Off-Topic > Pogawędki

Czy jesteś za podniesieniem limitu prędkości na drogach?

(1/3) > >>

SAVER:
Ja uważam,że nie powinno się nadmiernie ograniczać prędkości na drogach. Życie pokazuje,że w krajach,gdzie znacznie się ogranicza dopuszczalną prędkość(np. U.S.A czy Francja) dochodzi do wielu śmiertelnych wypadków.
Natomiast tam gdzie podniesiono tą prędkość - np. Niemcy , brak ograniczeń na autostradzie, zanotowano znacznie mniej kolizji.
Ja widze to tak: ograniczenia prędkości tworzą korki, a wiadomo,że zawsze znajdą się szaleńcy za kółkiem co przekraczają dozwoloną prędkość. Efekt jest taki że wpadają potem na \"maruderów\" jadących powoli zgodnie z prawem-często dochodzi w Stanach do takich sytuacji.
Natomiast,jeżeli wszystkich dotyczy podwyższona prędkość to mniej jest korków no i przez to mniej kolizji,ruch sprawniejszy itd.
A wy co o tym sądzicie?                    

Durbik:
Hm no twoja argumentacja jest logiczna...

Jednak jako człowiek doskonale obojętny wobec motoryzacji, muszę zagłosować na nie. Po prostu im wolniej tym lepiej dla mnie, pieszego. Prędkość powinna być jak dla mnie ograniczona do 50km/h - i tak się właśnie w Polsce dzieje. I dobrze się dzieje.                    

SAVER:
W sumie tak. Jasne,że w mieście należy zwolnić itd. ale nadmierne ograniczanie prędkości też nie jest dobre. Np. w Austrii w miasteczkach są miejsca,gdzie można jechać 80 km/h.
A pieszy zawsze ma małe szanse w starciu z samochodem, potrącenia przy 50 km/h raczej nikt nie przeżyje ;)
To czy ktoś zwolni przed przejściem dla pieszych,gdy widzi człowieka ,czy nie zależy wyłącznie od jego zdrowego rozsądku i umiejętności przewidywania. A te cechy się ma albo się nie ma i nie zmienią tego żadne ograniczenia.                    

[omega]:
Ja jestem nie tyle za zmniejszeniem ograniczenia co za jego zdjeciem. A tak na serio - jesli drogi na to by pozwolily to jasne, ale po wiekszosci nie da sie jezdzic.- Najpierw sensowne drogi i autostrady a pozniej podniesienie predkosci.                    

Po3T:
Ja w sumie nie wiem. Racjonalnie patrząc na wypadki spowodowane nadmierną prędkością aż mnie otrzepuje i jestem wtedy za obniżeniem do 50-ki. Z drugiej strony odzywa się we mnie kierowca, którego wqrwia zbyt powolna jazda po mieście i wtedy olałbym wszystkie ograniczenia :)
Powiem tak, bardziej mnie denerwują bezsensowne ograniczenia np. do 40 w miejscu gdzie spokojnie mogłoby być 60. A wszystko po to, żeby psy miały chwytać tych co się dali przyłapać.                    

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej