
Aż wreszcie nadchodzi ten dzień
Kiedy trzeba urwać sobie głowę
I trzymać ją mocno
Mocno
Zaciśniętą pięścią

Żeby Uwierzyli

Offline Syber

  • +
  • Wiadomości: 868
Samobójstwo...
« Odpowiedź #33 dnia: 2003-05-15 (Czw), 13:24 »
Tak ale jak mialem okolo 14 lat... w sumie nie wiem z jakiego powodu ale to bylo dosc powarzne...
stare dzieje
nie warzne...                    
PP = Pierdolić Podpis

Offline xxx

  • ++
  • Wiadomości: 1 606
Samobójstwo...
« Odpowiedź #34 dnia: 2003-05-15 (Czw), 14:24 »
Ja nigdy nie myślałem o samobójstwie. Ale znam koleżankę, która myślała.                    

Offline kpsk

  • +++
  • Wiadomości: 2 268
Samobójstwo...
« Odpowiedź #35 dnia: 2003-05-15 (Czw), 14:45 »
Jednym słowem samobójstwo to: tchórzostwo! Ucieczka przed życiem?? Proszę...
A z resztą w świetle wiray chrześciańskiej samoboojcy idą do piekła... a więc odradzam.. - chyba że ktoś niewierzący :D                    

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #36 dnia: 2003-05-15 (Czw), 18:23 »
Cytuj
ignus =] a co powiesz o ludziach, którzy popełniają samobójstwo, żeby uwolnić świat od siebie? I się nie śmiej, są takie przypadki. Co do egoizmu - wiesz, sądzę, że jak ktoś już myśli o samobójstwie to mu zwisa co będzie z rodziną, przyjaciółmi...

nie smieje sie. nie ma w tym nic zabawnego. a co to znaczy \"uwolnic swiat od siebie\"? jakos nie rozumiem tego. moze jestem jakis ciemny...hmm...jesli ktos jest tak nielubiany, ze go nikt nie znosi, to postanawia \"uwolnic swiat od siebie\", tzn. popelnic samobojstwo, bo i tak nikt sie nim nie interesuje? dobrze mysle?
wlasnie - zwisa mu, co sie stanie z innymi. a takie myslenie to nic innego jak egoizm. wiem, ze kazdy jest w pewnym stopniu egoista, ale nie powinno sie myslec w taki sposob, by nikt inny poza nasza osoba nas nie obchodzil...                    

Offline kpsk

  • +++
  • Wiadomości: 2 268
Samobójstwo...
« Odpowiedź #37 dnia: 2003-05-15 (Czw), 18:33 »
egoizm jest pożyteczny do pewnego stopnia. potem jest wadą, a po przekroczeniu pkt krytycznego kończy się tak jak widac. a co najgorsze ilość samoboojców rośnie! np. w naszej dziurze w ciągu tygodnia zabiły się, aż 2 osby! i to nie tylko śmierć, ale tragedia i rodzin i najbliższych. i tego niestety nie da się cofnąć:
\"co się stało to się nieodstanie\" - life is brutal                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #38 dnia: 2003-05-15 (Czw), 19:31 »
Cytuj
a co najgorsze ilość samoboojców rośnie!

Liczba ludności na świecie też rośnie. Jak się kilku zabije to więcej miejsca będzie.

ingus =] Cholera teraz jak widzę twojego nicka to mi się przypomina mój nad wyraz pojętny uczeń (mowa o Planescape: Torment) :) . A co do samobójców, którzy chcą uwolnić świat od siebie - mówię o skrajnej postaci kompleksu niższości. Człowiekowi się wydaje, że wszystkim dookoła przeszkadza i najlepiej będzie, jak się zabije. To się nawet jakoś nazywa w psychiatrii, ale nie wiem jak.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #39 dnia: 2003-05-16 (Pią), 13:32 »
Cytuj
ingus =] Cholera teraz jak widzę twojego nicka to mi się przypomina mój nad wyraz pojętny uczeń (mowa o Planescape: Torment) :) . A co do samobójców, którzy chcą uwolnić świat od siebie - mówię o skrajnej postaci kompleksu niższości. Człowiekowi się wydaje, że wszystkim dookoła przeszkadza i najlepiej będzie, jak się zabije. To się nawet jakoś nazywa w psychiatrii, ale nie wiem jak.

ano chyba ze. ale tego nie powinno sie rozwiazywac zabijajac sie. ja sam swojego czasu mialem cos takiego. wydawalo mi sie, ze tylko przeszkadzam itp. i wlasnie wtedy myslalem o samobojstwie. z tym, ze ja sie dowiedzialem, ze ktos mnie potrzebuje i ze tak naprawde nie przeszkadzam nikomu. sztuka jest wyjsc z tego. mi sie to (no, moze nie do konca) udalo...cholera, to jest juz egoizm (mowienie o sobie!) ;)
ps. nick nie jest zerzniety z Tormenta. zostal stworzony w mojej lepetynie, dlugo przed zaistnieniem tej kultowej gry RPG. a ze tam jest Ignus, to sie dowiedzialem z Re$etu. sorry Winnetou. takze nikt nie moze mnie oskarzyc o plagiat ;)                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #40 dnia: 2003-05-16 (Pią), 14:59 »
ignus =] też kiedyś miałem coś takiego - paskudna sprawa, ale da się z tego wyjść jakoś (albo tak, jak ty, albo na zasadzie \"nie dam się, też mam prawo żyć\" - obie metody skuteczne). A co do nicka - nie oskarżam cię o plagiat (mój jest z książki zerżnięty), tylko tak mi się kojarzy po prostu. Swoją drogą - zabawny koleś z tego Ignusa. Zjarał mi pół ciała chyba :wink:                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline morgurth

  • ++
  • Wiadomości: 1 214
Samobójstwo...
« Odpowiedź #41 dnia: 2003-05-16 (Pią), 19:05 »
samobojstwo? to tchorzostwo, nie chce nikogo obrazac, tylko stwierdzam fakt. przeciez nie wszyscy sa odwazni, nie wszyscy sa silni, inteligentni, piekni i takie tam. ja do geniuszy z uroda iscie boska sie nie zaliczam, ale silny charakter zmusza mnie do stawienia czola przeciwnosciom. nawet jesli sie nie uda. coz... zawsze moze, ale przynajmniej cos robilem.                    

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Samobójstwo...
« Odpowiedź #42 dnia: 2003-05-16 (Pią), 19:12 »
Tchórzostwo?
Nie wiem, ale gdzies widziałem wypowiedz psychologa. Twierdził całkiem coś innego. Do popełnienia samobójstwa potzrebna jest właśnie odwaga. Aby przełamać zakodowaną u każdego z nas chęć życia.                    
...

Offline morgurth

  • ++
  • Wiadomości: 1 214
Samobójstwo...
« Odpowiedź #43 dnia: 2003-05-16 (Pią), 19:20 »
no nie wiem, nigdy nie probowalem, ale jesli ktos ma mysli samobojcze to z reguly jest w stanie krytycznym... co wydaje ci sie teraz trudniejsze? podniesc sie z ziemi i walczyc o swoje chocby i golymi piesciami, czy lezec i czekac az cos cie przejedzie tudziez palnac sobie w glowe?
czlowiek nie mysli o samobojstwie kiedy zlamal sobie paznokiec lub skrecil kostke (choc czytalem o takim wypadku... koles nie zszedl, ale mega lolowa historyjka), tylko jak stajesz w obliczu tak olbrzymich problemow, ze wewnetrze sie lamiesz i rozsypujesz jak domek z kart...                    

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Samobójstwo...
« Odpowiedź #44 dnia: 2003-05-16 (Pią), 19:59 »
Nie wiem co jest łatwiejsze. Chciałem tylko zwrócić uwagę że samobójstwo też takie proste nie jest.
Każdy chyba miał myśli samobójcze i to nie jest dla mnie nic dziwnego.
Co innego gdy chce się to zrobić.

Zawsze jest jakaś nadzieja że będzie lepiej.
No i czy my żyjemy tylko dla siebie...
Oczywiście nie mówię tu o trwaniu dla innych, ale chyba wiecie o co mi chodziło. :)                    
...

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #45 dnia: 2003-05-16 (Pią), 20:45 »
Cytuj
Zawsze jest jakaś nadzieja że będzie lepiej.

Dopóki jest taka nadzieja zazwyczaj nie myśli się o samobójstwie. Takie myśli się pojawiają właśnie w momencie, w którym \"uświadamiasz sobie\", że już cię nic dobrego w życiu nie spotka, że już tylko ból, że życie drapie przy każdym ruchu i masz ochotę już tylko spać.

Ja bym w ogóle wyróżnił dwa rodzaje samobójstw - w afekcie i z premedytacją. Są ludzie, na których nagle spada coś tak wielkiego, że sobie z tym nie radzą i postanawiają się zabić. I to nie ma z tchórzostwem wiele wspólnego - trzeba wiele odwagi, żeby przekroczyć tą granicę. I są też samobójcy, którzy umierają tak naprawdę przez wiele lat. Powoli stają się chodzącymi trupami, są wyniszczeni psychicznie i śmierć jest dla nich po prostu odejściem w niebyt. To nie wymaga żadnej odwagi, ale też nie jest tchórzostwem - im jest już wszystko jedno.

Dla ciekawych: wypróbowałem na sobie oba te stany. I za każdym razem nie udawało mi się przekroczyć tej magicznej granicy. Raz był to strach, raz jakaś głupia nadzieja, że może jednak coś się zmieni. Jestem za młody, by umrzeć psychicznie. Na to trzeba wielu lat cierpień.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Samobójstwo...
« Odpowiedź #46 dnia: 2003-05-16 (Pią), 22:49 »
Cytuj
Każdy chyba miał myśli samobójcze


Nie.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Samobójstwo...
« Odpowiedź #47 dnia: 2003-05-17 (Sob), 01:05 »
Cytuj
Nie.

Dlatego napisałem chyba.
A tak poza tym, to musisz prowadzić bez stresowe życie.
I tylko mi nie mów że to zależy od silnej psychiki. Każdy się kiedyś załamie, gdy ma masę stresu.                    
...

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Samobójstwo...
« Odpowiedź #48 dnia: 2003-05-17 (Sob), 02:11 »
myśli? tak
chęć? tak
próba? nie

Cytuj
co bys zrobił gdyby kochana ci osoba odeszła nagle?
dołączył do niej?...

Cytuj
Mój kolega ostatnio próbował się zabić, bo go koleżanka nie chciała. Śmieję się z tego kolesia cały czas i nie mogę przestać.
według mnie taki powód jest wystarczający, pozatym nie należy tego traktować tylko jako efekt załamania, ale próbę okazania swoich uczuć - nieodwzajemnianych, i byćmoże z początku próba, szanaż mający na celu, by dróa strona pokazała, że jej mimo wszystko zależy (a jak nie, to będzie miała kogoś na sumieniu - może wtedy zrozumie)

Cytuj
a samobojstwo to bardzo egoistyczne posuniecie. samobojca nie mysli sie o innych, tylko o sobie.
to ja sobie zrobie tatuaż na lewym ramieniu - zbaczek  dawcy i wypełnie karte dawcy i nikt mi nie podskoczy, że jestem egoistą

]]Flecik
nirvana?

Cytuj
Nie wiem, ale gdzies widziałem wypowiedz psychologa. Twierdził całkiem coś innego. Do popełnienia samobójstwa potzrebna jest właśnie odwaga. Aby przełamać zakodowaną u każdego z nas chęć życia.
w pełni się zgadzam, sam niewadzo miałem takie myśli i jak chciałem coś zrobić, to się bałem, a za tchurza się nie uważam

]]Durbik
nagle zaczynasz mieć problemy z nauką =] uczysz się więcej =] mijają na chwilę =] znowu są =] uczysz się jeszcze więcej =] znowu problemy =] cała rodzina jest pewna, że studia skończysz na najlepszych ocenach, nie wyobraża sobie niczego innego (to tylko przykład)

jak:
1. wsiadam sobie na ścigacza (którego nie mam), słychawki na uszy (rammschtein) i gazu!!!
2. zastanwiałem się kiedyś jak to jest stanąć przed rozpędzonym pociągiem i się nie bać
3. skoczyć z takiego baaaardzo wysokiego budynku i dowiedzieć się jak to jest tak spadać i czy upadek boli

p.s.
wydawało mi się, że chyba każdy od czasu do czasu ma takie myśli :?                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Geborn

  • +
  • Wiadomości: 191
Samobójstwo...
« Odpowiedź #49 dnia: 2003-05-17 (Sob), 06:53 »
Myślałem kiedyś na ten temat... W jaki sposób odebrać sobie życie, by nic nie czuć... Powieszenie się... wykonane nieporadnie powoduje męczarnie... Wejście pod pociąg... również... Skok z budynku... znam przypadki ludzi, którzy przeżyli upadek z wysokości 6 piętra... Pistolet... tutaj jedynie w grę wchodzi strzał w głowę...
Wg mnie najszybszym i bezbolesnym pozbawieniem życia jest ścięcie głowy... to jednak trudno jest zrobić samemu...

Różne są powody, dla których ludzie myślą o \"tym\" i próbują. Miałem kiedyś taki okres w życiu, gdy wydawało mi się, że już jestem blisko momentu krytycznego, jednak wtedy pomogło mi coś, co dla niektórych ludzi może okazać się mrzonką... Moja Wiara... Zdałem sobie sprawę z tego, że Bóg zbyt wiele razy nie dopuszczał do mojej śmierci (a okazji było tyle, że \"Oszukać przeznaczenie\" się nie umywa), że Bóg jednak chce bym żył... Jakie mam więc prawo, by samemu decydować kiedy mam odejść? Śmierć jest jedyną pewną rzeczą, jaka nas czeka w życiu. Gdy nadejdzie, chcę by wiedziała że swoje życie przeżyłem dobrze i godnie, i że mimo ciężkich chwil nie poddałem się...

P.S.: Schemat mojego rozumowania w ciężkim dla mnie okresie był podobny do zamieszczonego poniżej:
\"Nie ma nic, co mogłoby wyjaśnić dlaczego
Tyle zła za mną chodziło w czasie życia mego.
Tyle zmartwień, których wszystkim przysparzałem,
Tyle łez, których nigdy wywołać nie chciałem,
... ale wywołałem,
Tyle słów, które pełne były nienawiści,
Tyle myśli, których koszmar wkrótce miał się ziścić,
Tyle zdarzeń, których biegu nikt już nie odwróci,
Więc najlepiej wziąć pistolet, życie sobie skrócić.
Bo to przecież najłatwiejszy sposób na problemy,
Kiedy z nimi wygrać nie możemy, lub nie chcemy.\"

Teraz jestem wdzięczny Bogu, że żyję...

\"Tamci się zachwiali i upadli, a My stoimy i trwamy...\"                    
Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy... Ps 20, 9

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Samobójstwo...
« Odpowiedź #50 dnia: 2003-05-17 (Sob), 10:04 »
Ojej, to rzeczywiście poważna sprawa. człowiek to jest jednak ubogi i wiele go w życiu minęło... Może powinienem o tym samobójstwie pomyśleć. To na pewno fajne i można potem całe teorie psychologiczne wyprowadzać. Oczywiście trzeba uważać, zeby sie naprawdę nie zabić, co to to nie, nie bądźmy Niemcami (jak mówił Puchatek).

A tak na poważnie: Pumbusie, gdybyś znał moich rodziców, to byś wiedział, że sprawa nauki to ich najmniejsze zmartwienie. Mojego ojca na przykład bardziej zmartwiłoby, gdybym zaczął się z nim zgadzać na tematy społeczne, nie przeżyłby braku kogoś z kim mógłby się kłocić. I tak, prowadzę bezstresowe życie, ale to nie dlatego, że mam mało sytuacji stresogennych. Po prostu żadną z nich się nie przejmuję. I jest to jeden z moich nielicznych powodów do dumy.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Flecik

  • Bogini-Dziecko
  • ++
  • Wiadomości: 1 223
Samobójstwo...
« Odpowiedź #51 dnia: 2003-05-17 (Sob), 10:08 »
Cytuj
no nie wiem, nigdy nie probowalem, ale jesli ktos ma mysli samobojcze to z reguly jest w stanie krytycznym... co wydaje ci sie teraz trudniejsze? podniesc sie z ziemi i walczyc o swoje chocby i golymi piesciami, czy lezec i czekac az cos cie przejedzie tudziez palnac sobie w glowe?

