Autor Wątek: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!  (Przeczytany 109203 razy)

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #60 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:05 »
Próbuję niewidzialnie wejść za Kimem do magazynu, zgodnie z tym co uzgodniliśmy wcześniej. Wiadomo, rozglądam się.

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #61 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:06 »

'Co tu robicie chłopaki?'


:uśmiech:
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #62 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:10 »
- Jesteśmy... umówieni.

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #63 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:11 »
Kiwam głową mężczyźnie.
-Ano jesteśmy, bynajmniej nie na randkę.
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #64 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:17 »

Spoko spoko, nic nie bójcie... Wilbur dostał tą pracę, a to znaczy że wszystko luzik. Bujam się od dawna po mieście... znam te motywy. Dlatego wybrali mnie do tej misji... dlatego ja dowodzę.


Wilbur ma paskudny uśmiech, i w ogóle nie jest najprzystojniejszy. Kim bez trudu dostrzega wyraźny brzuch a nawet Sah jest w stanie usłyszeć chrypiący głos.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #65 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:22 »
Dzwonię do naszego medyka - Wchodźcie.

Do Wilbura - No to jak wygląda deal?

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #66 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:25 »
Zostaję w wozie i wysyłam do was Daniela
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #67 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:28 »
Spoglądam z namysłem na Wilbura.
-Wiedzieliście że nie przyjdę sam ?
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #68 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:53 »
Nooo... za wcześnie o tym mówić... za wcześnie!
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #69 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:55 »
Lustruję podejrzanie Wilbura i magazyn. - A kiedy nie będzie za wcześnie?

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #70 dnia: 2008-06-26 (Czw), 01:16 »
Magazyn jest pusty. Na taki przynajmniej wygląda. Wilbur jest sam.

Kiedy nadejdzie czas! Jestem znany na mieście wiecie... byłem tu i tam. Dlatego biorę tą robotę
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #71 dnia: 2008-06-26 (Czw), 01:21 »
Przysiadam na skrzynce i czekam. Rozumiem że do umówionego czasu pozostało jakieś 20 minut...

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #72 dnia: 2008-06-26 (Czw), 07:56 »
Wyłażę z samochodu i idę w stronę magazynu. Potem staję koło wejścia i nasłuchuje przez chwilę, czekając na decyzję muzyka, czy ładujemy się czy nie. (ciemno i tak jest, więc figę zobaczymy, nie?)

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #73 dnia: 2008-06-26 (Czw), 20:34 »
Podchodzę do Daniela, patrząc w stronę wejścia rzucam:
- To może wejdziemy, skoro i tak Kim i Sah tam są... Myślisz, że to jakaś zasadzka czy podstęp? Już sam ten człowiek z wąsami mi się nie spodobał za bardzo.
Odwracam się w stronę samochodu i nasłuchuję. Dzwonię do Pavla: "zaobserwowałeś coś nowego?".

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #74 dnia: 2008-06-27 (Pią), 18:19 »
[Pavel obserwuje]

Nic nie widać w strugach deszczu i ciemnościach... chociaż... moment, coś jakby słychać... pojazd jakiś... i widać światła z daleka... coś jedzie!
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #75 dnia: 2008-06-27 (Pią), 18:25 »
"Nooo nic... Czekaj! Coś tu jedzie... Pewnie samochód zwyczajny, ale zdwójcie czujność... Pytajcie co za robota i się zmywamy, nie podoba mi się tu nic a nic. Zaraz wam powiem co jedzie, nie rozłączam się"

wypatruję co to też może jechać
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #76 dnia: 2008-06-27 (Pią), 18:28 »
Wilbur patrzy ciekawie to na Kima to na Saha...

Do was też dzwonili?
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #77 dnia: 2008-06-27 (Pią), 18:50 »
No.

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #78 dnia: 2008-06-27 (Pią), 19:40 »
Wilbur patrzy na swój nadgarstek - ma w niego wszczepiony vintage podskórny zegarek, który świeci bladym żółtym światłem.

Jeszcze z 5 minut, tak mówił ten gość... pewnie niedługo będzie... wiecie, jestem znany na ulicy... nic dziwnego że to mnie wzięli do tej roboty!
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #79 dnia: 2008-06-27 (Pią), 21:37 »
Czas mija... deszcz się wzmaga. Wpatrzeni w tarcze zegarków stoicie w magazynie 214, stłoczeni niedaleko wejścia. Wilbur siedzi kawałek dalej spoglądając to na was, to na zegarek.
Kilkadziesiąt metrów dalej Pavel widzi już wyraźnie światła nadjeżdżającego pojazdu i raczej jest jasne że to jakaś osobowa maszyna. Strugi deszczu spadające na szyby uniemożliwiają dokładniejszą identyfikację. Samochód staje kilka metrów od wejścia do magazynu...

Nomad, rockman, technik i solo słyszą zbliżające się chlupoczące kroki. Wilbur podnosi głowę i patrzy z zaciekawieniem. Pavel widzi samotną postać biegnącą lekkim truchtem w kierunku drzwi. Opatulona płaszczem, na głowie kapelusz.

Czujnie patrzycie w stronę wejścia i po chwili pojawia się w nim sylwetka człowieka opatulonego płaszczem, z kapeluszem na głowie. Osoba ta przekracza próg magazynu i dokładnie zamyka drzwi za sobą... po czym odwraca się w waszym kierunku. W kompletnej ciemności tylko Kim widzi że postać ma ok 160cm wzrostu, a jej przemoczone ciuchy są raczej z tych wyższych półek.
Chwilę stoicie spięci i przygotowani na wszystko, i nagle za waszymi plecami słychać trzask i rozbłyska światło - to Wilbur złamał kilka breaklightów i teraz rzucają one mleczne, słabe światło, produkując przy okazji tonię cieni.
Postać przy drzwiach ściąga przemoczony kapelusz. W słabym świetle widzicie że jest to azjata. Uśmiecha się do was szeroko i z zadowoleniem w głosie przemawia sztywną angielszczyzną:

Dobry wieczór panowie, cieszę się że wszyscy dotarliście. Widzę też że poznaliście Wilbura - dobrze, dobrze...

(Kim, głos jest podobny do tego z telefonu, ale nie do końca)

Azjata rozpina guziki płaszcza, i widzicie że ma pod nim drogi garnitur. Rusza w waszą stronę z uśmiechem na twarzy wyciągając rękę do pierwszej osoby z brzegu - czyli do rockmana...

"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #80 dnia: 2008-06-27 (Pią), 21:51 »
(ponieważ nie odłożyłem słuchawki, mruczę do niej: "uwaga, idzie ktoś do was. jedna osoba. bez nerwów" - kiedy wchodzi przygotowuję się do ewentualnego odjazdu)
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #81 dnia: 2008-06-27 (Pią), 23:31 »
(dygresja: dobry wieczor panowie? czyli HOW ARE YOU GENTLEMAN?)
obserwuje momentarycznie co jest z jego reka, czy nic tam przypadkiem nie ma schowanego.
- moze przejdzmy do konkretow, skoro i tak nas znasz?

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #82 dnia: 2008-06-28 (Sob), 05:42 »
Kiwam głową nowoprzybyłemu.
-Owszem, poznaliśmy Wilbura. Czarujący. Dowiemy się czemu tłukliśmy tu nasze tyłki w deszczu ?
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #83 dnia: 2008-06-28 (Sob), 11:56 »
Przybysz po kolei wita się z wami, uścisk jego ręki jest zaskakująco silny. Szeroki (momentami już trochę straszny) uśmiech nie schodzi mu z twarzy. Na końcu podchodzi do Wilbura i klepie go przyjacielsko w ramię

Wilbur... najniebezpieczniejszy typ w mieście, najlepszy do trudnych zadań... co Wilbur?

Wilbur uśmiecha się

Jak musieliście się domyślić, to jest jedynie punkt zbiórki. Mój pracodawca czeka niedaleko stąd. Tak więc jakbyście mogli podążać za mną...

Prowadząc Wilbura przodem, przybysz rusza w kierunku zamkniętych metalowych drzwi i już po chwili oboje znikają w strugach deszczu.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #84 dnia: 2008-06-28 (Sob), 12:19 »
-Sah, daj znać Reddsowi żeby do nas dołączył, nie ma co go tu zostawiać, bo się może wkurwić i pojechać do domu. Nie mam ochoty wracać pieszo.
Ruszam za naszym prawdopodobnym pracodawcą, czy kto to tam jest.
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #85 dnia: 2008-06-28 (Sob), 12:36 »
Zdążyłeś zrobić 1 kroki i nagle słyszysz [piumpf!] - znany ci raczej z autopsji TŁUMIONY WYSTRZAŁ!
Chwilę później odgłos ciała upadającego na mokry chodnik.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #86 dnia: 2008-06-28 (Sob), 12:42 »
Rzucam się szybko do drzwi, a kiedy już do nich docieram kucam i wychylam się lekko na zewnątrz żeby zobaczyć co się stało. Chłopakom daję ręką jakiś taki znak sugerujący co by się wstrzymali i siedzieli cicho.
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #87 dnia: 2008-06-28 (Sob), 12:50 »
W kałuży na chodniku leży twarzą do ziemi WIlbur. Stojący nad nim typ właśnie chowa broń do wewnętrznej kieszeni płaszcza i odwraca się w kierunku drzwi patrząc przepraszająco.
Mocnym głosem (żeby przekrzyczeć szum deszczu) przemawia do kukającego zza drzwi Kima:

Bardzo przepraszam, ale Wilbur był tutaj z innego powodu niż wy i niestety nie będzie brał udziału w misji.

Nie patrząć nawet pod nogi, typ przechodzi nad ciałem Wilbura, kierując się w kierunku czarnego wozu zaparkowanego kilka metrów od wejścia do magazynu. Wsiada do niego i uruchamia silnik, ruszając bardzo powoli i zjeżdżając z chodnika na ulicę. Błyska kilka razy światłami, czekając na was.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #88 dnia: 2008-06-28 (Sob), 13:58 »
-Chłopaki, Wilbur nie jedzie. Zgon mu się przytrafił. - Chowam głowę do środka i uśmiecham się lekko. - Sah, leć po motor i powiedz Pavlowi żeby za nami jechał, czeka na nas samochód. Chyba nie ma co czekać, idziemy.
Wychodzę na zewnątrz i idę do samochodu.
"Obvious with hindsight !"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #89 dnia: 2008-06-28 (Sob), 14:05 »
Widząc całe zamieszanie otwieram drzwi i wyciagam/odbezpieczam broń. Lecę sprawdzić czy koleś postrzelony jeszcze żyje! To odruch ze szkoły medycznej - zawsze pomagaj... W biegu włączam medscanner który mam w kurtce i podbiegam do Wilbura, próbując resustytacji. W biegu krzyczę: "Kim, odpalaj i jedź powolutku - ja zaraz dołączę!" i rzucam mu kluczyki.

Gdyby się choć na chwilę powiodły te med zabiegi, chcę spytać Wilbura 'dlaczego cię zastrzelił?' - jeśli się nie uda i facet nie żyje - przeszukuję go w poszukiwaniu czegoś istotnego - a także oczywiście pieniędzy, broni czy gadżetów. Gdyby miał kartę trauma team, przełamuję ją po wszystkim (gdyby żył to oczywiście wcześniej).

Po skończonym badaniu/przeszukaniu - biegnę za samochodem bądź idę do niego - zależy od odległości

Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #90 dnia: 2008-06-28 (Sob), 14:08 »
Łapię kluczyki i biegnę do samochodu, na miejscu wsiadam za kierownicę i nie fatygując się z zapinaniem pasów odpalam i ruszam za czarnym samochodem. Bardzo powoli oczywiście.
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #91 dnia: 2008-06-28 (Sob), 14:10 »
Strzał w potylicę, raczej nie ma co zbierać, więc zabierasz się za przeszukiwanie. Nie znajdujesz żadnych dokumentów, ale w kieszeni kurtki znajdujesz 20$ w drobnych i papierach oraz oczywiście badasz kaburę przy bucie - a w niej dość duży... no jakiś kulomiot, nie znasz się na tym za bardzo. Nie ma karty trauma team. Nie ma karty dawcy narządów. Wracasz do samochodu.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #92 dnia: 2008-06-28 (Sob), 14:15 »
"No to jedziemy, prowadź! Pasy zapnij. Wszyscy są? Aha, i spójrz na tę spluwę - co to jest w ogóle? 20 dolców znalazłem - w sam raz zwróciło mi się piwo dla nas... A teraz za pracodawcą!"
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #93 dnia: 2008-06-28 (Sob), 14:18 »
Zapinam pas i czekając aż wszyscy wsiądą oglądam giwerę którą pokazuje mi Pavel.
-To gnat tego gościa ? - Pytam ruszając za samochodem.
"Obvious with hindsight !"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #94 dnia: 2008-06-28 (Sob), 14:25 »
"No nie mój przecież... Dostał w łeb, nie ma co zbierać. Może to coś fajnego? Obejrzysz w wolnej chwili. Spylimy najwyżej, będzie jakiś zysk chociaż"
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #95 dnia: 2008-06-28 (Sob), 14:59 »
Siadam na motor, zakładam kask i ruszam za naszym wozem.

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #96 dnia: 2008-06-28 (Sob), 15:39 »
- Jeśli tak to się zaczyna, to lepiej miejmy oczy z każdej strony głowy. Na początek baczcie gdzie i którędy prowadzi ten wóz za którym jedziemy.

To mówiąc najpierw zerkam Kimowi przez ramię na zdobyczną giwerę, próbując ustalić czy już coś takiego kiedyś w życiu widziałem, a potem niezależnie od efektu, staram się zwracać uwagę i orientować na okolice którą przemierzamy.

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #97 dnia: 2008-06-28 (Sob), 17:02 »
Spluwa to bez wątpienia Militech Crusher, lanserska śrutówka. Dość intensywnie używana ale za to z pełnym magazynkiem. Samochód zabójcy Wilbura sunie prosto drogą wśród magazynów, nigdzie nie skręca. Jedziecie tak za nim może z 5 minut, po czym widzicie wyraźne czerwone swiatła STOP i samochód typa zatrzymuje się na krawężniku po lewej stronie ulicy - tuż obok dużego murowanego magazynu. Na frontowej ścianie widać duże, malowane białą farbą cyfry: 123.

Typunio wysiada z samochodu i wydaje się czekać na was, nie zważając na strugi deszczu łomoczące w jego kapelusz.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #98 dnia: 2008-06-28 (Sob), 19:19 »
"Jak chiał nas przestraszyć tym całym teatrem to mu się nie udało... Póki co jest nas więcej, a nawet gdyby w okolicy było od chuja na nas zaczajonych kolesi... Przecież jakby chcieli nas stuknąć to już by dawno mogli. Wysiadamy! Opróżnić kaszlaka"

Wychodzimy na spotkanie z kolem i czekamy co powie w końcu o robocie
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #99 dnia: 2008-06-28 (Sob), 19:31 »
CHAPTER III: MAGAZYN 123

Nic nie mówi o robocie, ale za to otwiera drzwi do magazynu (tak klamką normalnie otwiera) i zapraszającym gestem prosi was do środka.
Po wejściu niewiele widzicie bo jest raczej ciemno - jedyne światło dają czerwone diody zamontowane po obu stronach pomieszczenia do którego weszliście. Mrugają sobie tak od czasu do czasu te diody. Pomieszczenie jest nieduże i widzicie na wprost drzwi, oraz na lewej ścianie kolejne.

Azjata podchodzi do ściany i przeciąga przez umieszczony w niej slot jakąs kartę. Po chwili ze szczęknięciem otwierają się drzwi na lewej ścianie, zalewając pokoik oślepiającym białym światłem. Zmrużonymi oczami widzicie że typunio chowa kartę do kieszeni i gestem zaprasza was do jasnego pokoju...
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #100 dnia: 2008-06-28 (Sob), 20:48 »
Szeptam do zerg rusha: "widzisz coś czego my nie widzimy?"

A na głos: "można, panie...ee... jak godność?"

I powoli, rozglądając się (i nie czekając na zaproszenie) wchodzę do środka
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #101 dnia: 2008-06-28 (Sob), 20:53 »
Wchodzę za nim.

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #102 dnia: 2008-06-28 (Sob), 21:07 »
Przed wejściem badam otoczenie i azjatę.

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #103 dnia: 2008-06-28 (Sob), 21:19 »
[Pavel i Kim zauważają w rogach pomieszczenia, przy samym suficie sprytnie zamaskowane soczewki kamer]
[Sah też zauważa, i dodatkowo zauważa że azjata się uśmiecha non stop]

Wszyscy wchodzicie, ponaglani przez uśmiechniętego typa.
Przez kilka sekund walczycie z jasnym światłem odbijającym się od białych ścian. Po kilkunastu sekundach tej walki, możecie widzieć już jako-tako... i mniej więcej wtedy typunio zamyka za wami drzwi, słychać THUMP i zapalają się czerwone lampki na drzwiach. Rozglądając się po pomieszczeniu pierwsze co zauważacie to że ściana naprzeciwko drzwi którymi weszliście to jedno wielkie lustro. W suficie zamontowane jest oświetlenie, pozostałe ściany są gładkie i białe.
Kilka sekund po tym jak drzwi zostały zamknięte, zaczyna być słychać cichy szum.

[Daniel: to prawdopodobnie jakiś system zakłócający/tłumiący]

W uszach macie dziwnie głucho - wydaje się że pokój jest absolutnie dźwiękoszczelny.

Po kolejnych kilku sekundach jakiś głos zaczyna przemawiać!

Witam szanownych panów, mam nadzieję że czujecie się dobrze i że wszystko w porządku... poinformowano mnie że jesteście ludźmi honoru. Mam nadzieję że to prawda.

Mam potrzebę towarzystwa i bardzo by mnie ucieszyła rozmowa z pewną osobą która tu rezyduje... nazywa się Fargo Wells i chciałbym abyście go odszukali i przyprowadzili do mnie. Za to zadanie zostaniecie oczywiście wynagrodzeni. Mój asystant przekaże wam wszystkie istotne informacje. Skontaktujcie się z nim gdy misja zakończy się sukcesem.

Wasz wynagrodzenie będzie odzwierciedleniem poziomu waszego sukcesu... to by było wszystko.


[Silver: ton głosu wskazuje na to że ten ktoś jest nieludzko opanowany]
[Pavel: to z nim była rozmowa przez telefon, nie ma żadnych wątpliwości]
[Silver: mimo że nie wspomniał nic o dyskrecji, to raczej jej oczekuje]
[Silver: wymowa i konstrukcja zdań wskazuje jasno że to mężczyzna pochodzenia japońskiego]
[Daniel: głos został przefiltrowany w sposób uniemożliwiający jego identyfikację]
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #104 dnia: 2008-06-28 (Sob), 21:26 »
Zwracam się do azjaty - asystenta:

"Mam parę pytań... Przede wszystkim po co była ta komedia z zastrzeleniem Wilbura? Czemu przy nas? To jakiś pieprzony test? Jak chcieliście pozbyć się tego frajera to trzeba było go kropnąć bez demonstracji... To raz. Dwa: jeślibyśmy się zdecydowali... Jaki mamy punkt zaczepienia - jeśli w ogóle? I ostatnie pytanie: o jakim rzędzie wielkości wynagrodzenia mówimy? Strasznie niejasno pański szef o tym mówił - przecież faceta można znaleźć albo nie? A w tym przypadku zdaje się martwy was nie interesuje?"
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #105 dnia: 2008-06-28 (Sob), 21:29 »
(nie ma azjaty-asystenta, bo zamknął drzwi za wami i raczej został w tamtym pomieszczeniu)
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #106 dnia: 2008-06-28 (Sob), 21:31 »
no to skoro wyszedł, a głos ze ściany raczej już nic nie mówi to czekam aż nam otworzą (bo raczej muszą) i wtedy pytam azjatę.

a jak głos jednak odpowiada - to jego pytam!
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #107 dnia: 2008-06-28 (Sob), 21:36 »

- Wilbur? Z Wilburem miałem stare porachunki i raczej nie powinny was one obchodzić.

- Panie Durbat, jestem człowiekiem honoru. To powinno wystarczyć aż nadto

- pan Wells musi trafić do mnie żywy. Z martwym sobie nie porozmawiam


na pozostałe pytania nie otrzymujesz odpowiedzi
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #108 dnia: 2008-06-28 (Sob), 21:52 »
jeśli się da, wychodzimy. jeśli na zewnątrz jest azjata-asystent - pytam o punkt zaczepienia. jeśli nie - pytam teamu czy ktoś zna fixera co jest zorientowany w takich historiach na dzielni
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #109 dnia: 2008-06-28 (Sob), 22:00 »
Czerwone lampki gasną i znowu słychać THUMP - drzwi otwierają się. Wychodzicie.
Czeka na was uśmiechnięty typ, w ręku dzierży szarą kopertę, w drugiej mały czarny telefon komórkowy.

To są informacje które mogą się wam przydać w zadaniu. Gdy już go znajdziecie, użyjcie tego telefonu aby się ze mną skontaktować a wtedy zadam... (próbuje przypomnieć sobie słowo)... podam wam dalsze instrukcje. Wykręćcie '44'

Przekazuje Reddsowi kopertę i telefon, po czym otwiera drzwi wyjściowe. W uszach znowu macie szum deszczu a w perspektywach zmoknięcie w drodze do samochodu...
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #110 dnia: 2008-06-28 (Sob), 22:10 »
"A po wszystkim stukniecie nas tak jak wilbura?"

Staram się wybadać jego reakcję na te słowa - potem żegnam się raczej ozięble i bięgnę do samochodu, kopertę chowając za pazuchę żeby nie zmokła. Dopiero w samochodzie ją otwieram...
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #111 dnia: 2008-06-28 (Sob), 22:13 »
Wilbur? On kiedyś bardzo... zaszkodził reputacji mojego pracodawcy. To było jakieś 15 lat temu
:uśmiech:
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #112 dnia: 2008-06-28 (Sob), 22:16 »
Pavel: albo przeczytaj zawartość koperty na głos, albo puść po wszystkich, żeby każdy zobaczył co to tam wiadomo.

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #113 dnia: 2008-06-28 (Sob), 22:21 »
Zaglądam przez okno do samochodu. Nie podoba mi się to... nie mogli go stuknąć przy innej okazji? Czemu akurat kiedy my tam byliśmy? Nie próbują nas czasem wrobić?

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #114 dnia: 2008-06-28 (Sob), 22:24 »
"na pewno próbują. jak zawsze niestety"

upewniam się że wszyscy są w wozie a sah dalej zagląda przez okno - i wtedy czytam zawartosc koperty, uprzednio próbując coś 'wyczytać' oglądając jeszcze zamkniętą
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #115 dnia: 2008-06-28 (Sob), 22:34 »
[photobucket nie chce mnie zalogować więc tutaj post zastępczy, bo nie mogę wkleić zawartości koperty]





« Ostatnia zmiana: 2008-06-28 (Sob), 22:40 wysłana przez B »
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #116 dnia: 2008-06-28 (Sob), 22:55 »
Parę moich komentarzy do teamu:

- to fiszki personalne jakiejś korporacji... a nasz pracodawca to pewnie jakiś jej operative. albo ma dostęp do bazy danych i załatwia prywatne sprawy

- szukamy więc kolesia z poważnymi brakami w uzębieniu... To znaczy że nie powodzi mu się najlepiej. Albo że dentist record jest stary. ale w ultrafiolecie i tak byłoby widać.

- mamy adres kochanki, od niej wypadałoby zacząć poszukiwania. do francji nie jadę.


Staram się sobie także przypomnieć, czy czasem Wilbur nie miał twarzy któregoś z tych panów na zdjęciach... Ale mała szansa
« Ostatnia zmiana: 2008-06-28 (Sob), 22:57 wysłana przez Durbik »
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #117 dnia: 2008-06-28 (Sob), 22:58 »
Nie miał.
Z innych rzeczy które ci się nasuwają:

- luki w uzębieniu to mogą być specjalne takie na cyjanek, ukryte przedmioty do szmuglowania, kto wie co jeszcze?
- narkotyk ICE kojarzysz nazwę, ale słabo uważałeś na zajęciach bo to nie twoja specjalizacja i tak, więc nie wiesz co robi
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #118 dnia: 2008-06-28 (Sob), 23:13 »
"Hostess for entertainment functions"? To jakiś miejski slang na "dziwkę"? Smutny życiorys. Wygląda na to, że klient ją dziabnął nożem i mu oddała. Co za los.

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #119 dnia: 2008-06-28 (Sob), 23:17 »
- Wychodzi na to, że będziemy się w detektywów bawić. Proponuje jednak na dwa fronty: do szukania Wellsa jakiś zaczep jest, ale z drugiej strony dobrze by było dowiedzieć się czegoś o naszych zleceniodawcach. Wiemy o nich niewiele:
- mamy pewne miejsce [tak nawiasem mówiąc, to czy wiemy co to dokładnie za ulica z tym magazynem 123?] i nie jest to byle buda, bo zabezpieczenia tam mają niezłe;
- wiemy, że nasi pracodawcy to azjaci;
- oraz, że niejaki król ulicy Wilbur podpadł im dawno temu - od tego tropu proponuję zacząć;
Co do głównego zadania: zgoda, można odwiedzić panienkę, ale może zamiast nachodzić ją całą bandą, to spróbować czegoś bardziej sprytnego... co panie muzyk, ty tam masz zdaje się niezłą gadkę?