Autor Wątek: koki.livejournal.com  (Przeczytany 5464 razy)

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« dnia: 2006-10-19 (Czw), 19:37 »
1. Jak nalezalo sie domyslac, brytole kompletnie nie umieja robic herbaty. Glownie dlatego, ze wszystko jest cienkie jak rozwodnia lemoniada. Dopiero przy 2 ichniejszych torebkach uzyskuje sie jako-taka moc porownywalna z nasza.
2. Z tego co wiem, to samo dotyczy kawy. Jak im znajomy slowak raz zrobil 'normalna' kawe, to chodzili na bacznosc przez 3 dni.
3. To samo dotyczy nawet cukru. Nie jest slodki po prostu. Cioty.
4. Za to pisze z darmowego stanowiska w bibliotece(darmowa rejestracja), a i ksiazki za darmo mozna wypozyczyc(ya rly). To plus.
5. Ciagle szukam jakiegos pieczywa porownowywalnego z chlebem razowym(Jutro mija tydzien od przyjazdu)
6. Budowac tez nie umieja, fuckin' teasippers. Zamiast blokow - 82439 domkow jednorodzinnych. To otoczyc plotem, polaczyc jedna droga z droga przelotowa. Powtorz 18 razy i masz typowe brytyjskie miasteczko. Oczywiscie, mozesz zapomniec o czyms takim jak sklep w kazdym osiedlu - nie po to masz SUVa za 40k. Do centrum, tam sobie kupisz bulke.
7. Drogi sa jak w polsce. No, moze troche lepsze. Za to wezsze.
8. Jezdza po lewej stronie.
9. Cholerna biblioteka mnie nie wpuszcza do IRC.

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #1 dnia: 2006-10-19 (Czw), 19:44 »
to raczej nasz irc nie wpuszcza obcokrajowców, musiałbyś maila pisać itd.

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #2 dnia: 2006-10-19 (Czw), 19:48 »
Porty może mieć równie dobrze poblokowane, ale jest na to pewna rada (Xtense kiedyś wyszukał w potrzebie): http://irc.myapple.pl/

Offline zan

  • +++
  • Wiadomości: 2 747
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #3 dnia: 2006-10-19 (Czw), 19:51 »
mnie tez nie wpuszczalo na irca zza granicy.
Koki, w jakim Ty miejscie jestes? poszukaj se jakiegos pandżabskiego sklepu z polskich zarciem.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #4 dnia: 2006-10-19 (Czw), 19:58 »
Nie dodałeś że angielki brzydkie jak kupa
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #5 dnia: 2006-10-19 (Czw), 22:14 »
lol england.

Alright chaps, ta ta!
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Tremayne

  • +
  • Wiadomości: 286
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #6 dnia: 2006-10-19 (Czw), 22:36 »
To w Chinach nie można wejść na wikipedie, a bez problemu wbiłem się na IRCa, a z Ąglii to już nie?

Interesting, my dear Watson.
prawonożny lewoskręt

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #7 dnia: 2006-10-19 (Czw), 23:34 »
Bo ircem nie da się tak łatwo szerzyć wrogiej, imperialistycznej propagandy

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #8 dnia: 2006-10-20 (Pią), 09:53 »
Cytuj
Nie dodałeś że angielki brzydkie jak kupa
[snapback]156260[/snapback]

A nieszczegolnie, poza tym jest tu w huj obcokrajowcow. Za to kolesie w mundurkach = lmao

Einnar: No i super, ale ja musze miec irc.420chan.org, i to przez 9999. Wy to mi raczej nie jestescie potrzebni teraz.

Cytuj
Alright chaps, ta ta!

CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!
CHEERS MATE!

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #9 dnia: 2006-10-20 (Pią), 12:34 »
Ale ideę ci podsunąłem, nie? Poszukaj więc jakiejś innej bramki www do irca, nie ograniczonej tylko do Polski.

Offline Rivil

  • +
  • Wiadomości: 281
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #10 dnia: 2006-10-20 (Pią), 17:20 »
Gdzie Ty zes sie niby w tej Anglii znalazl?? Ze nie ma sklepow na osiedlach?? Co drugi pakol (ciapaty) posiada sklep.

A Pieczywo porownywalne z chlebem razowym to w supermarkecie szukaj na dziale "organics". Najlepiej znajdz takie sprowadzane z Polski :D. Za to chleb bialy piecz sobie sam :)

Herbata, hmmm jest jak dla mnie normalna no chyba ze zes sobie kupil English breakfast czy inne cholerstwo.

Cukier trzeba wiedziec jaki kupowac :). Zawartosc cukru w cukrze rozni sie w zaleznosci od producenta. To samo z sola.

Cheers mate! :)
« Ostatnia zmiana: 2006-10-20 (Pią), 17:21 wysłana przez Rivil »
Śmierć jednego człowieka przygniecionego przez drzewo to tragedia, śmierć stu milionów na wojnie to czysta statystyka.

Cheers mate! :D

Offline waste

  • Magister Cieć
  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 430
  • <tu wpisz jakiś mroczny tekst>
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #11 dnia: 2006-10-20 (Pią), 18:47 »
a jak chcesz pogadać na IRCu wystarczy sobie skombinować jakiegoś shell'a w Polsce i albo zrobić tunel w putty albo z shell'a stukać.

PS. ten wątek śmiało mógłby się znaleźć w pogawędkach.
waste / marti.presents.pl / proud member of SPPUF! / Zakon Entombedian walczy!

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #12 dnia: 2006-10-20 (Pią), 19:07 »
waste - tylko z shellami w polsce jest taki problem, że albo nie są za darmo, albo nie mają irssi/psybnc, albo blokują porty ircowe/wszystkie prócz shellowych/http. Wiem, niestety, z autopsji... chyba że byłbyś gotów postawić, np. Kokiemu albo i nawet mi, hihihi.
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #13 dnia: 2006-10-20 (Pią), 20:27 »
piłem herbatę twigins'a którą psedlos z anglii przwiózł i zyskałem zupełnie inny obraz angielskiej herbaty
z jednej torebki zaparzam sobie w kubku 0,5l mocnej herbaty
żeby uzyskać słabą herbatę to trzeba torebkę wyjąć od razu po zalaniu wrzątkiem
to samo tyczy się ichniejszego tetley'a

pozdrowienia od psedlosa: STFU n00b
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #14 dnia: 2006-10-21 (Sob), 14:05 »
STFU noobs, wiem co widze naokolo.

Offline Rivil

  • +
  • Wiadomości: 281
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #15 dnia: 2006-10-21 (Sob), 15:49 »
Ale mnie zastanawia gdzie Ty to widzisz?? Siedze w tej England juz 1,5 roku, herbate mam dobra, cukier slodki, sklep u pakola za rogiem...
Śmierć jednego człowieka przygniecionego przez drzewo to tragedia, śmierć stu milionów na wojnie to czysta statystyka.

Cheers mate! :D

Offline Ascot

  • Patrycjusz
  • ++
  • Wiadomości: 1 818
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #16 dnia: 2006-10-21 (Sob), 15:59 »
Koki - co do IRC'a to pogadam tam z XMAXem czy kims z POLNetu i dowiem sie... nie wiem, czy torun.ircnet.pl nie wpuszcza z zagranicy...

Offline Ssendas

  • ++
  • Wiadomości: 1 106
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #17 dnia: 2006-10-21 (Sob), 17:37 »
livejournal? , bue.
pracocholik? nie! wyplatocholik.

Offline waste

  • Magister Cieć
  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 430
  • <tu wpisz jakiś mroczny tekst>
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #18 dnia: 2006-10-21 (Sob), 21:12 »
niech Ascot pogada, a jak jemu się nie uda to ja pogadam z którymś ze znajomych.
waste / marti.presents.pl / proud member of SPPUF! / Zakon Entombedian walczy!

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #19 dnia: 2006-10-22 (Nie), 07:23 »
Ale on tam już pisał, że woli raczej bezecne japońskie kanały z małolatami...
« Ostatnia zmiana: 2006-10-23 (Pon), 09:28 wysłana przez Einnar »

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #20 dnia: 2006-10-22 (Nie), 09:52 »
Ja w takim razie nie pogardzę żadnym szelem :) .
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline zan

  • +++
  • Wiadomości: 2 747
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #21 dnia: 2006-10-22 (Nie), 14:17 »
Koki, kazdy Afganiec i inne arabusy ma sklep tam :)

Offline Gizmo

  • +
  • Wiadomości: 354
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #22 dnia: 2006-10-22 (Nie), 21:24 »
Nie wiem na jakim zadupiu on tam siedzi:].Za rogiem mam pakola w ktora strone bym nie skrecil i nie dalej niz 15 metrow.Herbata jest tysz okiej a i polskiego zarcia w sklepach nie brakuje.Poza tem nie wsie angielki brzydkie sa jest kupa fajnych ludzi z calego swiata i nie ma smierdzacych Kaczynskich.
 Przebij To!!!( a i Giertycha tez nie ma).
For The Horde.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #23 dnia: 2006-10-23 (Pon), 07:01 »
ja byłem w anglii 2 tygodnie tylko, ale zaprawde powiadam wam - brzydkie baby. a bylem w londynie zaznaczam. fakt, duzo jest np polek - ale ja o rdzennych mowie
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline KaGieBe

  • +++
  • Wiadomości: 2 707
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #24 dnia: 2006-10-23 (Pon), 10:05 »
To Ty rdzennych w Londynie widzial?
Zlo i krew... i smalec tez (nie wylaczajac entropii).


Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #25 dnia: 2006-10-23 (Pon), 11:32 »
Ale ja byłem w 2000 roku, to może dlatego. To wtedy jeszcze nie było największe polskie miasto na wschód od Szikago
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #26 dnia: 2006-10-23 (Pon), 19:08 »
Jak mowie ze nie ma to nie ma, a ze cale [[Bishop's Stortford]] oblazlem to zakladam ze wiem wiecej na ten temat.

Za to dzis widzialem czarna azjatke, wtf
« Ostatnia zmiana: 2006-10-23 (Pon), 19:10 wysłana przez Koki »

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #27 dnia: 2006-10-23 (Pon), 22:21 »
To się fachowo nazywa ZAMBOR, takie połączenie. Inna szkoła: Zambos - ale mnie na gegrze uczyli przez R
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Rivil

  • +
  • Wiadomości: 281
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #28 dnia: 2006-10-24 (Wto), 02:03 »
Nie no nie taka mala ta Twoja miescina i mowisz ze nie ma tam sklepow pakolskich? A moze pakoli tez malo? (Raj na ziemi?)
Śmierć jednego człowieka przygniecionego przez drzewo to tragedia, śmierć stu milionów na wojnie to czysta statystyka.

Cheers mate! :D

Offline waste

  • Magister Cieć
  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 430
  • <tu wpisz jakiś mroczny tekst>
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #29 dnia: 2006-10-24 (Wto), 13:47 »
oswieccie ignoranta... co to jest pakol?
waste / marti.presents.pl / proud member of SPPUF! / Zakon Entombedian walczy!

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #30 dnia: 2006-10-24 (Wto), 14:15 »
Pakistańczyk?

Offline Tremayne

  • +
  • Wiadomości: 286
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #31 dnia: 2006-10-24 (Wto), 16:19 »
Pakol - paka - paka na samochodzie - sprzedawcy sprzedający z ciężarówek?

Możliwości jest wiele.
prawonożny lewoskręt

Offline Rivil

  • +
  • Wiadomości: 281
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #32 dnia: 2006-10-24 (Wto), 16:44 »
Pakol - ciabaty, niemyjec (i wiele innych gorszych okreslen jakich sie na nich uzywa) jest to wlasnie Pakistanczyk albo po prostu czlowiek z tamtych rejonow o ciemnej karnacji skory, w stosunku do kobiet jest jeszcze uzywane "worek".

Na marginesie: Slowa te w uzyciu wlasnie do tej nacji nie sa wymyslone przezemnie, ale tak stalem sie rasista na tym zgnilym zachodzie.
« Ostatnia zmiana: 2006-10-24 (Wto), 16:46 wysłana przez Rivil »
Śmierć jednego człowieka przygniecionego przez drzewo to tragedia, śmierć stu milionów na wojnie to czysta statystyka.

Cheers mate! :D

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #33 dnia: 2006-10-24 (Wto), 17:33 »
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #34 dnia: 2006-10-24 (Wto), 18:36 »
Eeee, z pakistanczykow to tylko byl taki u znajomych co im podloge robil(Bo jak przyjechali to byl goly beton), i potem musieli wietrzyc caly dzien po nim.

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #35 dnia: 2006-11-04 (Sob), 15:45 »
Pojebany kraj.

Znalazlem slodki cukier. Znalazlem tez chleb razowy; niestety, jest wielkosci kola samochodowego. Nie mozna miec wszystkiego, jak to mowia.
Pamietam jak wszedl do uzytku taki wynalazek jak Coca Cola light. Bez cukru. Wtedy sie dziwilem jak mozna byc tak popierdolonym zeby odchudzac kurwa Coca Cole. Ile ma normalna kalorii? 50? Wiecej zmarnuje twoj organizm na ogrzanie jej coby ja rozlozyc na czynniki pierwsze.
A tutaj kurwa 90% produktow jest light. Albo free. I polowa jedzenia jest dla wegetarian. I maja takie koleczka na opakowaniach, ile czego zawiera. Maja kurwa swira na punkcie zdrowego zywienia, nawet na jebanym cukrze pisze ze powinines ruszyc dupe od czasu do czasu bo kurwa inaczej bedziesz gruby. No shit, Sherlock? Dlaczego np. taka polska gdzie wszyscy wpierdalaja kielbase(Wynalazek, chcialbym zauwazyc, nieznany w UK) nie ma problemow z nadwaga? Bo ludzie kurwa nie wjezdzaja swoim SUVem nawet do pierdolonego kibla, oto dlaczego. Chcialoby sie powiedziec o angolach, 'popowiekszali sie i im sie w dupach poprzewracalo'.
I dlaczego kurwa 3/4 reklam w TV to pozyczki/pomoc w splacaniu dlugow? Mozna ocipiec. I to jebane cheers mate. Kurwa fraza-klucz. Zastepuje wszystko od 'czesc' przez 'dzieki' do 'nara'. Nie ma angola ktory by nie rzucal tym na lewo i prawo.

Pojebany kraj.

Kto tam zyl ponad rok tutaj juz? Powiedzialbym wspolczuje ale to by bylo klamstwo, wiec spytam po prostu, jak to kurwa mozliwe?

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #36 dnia: 2006-11-05 (Nie), 01:08 »
Odpowiem przysłowiem: "Gdzie cię matka urodziła, warto by twa dupa zgniła" - czytaj: po chuj wyjeżdżasz, jak wiadomo że tam wszedzie jest do dupy? Ja np nie wyjeżdzam. Byłem w Paryżu - dzięki. Śmierdzi Sekwana moczem, a przedmieścia gnojem. Byłem w Londynie - wszędzie papierzyska latają, ludzie wyjebują na ulicę kubki, opakowania etc. U nas nie do pomyślenia. Byłem tam gdzieś jeszcze (np w Berlinie, o) i wszedzie było chujowiej. Więc teraz się nie ruszam już.
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #37 dnia: 2006-11-05 (Nie), 12:21 »
Tak jakby się Kokiemu humor psuł.
Cytuj
Kto tam zyl ponad rok tutaj juz? Powiedzialbym wspolczuje ale to by bylo klamstwo, wiec spytam po prostu, jak to kurwa mozliwe?
[snapback]157437[/snapback]
Znam takiego, który tam już 2 lata siedzi [przedłużona wymiana].
A to jeszcze nic - już raz mi mówił, że wracać nie zamierza.
Choć przyznaje coraz częściej, iż tęsknota za ziemią ojczystą daje mu się we znaki  :)
« Ostatnia zmiana: 2006-11-05 (Nie), 12:24 wysłana przez 386sx »

Offline Domator

  • ++
  • Wiadomości: 1 402
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #38 dnia: 2006-11-05 (Nie), 15:56 »
Koki, dojebałeś wspaniałego posta, naprawdę. :)
Wtedy tych od pornografii zebrano w krematorium

Offline Rivil

  • +
  • Wiadomości: 281
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #39 dnia: 2006-11-05 (Nie), 17:00 »
Cytuj
Kto tam zyl ponad rok tutaj juz? Powiedzialbym wspolczuje ale to by bylo klamstwo, wiec spytam po prostu, jak to kurwa mozliwe?
[snapback]157437[/snapback]

Ja tu zyje juz ponad rok :). Calkowicie normalnie jest to mozliwe. Wizisz chodzi o to ze tutaj nawet z chamskiej pracy wykladacza na polki moge sobie pozwolic na wypasiony sprzet, utrzymanie domu, zaplacenie rachunkow, jedzenie i jeszcze wyjsc do pubu moge (nie to zebym lubil angielskie piwo).

Cheers mate mi nie przeszkadza, ba nawet jest calkiem przyjemne, za to ciagle pytanie how are you z mina jakby mi noga odpadla mnie wkurwialo, ale jak zjebalismy menagera to przestal natychmiastowo. :)

A w telewizji te relamy sa tylko dlatego ze kazdy chyba nawet 14 latki posiadaja plastikowe marzenie. O ile jeszcze karta debetowa, ktora zbiera Ci z konta i nie pozwala przekroczyc 0 jest ok, tak oni uzywaja najczesciej kredytowek, ktore to sa pozyczka i najczesciej nie patrza ile dlugow sobie nabili. Pojawia sie problem i to dosc u nich popularny i duzy. Ale w tym kraju mozna oglosic nawet bankructwo personalne wiec...

Jak to kielbasa nieznany wynalazek? Nie probowales jeszcze angielskich sausages? No czlowieku nie wiesz co straciles... Tydzien sraczki na pewno :D

Spoko napoje light to jeszcze lajcik. Najlepsze jest piwo light :D Nie odwazylem sie do tej pory sprobowac tego wynalazku, ale jak kiedys bede mial mysli samobojcze to pewnie to zrobie :D. Do tego sa platki snow flakes (takie pokryte cukrem jakby ktos nie wiedzial) z obnizona iloscia cukru i sprzedaja sie calkiem niezle (pracowalem w supermarkecie wiec wiem).

Wiec w sumie da sie jakos zyc i nie trzeba mi wspolczuc.

Co fakt to fakt nie twierdze ze Anglia jest normalnym krajem, ba oczywiscie ze jest pojebana, ale wole siedziec tutaj niz w Polsce, gdzie pewnie pracowalbym na czarno albo za grosze w supermarkecie a po studiach mialbym problemy ze znalezieniem pracy (chociaz nie twierdze ze bym nie znalazl ale pewnie nie w swoim zawodzie). Jakos tak ten kraj jednak pod wzgledem sensownosci podoba mi sie bardziej.
« Ostatnia zmiana: 2006-11-05 (Nie), 17:54 wysłana przez Rivil »
Śmierć jednego człowieka przygniecionego przez drzewo to tragedia, śmierć stu milionów na wojnie to czysta statystyka.

Cheers mate! :D

Offline Kore

  • +++
  • Wiadomości: 2 367
  • Zdegustowany.
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #40 dnia: 2006-11-05 (Nie), 17:00 »
W stylu anglosaskiego Dnia Świra...ekhm...Day of Insane...frustrat?

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #41 dnia: 2006-11-06 (Pon), 20:12 »
pedro - no a skad mialem wiedziec, ze niby jest hujowo? Akurat uznawalem Anglie za jedyny cywilizowany kraj w Europie. Coz, blad.

Rivil - no wiadomo ze pieniadz nie smierdzi, ale ja juz zaluje troche ze wzialem kontrakt na 6 miesiecy, zamiast na 4 np. - a ponad rok, tak na stale to przeciez jakis analny gwalt czekanem.

Offline Rivil

  • +
  • Wiadomości: 281
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #42 dnia: 2006-11-06 (Pon), 22:24 »
No tutaj to sie bardzo roznimy zdaniami. Jak dla mnie Anglia jest o wiele bardziej cywilizowanym krajem od Polski i coz mojego podejscia sie nie zmieni.
« Ostatnia zmiana: 2006-11-10 (Pią), 23:58 wysłana przez Rivil »
Śmierć jednego człowieka przygniecionego przez drzewo to tragedia, śmierć stu milionów na wojnie to czysta statystyka.

Cheers mate! :D

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #43 dnia: 2006-12-01 (Pią), 20:44 »
Warning: The following post has been rated Nerdness lvel Gamma. Apply your Goggles.


Bylem w Londynie. 10.30 za powrotny. Pociag.


Wysiadlem na Liverpool Street. Dworzec maja stosunkowo zajebisty tam - lepszy niz we Wroclawiu(rrrispekt). Poszarpalem sie z bramka troche, bo to technologia a ja ze wsi(Czytaj: Z Europy wschodniej). Po wyjsciu z peronu pierwsze wrazenie bylo jak najbardziej pozytywne: Uslyszalem syreny, a budynki takie ze szkoda w gore patrzec. Czyli prawdziwe miasto! No, prawie. W prawdziwym bym jeszcze strzaly uslyszal. Potem juz bylo tylko gorzej jednak. Budynki jak w Krakowie. Feh.

Plan byl taki: Oxford Street, tam i spowrotem(Zabytki? Ha ha ha). Z Liverpool na Oxford sa 2 kilosy - nie bede przeciez za metro placil?! - to sie przeszedlem. Bez mapy. No ale sloneczko swieci, ja ide na zachod, wiec po lewej, nie?

Trafilem od razu.

Ale najpierw, kiedy niezwykle symbolicznie mijala mnie jakas japonska wycieczka, moj wzrok padl na sklep o dziwnej nazwie. "The Cult Entertainment Megastore". Czyli co? Nerd shop! I to jaki nerd szop. Maski, figurki(1m figurka T-800 byla kurwa dobra), repliki broni, koszulki, ksiazki, komiksy(W tym mangi - pewnie bym lyknal Azumange, ale nie mieli 2 tomu), i wszystkie systemy jakie wyszly po angielsku, lacznie z Castle Falkenstein i Paranoia. Oj, zajebisty to byl sklep. Zapisalem sobie nazwe ulicy(Shaftesbury Ave, zaraz przy New Oxford Street) i polazlem dalej. Jak bedie kiedys w Londynie jeszcze, to wpadne poweszyc egen.

Po dotarciu na Oxforda pomyslalem ze warto by cos zjesc. Przeskanowalem okolice i stwierdzilem ze nie jestem az tak glodny zeby tyle placic. No wiec zaczalem run po prawej stronie, starajac sie wygladac na kogos z Europy wschodniej(Takich nie okradaja bo gryza, poza tym nie maja pieniedzy). Od razu trafilem na to na co mialem najwieksza nadzieje zwiedzic, czyli Virgin Megastore. Megastore to byl, ale z gierek to slabo, oj slabo. Red Alert i Thief/2 oba za 4GBP, ale nie bylem przekonany. Zawiodlem sie nieco.

Ale zaraz po wyjsciu widze cos nazwanego Game. Wchodze a tam - niesamowite - kolejny sklep z grami! Tez nie mieli zadnych perelek, ale byl stand "3 for &pound;10". Od razu wyczailem Shoguna, ale brakowalo mi 2 wiecej.

Poszperalem 5 minut. Znalazlem Commandos BTEL/BTCOD. Moze byc.
Poszperalem 10 minut. Znalazlem Operation Flashpoint. Moze byc.

I tak kupilem 3 gry za rewelacyjna sume 10GBP! Dopiero kiedy wychodzilem zdalem sobie sprawe ze to kurwa 50PLN.

Eh.

Znow sie zrobilem glodny. Znow stwierdzilem ze nie az tak. Byl McDonald, ale ludzie przez okna wystawali, wiec zrezygnowalem.

Nastepna rzecza ktora przykula moja uwage byl jakis pasaz. Normalnie nie wchodze do pasazy, ale obok stal jakis kolo z wielkim transparentem ze bankructwo, 1mGBP dlugu i znizki. No to wlazlem. O dziwo, znalazlem sklep Games Workshop. W srodku byl, oczywiscie, Koreanczyk®. Wtedy mnie naszla refleksja ze bycie koreanczykiem pasowaloby mi do bycia nerdem(Dopelniloby obrazu nedzy i rozpaczy). Oprocz tego nie bylo tam jdnak nic ciekawego(Czyli Index Astartes IV lub Rulebooka).

Nastepny sklep to HMV. Taki tam, odpowiednik MediaMarkt, ktory ma za logo psa z gramofonem(Powaznie). 2/10.

Stwierdzilem, ze jak tak dalej pojdzie to bede musial naprawde zjesc jakas zupe za 2 funty, gdy nagle jasnosc udezyla w me oczy. Skonczyla mi sie ulica. A na koncu, 10m ode mnie, stal sobie pusty McDonald, gdzie wchlonalem substancje pokarmowe oraz uzupelnilem zapasy wody/kwasu fosforowego. Czas wracac.

Powrot mi uplynal zadziwiajaco szybko; po tej stronie ulicy nie bylo nic ciekawego, oprocz Waterstone's(Ksiegarnia), gdzie nie kupilem Abnetta(I dobrze). Zwiedzilem Poland Street, gdzie byly dwa angielskie puby, wloska pizzeria i restauracja koreansko-japonska - Przyznaje ze ludzilem sie na jakis sklep ciapatego.


I tyle. Moge teraz powiedziec z czystym sercem ze Londyn to 2/10.

Offline Kore

  • +++
  • Wiadomości: 2 367
  • Zdegustowany.
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #44 dnia: 2006-12-01 (Pią), 22:16 »
All about nerd...bys na mecz angielskiej kopanej poszedl i wrazenia opowiedzial...

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #45 dnia: 2006-12-02 (Sob), 08:02 »
brak kanapek więc i przyjemnie pełnego żołądka, tudzież planowo nienaruszonego budżetu przekłada się naturalnie na negatywne rzeczywistości postrzeganie
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #46 dnia: 2006-12-02 (Sob), 10:54 »
rofl, kolo z naszego domku kupil gatewaya i sie na 'chama' podlaczyl do jakiejs bezprzewodowki. Co chwile zrywa polaczenie, albo siec jest slaba albo blokuje nas system, a my zgarniamy nowe IP i jeszce raz... heh. Ciekawe kiedy admin zauwazy. A na razie, bonanza!

Cytuj
All about nerd...bys na mecz angielskiej kopanej poszedl i wrazenia opowiedzial...
[snapback]158505[/snapback]

Powiem tak: Pracuje przez 8 godzin dziennie. W tym czasie mam zwykle 4 turnaruoundy(Rozladunek i zaladunek). Jeden turnaround to 30 minut.

Policzyles?

Reszte czasu spedzam wiec w tzw. Restroomie, gdzie na scianie jest plazma 40' z pakietem Sky. A teraz najlepsza czesc: Jezeli aktualnym kanalem nie jest 'Hits' or something(Sugababes, Girls Aloud i Justin Timberlake 24/7!), to jest nim SkySports News.

SkySports News to kanal "Sportowy", ktory relacjonuje tylko: Noge, angielskie rugby, kryieta i wyscigi konne. Poniewaz nikt kto mysli logicznie - co nie dotyczy angoli oczywiscie - nie robilby kanalu sportowego o 4 sportach, jest to calkiem doslownie 10 minut informacji ktore mam absolutnie w dupie powtarzane raz za razem caly dzien. Wiec po tym przydlugim wstepie mam nadzieje ze zrozumiesz kiedy powiem zebys sie kurwa do huja zamknal, bo Chelsea czy iny Arsenal to szkoda by mi bylo sie na nich odszczac.

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #47 dnia: 2006-12-02 (Sob), 14:00 »
Ale książek w pracy nie dają poczytać?

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #48 dnia: 2006-12-03 (Nie), 17:45 »
Sam sobie czytaj kiedy leci Sugababes, a anglicy graja w Penisa(Ciekawa gra, ktora dowodzi ze Internet wcale nie robi z ludzi pojebow, oni sie pojebami rodza). Zasady: Ktos mowi 'Penis'. Nastepna osoba rowniez mowi 'penis', tylko glosniej. Efekt lawinowy. Zwyciezcy nie ma(Whoever wins, we lose).
« Ostatnia zmiana: 2006-12-03 (Nie), 17:45 wysłana przez Koki »

Offline Kore

  • +++
  • Wiadomości: 2 367
  • Zdegustowany.
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #49 dnia: 2006-12-03 (Nie), 20:44 »
Nagraj czem prendzej i wrzuc na youtuba.

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #50 dnia: 2006-12-03 (Nie), 21:25 »
PENIS PENIS PENIS
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
koki.livejournal.com
« Odpowiedź #51 dnia: 2006-12-03 (Nie), 22:14 »
na ostatnim woodstocku leciało coś podobnego po polu namiotowym tylko, że z łazą i żadko powyżej trzech powtórzeń było
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