Off-Topic > Pogawędki

Kace, bełty etc. :]

(1/26) > >>

[omega]:
Pshem - co do rady - wsio spoko zasypia sie na ogol pieknie (wstaje juz nieco gorzej, ale mniejsza) - sek w tym ze po przekroczeniu pewnej dawki nie jest tak ladnie juz. Po zamknieciu oczu wszystko tak wiruje ze trzeba sie trzymac lozka, podlogi czy chodnika - zalezy gdzie sie lezy i czasem i 2 godziny mina zanim sie helikopter uspokoji i da zasnac. Powinni dawac ostrzezenia w stylu: "przed zazyciem zapoznaj sie z ulotka, badz skonsultuj z panem ktory sprzedaje w monopolowym" czy cos w ten desen.

bruma:
a ja posłuchałam dziś wyjatkowo rady Psehema i po takiej dawce już oczka ładnie się kleją , ciekawe zatem co mi się przyśni :D

mam na mysli tutaj szklaneczkę wina

pshemozz:
Ja sie zawsze zwijam w kłębek i helikopter mija, pozatym jak masz taki stan to wypij coś jeszcze i sie szybciej skończy wirowanie niż Ci się wydaje.

scaar:

--- Cytuj ---Ja sie zawsze zwijam w kłębek i helikopter mija, pozatym jak masz taki stan to wypij coś jeszcze i sie szybciej skończy wirowanie niż Ci się wydaje.
[snapback]124578[/snapback]
--- Koniec cytatu ---
Bo zrzygasz się dalej niż widzisz  :.^^:

gramisan:

--- Cytuj ---
--- Cytuj ---Ja sie zawsze zwijam w kłębek i helikopter mija, pozatym jak masz taki stan to wypij coś jeszcze i sie szybciej skończy wirowanie niż Ci się wydaje.
[snapback]124578[/snapback]
--- Koniec cytatu ---
Bo zrzygasz się dalej niż widzisz  :.^^:
[snapback]126394[/snapback]
--- Koniec cytatu ---
Ojjj...pshem ma chyba racje, słuchaj wytrawnych alkoholikow. Sam dawno nie miałem helikoptera, po prostu się kłade i blah budzę się przynajmniej 9 godzin później. No chyba, że ojciec mnie budzi żebym wstał z tej podłogi, pozbierał tosty i normalnie się położył :ppk_big_smile_anim: . Kiedyś miałem też tak, że następnego ranka, po chuuucznej imprezie pomyliłem jawe ze snem. Tzn. sen brałem jako rzeczywistość i później pytałem się np. kolegi czy nie zostało mu jeszcze wczorajszej pizzy. Bo zajebista nam wyszła...jakież było moje zdziwienie jak się nie dowiedziałem, że jego wujkiem wcale nie jest Kuroń i wcale nie robiliśmy nic co nadawałoby się do jedzenia. Takie tam filmy skacowanego człowieka...gorsza od tego jest chyba tylko kac-kupa.  :ppk_joker:

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej