Autor Wątek: Cze-wa a Wa-wa  (Przeczytany 5213 razy)

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Cze-wa a Wa-wa
« dnia: 2003-04-30 (Śro), 08:50 »
bardzo mnie to zaciekawiło, bo niby częstochowa ma 260tys mieszkańców, a był tach chyba każdy :D
a w szczycie, to pod szczytem potrafi stanąć 0,5 mln ludzi, a po mieście nawet rowerem nie da się swobodnie poruszać                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #1 dnia: 2003-04-30 (Śro), 08:55 »
Rodzice mi wmawiają, że jak miałem kilka lat, to byłem w Wawie, ale ja NIC nie pamiętam, więc zaznaczyłem, że nie byłem ani tu ani tu...                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Simon

  • +
  • Wiadomości: 344
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #2 dnia: 2003-04-30 (Śro), 08:56 »
Byłem tu i tam, ale więcej razy w czewie. :D                    

Offline Po3T

  • +
  • Wiadomości: 369
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #3 dnia: 2003-04-30 (Śro), 09:08 »
Ja tak samo jak Simon, a w Częstochowie jestem co najmniej raz w roku.                    
Styl życia pcheł i tasiemców to najwyższa forma socjalizacji..

Offline SAVER

  • ++
  • Wiadomości: 1 135
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #4 dnia: 2003-04-30 (Śro), 10:18 »
Ja byłem tylko w Wawie i to wielokrotnie :-D                    
Członek Bractwa Czarnego Kruka

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #5 dnia: 2003-04-30 (Śro), 11:12 »
byłem w warszawie tylko przejazdem i nie podoba mi się to miasto
a z mojego punktu widzenia (biker) częstochowa jest o niebo lepsza od wszystkich dużych miast, typu wawa
no i wszędzie rowerem jest blisko                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Davsar

  • ++
  • Wiadomości: 1 026
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #6 dnia: 2003-04-30 (Śro), 11:30 »
Byłem tu i tu.                    

Offline [omega]

  • ++
  • Wiadomości: 1 576
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #7 dnia: 2003-04-30 (Śro), 11:35 »
Bedzie ze sie czepiam ale dziwny ten topic
Bylem w oby tych miastach - wiecej razy w Warszawce.
W koncu to stolica...                    

C1

Offline pshemozz

  • +++++
  • Wiadomości: 8 022
  • Kurwa dupa abecadło
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #8 dnia: 2003-04-30 (Śro), 12:02 »
Faktycznie dziwny...

Z racji tego, że mieszkam w Wawie, wiadomo co zaznaczyłem.

W Cz. byłem wiele razy ale za każdym razem przelotem :)                    


I chuj

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #9 dnia: 2003-04-30 (Śro), 12:18 »
I tu i tu.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline gramisan

  • ++
  • Wiadomości: 1 205
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #10 dnia: 2003-04-30 (Śro), 13:03 »
Ja byłem tylko w Częstochowie, a do tego jeszce było to bardzo dawno temu(jak miałem komunie :wink: ).                    
"Non omnis moriar"

Reset-Forever - kultowy zin

Offline mucika

  • +
  • Wiadomości: 390
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #11 dnia: 2003-04-30 (Śro), 14:10 »
w czewie i  w wawie tez                    
Członek BBC !:) !!!  
MUCIKA IS DA FREAKA !!!!!!!!!!!!:P

Offline kacper1916

  • +
  • Wiadomości: 826
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #12 dnia: 2003-04-30 (Śro), 14:14 »
Ja byłem w Warszawie. :D W Częstochowie tylko przejazdem kilka razy, ale się nie zatrzymywałem.                    
"Bite my lip and close my eyes
Take me away to paradise
I'm so damn bored
I'm going blind
And I smell like shit"

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #13 dnia: 2003-04-30 (Śro), 19:38 »
Tu i TU wiele razy.  Wawa jest brzydka, a Czewa za świnta                    

Offline igrok

  • +
  • Wiadomości: 542
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #14 dnia: 2003-04-30 (Śro), 20:07 »
Bylm w wawie na wyciezce szkolnej (4 dni) to zaznaczylem pkt. 1                    
Hi I'm Igrok and I'm Jackass

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #15 dnia: 2003-04-30 (Śro), 20:20 »
czewa święta? chyba waś mość z drzewa spadł
to, że wokół JG jest największy wskaźnik zakonnic/hektar to jeszcze o niczym nie świadczy
pod oknami hałasują tylko w sezonie (obudziła was kiedyś piosenka w stylu: \"za tabą na jeden brzeg, za tobą na drógi brzeg\" czy jakoś tak? :D )
i tylko raz autokar stanął mi przed furtką tak, że wyjść się nie dało
pozatym pielgrzymi nakręcają rynek monopolowey w promieniu 2 km od JG
rynek telefonów komórkowych też :D                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline KaGieBe

  • +++
  • Wiadomości: 2 707
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #16 dnia: 2003-04-30 (Śro), 20:27 »
Bylem i tu i tam. Bez obrazy, ale warszawa mi sie niepodoba i mam do niej wrodzony wstret, chodzby z powodu akcji pt. \"Cala Polska odbudowuje swoja stolice\". Ja tego w prawdzie nie pamietam, ale z relacji starszych dowiedzialem sie, ze burzono w tym celu nawet nowe domy. Poza tym moja mama ma dosyc czesty kontakt z warszawiakami i o wiekszosci o jakiej slysze nie mozna sie wyrazac zbyt pochlebnie. Wyjatki takie jak Pshemozz potwierdzaja regule. Ale jak juz pisalem- bez obrazy.                    
Zlo i krew... i smalec tez (nie wylaczajac entropii).


Offline kacper1916

  • +
  • Wiadomości: 826
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #17 dnia: 2003-04-30 (Śro), 20:46 »
KaGieBe słabo znasz Warszawę. Piękniejszego miasta na świecie nie ma. Najlepsi ludzie też właśnie tu mieszkają. No i najcudowniejsza dzielnica - JELONKI.

\"Moje osiedle, na którym mieszkam. Yelonky - znam je od dziecka. Wielu ludzi, o których pamietam. Moje osiedle, od zawsze tu mieszkam.\"
:D                    
"Bite my lip and close my eyes
Take me away to paradise
I'm so damn bored
I'm going blind
And I smell like shit"

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #18 dnia: 2003-04-30 (Śro), 20:56 »
w każdym większym mieście śmierdzi, w warszawie zapewne też, pozatym co to za miasto w którym ludzie nie wiedzą co gdzie jest, ja mieszkam w częstochowie i dziwi mnie że we wrocławiu ludzie znają tylko kawałek miasta
jak się nie zna własnego miasta, to jak się można o nim całym wypowiadać?
warszawa jest większa dlatego sądze, że jest analogicznie                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline KaGieBe

  • +++
  • Wiadomości: 2 707
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #19 dnia: 2003-04-30 (Śro), 20:59 »
kacper1916- mojego zdania nt tego miasta nie zmienisz. Jak dla mnie wiele warszawie do pieknosci brakuje.                    
Zlo i krew... i smalec tez (nie wylaczajac entropii).


Offline kacper1916

  • +
  • Wiadomości: 826
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #20 dnia: 2003-04-30 (Śro), 21:42 »
Cytuj
w każdym większym mieście śmierdzi

Śmierdzi to na wsi i w małych miejscowościach (krowim łajnem).
A co do tego nie znania miasta to nie wiem o co chodzi. Chyba każdy kto mieszka w jakimś mieście był w różnych dzielnicach i co nieco je zna. Wiadomo, że swoją okolicę zna się najlepiej, ale przecież mniej więcej wiadomo co gdzoe jest i gdzie czego można się spodziewać.                    
"Bite my lip and close my eyes
Take me away to paradise
I'm so damn bored
I'm going blind
And I smell like shit"

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #21 dnia: 2003-04-30 (Śro), 21:43 »
Pumbus =] tylko taksówkarze znają cały Wrocław :lol: . Przecież on ma średnio 30 km średnicy, nie wiem, jaka to powierzchnia, ale to jest naprawdę od cholery ziemi, ulic, domów...

I oczywiście, że każde duże miasto śmierdzi i każde duże miasto jest w większej części brzydkie. Jak ludzie myślą \"Kraków\" to widzą starówkę, Wawel, te sprawy, a przecież większa część tego miasta to zwyczajny, brudny moloch, taki sam, jak Wrocław chociażby. Dla mnie \"ładne duże miasto\" to oksymoron.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #22 dnia: 2003-04-30 (Śro), 21:52 »
Warszawa jest niemiła i nic tego nie zmieni. Niemiłe są też: Bytom, Tarnobrzeg, Siemianowice, Szczecin, Katowice. Fajna jest Łódź, Kielce, Kraków - we Wrocławiu nie byłem.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline KaGieBe

  • +++
  • Wiadomości: 2 707
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #23 dnia: 2003-05-04 (Nie), 19:31 »
Ja kilka razy we Wrocku bylem i nie narzekam. Szczegolnie w pamiec zapadl mi rynek. Ot, idzie sobie jakas panna, a tu nagle wyskakuje gosciu i sobie za nia chodzi. Konsternacja na twarzy- co robic. Boki zrywac. Przeszkadzali mi tam tylko cyganie. Nie ze jestem do nich zle nastawiony, tylko ze taki malec, ktory wydziera sie w nieboglosy (probojac spiewac) chyba liczy na to iz, ktos mu zaplaci za to ze przestanie.                    
Zlo i krew... i smalec tez (nie wylaczajac entropii).


Offline Po3T

  • +
  • Wiadomości: 369
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #24 dnia: 2003-05-05 (Pon), 08:09 »
Durbik -] od Siemcuf się odpierdol ;)

Co racja to racja. Ale bez względu na miejsce denerwuje mnie impertynencja, ksenofobia, albo mania wielkości ludzi z wielkich miast. Ale najczęściej dotyczy ona ludzi z poza centrum (czyt. ludzie z kompleksami). Na przykład ostatnio na wakacjach poznałek takich kilku prostackich kozaków z Warszawy, później okazało się, że mieszkają na peryferiach miasta, a afiszowali się tym swoim warszawiactwem choćby nie wiem co. Ja perrrdole! Czy to jakaś chluba?! Sam mieszkam w centrum w cholernym bloku i mam już tego wszystkiego dość. 1000 razy wolałbym mieszkać w małym miasteczku we własnym domu.
Co do miast to istnieją pewne stereotypy np.:
Wawa - fatalni kierowcy
Kraków - zarozumiała elyta
Śląsk - niedouczone prostaki
Zagłębie - kozackie wieśniaki
... i pewni byłoby tego więcej itp, itd. Co za bezsens, margines nie jest reprezentatywną grupą danej społeczności!
Chyba stoimy ponad podziałami, nieprawdaż?                    
Styl życia pcheł i tasiemców to najwyższa forma socjalizacji..

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #25 dnia: 2003-05-05 (Pon), 14:49 »
Kozackie wieśniaki??? OOO, tego nie znałem, dobre, dobre!

A, jeszcze nie wolno być z Mysłowic, to juz sam WILQ (oby żył wiecznie) w komiksie mówił.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline SAVER

  • ++
  • Wiadomości: 1 135
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #26 dnia: 2003-05-05 (Pon), 19:56 »
Cytuj
Warszawa jest niemiła i nic tego nie zmieni. Niemiłe są też: Bytom, Tarnobrzeg, Siemianowice, Szczecin, Katowice.


Durbik, odwal się od Szczecina co? ;)
Szczecin to zupełnie inny świat w porównaniu do choćby Katowic i stawianie tego miasta w jednym szeregu to przegięcie :)
Byłeś w Szczecinie naprawdę czy tylko przejazdem? ;)
Wiesz ile mamy terenów zielonych? Z 3 stron Szczecin otaczają lasy.
Dla porównania taki Poznań wygląda jak koszmar - zero zieleni poza palmiarnią i ogrodem botanicznym.

Wobec tego uważanie miasta Szczecin za \"niemiłe\" jest nadużyciem  :P                    
Członek Bractwa Czarnego Kruka

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #27 dnia: 2003-05-05 (Pon), 20:16 »
Niemiłe jest, byłem. Trudno.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #28 dnia: 2003-05-06 (Wto), 08:53 »
nie lubie we wrocławiu jego dróg (kostka z przd wojny - skandal) i tych 50 min na uczelnie w jedną stronę
w czewie miałem rowerem 15 min do szkoły rowerem i tam miałem go gdzie zostawić (pod uczelnią się nie da)                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline waste

  • Magister Cieć
  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 430
  • <tu wpisz jakiś mroczny tekst>
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #29 dnia: 2003-05-06 (Wto), 12:09 »
Durbik: a co w łodzi Cię użekło? tak z ciekawości pytam... bo mnie niewiele. ^_^

co do wawy jestem tam co tydzień, czasem częściej, świetne miasto, piękne? zdecydowanie nie. ale zurbanizowane, kocioł nacji (w porównaniu do innych miast), wszystko kłębi się i przez cały czas jest w ruchu, rozwija się, to przede wszystkim. dlatega staram się tam złapać jakąś pracę i fru do wawy. ;]
w częstochowie też byłem, raz, może dwa. małe miasteczko. dla mnie zbyt małe.                    
waste / marti.presents.pl / proud member of SPPUF! / Zakon Entombedian walczy!

Offline pshemozz

  • +++++
  • Wiadomości: 8 022
  • Kurwa dupa abecadło
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #30 dnia: 2003-05-06 (Wto), 12:49 »
Fajnie by było waste jakbys się sklepnął do Wawy, można by jakąs ustawkę zrobić :)

Warszawa nie jest piękna ale wciąż pięknieje.
PRL bardzo duże piętno na tym mieście odcisnął i jeszcze wiele lat minie zanim dojdzie się do jako-takiego wyglądu.

Ale niektótre rejony są niepowtarzalne w skali kraju.                    


I chuj

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #31 dnia: 2003-05-06 (Wto), 14:56 »
waste: co mnie urzekło? Nie wiem... Podoba mi się to miasto raczej. Bez guseł i czarów :D

Do dobrych miast dokładam jeszcze Toruń.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #32 dnia: 2003-05-06 (Wto), 20:11 »
ja z regółu w ogóle nie lubie miast
zwłaszcza dużych
może i rozwija się tam handel i inne bajery, ale moje wrażenie estetyczne się przez to nie zmienia - hałas, tłok, nerwy, smród
jakbym mógł mieszkać w jakimś miejscu i nie brałbym pod uwage pracy czy nauki czy znajomych, to już dawno mieszkałbym poza miastem w jakiejś ładnej okolicy                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline kacper1916

  • +
  • Wiadomości: 826
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #33 dnia: 2003-05-07 (Śro), 07:47 »
Poza samym centrum nie ma hałasu, tłoku, nerwów, smrodu. Np. na takich warszawskich Jelonkach :D mieszkam obok parku, wokół oprócz bloków jest bardzo dużo zieleni. Spokojna w miarę okolica. Nic nie śmierdzi. Raj! :D                    
"Bite my lip and close my eyes
Take me away to paradise
I'm so damn bored
I'm going blind
And I smell like shit"

Offline waste

  • Magister Cieć
  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 430
  • <tu wpisz jakiś mroczny tekst>
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #34 dnia: 2003-05-07 (Śro), 09:41 »
wg mnie i Pumbus i kacper oczywiście przeginają. warszawa to jednak miasto i to duże, to się niestety czuje, ale np. na takim tarchominie da się żyć, naprawdę (o ile polfa nie śmierdzi akurat ;P). w łodzi też mieszkam na obrzeżach i nie narzekam. nawet ładnie, zielono, tyle że blokowisko... nie cierpię blokowisk, za komunistyczne metody mieszania inteligencji z prostactwem... więc panowie, raj to to raczej nie jest, ale ma swoje dobre i złe strony. tak samo małe miasteczka o których wspomina Pumbus, jak i duże miasta. a że akurat ja lgnę do tych dużych...? cóż takie już ze mnie dziecko urbanizacji, elektroniki i mas.                    
waste / marti.presents.pl / proud member of SPPUF! / Zakon Entombedian walczy!

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #35 dnia: 2003-05-07 (Śro), 22:00 »
mieszkając cały czas w mieście nie czuć smrodu
w tym celu trzeba wyjechać daleko na świeże powietrza, tak jak ja to kiedyś robiłem (do dziadków na wieś koło wadowic) wtedy wracając do miasta czuć ten smród
ja teraz we wrocławiu też nie mieszkam w centrum ale nie znowuż wkurza mnie odległość na uczelnie (50 min w jedną stronę)
w mniejszym mieście nie ma takich problemów                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Po3T

  • +
  • Wiadomości: 369
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #36 dnia: 2003-05-08 (Czw), 08:36 »
W mieście jak się schlam, to następnego dnia mam kaca. A na świeżym powietrzu - żyć nie umierać.                    
Styl życia pcheł i tasiemców to najwyższa forma socjalizacji..

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #37 dnia: 2003-05-08 (Czw), 10:09 »
Heh pamiętam jak po dwóch tygodniach na Mazurach wróciłem do Wrocławia - pierwszy objaw po wyjściu z samochodu to wymioty i niemal utrata przytomności! A mieszkam daleko od centrum.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline waste

  • Magister Cieć
  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 430
  • <tu wpisz jakiś mroczny tekst>
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #38 dnia: 2003-05-08 (Czw), 17:14 »
hie hie, jak to mawiają, kto słabej dupy to i chlebem się otruje. ;PPPP

a tak poważnie, nie przesadzasz? ja wróciłem z mazur na centralny i nie miałem problemów. fakt że w mieście smród jest, ale przecież nie aż taki, żeby mdleć.... tak mi się wydaje. ^_^\'                    
waste / marti.presents.pl / proud member of SPPUF! / Zakon Entombedian walczy!

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Cze-wa a Wa-wa
« Odpowiedź #39 dnia: 2003-05-08 (Czw), 19:53 »
Jestem z natury słabego zdrowia, a wtedy byłem dodatkowo po chorobie, stąd ten efekt. Normanie AŻ TAK nie reaguję, ale faktem jest, że różnica jest ogromna.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl