Autor Wątek: najwiekszy lamer wg was  (Przeczytany 9086 razy)

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #60 dnia: 2004-11-18 (Czw), 22:31 »
no i potem sie kolko rozjedzie i nie bedzie lapac juz :P

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #61 dnia: 2004-11-19 (Pią), 15:58 »
Jeżeli chodzi o lamerskich nauczycieli to ja też mogę jednego dorzucić. Konkretnie chodzi mi o gościa który na policealnym uczył mnie multimediów, koleś od pierwszych zajęć namiętnie powtarzał jaki to on jest ekspert od wszystkiego. Wybitnie miał się znać na javie, wszelakich programach graficznych, internecie i Bóg jeden wie czym jeszcze Przez całe dwa semestry zajęć nie pokazał nam kompletnie nic, większość wykładów spędzaliśmy grając w quake III (buda dostała nowe kompy akurat) i jednym uchem słuchając historyjek o znajomościach gościa w Brukseli i daibli wiedzą gdzie jeszcze albo o ciekawym życiu informatyka w latach 80. Przez cały czas gość powtarzał że przyniesie na zajęcia aparat cyforwy i pokaże jak się profesjonalnie zdjęcia obrabia, albo że pokaże nam coś ciekawego w javie, ale jakoś nigdy nic z tego nie wychodziło. Do tego gość miał brzydki zwyczaj ostrego bluzgania na uczniów którzy mu jakoś podpadli i rozmawiania w czasie zajęć przez komfon. Ja wiem że policealna informatyka sama w sobie jest mało poważna, ale jak już gość naopowiadał co to on może to mógł faktycznie czegoś nas nauczyć, inni wykładowcy przynajmniej nie udawali (poza jednym, ale on faktycznie się starał i np. ja się u niego sporo nauczyłem).
"Obvious with hindsight !"

Offline Steffek

  • +++
  • Wiadomości: 2 158
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #62 dnia: 2004-11-19 (Pią), 17:08 »
Rzeczywiście, nauczyciele od informy są z reguły... specyficzni :)

Ta historyjka to raczej odsłania moje lamerstwo..., ale o nauczycielach też coś jest.

Informe zaczołem w podstawówce. Myślałem wtedy, że jestem mega hakerem, bo umiałem parę tricków, znałem podstawowe komendy dosa, miałem kilka reinstalek windowsa na koncie i parę razy naprawiałem kompy znajomym :) Wtedy to właśnie razem z moimi lekko mniej wyedukowanymi kumplami w sprawach kompów (;) ) bawiłem się w "hakera". Ba, pisałem nawet "wirusa", który miał nieźle namieszać po moim odejściu ze szkoły.  :phpbb_icon_lol:

O wiedzy nauczycielki nie jestem w stanie dużo powiedzieć. Może i się znała trochę na kompach, ale uczyła nas tylko o edytorach grafiki, tekstu itp. i to do tego w jakimś programiku stworzonym do nauki informy, a nie w hakerskim paincie, czy notepadzie :D
Dlatego też zapisałem się na kółko informy na którym to "shakowałem całą szkołe" ;)

Razem z moimi kumplami byliśmy wtedy dość ambitni i chcieliśmy nauczyć się czegoś porządnego. Nie żadne kwiatki w edytorze grafiki.
Niestety niedoczekaliśmy się zbyt wielu poważnych lekcji. Tylko na kilku pierwszych uczyliśmy się czegoś (o dosie konkretnie). Później to zmieniło się w kółko na którym to połowa grupy grała sobie w mario albo kulki (bo poważniejszych gier o ile dobrze pamiętam nie można było instalować) a my z kumplami "hakowaliśmy" :D

Pierwszym moim "haksiorskim osiągnięciem" było podmienienie obrazku wyświetlającego się po wyłączeniu kompów (chodzi o "teraz możesz bezpiecznie wyłączyć komputer"). Nie wstawiłem tam nic ciekawego, bo troche się bałem, że się wyda, że to ja... Dlatego tylko dorysowałem obok obudowe od kompa ze strzałką wskazującą guzik "POWER" i napisem "naduś ten przycisk". A żeby być haksiorem na masową skale to ten plik z obrazkiem wrzuciłem przez otoczenie sieciowe do wszystkich kompów w klasie. O dziwo nauczycielka nie zmieniła tego loga...

Następnym krokiem w mojej podstawówkowo-hakerskiej karierze było skopiowanie "ważnych" danych i "przejęcie" komputera w sekretariacie i kompa nauczycielki :D Kiedy to zobaczyłem, że instnieje u nas coś takiego jak połączenie sieciowe, postanowiłem "włamać" się przez nie do kompa nauczycielki! Co było bardzo proste, bo wszystkie kompy mialy całe dyski udostępnione i to tego z możliwościa zapisu. Więc też po cichu wszedłem do komputera nauczycielki i skopiowałem całe "moje dokumenty", a wnich znajdowało się: pełno jakiś plików tekstowych, plan rozwoju nauczycielki (czy coś takiego, byo tam o tym, że skończyła studia i co zamierza dalej robić :) ) i jakiś sprawdzian (którego nigdy nie pisaliśmy). Poźniej też wszedłem do kompa w sekretriacie, ale tam niczego ciekawego nie znlazłem.

W międzyczasie założyli w szkole neta. Nastała moda na "czaty". Na lekcjach informy każdy tylko siedział na czacie (nie wiem co wtedy w tym widziałem). I robiliśmy z kumplami takie jaja, że gadaliśmy z nauczycielką :D Myślała, ze to jakiś przystojniaczek do niej piszę i całkiem otwarcie rozmawiała (oczywiście bez żadnych zobczeństwo itp, "kurturarna" rozmowa). W pewnej chwili zaczęła coś podejrzewać... Podeszła do nas. Na szczęscie udało się nam szybko wyłączyć chata i przełączyć na wirtualna polskę. Ok, nauczycielka upewniwszy się, że nikt nie robi sobie z niej jaj wróciła na chata. Wtedy to kumpel podłączył się do niej znowu, a swoją chwilową nieobecność uzasadnił chwilowym brakiem prądu w Poznaniu... :phpbb_icon_confused:  Łyknęła to :D

Jako, że moje "hakerskie" podboje miały miejsce w szóstej (ostatniej) klasie podstawówki, postanowiłem więc pozostawić coś po sobie w szkole. Wielką bombę, czyli mojej własnej roboty "wirusa", którego nigdy nie skończyłem. W tamtych czasach odkryłem nową technologie, pisałem "wirusy" w... notatniku :D Były to pliki *.bat.
Pomysł był dość ciekawy. "Program" miał dokładnie rok po tym jak go napisałem (żeby nie było na mnie :D ) podmienić logo po wyłonczeniu kompa ("możesz teraz bezpeicznie wyłączyć komputer") na zmodyfikowanego blue screena. Miała się tam znaleśc mniej więcej taka wiadomość
Wystąpił error 04501xcv w module pamięci oscr0101012 spowodowany nieprawidłową pracą przewotnicy cvxb500. Naduszenie przycisku power spowoduje usunięcie wszystkich danych z dysku twardego oraz jego uszkodzenie:D Do rocznego opóźnienia pojawienia się tego blue screena miałem urzyć "harmonogramu zadań windows".
Nie pamiętam czy skończyłem pisać tego "wirusa". chyba coś tam napisałem, ale dwa dni po wszystkie dyski zostały sformatowane i mój wirusik przepadł...

Huh, trochę się rozpisałem... Może trochę przynudziłem. Ale tak to było w podstawówce. Niezły lamer-"haker" był ze mnie, co nie? ;) Mimo wszystko mile wspominam tamte czasy.

Offline Carnagge

  • +
  • Wiadomości: 453
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #63 dnia: 2004-11-19 (Pią), 18:00 »
Cytuj
Do rocznego opóźnienia pojawienia się tego blue screena miałem urzyć "harmonogramu zadań windows".
[snapback]82478[/snapback]
Full wypas :D Naucz nas tych podstępnych metod :D :lol:

Offline Victor

  • ++
  • Wiadomości: 1 413
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #64 dnia: 2004-11-19 (Pią), 19:18 »
Cytuj
Pierwsza gra "legalna inaczej" oczywiście zainstalowałem :P Włączam i co jest... nie działa zadzwoniłem do kumpla, a ten mi powiedział, że trzeba przekopiować cracka :P :]
[snapback]82102[/snapback]
też kiedys tak zrobiłem ale człowiek dopiero się uczył  a wogóle kiedys jak miałem amigę i przeszedłem na pc był juz to czaw win 95 bałem sie bo w szkole miałem obsługe na kompie klasy atari

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #65 dnia: 2004-11-19 (Pią), 19:31 »
Problem z crackiem to standard. Pierwszy grę, którą trzeba było scrackować (wcześniej nie było takich cudeniek) był NFS. Nie działał mi, pojechałem na drugi dzień na giełdę z reklamacją, tam mi powiedzieli, że trzeba cracka przekopiować. Później to ja kumpli instruowałem, co robić z crackiem.

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #66 dnia: 2004-11-19 (Pią), 19:42 »
Łoo, no, hakerstwo w szkole to mega-fun był, tylko ja bardziej "poważne" rzeczy robiłem ;)

Ot, standardowy "bacik" o mniej więcej takiej konstrukcji:
@echo off
@echo CHOMIK ATAKUJE!!
bat.bat

Wstawiało się to na sam początek autoexec`a i szlus - zabawa na całą lekcję informatyki. O dziwo tylko ja wiedziałem, że istnieje coś takiego jak "potwierdzaj krok po kroku".

Potem jednak przeinstalowali na win2k i musiałem czymś innym zaszpanować - tutaj przyszedł z pomocą Delphi i klucz w rejestrze "run". Pojawiało się okienko 800x600 z wielką wiadomością "CHOMIK 2.0 ATAKUJE!", którego nie dało się zamknąć ;) .
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Arclon

  • Gość
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #67 dnia: 2004-11-19 (Pią), 20:34 »
Z kopiowaniem cracków to był ten problem, że to się pojawiło z nikąd. Wcześniej jak się kupowało piraty (o ściąganiu jeszcze nie było mowy :] ) to nie było żadnego kopiowania czy czegoś, instalowałeś - ruszyło. Więc jak w którymś momencie się pojawiło, to chyba każdy za pierwszym razem rzekł "WTF?!...". Uważam to za swoistą porażkę piractwa.
Zaś co do szkoły? No... odstawiało się różne numery. Ja poinstalowałem na wszystkich szkolnych komputerach wirusy i do każdego dobrałem... "inny zestaw". Dopiero potem, jak sobie uświadomiłem, że faktycznie mogą jednak coś rozwalić (na kilka podrzuciłem CIH'a), to na następną lekcję latałem z Mks_vir'em. :] Innym znowu razem z nudów, tuż przed dzwonkiem na przerwę napisałem na kilku kompach "FORMAT C:" i "Y" (ENTER'a nie nacisnąłem) - potem mi się za to trochę dostało :].

Aha, Xtense, to co to za plik ten bat.bat i co on w takim razie robił? Bo chyba nie śmialiście się całą lekcę z napisu "CHOMIK ATAKUJE!!", nie?
« Ostatnia zmiana: 2004-11-19 (Pią), 20:35 wysłana przez Arclon »

Offline Steffek

  • +++
  • Wiadomości: 2 158
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #68 dnia: 2004-11-19 (Pią), 20:48 »
Przypomniala mi sie jeszcze jedna "hakerska" sztuczka. Tylko tej urzywalem na kumplach a nie w szkole.
Dawalem kumpla niby to instalki gier i do autostartu przegrywal i sie plik, ktory wswietlal tekst "Czy napewno chcesz sformatowac dysk twardy? Y/N" oczywiscie obojetnie co kolo nacisnol pojawialo sie pozniej "formatowanie przebieglo pomyslnie, czy chcesz zwolnic procesor o 50%? Y/N" itp. itd. :D

Jezeli zas chodzi o przygody z crackami to pierwszy raz sie z tym spotkalem jak dostalem w prezencie gta2. Bardzo sie cieszylem, ale nie moglem odpalic :( W koncu mnie jednak olsnio bo na tyle okladki byla dokladna instrukcja co zrobic. Potem juz blyem "znawca" crackow.


Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #69 dnia: 2004-11-19 (Pią), 21:42 »
Arclon - wbrew pozorom TAK - śmialiśmy się cały dzień z "CHOMIK ATAKUJE!!". A bat.bat, to ten właśnie pliczek, do którego podałem kod, czyli swoisty loop ;) .
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Smirfon

  • +
  • Wiadomości: 132
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #70 dnia: 2004-11-20 (Sob), 16:15 »
No to ja wracając do pierwotnego tematu  :)  chciałem powiedzieć że dla mnie:

"noob" - to człowiek który uzywa kodów, kampi się czy w inny sposób oszukuje.
"buc" - to gościu który wyśmiewa się z ludzi którzy grają gorzej od niego  mam takego kolege który jak nikt zasługuje na to miano bo wyśmiewa każdego)
"lamus" - to gość który chwali sie swoimi umiejętnościami a ich nie posiada (mój kumpel muwił że przeszedł War3 a w Quaka 3 jest nie pokonany, okazało się ze w war niewiedział jak sie zdobywa jedzenie a w Q3 jest totalnym począkującym)

Gwardia umiera, ale nie poddaje się.

Offline Carnagge

  • +
  • Wiadomości: 453
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #71 dnia: 2004-11-25 (Czw), 21:46 »
Cytuj
(mój kumpel muwił że przeszedł War3 a w Quaka 3 jest nie pokonany, okazało się ze w war niewiedział jak sie zdobywa jedzenie a w Q3 jest totalnym począkującym)
[snapback]82580[/snapback]

Jak dla mnie noob to pochodna od newbe czyli ktoś kto zaczyna dopiero grać i zbytnio nic nie umie, szczególnie w trybie multi.

A od kiedy to się w War3 zdobywa jedzenie, hmmm bo tu jeszce się okaże, że ktoś inny jest lamą :P

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #72 dnia: 2004-11-26 (Pią), 16:21 »
W tym momencie ja we własnej osobie :D.
Dlaczego:
-Sciagnałem trojana (wówczas jeszcze o tym nie wiedząc)
-Odpaliłem go.
-Udostępniłem mu wejście do Internetu :]
-Skutek: Reinstal Windy :D

------------
AAA jeszcze cos teraz dopisze :]

Cytuj
[ 22:53:06 ]  @sah: spoilery są rzeczą bardziej lamerską niż obrazki w sygnaturach i wielkie avatary

Definicja lamera :P
« Ostatnia zmiana: 2004-11-26 (Pią), 22:58 wysłana przez RioT »

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #73 dnia: 2005-01-29 (Sob), 13:02 »
Wskrzeszam topic.

Wczoraj spotkałem lamera wszechczasów. Stwierdził, że haker, to osoba posiadająca nagrywarkę. Powtórzę.

Haker to osoba posiadająca nagrywarkę.

Jeszcze raz.

Haker to osoba posiadająca nagrywarkę.

Obśmiałem się tak mocno, jak nigdy jeszcze. Nie śmiałem się tak od czasu, kiedy znajomy stwierdził, że DOS to język programowania.
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Victor

  • ++
  • Wiadomości: 1 413
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #74 dnia: 2005-01-29 (Sob), 16:49 »
żeby nie było rozmawiam przez tel ( w tej chwili i koles się mnie jak na razie pyta.dlaczego skoro ma program p2p to nie może ogladac filmów przez net?
odp że tak to nie działa owszem czasem można posłuchac muzy ale nigdy filmu.
drugie pyt dlaczego on nie moze pobierać plików szybciej niz 24 Kb na sek przeciez ma łącze 256 i pyta czy ma iśc z reklamacją. na nic tłumaczenie że tak to nie działa, w poniedziałek powiedział że idzie z reklamacją.
to jest lamerstwo.

ale wracając do topicu, u mnie na uczelni w ksero jest mozliwośc drukowania. no i jest sporo z tego korzystania, ale jak wiecie nowoczesna drukarka laserowa plus stary komp to czasem odmawia posłuszeństwa, i jest tylu wspaniałych informatyków, że tak jak kolwiek drukarka nie działa ktos zawsze  siada i instaluje sterowniki, ale nie odinstaluje poprzednich sterownik na sterowniku itd, i uwaga jestem jedynym który wpadł na to by przed reinstalacją sterownika wpierw odinstalowac poprzedni ( w liscie dodań usun było chyba z 10 tych samych programów do drukarki) efekt jak dotad ponad 3 miechy drukarka chodzi bez problemu. a poprzednio niebylo dnia by niechodziła.

Offline pshemozz

  • +++++
  • Wiadomości: 8 022
  • Kurwa dupa abecadło
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #75 dnia: 2005-03-25 (Pią), 18:46 »
Teraz parę słów o mnie.

Polazłem do koleżanki zarzucić jej neostradę, bo ona to się zna na tym zero i nawet z instrukcją miałaby problemy więc wezwała fachowca :)

Przyszedłęm, rozpakowałem, podłączyłem modemik do linii telefonicznej, drugą końcóweczkę do koma do USB, zainstalowałem neostrade z płytki n o itrza było czekać czy sygnał załapie. Wyczytałem w tej instrukcji, że jak lewa kontrolka miga albo jej nie ma tzn że jeszcze usługa na tej linii nie jest aktywna. Więc patrze na migałke - migało migało i nagle przestało. No to z mądrą miną stwierdziłem, że pewnie sygnału jeszcze nie ma i dupa. Ale była pewna że jest bo dostała z TP smsa że już jest. No to zacząłem myśleć nad poważniejszymy rozwiązaniami ale w pewnej chwili zauważyłem, że nie podłączyłem filtra do kabla od telefonu. Koleżanka zasugerowała, czy może coś jest nie podłączone ale pełen ufności we własne siły odparłem, że owszem, podłączyłem wszystko jak trzeba i z pewnością wina tkwi nie w tym.

W każdym razie chwile potem zanurkowałem pod stół, żeby podłączyć filtr do gniazdka i jak już tam byłem zauważyłem, że ....... NIE PODŁĄCZYŁEM KURWA MODEMU DO JEBANEGO GNIAZDKA!!!!!!!!!

Siedziałem pod tym stołem jeszcze z 10 minut bo się wstydziłem wyjść. Oczywiście podłączyłem i wszystko zaczęło działać.


Oklaski. Kurtyna.


I chuj

Offline T O R C H I O

  • ++
  • Wiadomości: 1 509
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #76 dnia: 2005-03-25 (Pią), 20:04 »
ja bym to do strefy smiechu wkleil :D
jeszcze niedawno świat mógł być ocalony, dziś jest inaczej ...

Offline Victor

  • ++
  • Wiadomości: 1 413
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #77 dnia: 2005-03-25 (Pią), 21:07 »
potwierdzam

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #78 dnia: 2005-03-26 (Sob), 07:24 »
Pshem> Miałem to samo, nie wiem czy już nie pisałem gdzieś o tym. Kiedyś we wtorki miałem na godzinę 14.45 do szkoły (jeszcze w Liceum chyba, może nawet podstawówka, nie pamiętam). Zakładaliśmy SDI, przyszli szpece od TP, podłączyli kable i dali mi modem, poszli. Wedle instrucki podłączam, instaluję i tak dalej, o godz 14 miał być sygnał. No to czekam (z kumplem), próbuję się połączyć - no ale nie ma. Nic to - myślę sobie - tepsa jak tepsa, pewnie będzie za godzinę czy dwie. Poszedłe do szkoły. Wracam wieczorem, z wypiekami na twarzy (moja pierwsza stałka), zadwolony i pełen ufności na całą noc serfowania. Wchodzę do domu, biegiem do pokoju i... buch. Znowu nie ma sygnału. Zacząłem się martwić, więc wyciągam kompa, modem i co widzę? Nie podłączyłem modemu do kompa...

Offline T O R C H I O

  • ++
  • Wiadomości: 1 509
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #79 dnia: 2005-03-26 (Sob), 07:51 »
LOL

jeszcze niedawno świat mógł być ocalony, dziś jest inaczej ...

Offline Ascot

  • Patrycjusz
  • ++
  • Wiadomości: 1 818
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #80 dnia: 2005-03-26 (Sob), 11:08 »
Też miałem kilka takich akcji ale raczej z drukarką czy coś w tym guście. Nauczyło mnie to i teraz pierwszą rzecz jaką sprawdzam, to podłączenie do gniazdka :D

A co do chakierowania szkolnych kompów- też byłem mega-mastahem :D
Normalnie kumpel mnie poduczył trochę pascala to napisałem programik, który udawał formatowanie dysku. Z wszystkimi tymi ekranami w stylu "czy chcesz sformatować" z tym, że jak się wpisywało "nie" to pojawiało się "i tak sformatuję" i zaczynało się liczenie procentów zakończonych...
Podczepić do autoexeca i już :D


Offline pshemozz

  • +++++
  • Wiadomości: 8 022
  • Kurwa dupa abecadło
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #81 dnia: 2005-03-26 (Sob), 11:54 »
Yisrael - w sumie po tym co powiedziałeś, wydaje mi się jednak, że to nie nasza wina, winna oczywiście jest TP SA :D


I chuj

Offline Kore

  • +++
  • Wiadomości: 2 367
  • Zdegustowany.
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #82 dnia: 2005-03-26 (Sob), 12:53 »
A później miliony ludzi w Polsce narzekają na jakość usług :P
Z początku jak to wszystko przeczytałem, pomyślałem, że powinno iść to do strefy śmiechu (w superach znależć się też powinno), ale po chwili doszedłem do wniosku, że jednak tu jest tego miejsce...lamerzy :P

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #83 dnia: 2005-03-26 (Sob), 13:23 »
AsCoT >>> Nam się na studium hakerować nie chciało, więc po prostu porobiliśmy na kompach zrzucty ekranów z pulpitów, ustawialiśmy to jako tapetą i braliśmy ukrywanie ikon na pulpicie. Do tego minimalizowanie paska zadań i już, następna grupa która miała po nas zajęcia miała mały problemik :twisted: Najlepiej było jak miały początkowe klasy licka, ci to potrafili latać po budzie i pomocy szukać bo nie wiedzieli co zrobić.
"Obvious with hindsight !"

Offline T O R C H I O

  • ++
  • Wiadomości: 1 509
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #84 dnia: 2005-03-26 (Sob), 14:06 »
Kore=> swieta prawda ...
potem taki dobry informatyk jak waste to do Wawy musi jechac bo w tam nie maja dobrych... a u nas to dopiero bida z informatykkami... moj qmpel jest na informatyce ATH i porazka neiziemska .... jego umiejetnosci sa minimalne jak na uzytkownika kompa a co dopiero informatyka...

Crask==> nieladnie, nieladnie
jeszcze niedawno świat mógł być ocalony, dziś jest inaczej ...

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #85 dnia: 2005-03-26 (Sob), 16:36 »
Cytuj
Yisrael - w sumie po tym co powiedziałeś, wydaje mi się jednak, że to nie nasza wina, winna oczywiście jest TP SA :D
[snapback]97532[/snapback]


Pozostaje mi się tylko zgodzić.

Offline Ascot

  • Patrycjusz
  • ++
  • Wiadomości: 1 818
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #86 dnia: 2005-03-26 (Sob), 17:10 »
Crask- my też :D
Tylko myśmy zamieniali tak w kompie nauczyciela :D

Może by tak stworzyć temat o nauczycielach informy, bo to też jest dość ciekawa kwestia...

Offline T O R C H I O

  • ++
  • Wiadomości: 1 509
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #87 dnia: 2005-03-26 (Sob), 22:32 »
oj nauczyciel informatyki sciagnol nam raz strone gazety wybrczej i moglismy sobie po niej chodzic w wersji OFFline ...  a mielismy stale lacze w liceum... ale tylko on zniego korzystal :>
jeszcze niedawno świat mógł być ocalony, dziś jest inaczej ...

Offline TEssALI

  • +
  • Wiadomości: 359
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #88 dnia: 2005-04-23 (Sob), 23:42 »
Cytuj
A wg mnie wyśmiewanie się z ludzi nie znających się na kompach jest najwększym i najbardziej haniebnym lamerstwem. Lamertwo to gnojki mające po 14 lat i szukające na stronach typu hakerz mail-bomberów i nic więcej. Niewiedza to nie lamerstwo, chamstwo jest lamerstwem.
[snapback]81628[/snapback]
heheh zgadzam sie z przedmowca :-)
najwiekszym lamerstwem bylo... zalozenie tego topica  :twisted:
nie kazdy musi wiedziec jak wyglada nagrywarka dysk twardy, arytmometr, preprocesor, szyna IEEE1349 (pewnie sam nie wiesz co to ;-)) wiec staraj sie nie uzywac swojej wiedzy informatycznej do osmieszania innych ludzi :)
pozdrawiam.
Never say die, stand up and try.
rzeczywistość dostarcza wiecej wrażeń niż fikcja
me@da

Offline pshemozz

  • +++++
  • Wiadomości: 8 022
  • Kurwa dupa abecadło
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #89 dnia: 2005-04-24 (Nie), 01:21 »
Nie każdy musi wiedzieć, ale ten, kto udaje że wie jest lamerem i o to zdaje się chodziło twórcy tematu :)


I chuj

Offline Veeroos

  • ++
  • Wiadomości: 1 303
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #90 dnia: 2005-04-29 (Pią), 00:40 »
Andrzej Lepper.
Front Wyzwoleńczy im. ProTrackera WALCZY!
"Death to General MIDI" - Necros/FM

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #91 dnia: 2005-04-29 (Pią), 05:43 »
Puknij się.

Wracamy do tematu /RioT
« Ostatnia zmiana: 2005-04-29 (Pią), 08:47 wysłana przez RioT »

Offline Syber

  • +
  • Wiadomości: 868
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #92 dnia: 2005-05-09 (Pon), 09:24 »
Wystarczy sie rozgladnac do okola :D hehe...a dla mnie lama jest ktos kto nie umie posługiwac sie kompe a nawet go wlaczyc chodz mamy 21 wiek ><" albo ktos kto nie umie wejsc do tramwaju :D HAHA...
« Ostatnia zmiana: 2005-05-09 (Pon), 09:25 wysłana przez Syber »
PP = Pierdolić Podpis

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #93 dnia: 2005-05-09 (Pon), 09:31 »
Gdyby to bylo forum onetu to bym Ci napisal cos w rodzaju: "a dla mnie lama jest ktos kto nie umie pisac bez bledow na forum choc mamy 21 wiek". Naprawde uwazasz, ze okreslenie lama jest odpowiednie wobec sporej czesci starszego pokolenia (np. moich rodzicow, ktorzy tez z komputerem za bardzo sobie nie radza)?

Offline Syber

  • +
  • Wiadomości: 868
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #94 dnia: 2005-05-09 (Pon), 09:49 »
Trafna uwaga w moja strone :) Zdaje sobie sprawe ze pisze z błedami...Pełen szacunek dla starszego pokolenia- ale z tego co wiem to kto sie nieprzystosowuje ten odpada...I czemu odrazu mamy skreslac starsze pokolenie?? Przeciesz wiadomo ze jam by chcieli to by sie nauczyli...Tylko w tym wieku to zazwyczj nikomu sie niczego nowego nie chce uczy...A szkoda...

Z mojej stromy to tyle na ten temat <CHYBA>
PP = Pierdolić Podpis

Offline Victor

  • ++
  • Wiadomości: 1 413
najwiekszy lamer wg was
« Odpowiedź #95 dnia: 2005-05-15 (Nie), 15:32 »
ten post miał na celu podzielenie się swoimi obserwacjami, ale widze że przerodził się w niezłą dyskusje. Ale zgodze się z przedmówcą lameram niemozna nazwac kogos kto na czymś się niezna, ale chce sie tego nauczyć A prawdziwym lamerem jest ktoś kto uwaza że jest wybitnym specjalistą a mimo to nic nie wie, ja przyznaje się niejestem specem od kompów ale umiem je poskładać i je uruchomić, a TEssALI ja przyznaje się że niespotkałem się z pojęciem szyna IEEE1349 ale czy to wazne,a zadam Tobie pytanie co to Jest PGA a ułatwie ci szukanie w wikipedii tego niema musisz poszukać inaczej, ale podpowiem że jest juz lub bedzie wykorzystywane w przemysle komputerowym, a jest juz wykorzystywane w medycznym