Autor Wątek: Muppet show - powtorka z rozrywki  (Przeczytany 1921 razy)

Offline Ssendas

  • ++
  • Wiadomości: 1 106
Muppet show - powtorka z rozrywki
« dnia: 2003-04-08 (Wto), 17:08 »
Zbierałem kiedys dowcipy tych dwóch zgredów z balkonu z Muppet show.
---------------
S: Pamiętasz 63 rok?
W: To był udany rok,opuściła mnie wtedy trzecia żona.
W: A ty 76?
S: wtedy wrócił mi reumatyzm.
W: zupełnie jak moja trzecia żona...

(Gonzo odchodzi z rewii)
W: Kilka innych osób tez powinno stąd odejść.
S: Na przykład kto?
W: Ja!

W:Chyba zrobili postępy na tej rewii.
Wiekszośc ich numerow jest długa i nudna.
S:Tak, ten był krótki i nudny.
W:to dobrze dla nich czy źle?

S: Chyba na tej rewii akcja nabrała tempa.
W: Pewnie się dowiedzieli że w ruchomy cel trudniej trafić.

Po przedstawieniu,Startlet sie budzi i pyta:
-Kto był dzisiejszym gościem?
-Beverly .Siils
-Już tam byłem

(Szczury zorganizowały rewie)
S: Nie wierze że te szczury były odpowiedzialne za tą rewie.
W: Dlaczego? Przeciez one roznoszą największe zarazy!


Kermit:Przykro mi to mówic ale na dzis przygotowaliśmy cos naprawde głupiego.
W:Nie przejmuj sie, my to tu oglądamy od dziesięciu lat!


Kermit:Przestaniecie nas krytykować?
W:A co? Co dzisiaj macie w planie? Chińskiego goryla tańczącego balet?
(Gdybyście widzieli jak sie ten goryl obraził...)

(Początek rewii,Waldorf jest sam)
W:Biedny Statler,ta rewia go wykończyła i musiał zostać w domu.

Kermit:Dzisiejsza rewia spodoba sie nawet panom Waldorfowi i Stetlerowi.
W:Stetlera nie ma, jest chory.
K:Grypa?
W:Nie,Rewia.

W:Dzisiaj przyprowadziłem żone.
(wchodzi,wygląda zupełnie jak Statler z damską peruką,ale to nie Statler)
K:Jak ona się nazywa?
W:Astoria
K:(do siebie) Nawet pasuje jej to imię.


A:Więc najpierw występuje żaba, potem śpiewają ryby?
W:Widzisz kochanie przyprowadziłem cie dzisiaj tu żeby ci pokazać że nie przychodzę tu dla przyjemnosci.

A:Teraz wiem dlaczego tu przychodzisz co tydzien.Ile ci za to płacą?
W: Eeee.. CO?

W:\"Kiedy nie ma nadzieji dla tej rewii,staje sie cos nieoczekiwanego
S: co takiego?
W: Konczy się!\"

(po show)
- Ide do dentysty
- teraz?
-tak,po takim przedstawieniu nie moze mi sie nic gorszego przydazyć.

(pokazują mimów)
- co oni robią?
- to niema sztuka
- przeciez wiem ze nie twoja!

(Wysadzono połowe teatru)
W:Na Szczescie wysadzono właściwą połowe!
S:Tę na scenie!

(Skecz z filmu kinowego)
Waldorf i Statler sa na pokazie mody.Statler śpi.
W:Obudź sie .Pokazują bikini!
S:Rety,chyba powinniśmy zsynchronizować nasze rozruszniki serca.

W(do publiki na dole):Czy moze mi pani oddac moją gumę do żucia?
(dostaje ją ale...)
W:mogła ja pani wpierw wyciągnąć ze swojej peruki.

Gonzo sie topi w balii płatków owsianych,muppety z łyzkami ruszają im na pomoc
Waldorf:Co oni tam robią?
Startlet:Wyszkrobuja resztki!
Waldorf:Nic dziwnego ze potem zostają same okłapy!

W:Widziales kiedys cos bardziej obrzydliwego?
S:Tak,swoja pierwsza żone!

Chciałbym aby kermit zrobil nowa magiczna sztuczke
S:Jaką?
W;Abysmy my stad znikneli.

W:Na poczatku myslałem ze ta rewia bedzie niezle ale potem..
S:Co potem?
W:Podnieśli kurtyne!.

W:Ide do adwokata
So co?
W:Chce wiedziec czy mozna pociagnac do odpowiedzialnosci rewie za zepsucie dobrego smaku!

Kermit pozwolił im na zrobienie własnego skeczu dla rewii:
W&S są na scenie ,opowiadają dowcipy:
W:Dlaczego kaczka przeszła przez jezdnie,panie Stetler?
S:Nie wiem panie Waldorf.Dlaczego?
W:Bo spotkała kure!
Fuzzy(z ich balkonu):To wcale nie było zabawne!To wcale nie było zabawne!

Po wykonaniu swojego skeczu wrócili na balkon
W:Szkoda że nie ma takich numerów na tej rewii.
Kermit:Przecież własnie go zrobiliśmy!
S:W takim razie był do kitu!


W:buuu!
S:buuu!
S:to najgorsza recz jaką słyszałem!
W:Straszne
S:przeraźliwie
W:To nie było takie złe
S:Tak...
W:część mi się podobała
S:mi też
W:To było cudowne
S:świetne
W:Bravo
S:Bravo
W:Jeszcze!
S:Jeszcze!

W:Autor!
S:Autor!
W:Wspaniałe
S:Genialne
S:O czym to było?
W:to było o... koło półtorej minuty.

S:Aż mi portki spadły z wrażenia
W:Jestes pewien że ich znowu nie zapomniałeś załozyć?

W:Co ty powiesz na to?
S:podoba mi sie
W:Co? ty..[przywalił mu pare razy] naprawde to lubisz?
S:Nie chciałem tylko wiedziec co zrobisz gdy powiem że mi to sie podoba

W:Statler.skończyło sie?
S:Tak, jak ci sie podobalo?
W:Nie wiem ,przespałem wszystko
S:Nie minęło cie wiele.

W:Fantastyczne,
S:Niesamowite
W:Przypominają mi kukiełki
S:Kukiełki,nienawidziłem kukiełek
W:Jesteś zdrajcą swojej klasy
S:Jakiej klasy? Ja nawet nie dostałem sie do podstawówki

W:Nie mam nic przeciwko pójściu do domu
S:Tak ,nie miałbym nic przeciwko żebyś tu wogóle nie był

W:To było inne
S:Tak,paskudne
Razem:Też mi różnica!

S:Niech legenda Robin Hooda nigdy nie zginie!
W:Tak ,ale dzis będzie bardzo cięzko ranna
S&W:HAHAHAHAHA

W:wiesz,z czasem ten show sie poprawia
S:bo zarty sa lepsze?
W:Nie, słuch mi sie pogarsza!

ogladaja show w TV
S:Pielegniarka ! cos jest nie tak z telewizorem
W:Co z nim nie tak?
S:Jest włączony!

W: Co bys zrobił gdyby byl bogaty ?
S: Kupiłbym tą stacje i zdjął ten show z anteny

S:Szekspir by znienawidził to
W:wiesz o tym ,chodziłeś z jego siostrą
Razem:hehehe
S:Rany,ale ona była brzydka

W:Mozna wiele powiedziec o tym show
S:Szkoda ze nie mozna tego wypowiedziec na kanale familijnym

S:odkryłem cos niezwykłego
W:Co takiego?
S:gdy ogladamy ten show...
Razem: ...wtedy nas to boli !!

S: No i prosze; nie ma nic lepszego od dobrej komedii
W: czyli nic podobnego do tego show

W: wiesz ,nazywają ten show odjazdowym
S: bo wszyscy chcą odjechac z dala od niego!

S:co za słynna piosenke ten Tony Bennett spiewa ?
W:\"Zostawiłem serce w San francisco\"
S:Wielka mi rzecz ,ja zostawiłem swoje zęby w Mineapolis

W:naprawde,kiedys w ludziach było cos kochalismy
S: masz na mysli pieniądze?

S: show sie szybko zaczął
W: dobrze, może szybko też sie skończy

W:takie jak zwykle
S:takie jak zwykle
W:Tak...
Razem: ...straszne!!

S:to był program , ale zmieniłbym jedną rzecz.
W:Jaką?
S:Kanał!

Irving Cohen:Panowie! czy wiecie jaki jest problem w dzisiejszych czasach?
S:Chcą dać z powrotem ten show na antene?

(po występie o ptakach)

W:Czuje sie jak ptasznik z Tyrolu
S:Musisz zawsze dowcipkowac?
W:no przeciez musimy sie czyms tutaj rozerwac!

(na scenie wybuchła bomba)
S:To nie dobrze juz drugi raz w tym show wybuchła bomba
(waldorf rzuca bomba w Stalera)
Wo trzech razy sztuka!

Fuzzy do W&S:

Dzisiaj będe zapowiadał show,nie będe opowiadał dowcipów
W:A ty je w ogóle opowiadałeś?

W:Najbrardziej podobał sie nam twój występ w zeszłym tygodniu
F:Zaraz, przeciez mnie tam nie było!
S:No właśnie!

S:Telewizja ma jednak przewage nad showem na żywo
W:Jaką?
S:telewizor mozna wyłączyć!

kermit i gość programu \"znikneli\" ze sceny

W:Czy oni kiedyś wrócą ?

S:Mam nadzieje że nie!

po show:

S:Ciekaw jestem czy ktos oglądał tę rewie oprócz nas dwóch
(patrzy na śpiącego Waldorfa) znaczy oprócz mnie.


(Początek rewii)
W&S(Trzymają w rękach chusteczki i płaczą)
DLACZEGO MY ?!?!

S:Świnie zabrały głos.
W:(niedosłyszy)Co?
S:Świnie zabrały głos.
W:Przecież oni zawsze wszystko zabierają,oprócz rzeczy przybitych gwoźdiami.

S:Bob Hope opuszcza tą rewie.
W:Zawsze powtarzałem że dla tej rewii nie ma już nadzieji.
S:Możesz to powtórzyć?
W:Oczywiście, że nie.
S:Mam taką nadzieje...

S:Ta rewia jest bardzo konsekwentna.
W:Tak ,z tygodnia na tydzień staje sie coraz gorsza.

W:Czy Bob Hope nie śpiewał może \"szanujmy wspomnienia\"
So cóż miałby wspominać tą rewie?

F:Dzis zamierzam pokazać coś nowego!
S:Na przykład komedie!

S:To jest bardzo wzruszający moment.
W:Chciałbym żeby oni \"wyruszyli\" z tym do Pittsburg\'a.

W:Co to za zamieszanie?
S:Jeden z nich uciekł!
W:Wiesz co to dla niego oznacza?
W&S:Jest mądrzejszy od nas!!

(Początek rewii,jakis potwór siedzi z nimi)
S:Czy moge zobaczyc pański bilet?

(po piosence o bawełnie)
S:Pamiętam czasu kiedy królowała bawełna.
W:Chyba czasy gdy królował król Artur!

S:Wspaniałe,fantastyczne
W:Mnie sie nie podobało.
S:A co ty tam wiesz, ty stary durniu
W:Nie przeklinaj bo rzuce na ciebie urok!
S:No spróbuj.
(W zamknął jedno oko i spojrzał na S.Ten stanął jak wryty).
W:Osrzegałem!

S:Znów ta dziewczynka na huśtawce.
W:Myślą że zadowolą nas byle czym.
S:Kiepski show

W:Coraz bardziej mi sie podoba.
S:Bo masz wzrok coraz gorszy!

(po show)
S:Znów im sie udało!
W:Ale nam nie!

S:Okropne.
W:Kiepskie.
S:Pryzwoite.
W:Może być.
S:Dobre.
W:Świetne.
S:Fantastyczne.

S:Mój pradziad był wikingiem,grabił i plądrował.
W:Grabił ogródek.

S:Podobało mi się.
W:Mi też.
S:Czy to jest właściwy teatr?

(W wchodzi na balkon)
S:I co?
W:Sprawdziłem,miałes racje, zamkneli nas.

(po skeczu z diablem)
S:Zawsze mnie denerwowala ta rewia,dzisiaj mam dosc!
W:Jak to?
S:Diabli mnie biora!

(kroliczek ukryl sie przed wampirem,i mowi:)
K:Jestescie takimi milymi gentlemenami, czy mozecie mnie ochronic przed tym potworem?
W:Te,Wampir,Łap!(wyrzucaja go)

(Fuzzy spiewa)
F:Czy mozna chciec czegoś wiecej?
W:Tak ,zatyczek do uszu!

(Fuzzy opowiada dowcip)
F:Nie chowajcie rak do kieszeni.
S:Nie moglibyśmy w ciebie rzucac!

F:Przez was zapomnialem co miałem powiedziec!
W:Cel osiagniety!


F:Czy wiecie co mozna spotkac w rejsie na tytanicu?
W:Nie wiemy.
F:Mozna sie spotkac w pół drogi!
S:To wcale nie jest smieszne,byłem tam!

F(Smutny):Swietnie, na scenie jest osoba ktora byla na tytanicu...
W:Musiales mu to robic?
S:No co?Ja tam bylem!!
W:Wiem,masz wciaz na sobie garnitur w ktorym uciekales do szalupy ratunkowej.

(po rewii o truciznie)
S:Sadzisz ze ta trucizna jest tania?
W:Jasne.Moja zona codziennie wypija całą szklanke!


Gonzo robi swoj wystep, stoii na hamaku trzymajac jedna reka fortepian nad glową i zaczyna recytowac tabliczke mnozenia:
\"1 razy 1 to , 2 razy 2 to 5 ,zaraz\"- zaczyna liczyc na palcach po chwili patrzy w gore i fortepian na niego!

W:To bylo cos dla niego!
S:Dlaczego tak sądzisz?
W:Ten występ pozwolił mu w koncu zejśc na ziemie!

Hej, Fuzzy! Po co ci \'BEZ\' ?
Potrzebny mi bo Statler i Waldorf mowią iz ten show jest BEZnadziejny!

(Po show)
S:Ten show byłby lepszy gdyby zrobili coś z zakończeniem.
W:Co ?
S:Przesuneli bliżej początku!

S:W końcu w tej rewii nie pokazali drugorzędnych dowcipów!
W:Tak,tylko same trzeciorzędne!


S:Coś w tym młodym artyście przypomnina mi o mojej mlodosci.
W:Co takiego?
S:Jego wiek!

Fuzzy:(niezdecydowany)Moja asystentka zamyka oczy.Nie! Ja zamykam oczy...
W:A moze wszyscy zamykamy oczy i udajemy sie na zasłużoną drzemke?


W:Takiej klapy dawno świat nie widział!
S:Z wyjątkiem nas oczywiście!
W:No ,nie wiem.                    
pracocholik? nie! wyplatocholik.

Offline Flecik

  • Bogini-Dziecko
  • ++
  • Wiadomości: 1 223
Muppet show - powtorka z rozrywki
« Odpowiedź #1 dnia: 2003-04-11 (Pią), 19:23 »
super, że to zamieściłeś - większości nie znałam a są świetne                    
Forever isn't an amount of time, but a place in your heart.

Offline pshemozz

  • +++++
  • Wiadomości: 8 022
  • Kurwa dupa abecadło
Muppet show - powtorka z rozrywki
« Odpowiedź #2 dnia: 2003-04-11 (Pią), 19:33 »
Ja nie mogę, te teksty są kozackie! Z chęcią obejrzałbym jeszcze raz te wszystkie scenki :D                    


I chuj

Offline josh

  • DKMiści
  • +
  • Wiadomości: 814
Muppet show - powtorka z rozrywki
« Odpowiedź #3 dnia: 2003-04-11 (Pią), 20:13 »
fajnie, że jeszcze raz je umieściłeś-niedawno chcialem sobie je przypomniec a nie miałem z kąd... oni są po prostu... :D                    
"...chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę..."
S.P.P.U.F. || Jedi Temple || D.K.M. || Bloody Beets Clan
BBC Lives! Stay Tuned! Reactivation will come!

Anonymous

  • Gość
Muppet show - powtorka z rozrywki
« Odpowiedź #4 dnia: 2003-04-12 (Sob), 07:42 »
Cytuj
fajnie, że jeszcze raz je umieściłeś-niedawno chcialem sobie je przypomniec a nie miałem z kąd... oni są po prostu... :D


krytycy , po prostu krytycy.  :)                    

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Muppet show - powtorka z rozrywki
« Odpowiedź #5 dnia: 2003-04-12 (Sob), 09:12 »
Inne (nie wiem czy był, ale nie chciało mi sie czytać):

Po eng.:

W: The question is what is manna mannah?
S: The question is - who cares?                    
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Ssendas

  • ++
  • Wiadomości: 1 106
Muppet show - powtorka z rozrywki
« Odpowiedź #6 dnia: 2003-04-12 (Sob), 10:20 »
a tutaj pare rozmow:

http://web.inter.nl.net/users/C.Talboom/mu...ts/statwald.htm                    
pracocholik? nie! wyplatocholik.

Offline Yahu

  • +
  • Wiadomości: 158
Muppet show - powtorka z rozrywki
« Odpowiedź #7 dnia: 2003-04-15 (Wto), 00:10 »
Fajnie, ze znowu umieciles na forum te teksty. Statler i Waldorf to moi ulubieni bohaterowie Muppet Show i ciesze sie, ze ponownie moglem poczytac ich nieprzeciene dialogi.                    
Życie To Nie Bajkał.