Organizacyjne > Forum

No i co dalej

<< < (2/19) > >>

Kore:
Reklama - ostra kampania- i to z duzym rozmachem...

Koki:

--- Cytuj ---wszystko z czasem upadnie Imperia upadają.
co poradzić
[snapback]91318[/snapback]
--- Koniec cytatu ---

Moja zwykła odpowiedź to 'zabić kilka osób'


--- Cytuj ---Co tu gadać, to już z całą pewnością nie jest to, co kiedyś. Forum powoli, lecz nieodwracalnie, zdycha śmiercią naturalną. Jedyny sposób, aby przywrócić mu życie, to sprowadzić jakieś kontrowersyjne osoby, a'la SAVER, Mortas i innych. Nakręciliby forum ostro.
[snapback]91324[/snapback]
--- Koniec cytatu ---

Nakręciliby jeden, dwa tematy.


--- Cytuj ---Może nie kontrowersyjne, ale w nowe osoby. Tak lepiej by chyba było.
[snapback]91325[/snapback]
--- Koniec cytatu ---

Z nowymi jest problem taki że może się trafić cokolwiek, poza tym kto by chciał wbić na zdychające forum o jakiś magazynie sprzed eonów?


--- Cytuj ---Reklama - ostra kampania- i to z duzym rozmachem...
[snapback]91332[/snapback]
--- Koniec cytatu ---

Nieee. Moją ideą nie jest sprowadzanie nowych ludzi, bo to niemożliwe, tylko obcięcie tego co odstaje.

Crask:

--- Cytuj ---Nakręciliby jeden, dwa tematy.
[snapback]91334[/snapback]
--- Koniec cytatu ---
Ale za to ilu ludzi by nakręcili :) przecież były momenty że dwie trzecie forum z Saverem i Mortasem dyskutowało. Chociaż akurat ten rodzaj ruchu na forum niezbyt mi pasuje, jakiś taki toksyczny jest.

A co do reklam i nowych, średni pomysł, albo trafią się tacy którzy napiszą dwa posty na krzyż i się zmyją, albo tacy których na forum woleli byśmy nie mieć.

RioT:
Niby jest SS-NG, dzięki któremu co jakiś czas pojawiają się nowi ludzie. Widzę rejestrują się, jednak zapewne widząc taich weteranów i wyjadaczy z ilościa postów >>100 ;) wątpią i boją się wdawać w dyskusję :] Więc mam apel:
Nie bójcie się nas Elektoracie my nie gryziemy
...... eee  no dobra nie elektoracie bo to w sumie nie wybory :P

Einnar:
Sciaganie nowych ludzi nie pomoze: pamietam ze dwie takie proby rozruszania BCK, skocznyly sie obie raczej zalosnie.

Reformy dzialow - ok, ale to tylko optycznie pomoze, przeciez od tego liczba i jakosc dyskusji nie wzrosnie.

Ale Koki ma racje ogolnie: ostatnio szerzy sie statsiarstwo, a powaznych dyskusji jak na lekarstwo, jak dla mnie to ostatnie stadium rozkladu przypomina.

Wiadomo jednak, ze polska mysl przewodnia: 'narzekam wiec jestem' teraz przeze mnie przemawia i zdaje sobie z tego sprawe. Nie miejcie mi za zle jednak, ze nie widze wielu drog wyjscia z tej sytuacji. Konkretni, nadajacy ludzie ot tak sobie sie nie zjawiaja, a wielu tych, ktorzy byli jeszcze za czasow kiedy ja sie tu zjawilem (czyli rok temu z malym hakiem - nadal sie poniekad czuje n00bem na tym forum :)) teraz sa nieobecni. Raczej ci co sa powinni sie postarac cos wiecej z siebie wykrzesac. A skoro ograniczamy sie glownie do krotkich, czato-podobnych wypowiedzi, no to sorry-batory.

Zreszta, z wieloma ze swietnych ludzi, ktorych tu poznalem, codziennie moge pogadac na ircu, wiec tak naprawde zastoj na forum malo mnie boli.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej