Autor Wątek: Karczma "Pod Czarnym Krukiem"  (Przeczytany 29197 razy)

Offline Verminaard

  • +
  • Wiadomości: 390
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #120 dnia: 2003-06-01 (Nie), 13:18 »
-Na wielkiego Ragnara , co się tu działo?-
Krasnolud spojrzał na ciało leżące na ziemi .
-Wygląda znajomo....hmmm....panie diabellus rozumiem że kłopoty nie omijają karczmy?Najwidoczniej Ragnar zesłał mnie w dobre miejsce i o dobrym czasie...                    
I am your worst nightmare... and i am only beginning ...


Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #121 dnia: 2003-06-01 (Nie), 21:32 »
-W najlepszym drogi przyjacielu. W najlepszym. Mam nadzieje ze wybierzesz sie ze mna w jakze romantycznej i pelnej patosu wyprawie po drewno                    

Offline Loki

  • +
  • Wiadomości: 329
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #122 dnia: 2003-06-01 (Nie), 22:11 »
Widząc, że niektórzy maja zamiar wybrać się po drewno, stwierdziłem, że zbytnio wysilać się nie będe i wygodnie usadowiłem się na krześle. Miecz położyłem na stoliku - na wszelki wypadek. Siedziałem tak przez moment, ale jakoś łyso mi się zrobiło.
- mogę iść z tobą po drewno, jeżeli będe potrzebny - powiedziałem do Keiran\'a z nadzieją, że jednak potrzebny nie będe.                    
"Faster we run, and we die young.."

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #123 dnia: 2003-06-01 (Nie), 22:38 »
-Mysle ze we dwoch sobie w zupelnosci poradzimy, nie ma potrzeby zebys sie fatygowal. Lepiej zostancie tutaj, moze jakas sie dziewka znajdzie do obłapiania.                    

Offline Geborn

  • +
  • Wiadomości: 191
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #124 dnia: 2003-06-02 (Pon), 02:27 »
Słysząc słowa Keirana i Lokiego podszedłem powoli, lecz zdecydowanie w kierunku drzwi karczmy. Stanąłem tak, by Keiran mnie widział. Nie było potrzeby, bym cokolwiek mówił... \"Idę z Tobą.\" - tę myśl wyrażała moja twarz. Skinąłem mu lekko głową na znak szacunku i oddania, jak to mają w zwyczaju czynić uczniowie względem swoich mistrzów, bądź prawdziwi przyjaciele.                    
Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy... Ps 20, 9

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #125 dnia: 2003-06-02 (Pon), 12:21 »
Odkiwałem głową w stronę Geborna dając mu znać że wiem o tym iż pójdzie z nami nawet do piekła bram.
-Myślę że już najwyższy czas.
Tuląc moje obawy wewnątrz nonszalancko otwieram drzwi i wychodzę na zewnątrz                    

Offline Verminaard

  • +
  • Wiadomości: 390
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #126 dnia: 2003-06-02 (Pon), 13:52 »
Rozglądając się po karczmie krasnolud zrozumiał że lepiej będzie jak wyjdzie za Keiranem.
Robiąc kwaśną minę wychodzi.
-cholera nawet nie zdąrzyłem się napić a tu po chrust trza zapiepszać , co za dzień....!                    
I am your worst nightmare... and i am only beginning ...


Offline stefan

  • +
  • Wiadomości: 77
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #127 dnia: 2003-06-02 (Pon), 17:18 »
- Panowie, panowie... Poczekajcie na mnie! Rozumiem że wam się nie przydam ale chciałem też zwiedzić ten las. Może znajdę coś ciekawego. Przejdę się z wami kawałek potem, się odłącze.
Dziwne uczucie przeszyło me ciało aż do kości, nie wiem czemu coś chciało abym powrócił do karczmy, nie mogłem tego wytłumaczyć. Ale... przełamałem się i ruszyłem z resztą do lasu.                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #128 dnia: 2003-07-05 (Sob), 11:19 »
Staje zamyslony i patrze w okno.... Czulem cos zlego w powietrzu. Cos nienamacalnego...
- Panowie.... Pomozcie mi zrobic przed karczma miejsce na stos.... Trzeba uprzatnac te smieci stamtad...                    
I chuj.

Offline Jajo

  • +
  • Wiadomości: 401
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #129 dnia: 2003-07-05 (Sob), 13:46 »
- Nie ma sprawy. Pomoge ci. - to mowiac koncze picie mojego trunku i ide pod drzwi... Nagle poczulem cos nieprzyjemnego...
- Z tymi w lesie musi sie cos zlego dziac... -                    
A strong man doesn't need to read his future. He makes his own.

Offline KaGieBe

  • +++
  • Wiadomości: 2 707
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #130 dnia: 2003-07-08 (Wto), 21:18 »
-ja tez chetnie pomoge- oddalam sie w kierunku dzrzwi
-nie zebym sie bal, ale moze gospodarz pojdzie przodem?  :D                    
Zlo i krew... i smalec tez (nie wylaczajac entropii).


Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #131 dnia: 2003-07-17 (Czw), 15:25 »
Otwieraja sie drzwi do karczmy a w nich pojawia sie postac w kapturze. Krzyczy:
-Linę, dajcie line przyjaciele. Nieszczescia wielkie, to nawiedzony las!                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #132 dnia: 2003-07-18 (Pią), 10:25 »
Juz zamierzalem sie na wyjscie gdy w drzwiach stanal mi Keiran...
- Linę, dajcie line przyjaciele. Nieszczescia wielkie, to nawiedzony las
- Line powiadasz? Znajdzie sie jaks na zapleczu... Tylko po cholere wam lina na drewno? Co sie stalo do cholery? I gdzie reszta? Co sie dzieje? Chodz za mna i opowiadaj wszystko powoli... - To powiedziawszy skierowalem swe kroki na zaplecze...                    
I chuj.

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #133 dnia: 2003-07-18 (Pią), 12:25 »
-Tam jakies czary. Wychodze no i chce rabac drzewo to mnie cos jakby krew zalało, ledwo widze. A Brat Geborn wpadl do dołu i trzeba go wyciagnac. nie wspomne juz o krasnoludzie, ale chyba stracił ręke.
Caly czas ide za Diabellusem.
-Daj mi sie napic jakiejs gorzaly bo musze nerwy uspokoic a na medytacje nie ma czasu, tam sie naprawde cos dzieje                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #134 dnia: 2003-07-24 (Czw), 21:25 »
Powli szedlem na zaplecze... Caly czas sluchalem Keirana.
- Czary mowisz? Przeklety las? Hm.... Dziwne... Kiedys tego nie bylo...
Gdy doszedlem juz na zaplecze zaczolem szukac liny, po chwili spod sterty rupieci wyciagnolem parenascie metrow liny. Podalem ja Keiranowi i powiedzialem:
- Masz, i wez jeszcze kogos do tego lasu, to moze byc ciezsze niz by sie wydawalo.... Jak juz kogos wezmiesz podam cita gorzalke, tylko uwazaj, to krasnoludzka robota.                    
I chuj.

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #135 dnia: 2003-07-24 (Czw), 21:33 »
-Kto idzie ze mną? Mam nadzieje ze sa tu jeszcze odwazni ludzie chetni ratowac kolege?
Moja pelna patosu polaczonego z cynizmem wypowiedz wydobyla sie z mych ust bez zadnego klopotu. Znaczy to ze jednak jeszcze sobie radze. Probujac zelektryfikowac sluchaczy zapalam miecz i robie nim ruch niczym general dowodzacy armia.
-Chodzcie panowie!
Krzycze i zapomniawszy o gorzale wychodze przez drzwi z lina przerzucona przez druga reke liczac na to ze ktos za mna idzie.                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #136 dnia: 2003-07-25 (Pią), 08:20 »
Wyszlem z zaplecza i omiotlem wzrokiem zebranych. Niewielu stalo na nogach juz. Weszlem za bar i zaczolem szukac gorzalki. Gdy ja znalazlem zauwazylem jak Keiran wychodzi. \"No coz wypije sam...\" - pomyslalem. Wygodnie usadzilem sie za barem, otworzylem gorzalke i zaczolem powoli ja saczyc... Spojrzalem znowu po zebranych i powiedzialem:
- Moze byscie poszli za nim? Przyda mu sie pomoc... Ponoc ten las jest nawiedzony. No juz was nie ma. Mam was kula ognia pogonic?                    
I chuj.

Offline Jajo

  • +
  • Wiadomości: 401
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #137 dnia: 2003-07-25 (Pią), 14:09 »
Widzac, ze Keiran wychodzi ide za nim... I tak nie ma tu nic ciekawszego do roboty...
- Moze jeszcze ktos pojdzie? - rzucam przy wyjsciu... Ide za Keiranem spodziewajac sie najgorszego...                    
A strong man doesn't need to read his future. He makes his own.

Offline Loki

  • +
  • Wiadomości: 329
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #138 dnia: 2003-07-25 (Pią), 16:31 »
Wystawiam swoje kly w szerokim usmiechu
- ledwo wyszli juz wracaja, a przed chwila nie potrzebowali pomocy - mowie pod nosem. - coz, moze sie im przydam .. i tak tu nudno.
Wstaje, odwijam miecz, ktory owiniety byl w solidna szmate.
- to mi sie przyda - mowie wyciagajac ostrze, ktorego stal specjalnie hartowana, zabroniona jest w wielu krolestwach. Chwytam mocno za rekojesc i spokojnie wychodze z karczmy.
- obysmy sie jeszcze zobaczyli - rzucam jeszcze w drzwiach do karczmarza, po czym wychodze.                    
"Faster we run, and we die young.."

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #139 dnia: 2003-07-25 (Pią), 20:13 »
Do karczmy wchodzi wielka postać.
Musiał się nieźle namęczyć, aby przejść przez drzwi.
Wreszcie mu się to udało.
Na jego ciele nie było widać żadnej zbroi, a tylko zawieszony na plecach wielki prawie jak on topór.
Postać rozejrzała się po karczmie. Spojrzała na Diabellusa i ruszyła w jego kierunku.
Podeszła do niego i dopiero teraz było widać jak jest wielki. Przewyższał barmana o dobre 60 centymetrów.
- Ty, dawaj piwo, bo obije mordę!                    
...

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #140 dnia: 2003-07-26 (Sob), 11:02 »
Odlozylem swoja gorzalke i spojrzalem na olbrzyma. Zrobilem krzywa mine, niespodobalo mi sie jego zachowanie, ale stwierdzilem ze dam mu pozyc. Spokojnie na niego spojrzalem...
- Panie, naucz sie kultury a dostaniesz swego piwa. Tymczasem ja tu bede siedzial az twoj glupi mozg przeflirtuje te informacje, zrozumiales?                    
I chuj.

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #141 dnia: 2003-07-28 (Pon), 00:43 »
- To, że jestem wielki nie znaczy, że głupi!
Splunąłem na ziemie i spojrzałem znowu na barmana.
- Więc pilnuj swojego języka, chyba, że chcesz go stracić.
Odczekałem chwile i ciągnąłem dalej.
- Daj mi w końcu to piwo. Nie mam ochoty na walkę...                    
...

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #142 dnia: 2003-07-28 (Pon), 15:15 »
Spojzalem spokojnie na osilka...
- Dostaniesz swoje piwo, ale nastepnym razem uzyj takiego slowa jak \"prosze\". Inaczej wywale cie na zbity pysk, niezadzieraj ze mna...
Daje piwo miesniakowi... I siadam spokojnie za barem...                    
I chuj.

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #143 dnia: 2003-07-28 (Pon), 15:25 »
- No, chyba się zapomniałem.
Biorę piwo do ręki i ruszam w kierunku pierwszego wolnego stolika.
Siadam, wypijam duży łyk piwa i głośno mowie.
- Może ktoś tu potrzebuje dobrego drwala? Ostatnio straciłem prace...
Przerywam widząc, że nikt mnie nie słucha.
Ech, banda pijaków - pomyślałem.                    
...

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #144 dnia: 2003-08-07 (Czw), 20:04 »
Przez chwile zastanawialem sie co wogule powiedzial nowy przybysz. Drapiac sie po brodce zaczolem do niego mowic:
- Powiedziales drwal? Jestes drwalem? Widzisz, ostatnio zginol nasz przyjaciel. Chcemy zrobic mu stos pozegnalny. Mozesz pojsc do lasu pomoc im zebrac troche drewna na opal. W zasadzie dostaniesz za to pokoj na tydzien. Ale nie jedzenie.                    
I chuj.

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #145 dnia: 2003-08-07 (Czw), 20:28 »
Pijac piwo i myslac co by tu zrobic ze soba slysze slowa karczmarza.
- Ha, wiedzialem ze dobry drwal zawsze sie przyda. Gdzie moge nazbierac tego drewna?
Wstaje, wypijam do konca piwo i biore w reke topor.
- Jestem gotowy.                    
...

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #146 dnia: 2003-08-07 (Czw), 20:35 »
Lekko zamyslony zwracam sie do drwala :
- Las jest niedaleko. Wystaczry wyjsc z miasta... Ale uwazaj na siebie. Ponoc tam straszy...                    
I chuj.

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #147 dnia: 2003-08-07 (Czw), 20:39 »
- Kazdy las ma swoje tajemnice. Niejedno widzialem, wiem co moze mnie spotkac i jak unikac niebezpieczenstw.
To powiedziawszy zrwyam sie z miejsca i wychodze z karczmy zapominajac o schyleniu sie w progu.
- Cholera, mocne te piwo...                    
...

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #148 dnia: 2003-08-08 (Pią), 20:29 »
Drzwi uchylaja sie i ponownie pojawiam sie w nich. W rekach trzymam duzy stos drewna, ktory klade tutaj.
-Drwal zaraz dojdzie.                    

Offline tymbeer

  • +++
  • Wiadomości: 2 201
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #149 dnia: 2003-08-08 (Pią), 20:33 »
Wchodzę zaraz za Keiranem i zrzucam pokaźny stos drewna.
- No, ja swoją część wypełniłem. Teraz wasza kolej...                    
...

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #150 dnia: 2003-08-08 (Pią), 21:35 »
-Niestety ale czas nagli, musze wyruszyc w droge na poludnie. Mozliwe ze uda mi sie znalezc wyjscie z tego wymiaru, chcialbym juz wrocic do siebie. Jesli mi sie uda to wroce po brata Geborna. Pilnujcie go dla mnie. Zaluje ze nie zostane na pogrzebie, tymbeer byl mi bliski jak brat.
Podaje moj miecz tymbeerowi.
-Poloz to na jego mogile, mnie nie bedzie juz potrzebny.
Szczelnie otulam sie plaszczem i opinam sie tarcza Mocy po czym wychodze przez jeszcze niedomkniete drzwi.
-Zegnajcie przyjaciele, moze nasze sciezki znowu sie skrzyzuja. Jednak bedzie to juz inny czas i miejsce.
Wygladajacy jak cień Jedi wychodzi po czym kieruje sie na poludnie. Juz po chwili nie widac go.                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #151 dnia: 2004-01-25 (Nie), 11:03 »
Powoli wszscy zaczeli układać stos. Drewna bylo aż na tyle że spokojnie mozna bylo ulożyć wiecej stosów. Ale ułozono jeden. Jeden wielki stos na pozegnanie jednej osoby. Stos byl gotowy około godzin 12. Wtedy tez wyniesiono cialo Tymbeera z piwnicy. Zmasakrowane zwloki polozono na samym szczycie stosu. Kapłan zaczol odprawiac modly pod stosem. Modlil sie by pan zycia i smierc Gaarth zaprowadzil jego dusze do nowego ciala. Gdy skonczyl swe modly dal znak Diabellusowi zeby zapalil stos. Ten pograzony powoli podszedl do stosu. Chwycil w reke pochodnie i zwrucil sie do zebranych:
\"Panowie! Panie! Pozegnajmy naszego przyjaciela, niech jego smierc nie pojdzie na marne! Uczcijmy jego pamiec chwila ciszy. Patrzmy na jego ostatnia podroz. A byc moze kiedys, w innym wcieleniu znowu sie z nim spotkamy! Cialo jest tylko naczyniem dla duszy. Naczyniem ktore kiedys sie stlucze. A gdy sie juz stlucze dusza szuka nowego ciala. Tymbeer do nas jeszcze powruci, a my bedziemy na niego czekali... \"
Diabellus zawiesil glowe i podpalil stos. Drewno bardzo szybko zajelo sie ogniem. Kapłan zaczol spiewac piesn pozegnalna. A ogien wedrowal w gore stosu. Powoli zblizal sie do ciala. Po chwili zajely sie szaty Tymbeera... Kapłan nieprzestawal spiewac. Wszyscy zebrani mieli posepione miny... Po godzinie z stosu zostaly jedynie tlace sie zgliszcza. Nie bylo juz ciala Tymbeera, zostala tylko pamiec o nim. Zebrani zaczeli sie rozchodzic...
[/span]
I panowie to juz koniec tej czesci karczmy. A co sie stalo dalej? Nie wiem, dowiemy sie wkrotce...

[span style=\'color:red\']Minelo wiele dni i nocy a karczma \"Pod Czarnym Krukiem\" swieciła pustkami... Wiekszosc ludzi bojac sie niebezpieczenstw czajacych sie w lasach opuscila Obrzydłowek. Diabellus zniknol, ostatnie pogloski mowia ze udal sie na polnoc... Po wielu miesiacach karczma została przejeta przez miasto, a nastepnie wykupiona przez młodego czleka za bezcen...


Gdy wchodzisz do karczmy widzisz mlodego czlowieka. Ma on czarne wlosy i zielone oczy. Przez ramie ma przezucony recznik, a w reku trzyma puste kufle. Caly czas krzata sie po karzcmie, czysci stoliki, wyciera kufle... W wychodzi przed karczme i wywiesza wielki napis \"OTWARTE\"                    
I chuj.

