Autor Wątek: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!  (Przeczytany 109201 razy)

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« dnia: 2008-06-21 (Sob), 23:11 »
OK to zaczynamy! Mam pewne obawy co do grania takiego post based, głownie o to że na potrzeby jakiejś prędkości sesji będzie dochodzić do sytuacji gdy nie będziecie mieć nic do gadania, bo po prostu przeczytacie sobie co zrobiliście w danej sytuacji w moim poście... czyli jak to czarnuchy śpiewali - turn the page motherfucker 'cause the show is all scripted. Jak się okaże że mimo pewnej paragrafowości rozgrywki będzie to ogólnie dawać rady to mam w zanadrzu kolejne niezłe przygody dla waszych dzielnych komandosów.
Pominę tutaj kwestię jak się tam poznaliście i czemu siedzicie w knajpie razem (pewnie jest to spotkanie z cyklu 'Martin Chromac Zrujnował Mi Życie), bo w sumie chuj to kogo obchodzi. Włala:

^___________________________________________________________^

CHAPTER I: LO-LIFE

Lo-Life to nazwa knajpy w której siedzicie, wydając swoje ostatnie pieniądze na marne drinki. Knajpa ta leży na granicy Strefy Walki, i dzięki temu jej klientelę stanowi miks bogatych dzieciaków, biznesmenów, oraz poważnych najemników, członków gangu i innych szumowin. Obiecujące miejsce jeśli chodzi o szukanie zatrudnienia, a właśnie to jest wam teraz najbardziej potrzebne - nawet marne hoteliki czy nawet spanie w trumnie kosztuje, a pieniędzy jakoś nie przybywa. Dziś w nocy nie ma żadnego występu na żywo - muzyka gra z szafy grającej, kilku zalanych krawędziarzy baunsuje na parkiecie co chwila wpadając na kelnerki.

Stolik obok siedzi grupa bogatych lalusiów - egzotyków. Piją modne drinki i rozmawiają o pierdołach machając ogonami i ruszając przeszczepionymi wąsami. Marynarki, białe koszule - wiadomo. W pewnym momencie jeden z nich odbiera telefon, po czym z zaskoczonym wyrazem twarzy zaczyna się rozglądać po sali i jego kocie spojrzenie ląduje przy waszym stoliku. Niepewnie wstaje i podchodzi do was... w błysku stroboskopu widać jego pomarańczowe kocie oczy. Niepewnie wyciąga rękę z telefonem w kierunku Kima mówiąc:

Yo ziom... to do ciebie... oddaj jak skończysz rozmawiać okej?




Zaskoczony Kim bierze telefon, posyłając lalusiowi groźne spojrzenie, co powoduje że szybko wycofuje się on z widoku i wraca do swojego stolika z dość przestraszoną miną. W słuchawce na początku jest cicho, ale zaraz odzywa się bardzo starannym angielskim - zdecydowanie zbyt gładkim:

Nie mów nic, tylko słuchaj. Gdy zadam ci pytanie, odpowiedz tylko 'tak' lub 'nie', nic więcej. Magazyn 214, Wellborn Street. Jeśli szukasz zatrudnienia, bądź tam o 2 w nocy. Praca jest niebezpieczna, ale opłacalna i krótka. Czy mam się ciebie spodziewać?

[cisza]

'Tak' odpowiada po chwili Kim. W tym momencie połączenie zostaje przerwane i w słuchawce słychać miły kobiecy głos:

Połączenie zakończone. Rozmowa zapisana pomyślnie. Aby powtórzyć rozmowę, naciśnij 1. Aby powtórzyć rozmowę w trybie głośnomówiącym, naciśnij 2. Aby usunąć rozmowę, naciśnij 3. Powrót do stanu czuwania - naciśnij 4

WASZ RUCH
(a w zasadzie Kima, bo wy nic nie słyszeliście, wiecie realizm taki)
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #1 dnia: 2008-06-22 (Nie), 06:04 »
Spojrzałem z dziwną miną na telefon.
-Co do ciężkiej... - Mruknąłem wrzucając aparat do którejś z pustych szklanek, po czym odezwałem się głośniej. - Chyba mam robotę, facet brzmiał dość lewo i dał sam adres, ale przynajmniej nie mówił nic o przychodzeniu samemu. Ktoś z was zainteresowany ?
"Obvious with hindsight !"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #2 dnia: 2008-06-22 (Nie), 08:27 »
Z miną wyrażającą uprzejme, ale i chłodne zainteresowanie wyciągam telefon ze szklanki i mówię:

- "Ale czym zainteresowany niby? Czekaj, posłucham..."

Jako że wiem jak działa taki telefon i że rozmowa się nagrywa - odsłuchuję w trybie cichym, co by nie informować całego otoczenia że 'TU SIEDZĄ HIRED GUNS'...

- "No to ja już wiem. Dla mnie ok, i tak siedzimy tu tylko i patrzymy jak nam debet na karcie rośnie. Ktoś jeszcze chce posłuchać czy wam streścić?"
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #3 dnia: 2008-06-22 (Nie), 10:49 »
Z lekkim zmieszaniem najpierw patrzę na Kima, a potem na Pavla.

- no dobra, Pavel, o co chodzi. chociaż może lepiej stąd wyjść, bo zawsze znajdzie się ktoś chętny by to też usłyszeć...

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #4 dnia: 2008-06-22 (Nie), 12:54 »
- Słusznie, rozprostujmy kości.

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #5 dnia: 2008-06-22 (Nie), 13:43 »
* sah wstaje bez słowa i, kończąc dryna, rozgląda się ukradkiem po knajpie.

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #6 dnia: 2008-06-22 (Nie), 14:04 »
-No to chodźmy - mówię głośniej, po czym ciszej do Pavla - A ty skasuj tą wiadomość i zostaw telefon. Nie potrzebujemy żeby ten laluś za nami lazł, a wygląda na takiego.
Wstaję i rozglądam się za jakimś zegarem, co by godzinę ustalić.
"Obvious with hindsight !"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #7 dnia: 2008-06-22 (Nie), 19:46 »
Kasuję wiadomość zostawiając telefon na stole. Razem z paroma dolcami rachunku. Wychodzimy.

Zdaję relację z tego co usłyszeliśmy patrząc przenikliwie na hawajczyka - i dodaję:

"- zastanawia mnie tylko dlaczego nie dzwonili do ciebie... w końcu jesteś znany trochę w okolicy z tego i owego. Zastanawia mnie też dlaczego w ogóle nie zadzwonili DO NAS, a do jakiegoś popaprańca z kocimi uszami. Muszą nas obserwować w jakiś sposób, bo inaczej skąd wiedzieliby, że ten koleś właśnie koło nas siedzi?

No nic, na razie nie poradzimy chyba. Trzeba iść tam raczej. CO wy na to? Daniel? Sah? Hawaiian?
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #8 dnia: 2008-06-22 (Nie), 22:33 »
Zegarek wskazuje 23:30.

Pavel - 15$

Gdy wstajecie od stolika i ruszacie powoli w stronę wyjścia, widzicie jak właściciel telefonu z ulgą na twarzy ostrożnie podchodzi do opustoszałego stolika aby odzyskać swój drogi aparat.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #9 dnia: 2008-06-22 (Nie), 22:49 »
- Widać w sprawie interesów wolą gadać z Kimem niż z muzykiem.

Rozglądam się ponownie po knajpie i czekam aż zaczniemy wychodzić.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #10 dnia: 2008-06-22 (Nie), 22:56 »
Wychodzimy w chuj. Co byśmy nie ustalili i tak pakujemy się do fury (kto do fury ten do fury) i ruszamy stąd. Przed zasiądnięciem za kierownicę lustruję ulicę wzrokiem, szukam kogoś kto rozmawia przez telefon, patrzy na nas, ewentualnie nie pasuje jakoś do otoczenia. Słowem: ustruję okolicę, ale niedługo. Siadam za kierownicę i czekam aż wsiądzie reszta zeby ruszyć. W drodze na miejsce mam zamiar pogadać z chłopakami, szczególnie z Diablo, bo jego judgement zawsze oceniałem wysoko
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #11 dnia: 2008-06-22 (Nie), 23:08 »
Po wyjściu z knajpy opieram się na chwilę o samochód Pavla i udając że poprawiam rękawiczki robię również mały rekonesans swoim podrasowanym wzrokiem. Włącznie z rzuceniem okiem na okoliczne dachy i w obie strony ulicy. Staram się robić to na tyle powoli, żeby wsiąść jako ostatni.
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #12 dnia: 2008-06-22 (Nie), 23:09 »
[Sah rozgląda się po lokalu]

Impreza dość słaba w knajpie. Barman z zaspanym wyrazem twarzy oczy wlepione ma w monitor powieszony w kącie przy suficie. Oprócz was będzie może z 30 osób na sali (wliczając w to piątkę kotów). Towarzystwo jak co wieczoru - kilku krawędziarzy, kilku członków gangu, kilku muzyków chlejących na umór przy jednym stoliku, obie kelnerki dość często kursują do ich stolika. Żadnych mrocznych dilów z fikserami, odpoczywających po służbie policjantów czy też korporacyjnych headhunterów szukających profesjonalistów ulicznych do swoich mrocznych sprawek.


Po wyjściu z lokalu płacicie 'parkingowym' po piątce Pavel -5$, Sah -5$)


[Pavel rozgląda się po ulicy] [Kim rozgląda się po okolicy]

Nikogo nie zauważasz w strugach deszczu. Jedyna osoba widoczna na ulicy to Bob, parkingowy pilnujący kilku samochodów i motocykli. Okolica jest dość porządna jak na strefę walki (obrzeża), budynki są całe i zamieszkałe, być może nawet legalnie. Nad drzwiami knajpy bzyczy oldschoolowy neon, naprzemiennie podświetlając na czerwono 'LO' a potem na niebiesko 'LIFE'. Zlustrowanie otoczenia w podczerwieni również nie daje rezultatów - przy takiej pogodzie nie ma się w sumie co dziwić.

Gdy Daniel, Kim i Silver są już upchani w maszynie, Pavel przekręca kluczyk ale... nie masz pojęcia gdzie jechać.

"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #13 dnia: 2008-06-22 (Nie), 23:23 »
- "eee... ktoś nie wie czasem GDZIE jest ta wellborn street jakby co? Ja nie mam pojęcia. Pewnie jakaś dzielnica w strefie portu czy jak... magazyny... No przecież nie będziemy korzystać z DataTerma, bo trochę wstyd. Zaraz, nie miałem tu jakiejś mapy?"

szukam mapy w schowku, a jednoczesnie czekam na jakies sugestie
« Ostatnia zmiana: 2008-06-22 (Nie), 23:25 wysłana przez Durbik »
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #14 dnia: 2008-06-22 (Nie), 23:35 »
-Spytaj policjanta - Uśmiecham się z przekąsem - Albo tego tam patafiana. - Wskazuję na parkingowego - Starczy że powie w którą stronę jechać, mamy prawie dwie godziny, znajdziemy.
"Obvious with hindsight !"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #15 dnia: 2008-06-22 (Nie), 23:44 »
Siadam na motor, czekam aż wóz Pavla ruszy. Przy okazji rozglądam się za jakimś punktem obserwacyjnym, z którego widać by było wnętrze baru. Przypominam sobie żeby przed jazdą założyć kask...

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #16 dnia: 2008-06-22 (Nie), 23:53 »
Nie ma mapy w schowku.

Wnętrza baru raczej nie widać ponieważ ciezkie drzwi są cały czas zamknięte, a za nimi i tak znajduje się szatnia/przechowalnia broni (używana kiedy organizowane są występy na żywo). Lokal nie ma okien wychodzących na ulicę (w strefie walki byłoby to samobójstwo). Wejście baru można obejrzeć ze wszystkich okien po drugiej stronie ulicy...
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #17 dnia: 2008-06-23 (Pon), 00:26 »
podjeżdżam do dziadka parkingowego i swoim najmniej butnym głosem pytam grzecznie o wellborn street. a jakby dziadek nie wiedział - jadę dalej ulicą w poszukiwaniu najbliższego datatermu.

po uzyskaniu informacji cisnę prosto do celu
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #18 dnia: 2008-06-23 (Pon), 09:02 »
w trakcie jazdy pytam się głośno:
- czy była mowa o czymś więcej poza godziną i miejscem? zapuść może jakiś przebój czy coś, Pavel, w tym radyjku.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #19 dnia: 2008-06-23 (Pon), 09:14 »
- "Że jest niebiezpiecznie i krótko. Może jakiś napadzik na bank, kto wie, hehe... A przebojów nie zapuszczę, bo bedziesz śpiewał a na dłuższą metę to ja nie mogę w stresie prowadzić"
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #20 dnia: 2008-06-23 (Pon), 09:17 »
- śpiewać to ja mogę i tak... ekhm, KATANA KAWAAAAAAIIiiiiiiiiiii

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #21 dnia: 2008-06-23 (Pon), 13:18 »
-Ucisz się może, powinniśmy raczej pogadać co dalej robimy. Badamy teren najpierw, czy lepiej iść od razu do środka, jak owieczki na rzeź ? Facet powiedział tyle co nic tak naprawdę, no i coś mi się w jego głosie nie podobało. Lepiej chyba by się przygotować na jakieś niespodzianki.
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #22 dnia: 2008-06-23 (Pon), 13:27 »
Bob parkingowy otulony jest wojskową pałatką, spod kaptura widać twarz starego człowieka.
Zapytany o drogę, uśmiecha się rozbrajająco

Wellborn Street? Nieeeeee nie wiem, oczywiście że nie wiem! Stary Bob nie ma czasu szwędać się po mieście wiecie, ma tu poważną pracę! Pilnować, pilnować i jeszcze raz pilnować - to moje motto! Jake, barman, jego spytaj, był kiedyś słynnym taksówkarzem, jeździł w Combat Cabb, zna to miasto na wylot! Bob zna się na pilnowaniu! Pilnować, pilnować i jeszcze raz pilnować - takie mam motto!

Dataterm w strefie walki to raczej dość rzadki widok (tzn działający dataterm). Kierujesz samochód powoli na północ, w stronę bardziej cywilizowanych miejskich sektorów.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #23 dnia: 2008-06-23 (Pon), 15:13 »
- Dobrze mówisz, Kim. To jak robimy panowie, rozdzielamy się, posyłamy kogoś na zwiad? czy ktoś ma jakiś inny lepszy pomysł?

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #24 dnia: 2008-06-23 (Pon), 17:54 »
Pierwszy dataterm trafia się po 10 minutach jazdy. Znalezienie ulicy oraz wydrukowanie mapy dojazdowej kosztuje łącznie 5$ + Pavel solidnie moknie, jako że ulewa się jeszcze wzmaga. Z mapy wynika że Wellborn Street jest baardzo długa, ale zaznaczony jest na niej dystrykt magazynów, co zawęża nieco obszar poszukiwań. Dojazd w tamto miejsce zajmie ok 30 minut. Do spotkania pozostały jakieś 2 godziny...

Pavel -5$
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #25 dnia: 2008-06-23 (Pon), 18:06 »
Wracam do samochodu

- "kurwa nie dość że moknę, to jeszcze finansuję tylko tą imprezę... Chciałbym żebyśmy ustalili czy tam jedziemy i czy nie warto byłoby puścić saha przodem na teren, żeby z daleka popatrzył raczej co się tam dzieje na jakąś godzinkę przed terminem? Co wy na to? Daniel???"

Macham do saha, żeby podjechał, bo trzeba się naradzić w końcu!
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #26 dnia: 2008-06-23 (Pon), 18:18 »
Wyłażę z samochodu i czekam aż Sah podjedzie, jednocześnie gapiąc się w deszczowe niebo.
-Facet wiedział że jestem w knajpie, więc musiał widzieć że nie jestem sam. Gdyby mu zależało żebym zjawił się w pojedynkę, to złapał by mnie później. Musi wiedzieć że nikt przytomny nie pójdzie na takie spotkanie bez wsparcia, szczególnie jeżeli ma je pod ręką. Jestem za, potrzebuję kasy, bo jadę już na oparach. Ale wybadać sytuację by się przydało, żadna kasa nie jest warta władowania się w coś z czego wyjdziemy z jajami na temblaku.
"Obvious with hindsight !"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #27 dnia: 2008-06-23 (Pon), 18:36 »
Podjeżdżam i lukam przez otwarte okno do samochodu.

- Myślę że na razie pojedziemy razem, wolałbym się nie rozdzielać za wcześnie. Zostawię z wami mój motor i pójdę na zwiad, jakieś 200m przed magazynem. Może uda mi się coś wypatrzyć w tej ulewie, mam gogle i binocularsy... W razie czego będę krzyczał (przez komórę). Najlepiej by było poobserwować magazyn przez jakiś czas, zanim tam wejdziemy.
- Oczywiście zanim ruszymy chcę wysłuchać waszych uwag.

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #28 dnia: 2008-06-23 (Pon), 21:56 »
Po chwili namysłu dwa zdania do chłopaków:
- Po primo, nie ma co na razie się zabierać do tego jak łobuz za babcię. Krótka piłka: potrzebna kasa albo nie, a skoro raczej to drugie, z tego co widzę, to nie ma sensu tu myślę kombinować na razie. Oczywiście względy bezpieczeństwa zachowajmy, ale póki jeszcze nie mamy roboty, to nie widzę sensu cudować. Niestety ryzyko trzeba ponieść, ale i tak wiadomo, że jeśli będzie robota to ryzyko i tak będzie większe.
- A co do konkretów, to zgadzam się, że można się pokręcić po okolicy nieco najpierw, żeby chociaż jakąś drogę odwrotu obadać, jakby faktycznie miała być zbuka (sprawdzić okolicę magazynu, wybadać w miarę możliwości wszystkie możliwe wejścia itd.). I może faktycznie by tam rundkę na motórze zrobił najpierw  nasz zwiadowca i przynajmniej z grubsza okolicę obejrzał.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #29 dnia: 2008-06-23 (Pon), 22:03 »
"W takim razie - jedziemy w bliską okolicę, przeczekać. Tam rozejrzy się sah a potem my wejdziemy. Może to po prostu scykany zleceniodawca, mimo całej tej szopki - nie ma co robić konspiry."

Wsiadam za kieronicę i jadę do dzielnicy magazynów i zatrzymuję się kilkanaście numerów od przybliżonej lokalizacji magazynu 214. Teraz rola zwiadu!
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #30 dnia: 2008-06-23 (Pon), 22:13 »
No, to rozumiem! Robię rundkę wokół "bloku" gdzie stoi magazyn. Zgodnie z sugestiami Eina badam teren, szukam ewentualnej drogi odwrotu. Zatrzymuję się na rogu i badam lornetką magazyn, okna naprzeciwko itd. Jak niczego nie znajdę - zadzwonię do Reddsa. Chyba będziemy musieli poszukać jakiegoś... parkingu.

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #31 dnia: 2008-06-23 (Pon), 22:22 »
W trakcie jazdy rozglądam się wokół po okolicy, starając się wychwycić jak najwięcej szczegółów zwłaszcza na temat miejscowej fauny.

Jak już Pavel się zatrzymał, robię jeszcze jeden rzut oka na najbliższą okolicę i jeśli jest względny spokój, to sprawdzam czy broń i amunicja jest na swoim miejscu, oraz aktywuje logcompass (tak na wszelki wypadek).

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #32 dnia: 2008-06-24 (Wto), 16:18 »
Leje jak z cebra. W tle gdzieś daleko słychać gasnące wycie syren, ale to tyle - szum deszczu zagłusza wszystko. Okolica jest dość wyludniona - dzielnica przemysłowa, budynków mieszkalnych brak. Za to sporo jest magazynów, stojących równo jeden obok drugiego - niektóre otoczone są drucianą pordzewiałą siatką, niektóre nie. Niektóre zrobione z blachy mają kształt 'halfpipe' z okrągłym dachem, niektóre są murowane i przypominają szare wielkie pudła.

[zwiad saha]

O cichym poruszaniu się możesz zapomnieć - 'człap, człap chlap!'. Lornetka też mało przydaje się w ulewnym deszczu, ale lepiej z nią niż bez. Magazyn 214 to metalowy 'halfpipe', ustawiony 90 stopni w stosunku do drogi. We frontowej płaskiej ścianie widać metalowe drzwi, które są półotwarte, nie widać żadnego zamka ani klamki. Wnętrze wydaje się być zupełnie ciemne. Okolica magazynu to inne... magazyny - bez okien, różniące się głownie numerami wymalowanymi białą łuszczącą się farbą. O parkingu można zapomnieć - na chodniku można ew, bo takowy jest po obu stronach ulicy.

[Daniel się rozgląda]

Okolica jest wymarła. Magazyny wydają się być opuszczone lub zamknięte na 4 spusty. Światła waszych pojazdów to jedyny znak życia w okolicy.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #33 dnia: 2008-06-24 (Wto), 18:23 »
Parkuję w okolicy wejścia i składam sitrep ekipie. Przy okazji wkładam komórę do prawej kieszeni spodni (nie bacząc na zagrożenie rakiem prostaty).

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #34 dnia: 2008-06-24 (Wto), 21:09 »
"Taa... Czyli albo nie ma żadnej zasadzki, albo jesteśmy za mali na nią. Nie ma co panikować, trzeba jakoś doczekać do umówionej godziny. Nie wiem jak wy, ale nastawiam sobie w telefonie budzik i idę spać na półtorej godzinki. Wam też polecam - jak się komuś spać nie chce to niech na warcie stanie. Albo siądzie. Dobranoc!"

Po czym zwijam się w kłębek na siedzeniu kierowcy i staram się zasnąć
« Ostatnia zmiana: 2008-06-25 (Śro), 19:15 wysłana przez Durbik »
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #35 dnia: 2008-06-24 (Wto), 21:41 »
Wyciągam z plecaka jeszcze z jeden dodatkowy magazynek, oraz dekryptor, a potem wykładam się na tyle wygodnie na ile się da w tym aucie i staram się zrelaksować w oczekiwaniu na umówioną godzinę.

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #36 dnia: 2008-06-24 (Wto), 21:47 »
(Jeżeli chcecie przeczekać aż do godziny spotkania to nie ruszę czasu dopóki każdy nie zadeklaruje co ma zamiar robić przez te 1,5h w nocy na zadupiu w ulewnym deszczu)
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #37 dnia: 2008-06-24 (Wto), 21:57 »
Parkuję motor przy aucie, zostawiam przy nim kask i szukam jakiegoś suchego miejsca, pod okapem jakimś albo nie wiem... najlepiej po drugiej stronie ulicy względem magazynu. Przy okazji wyjmuję z plecaka canteen, nożyk, latarkę - i wsadzam to do kurtki. Nastawiam się na czuwanie, byle nie na deszczu.

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #38 dnia: 2008-06-25 (Śro), 14:18 »
Wysiadam i idę na piętnastominutowy spacer po okolicy, żeby rzucić okiem na magazyn i ewentualne trasy pościgu lub ucieczki. Potem wracam do samochodu i próbuję się chociaż trochę przespać.
"Obvious with hindsight !"

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #39 dnia: 2008-06-25 (Śro), 16:31 »
idę z Kimem zobaczyć okolicę, po powrocie do samochodu raczej myślę nad kolejnymi utworami, które mam zamiar nagrać w najbliższym czasie.

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #40 dnia: 2008-06-25 (Śro), 22:14 »
Sah po godzinie czuwania pod okapem zauważasz samotną postać w płaszczu przeciwdeszczowym z kapturem przemykającą w stronę magazynu 214. Zanim udaje ci się wykręcić numer do ziomków, postać znika w półotwartych drzwiach magazynu.
Osoba ta nie próbowała się jakoś bardzo ukrywać czy skradać, ot biegła truchtem rozchlapując wodę.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #41 dnia: 2008-06-25 (Śro), 22:30 »
No to dzwonię do zjebów, mówię co widziałem i pytam ile jeszcze czasu do spotkania?

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #42 dnia: 2008-06-25 (Śro), 22:33 »
Pół godziny
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #43 dnia: 2008-06-25 (Śro), 22:37 »
"No to dobrze, dobrze... Sama jest - bo to baba, prawda? Cholerne telefony - musimy sobie kupić jakiś komunikator... To teraz przydałoby się żeby ktoś chyłkiem wzedł do magazynu od tyłu i wybadał czy jest sama i czy nie robi jakichś jazd. Myślę że powinien albo sah albo zerg rush - to specjaliści w końcu!. A jak wszystko z nią ok to o czasie wejdziemy wszyscy z jedną czujką na zewnątrz... Na przykład mną. Sztymuje?"
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #44 dnia: 2008-06-25 (Śro), 22:51 »
- Jak dla mnie ok.

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #45 dnia: 2008-06-25 (Śro), 22:57 »
- E, nic nie mówiłem że baba! W sumie gdyby to miał być nasz kontakt... podejrzane że jest sam. Tak czy inaczej: wejdę tam. "Rekonesans" to moje drugie imię! /me robi głupią minę do telefonu

Przechodzę przez ulicę i szukam tylnego wejścia do magazynu, omijając starannie kałuże.

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #46 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:06 »
(nie ma tylnego wejścia)
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #47 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:09 »
Jako że "dyskretny" to moje drugie imię, ale "nie" to pierwsze, nie tracę czasu na skradanie.
-Sah niech próbuje wejść po cichu, ja pójdę zapuścić żurawia przez wejście, może coś wypatrzę.
Ruszam powoli w kierunku magazynu, przezornie wyciągając z pod pachy giwerę. Na tyle na ile potrafię, staram się nie robić zbytniego hałasu.
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #48 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:16 »
Dochodzisz do ziejącego ciemnością wejścia... w tym samym czasie Sah dociera na tyły magazynu i poznaje okrutną prawdę: nie ma tylnego wejścia. Nie ma okien. Są tylko blaszane sypiące rdzą ściany.
To jak, wchodzisz?
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #49 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:20 »
Cofam się kawałek i czekam aż Sah wróci. Wolę się tam nie pchać bez kogoś kto mi będzie pilnował pleców.
"Obvious with hindsight !"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #50 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:25 »
rozglądam się uważnie przez szyby samochodu i ubezpieczam w ten sposób zerg rusha. patrzę na zegarek - w momencie gdy nadejdzie czas puszczę chłopaków za solem, a sam stanę w drzwiach i będę kukał na okolicę, wcale nie starając sie ukrywać
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #51 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:27 »
- Poznałem okrutną prawdę: nie ma tylnego wejścia - raportuję przez komórę Reddsowi, rockersowi i temu trzeciemu. - Idę do wejścia, do Kima.


Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #52 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:30 »
- może to ja wyjdę z fury i będę obserwował okolicę, Pavel, a ty zostań i bądź gotów w razie czego by spierdolić stąd.

rozglądam się, czy aby na pewno nic się nie nowego nie zdarzyło.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #53 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:33 »
o, dobry pomysł, zrobimy tak... bo tylko kim i ja umiemy... prowadzić! zrobimy tak!

nie zapalam silnika (szkoda paliwa) - ale jestem w pogotowiu
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #54 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:35 »
Czekam na Saha a jak już przychodzi streszczam mu swój prosty, aczkolwiek genialny plan działania.
-Zrobimy tak, ja wejdę w miarę otwarcie, bo i tak miałem tam być. Ty się postaraj nie rzucać w oczy i bądź gotowy do otwarcia ognia albo wyciągnięcia mnie z tego miejsca. Ja spróbuję wypatrzyć tego fagasa, albo co tam jeszcze znajdziemy.
"Obvious with hindsight !"

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #55 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:37 »
Kiwam głową, po czym raportuję plan Kima przez komórę w trybie oznajmującym. Kiedy wejdzie do magazynu wejdę za nim, skradając się.

- Nie wiem czy coś z tego wyjdzie, w końcu jest jedno wejście... ale nikt u mnie w rodzinie się nie skrada tak jak ja, więc warto spróbować.

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #56 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:38 »
Sah, czyli dzwonisz trzy razy, do każdego z nich? Chyba że macie jakąś telekonferencję?
No tak czy inaczej jesteś przy wejściu z Kimem. Z głębi magazynu nie docierają do was żadne dźwięki. Na zewnątrz deszcz leje na was grubymi strugami. Pavel siedzi w samochodzie z rockmanem i mechanikiem.
Silver rozgląda się czujnie i obserwuje noc i deszcz. Pavel z mechanikiem kiszą w samochodzie. Czekam na śmiałą decyzję o ew. wejściu do magazynu.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #57 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:40 »
przygotowuje w razie czego swojego .357. czekam.

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #58 dnia: 2008-06-25 (Śro), 23:41 »
Dobra, wchodzę pewnym krokiem, pistolet trzymam w ręku, aczkolwiek odpuszczam sobie pozycje typu secret agent wyglądający z za węgła z trzymanym oburącz gnatem. Po wejściu rozglądam się, próbuję wypatrzyć cokolwiek w ciemności.
"Obvious with hindsight !"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: PRZYGODA, PRZYGODA, KAŻDEJ CHWILI (ŻYCIA) SZKODA!
« Odpowiedź #59 dnia: 2008-06-26 (Czw), 00:00 »
CHAPTER II: NO COUNTRY FOR OLD MEN

Kim mężnie wkracza do magazynu, i nawet nie uruchamia miny/tripwire/drutu monomolekularnego który mógł być zawieszony w ciemnym wejściu... ale nie był! Szybkie oględziny wnętrza magazynu przynoszą takie oto wieści: nic nie widać. Oczywiście tak jest dopóki nie przełączasz oczu w tryb noktowizyjny, wtedy widać wszystko bardzo dobrze, tzn nic nie widać (!) bo magazyn jest dość pusty. Ot, kilka skrzyń leży na ziemi, jakieś pordzewiałe beczki stoją po kątach... na jednej ze skrzyń gdzieś w okolicach środka siedzi otulona mokrym płaszczem postać... zdaje się że spostrzegła twoje wkroczenie, bo energicznie wstaje ze skrzynki, przeciąga się i gdyby nie szum deszczu łojącego w blaszany dach, na bank słyszałbyś trzaśnięcie kości. Postać robi kilka kroków w stronę wejścia, po czym zsuwa kaptur z głowy.
Twoim oczom ukazuje się twarz faceta około czterdziestki, poznaczona bliznami. Mokre włosy pozlepiane na czole w strąki. Ma na sobie skórzane spodnie i skórzaną kurtkę. Płaszcz jest z tych tanich, jednorazowych plastikowych.

[udany test spostrzegawczości: przy lewym bucie po zewnętrznej stronie ma sporych rozmiarów kaburę]

Facet uśmiecha się wylewnie, marszcząc czoło

Siemano... jestem Wilbur!
"więc lis postanowił go wyruchać"