Autor Wątek: Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.  (Przeczytany 15542 razy)

Offline Gnomik

  • +
  • Wiadomości: 66
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #120 dnia: 2003-08-30 (Sob), 14:41 »
A ja mam pomsł na kampanię antynikotynową. CO prawda długotrawłą i skutkująca tylko na młode pokolenie ale cóż, zawsze coś:

Dać każdemu 12-latkowi Brydżowego bezfiltra i kazać mu wypalić całego... Założe się że 90% już więcej nie weźmie papierosa do ust, a te pozostałe 10% osób \"wytępi\" się tradycyjnymi środkami :D...

Pozdrawiam,
Gnomik                    
Czy zna ktoś miły sposób na spędzenie własnego samobójstwa...?

E-Mail: uchciak@o2.pl
WWW: http://www.keep.prv.pl / http://www.uchciak.prv.pl

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #121 dnia: 2003-08-30 (Sob), 15:42 »
Brydżowe to bardzo dobre papierosy są, nie rozumiem co od nich chcecie. To właśnie prawdziwe papierosy. Tak kiedyś Lucky Strike\'i smakowały (dziadek mi opowiadał). A nie jakieś niewieście lajty z filtrem mentolowe.                    

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #122 dnia: 2003-08-30 (Sob), 17:07 »
Szkoda ze juz popularnych nie ma. :cry:
Ech, te plucie tytoniem, chlip...                    
...

Offline Saima

  • DKMiści
  • +
  • Wiadomości: 590
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #123 dnia: 2003-08-30 (Sob), 18:31 »
Bleeeeeeeeeh...pety  :twisted: nie pale, nie palilam i nei zamierzam palic.. nie znosze petow.. a tak wogole nienawidze widoku: mloda matka-dmuchajaca malemu dziecku dymem w buzie...nie cierpie papierosow u kobiet..u mezczyzn z reszta tez...wg mnie to nic nie warta trucizna.. :twisted:                    
"Pod powierzchnią zmiennych zjawisk wszystko jest jednym"
"Whatever women do they must do twice as well as men to be thought half as good. Luckily, this is not difficult." Charlotte Whitton

Offline Kokeeno

  • ++
  • Wiadomości: 1 379
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #124 dnia: 2003-08-30 (Sob), 21:01 »
Najzabawniejsze było, jak znajoma się przyznała, że myślała, że tak łatwo rzucić palenie - no cóż, mocno się pomyliła...                    
"Live For The Moment"
Ólóbiony małpiszon Jedi Temple


Offline Crono

  • +
  • Wiadomości: 393
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #125 dnia: 2003-08-30 (Sob), 21:15 »
Pamiętam jeszcze w 3 klasie podstawowki zesmy probowali to były chyba \"Don Pedro\" czy cos takiego. NIe cierpie tego świnstwa. W życiu wypaliłem moze jedną paczke papierosów. O paczke za dużo, ale w życiu niektórych rzeczy trzeba spróbować. I nikt by mi nie powiedział że papieros przy piwie nie smakuje.Tak było jeszcze moze rok temu. To świństwo jest holerne, od p[ewnej imprezy kiedy miałęm \"zwracanie wsteczne treści żołądka\" nie moge nawet czuć zapachu papierosów bo mam skaze psychiczna i chce mi sie żygać. To jest najlepsza terapia. Jak juz zapaliłem, to wiedziałem, że to nie dla mnie. Ale myśle że spróbować tego trzeba. To może być świetnym testem woli.                    
Zmazując barwy lasom i polom
Mknie balon nocy z knajpy gondolą.
Kiedyś tak jasno, a dziś tak ciemno -
Wroga nie widzę, wroga przede mną.

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #126 dnia: 2003-08-30 (Sob), 21:25 »
nie palilam, nie pale, nie zamierzam.. i ani jestem z tego dumna, ani nie.. nigdy mnie nie ciagnelo i pewnei tak juz pozostanie, bo wystarczy mi jak musze sie nawdychac dymu, kiedy pali ktos obok.. blech..
=>saima, 200% racji.. palaca kobieta z maluchem na rekach.. okropne.. a jezeli to jeszcze jest matka to juz wogole jakas pomylka..                    

Offline Gnomik

  • +
  • Wiadomości: 66
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #127 dnia: 2003-08-30 (Sob), 21:46 »
No w sumie teraz mam sprzeczne uczucia... Zgodze sie z Saimą co do tego, ale _lili_ uważaj trochę na słowa bo z tego co pamiętam z dzieciństwa to tak właśnie miałem... Odkąd sięgam pamięcią wyrastałem w dymie tak gęstym że czasem ciężko było dostrzec jakieś szczegóły na końcu pokoju (nie przesadzam)...

Co do Crono... Może i świetny test woli, ale zależy jakiej. Z jednego punktu widzenai wygrana oznacza przegraną... Ale ogólnie na tym polegała aby przedstawiona przeze mnie terapia...

Co do dziewczyn palących i tego wpływu na \"osobowość i samopoczucie\".  Moja dziewczyna paliła \"raczej\" dużo... Motyw z pozbyciem się smaku jest mocno przesadzony... Baaaardzo mocno. A jeśli już ktoś ma takie uczulenie to gwarantuję że inne części ciała nie mają nic wspólnego z tytoniem. :twisted: Z mojej strony to chodziło raczej o fakt panlenia które jest poprostu trucizną. Smakowo i zapachowo - niewielka wada jeśli chodzi o \"naprawdę bliską Ci osobę\". I jesli zostawisz dziewczynę tylko dlatego że pali, to oznaka Twojej niedojrzałości. Czy nie wypadałoby wyciągnąć jej z nałogu bądz zaakceptować to?

PS. Sam nie palę i nie mam zamiaru palić...

Pozdrawiam,
Gnomik                    
Czy zna ktoś miły sposób na spędzenie własnego samobójstwa...?

E-Mail: uchciak@o2.pl
WWW: http://www.keep.prv.pl / http://www.uchciak.prv.pl

Offline KaGieBe

  • +++
  • Wiadomości: 2 707
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #128 dnia: 2003-08-30 (Sob), 22:52 »
Cytuj

No w sumie teraz mam sprzeczne uczucia... Zgodze sie z Saimą co do tego, ale _lili_ uważaj trochę na słowa bo z tego co pamiętam z dzieciństwa to tak właśnie miałem... Odkąd sięgam pamięcią wyrastałem w dymie tak gęstym że czasem ciężko było dostrzec jakieś szczegóły na końcu pokoju (nie przesadzam)...  


pewnie stad twoj avek taki \"okopcony\" :wink:

Cytuj

Ale ogólnie na tym polegała aby przedstawiona przeze mnie terapia...  

 
Nie, nie i jeszcze raz NIE! Nie zmuszono mnie, zebym to zrobil po pijaku- tym bardziej by mnie nie zmuszono na trzezwo i nie chcialbym, zeby ktokolwiek mnie do tego zmuszal!

Cytuj

Co do dziewczyn palących i tego wpływu na \\\"osobowość i samopoczucie\\\". Moja dziewczyna paliła \\\"raczej\\\" dużo... Motyw z pozbyciem się smaku jest mocno przesadzony... Baaaardzo mocno. A jeśli już ktoś ma takie uczulenie to gwarantuję że inne części ciała nie mają nic wspólnego z tytoniem.  Z mojej strony to chodziło raczej o fakt panlenia które jest poprostu trucizną. Smakowo i zapachowo - niewielka wada jeśli chodzi o \\\"naprawdę bliską Ci osobę\\\". I jesli zostawisz dziewczynę tylko dlatego że pali, to oznaka Twojej niedojrzałości. Czy nie wypadałoby wyciągnąć jej z nałogu bądz zaakceptować to?  


Jak juz wspomniales wczesniej, dorastales w tytoniowym dymie. Z uwagi na ten fakt oczywiste jest dla mnie, ze nie przeszkadza Ci ten cholerny smrod.
 
Cytuj

Ale myśle że spróbować tego trzeba. To może być świetnym testem woli.  

 
Nie uwazam sie za kogos, kto ma slaba wole, ale taki sposob jej sprawdzenia bylby jednym z ostatnich jakiego bym sprobowal- na rowni z (pozostalymi!) narkotykami.                    
Zlo i krew... i smalec tez (nie wylaczajac entropii).


Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #129 dnia: 2003-08-30 (Sob), 23:51 »
O, Crono, to się DON PEDROS nazywały te papierosy. Mocne cholery jak skurczysyn. Zalatywały machorką i zatykały płuca, ach to były czasy..                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #130 dnia: 2003-08-30 (Sob), 23:53 »
Cytuj
Jak juz wspomniales wczesniej, dorastales w tytoniowym dymie. Z uwagi na ten fakt oczywiste jest dla mnie, ze nie przeszkadza Ci ten cholerny smrod.

Dokładnie. Nie wmawiaj nam, że tego nie czuć, bo czuć diabelnie. Przykład? Siedzimy z kumplem na schodach, nagle zachciało mi się lać, poszedłem do kibla, wracam, siadam koło kumpla, a on na to \"rany! co ty, paliłeś w tym kiblu?\". A ja byłem tam tylko przez 2-3 minutki. Albo koleżanka, która paliła na każdej przerwie. Wystarczyło, że PRZESZŁA koło mnie, a mnie aż mdliło od zapachu papierosów. I choćby była superładna, to w życiu bym się nie przytulił do niej, bo bym zemdlał po prostu.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Kokeeno

  • ++
  • Wiadomości: 1 379
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #131 dnia: 2003-08-30 (Sob), 23:56 »
Macie racje, jeśli ktoś dorastał w mieszkaniu, w którym nikt nie palił i sam nie pali, to dym z petów będzie cholernie drażniący - i wyczuwalny na ubraniu kogoś, kto właśnie zapalił (a potem sama radość siedzieć przez 5 godzin na zebraniu w niewielkim pomieszczeniu, gdzie 8 ludzi pali, a ja nie...) :evil:                    
"Live For The Moment"
Ólóbiony małpiszon Jedi Temple


Offline Saima

  • DKMiści
  • +
  • Wiadomości: 590
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #132 dnia: 2003-08-31 (Nie), 00:35 »
Moja mama jest osoba palaca..jednak nie moge powiedziec ze dorastalam w \"klebach dymu\"..bo postawilam juz dawno jasno sytuacje:
-jak chcesz palic to na balkonie, albo na dworze..jak bedzie -15 stopni..to masz pecha...czy to bedzie zapalenie pluc czy rak pluc-to juz twoja sprawa i twoj wybor.
Nigdy nie pali sie u mnie w domu bo na to nie pozwalam.. :twisted: jesli robie jakas impreze (wolny domek) oczywiscie nie pozwalam nikomu palic w srodku..o czym z reszta wszyscy doskonale wiedza od samego poczatku impry :)                    
"Pod powierzchnią zmiennych zjawisk wszystko jest jednym"
"Whatever women do they must do twice as well as men to be thought half as good. Luckily, this is not difficult." Charlotte Whitton

Offline Crono

  • +
  • Wiadomości: 393
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #133 dnia: 2003-08-31 (Nie), 08:09 »
O tak śmierdzi jak holera. ja jak ktoś chce u mnie w domu zapalić to wywalam go na balkon ;-). (BTW zaczynam już tracić cierpliwość przez kipy na moim parapecie spadające z góry) Śmierdzi. U nas w szkolnym kiblu swojego czasu nie trzeba bylo palić żeby zapalić ;-) Wystarczyło tam wejść i oddychać. Poprostu mgła. Teraz była akcja i ich wywalają. Zreszta nawet postawili popielniczki za szkołą, bo ludki wyłaziły poza teren i paliły ludziom pod oknami :)] Przyszłą jakaś baba niezwykle zbulwerosowana i zrobiła im zdjęcia  :twisted: przyniosłą dyrektorowi. Palenie / nie palenie to wolny wybór człowieka. Jak ktoś ma potrzebe żeby sie truć, i truje sie tak że nie czuje zapachu... To mnie to wali. Zawsze można podnieść ceny paperosów - świetny sposób. Ale dzieciaki jak spróbują ( a większość próbuje ) podzielą się na dwie grupy - tych co spróbowali i wystarczy. Oraz tych co palić będą dalej żeby sobie poprawic wizerunek wśród podbnych sobie. Bo gwarantuje że niema dzieciaka któremu by zasmakował pierwszy papieros. Mechanizm działa do pewnego wieku, w którym sie rozumie, że to bezsesnu. Niektórzy tego wieku nie osiągają. Jak już wspomniałem spróbować trzeba NIEKTÓRYCH rzeczy bo widze już głosy o narotykach to inny temat - SYF którego próbować nie trzeba, chyba, że jest sie popierdolonym (przeprasza za wyrażenie, ale oddaje istoe sytuacji). To tylko taka dygresja.

No włąsnie DON PEDROS to były  :twisted: fuuj hehe pamiętam że na lufta żesmy je próbowali, jak sie zaciągłem to ładny uczucie było - nie mogłem oddychać ;-) Dzieci nie próbujcie tego w domu (ewentualnie na dworze :) )                    
Zmazując barwy lasom i polom
Mknie balon nocy z knajpy gondolą.
Kiedyś tak jasno, a dziś tak ciemno -
Wroga nie widzę, wroga przede mną.

Offline Gnomik

  • +
  • Wiadomości: 66
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #134 dnia: 2003-08-31 (Nie), 08:34 »
Śmierdzi bo śmierdzi. Nie powiedziałęm że pachnie :D. Ale bez przesady - jestem chyba teraz na takiej samej pozycji jak wy bo u mnie w domu już nikt nie pali od lat około 7 (ale jak byłem bardzo mały to była masakra). Palić u siebie w domu też nie pozwalam, wywalam na balkon lub na korytarz. Imprez u siebie i tak nie robie (pomijając to ża nie zdaża się tak że mam chate wolną dwa dni), bo praktycznie kazda impreza z moimi kumplami kończy się punktem kulminacyjnym w postaci \"force feedback\" na ścianie, podłodze lub w najlepszym wypadku koło kibla (i tak 80% nie trafia :wink: )...

A co do narkotyków... Oj naprawdę głupi ten co uważa że marihuana nie szkodzi i nie uzależnia. Jeśli jest tu ktoś taki, to może sobie wciskac taką gadkę rodzicom - a to jest gówno prawda. Uzależnia i szkodzi jak cholera...

Pozdrawiam,
Gnomik                    
Czy zna ktoś miły sposób na spędzenie własnego samobójstwa...?

E-Mail: uchciak@o2.pl
WWW: http://www.keep.prv.pl / http://www.uchciak.prv.pl

Offline Crono

  • +
  • Wiadomości: 393
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #135 dnia: 2003-08-31 (Nie), 08:47 »
Z tego co słyszałem, to szkodzi mniej niż nikotyna i alkohol, uzależnia tylko lekko psychicznie. A wadę ma jedną główną, też taką dla debilków - Jak ktoś jest psycholem, to ma ochote sięgnąć po narktyk twardszy. Z czystej przezorności trzymam sie z daleka.                    
Zmazując barwy lasom i polom
Mknie balon nocy z knajpy gondolą.
Kiedyś tak jasno, a dziś tak ciemno -
Wroga nie widzę, wroga przede mną.

Offline Emill

  • +++
  • Wiadomości: 2 047
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #136 dnia: 2003-08-31 (Nie), 09:35 »
papierosy... zapalilem tylko raz, jak starszych nie bylo w domu, wyjalem ojcu jedna fajke z pudelka, wyszedlem na balkon, zeby nie bylo w domu czuc dymem i zapalilem - zaciagnalem sie raz i mialem dosyc, od tej pory nienawidze papierosow :D a co do palacej rodziny - jak juz powiedzialem ojciec pali i to sporo (25-30 na dzien), jednak ja jakos nie moge sie przyzwyczaic do smrodu, to wcale nie jest tak, ze jak ktos zycje z palaczem pod jednym dachem to mu nie przeszkadza won papierosow... zreszta, moj ojciec ma podobnie jak mama Saimy - tez wyrzucam go na balkon :D                    

http://www.mgsonline.pl
Wkrótce Pomarańczowa Rewolucja wybuchnie na nowo!

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #137 dnia: 2003-08-31 (Nie), 10:14 »
A ja jestem za tym, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować, jeśli się ma taką potrzebę (i o ile nie szkodzi to innym). Byłem ciekaw jak to jest z papierochami - zapaliłem jednego i więcej nie chcę. Byłem ciekaw jak to jest urżnąć się tak porządnie - spróbowałem raz i więcej nie chcę. Byłem ciekaw jak to jest zapalić trawkę - zapaliłem lufkę (no, w sumie to dwie) i... było fajnie :wink: , ale względy zdrowotne mnie odstraszają. Twardszych narkotyków nie spróbuję, ale nie dlatego, że sobie odmawiam, tylko dlatego, że już nie chcę iść dalej w tym eksperymentowaniu. Przeżyłem różne stany \"odmiennej świadomości\" i wystarczy mi na razie. Co nie znaczy, że nie spróbuję kiedyś powiedzmy LSD.

Może kiedyś... :)
||
||
\\/                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #138 dnia: 2003-08-31 (Nie), 12:07 »
=>Gnomik, sorki jezeli Cos cie z mojego posta urazilo, ale chyba raczej nie powinno... jezeli ktos chce sobie palic, to prosze bardzo, ale pod warunkiem, ze nie zmusza innych do bycia biernymi palaczami, a juz na pewno nie malurtkiego dziecka i takie jest moje zdanie.. nie rozumiem matek, ktore swiadomie skazuja na to swoje pociechy i tyle..
moja mama rzucila palenie, jak tylko sie dowiedziala, ze jest w ciazy i potem juz nigdy do tego nie wrocila za co jestem jej wdzieczna.. moj ojciec nie byl na tyle hojny, ale w domu nie pali i to juz jest cos; chce sie truc, to sie truje w samotnosci na balkonie:]                    

Offline Gnomik

  • +
  • Wiadomości: 66
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #139 dnia: 2003-08-31 (Nie), 13:53 »
Trawa uzależnia i to bardzo. Psychicznie bo psychicznie ale nie znam tak odpornej osoby ktora po paleniu tego przez pół roku nie byłąby uzależniona. Ja paliłem przez troszkę ponad rok i masakra było z tego wyjść a i teraz ciągnie mnie czasem gdy poczyję zapach. A szkodliwość? Tylko dlatego jest mniej szkodliwa od alkoholu bo po niej sie nie umiera. Za to z mózgu robi gąbkę... Kiedyś (a nie byłem na haju) ktoś mnie pytał 3 razy: \"Która jest godzina?\" zanim załapałem, a jak spojrzałem na zegarek to odpowiedziałem: \"Nie wiem, sam zobacz\". Zapamiętanie tego co się robiło 3h temu też przychodziło z trudem... Eeeeh. Teraz \"I\'m clean nad happy!\" :D

Pozdrawiam,
Gnomik                    
Czy zna ktoś miły sposób na spędzenie własnego samobójstwa...?

E-Mail: uchciak@o2.pl
WWW: http://www.keep.prv.pl / http://www.uchciak.prv.pl

Offline Crono

  • +
  • Wiadomości: 393
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #140 dnia: 2003-08-31 (Nie), 14:50 »
Nie no źle mnie zrozumiałeś ;-) Jak bakałeś przez rok dzien w dzien no to norma że CI potem czegoś brakowało. Trza umiar zachować. Zapalić można raz na miesiąc nie więcej przy jakiejś wiekszej imprezie.                    
Zmazując barwy lasom i polom
Mknie balon nocy z knajpy gondolą.
Kiedyś tak jasno, a dziś tak ciemno -
Wroga nie widzę, wroga przede mną.

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #141 dnia: 2003-08-31 (Nie), 15:42 »
Jak tak to czytam...
Nie wszyscy palacze to cwoki, co wejda chamsko do domu i smrodu narobia.
Sam pale i jesli komus to przeszkadza to:
- nie pale przy tej osobie (jesli calkowicie nie znosi zapachu)
- wychodze na balkon, albo inne miejsce z powiewem wiaterq :D

A palenie przy dziecku - sam bym za to walnal w pysk.                    
...

Offline Gnomik

  • +
  • Wiadomości: 66
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #142 dnia: 2003-08-31 (Nie), 15:56 »
Nie no codziennie to nie paliłem ale 2 razy w tyg. (przeważnie :wink: ). Dobrze jest. Koniec tematu o prochach :D Lepiej nie odbiegać od tematu...

Pozdrawiam,
Gnom                    
Czy zna ktoś miły sposób na spędzenie własnego samobójstwa...?

E-Mail: uchciak@o2.pl
WWW: http://www.keep.prv.pl / http://www.uchciak.prv.pl

Offline Crono

  • +
  • Wiadomości: 393
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #143 dnia: 2003-08-31 (Nie), 16:15 »
No czy ja mówie, że ćwoki ? 40% moich kumpli pali i 35% liczy sie z tym, że 60% nie pali ;-) Ale odwaliłem statystyke ;-)                    
Zmazując barwy lasom i polom
Mknie balon nocy z knajpy gondolą.
Kiedyś tak jasno, a dziś tak ciemno -
Wroga nie widzę, wroga przede mną.

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #144 dnia: 2003-08-31 (Nie), 18:20 »
Cytuj
Hmm skoro tak twierdzisz to spróbuj grzybków halucynogenów - twardy narkotyk to to nie jest, a odlot nie z tej ziemi  :biggt:


Taa, tylko rzygasz po nich dalej niż widzisz.                    

Offline

  • +++++
  • Wiadomości: 4 271
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #145 dnia: 2003-08-31 (Nie), 18:22 »
Cytuj
Cytuj
Hmm skoro tak twierdzisz to spróbuj grzybków halucynogenów - twardy narkotyk to to nie jest, a odlot nie z tej ziemi  :biggt:


Taa, tylko rzygasz po nich dalej niż widzisz.


Zależy kto je żre                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #146 dnia: 2003-08-31 (Nie), 19:25 »
Cytuj
Cytuj
Cytuj
Hmm skoro tak twierdzisz to spróbuj grzybków halucynogenów - twardy narkotyk to to nie jest, a odlot nie z tej ziemi  :biggt:


Taa, tylko rzygasz po nich dalej niż widzisz.


Zależy kto je żre

Łoj ja mam słaby żołądek, więc pewnie będę rzygał po nich... to nie próbuję :wink: . Chociaż z drugiej strony - wole puścić bełta, niż mieć całą rękę w dziurach od igły...                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Saima

  • DKMiści
  • +
  • Wiadomości: 590
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #147 dnia: 2003-08-31 (Nie), 22:56 »
Nie porownujcie alk do petow..bo po pierwsze : alkohol w umirakowanych ilosciach jest nawet pozytywny dla organizmu...np. lampka czerwonego wina (\"na wolne rodniki\" jak zwykl <kiedys>mawiac moj Tata  :D ) lub jedno piwo...  papieros w zadnym wypadku nie jest czyms zdrowym -niewazne w jakich ilosciach..wszystko co w nadmiarze-jest szkodliwe..alkohol..zwykle jedzenie rowniez  :twisted:
Po prostu trzeba zachowac zloty srodek  :heh: ..ale poszalec raz kiedys mozna hehehe..takich akcji zazwyczaj dluuugo sie zaluje..ale co tam...wszystko jest dla ludzi  :twisted:                    
"Pod powierzchnią zmiennych zjawisk wszystko jest jednym"
"Whatever women do they must do twice as well as men to be thought half as good. Luckily, this is not difficult." Charlotte Whitton

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 952
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #148 dnia: 2003-08-31 (Nie), 23:26 »
Hmm, podobno nikotyna zmniejsza ryzyko zachorowania na alzheimera.
Alzheimer albo rak pluc - wybor nalezy do ciebie :D                    

Offline adams_no1

  • +
  • Wiadomości: 185
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #149 dnia: 2003-09-01 (Pon), 10:29 »
Nie pale papierosow, mam do nich wstret, u mnie w domu juz nikt nie pali, palil sw. pamieci dziadek, ale i on rzucil palenie przed smiercia (zginal w wieku 77 lat w zimie jak jechal na rowerze do znajomej - mial zelazna kondycje).
Nienawidze dymu papierosowego, od razu kaszle jak oszalaly, ale od czasu do czasu na imprezie, jak zdrowo popije,y ze znajomymi to siegam po jakies dobre cygaro, ale mam swiadomosc ze JEBIE (tak, nie smierdzi, ale JEBIE) mi z ust.
Fajki nigdy nie probowalem, moze kiedys, jak jakis znajomy mnie poczestujr, sam na pewno nie kupie. Ostatnio probowalem wodnej fajki - niezly bajer, szczegolnie, ze bylo to w herbaciarni jako dodatek do wysmienitej herbaty indyjskiej.....                    
Pozdrawiam.
_________________
Come on, Lakotas! It's a good day to DIE!

Seriale i Kreskówki
Antygon Blog

Offline Syber

  • +
  • Wiadomości: 868
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #150 dnia: 2003-09-01 (Pon), 10:56 »
jest 1 wrzesnia a ja od poczatku wakacji nie mialem papierosa w ustach... Mozna powiedzies ze to moj maly sukces i zwyciestwo z nalogiem :)                    
PP = Pierdolić Podpis

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #151 dnia: 2003-09-01 (Pon), 11:39 »
No takiego sukcesu to wypada pogratulować :) . Byleby tylko szkolno-uczelniany stres nie spowodował powrotu do nałogu...

To trza się było pochwalić!
||
||
\\/                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #152 dnia: 2003-09-01 (Pon), 13:15 »
Phi, ja od Wilekanocy nie palę. Silna wola to jest to :D                    

Offline KaGieBe

  • +++
  • Wiadomości: 2 707
Przyznajcie sie, obywatele czy palicie papierochy.
« Odpowiedź #153 dnia: 2003-09-03 (Śro), 21:29 »
Chwalic trzeba obydwu. Jestem pelen podziwu dla ludzi, ktorzy walcza z nalogami i im to wychodzi. Dobrze, ze ja sie nie musze od niczego \"uniezalezniac\". :D                    
Zlo i krew... i smalec tez (nie wylaczajac entropii).