No wiesz.... przeczytaj sobie moją wypowiedź (powyżej)


Cytuj
W jaki sposób odebrać sobie życie, by nic nie czuć

słyszałam, że w Anglii wydali taką książkę - szybko stała się zakazana... ja znam tylko jeden sposób (ale ponieważ nie znam konkretnych dawek a na dodatek pewnie dla każdego są inne...) - heroina (nie koniecznie dożylnie - można połknąć) + alkohol


Cytuj
]]Flecik
nirvana?

gratuluję znajomości dosłownego tłumaczenia! :thumb:


Cytuj
Nie wiem, ale gdzies widziałem wypowiedz psychologa. Twierdził całkiem coś innego. Do popełnienia samobójstwa potzrebna jest właśnie odwaga. Aby przełamać zakodowaną u każdego z nas chęć życia.

To prawda. Wielokrotnie spotkałam się z tą opinią (u psychologów też :wink: ).                    
Forever isn't an amount of time, but a place in your heart.

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #52 dnia: 2003-05-17 (Sob), 11:50 »
Durbik =] uwierz mi - nie chcesz tego spróbować. Przypominasz mi Czuciowców z Planescape: Torment - kolesi, którzy uważają, że poznanie przychodzi przez odczuwanie i im więcej odczuć zgromadzisz tym jesteś mądrzejszy. To chcesz osiągnąć? Zresztą nie wiem, czy można się świadomie doprowadzić do takiego stanu...                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Samobójstwo...
« Odpowiedź #53 dnia: 2003-05-17 (Sob), 12:21 »
LOL, Olhado, to taki żart był, zresztą w następnym akapicie pisałem już: \"A tak na poważnie...\" Czytaj!                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #54 dnia: 2003-05-17 (Sob), 12:38 »
Pumbus =] tu nie chodzi o to. chodzi o to, ze jak juz chcesz sie zabic to NIKT inny cie nie obchodzi. myslisz tylko o sobie, o nikim innym. nie obchodzi cie, co sie stanie z twoimi przyjaciolmi, nie obchodzi cie rodzina...
tak jak mowilem, kazdy jest w pewnym sensie egoista. i to jest bardzo naturalne. nalezy jednak uwazac, by nie popasc w skrajny egoizm.                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #55 dnia: 2003-05-17 (Sob), 16:50 »
Durbik =] wybacz, ale to nie jest śmieszne. Z pewnych rzeczy się nie żartuje.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Samobójstwo...
« Odpowiedź #56 dnia: 2003-05-17 (Sob), 18:04 »
Nie jest? Może dla ciebie                    

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Samobójstwo...
« Odpowiedź #57 dnia: 2003-05-17 (Sob), 18:43 »
Dlaczego się z pewnych rzeczy nie żartuje? Dlaczego można żartować na przykład z pijaków, Żydów, blondynek i Jasia, a z samobójców nie? Trąci mi to hipokryzją troszeczkę, Olhado.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Samobójstwo...
« Odpowiedź #58 dnia: 2003-05-17 (Sob), 18:57 »
Dobra, inaczej - dowcipy na pewne tematy mnie nie śmieszą, dlatego nie zauważyłem dowcipu. Każdy ma takie tematy, na które nie lubi żartować. Ja akurat nie lubię żartować o samobójstwach.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Samobójstwo...
« Odpowiedź #59 dnia: 2003-05-17 (Sob), 21:31 »
tak mi się wydaje, że dowcipy o niedoszłych samobójcach są najbardziej nie na miejscu, gdyż mogą stać się dodadkowym powodem do załamania =] samobójstwa
są po prostu niebezpieczne, bo są o ludziach, którzy mogą je źle zinterpretować                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