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #152 dnia: 2004-01-25 (Nie), 11:39 »
Nagle karczmę jak kiedyś dawno temu zaczęła zasnuwać dziwna mgła... a może to był dym, która po pewnym czasie zaczęła się zbierać w jednym miejscu i znów jak kilkadziesiąt dni temu z tej dziwnej mieszaniny wyłoniła, a w zasadzie zmaterializowała się postać.
Był to ten mag który jeszcze niedawno pijał tu wino wraz ze swymi przyjaciółmi. To on mistrz pirokinezy i przemian.
-Ech witaj młodzińcze, ileż się tu rzeczy pozmieniało. A ja ilem świata w tym czasie zwiedził. Nalej mi tu wina jeno szybko.                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #153 dnia: 2004-01-25 (Nie), 11:46 »
- Juz juz, chwileczke.
Karczmaz wychodzi na zaplecze, i po chwili wraca z flaszka wina. Wyciaga spod lady puchar i nalewa do niego wina.
- Mam nadzieje ze bedzie smakowalo, to najlepsze co w chwili obecnej mamy.
Mowiac to karczmarz podaje ci puchar.                    
I chuj.

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #154 dnia: 2004-01-25 (Nie), 11:53 »
Wypijam łyk.
-Ech dokładanie, bardzo dobrw to wino, ale i tak nie smakuje tak jak to pite w gronie przyjaciół, za czasów dawnej świetności tego przybytku. Gdzież się podziewają dawni goście ... a może przyjdą nowi. - biorę kolejny łyk.                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #155 dnia: 2004-01-25 (Nie), 12:01 »
- Coz... Niedawno przejolem ten przybytek, wiec tylko slyszalem o ludziach ktorzy tu przebywali... Ale mam nadzieje ze przyjda tutaj, jak najszybciej. Jeszcze dzis wysle gonca, aby doniosl wiesc wszystkim istotom zwiazanych z Bractwem. A teraz, pozwol ze wruce do sprzatania.
Co powiedziawszy karczmaz wrucil do sprzatania.                    
I chuj.

Offline Loki

  • +
  • Wiadomości: 329
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #156 dnia: 2004-01-25 (Nie), 14:22 »
Jak tylko otrzymalem wiadomosc od gonca, od razu przeszly mnie dreszcze. Z jednej strony niezapomniana atmosfera, z drugiej dziwne wydarzenia. Mimo wszytko nie moglem sie doczekac, az zobacze te mordy. Czym predzej wsiadlem na konia i ruszylem w kierunku Obrzydlowka. Jak tylko dotarlem moim oczom ukazal sie zwisajacy szyld z napisem \"Pod Czarnym Krukiem\".
- Tak, to jest to - pomyslalem. Zszedlem z konia przywiazalem go do poreczy i czym predzej wszedlem do srodka... jednak troche inaczej.. nie ma tych ludzi .. inny karczmarz.. Podszedlem do baru.
- witam pieknie, piwo poprosze - powiedzialem szybko do karczmarza rzucajac na blat pare monet.                    
"Faster we run, and we die young.."

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #157 dnia: 2004-01-25 (Nie), 14:33 »
Karczmaz szybko wziol monety do reki i wziol czysty kufel do reki i zaczol nalewac piwo.
- I co tam slychac w wielkim swiecie panie? Skad przybywasz?? Chetnie wyslucham twych opowiesci. - W tym momencie karczmaz skonczyl nalewac piwa i podal ci do reki - Oto piwo, milej zabawy zycze.                    
I chuj.

Offline Loki

  • +
  • Wiadomości: 329
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #158 dnia: 2004-01-25 (Nie), 15:05 »
Oparlem sie o bar..
- ze wschodu przyjechalem, bylem tutaj dwie wsie dalej jak dostalem wiadomosc od gonca. Duuzo czasu minelo od kiedy tu ostatni raz bylem i tez duzo sie tu zmienilo jak widze... a ciekawych opowiesci to chyba zadnych nie mam. Pewnie slyszales pan juz co tu sie dzialo wczesniej.. - zakonczylem i wzialem lyk piwa                    
"Faster we run, and we die young.."

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #159 dnia: 2004-01-25 (Nie), 15:09 »
Karczmaz zaczyna polerowac lade
- Ano, slyszalem i dobrze wiem co sie tu dzialo wczesniej. Plotka mowi, ze wilkolak wciaz gdzies kryje sie w tych ze lasach i czeka na ofiary... Ale ile w tym prawdy niewiadomo. No ale, trza by poczekac na kogos kto by wiecej wiedzial na ten temat...                    
I chuj.

Offline Loki

  • +
  • Wiadomości: 329
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #160 dnia: 2004-01-25 (Nie), 15:15 »
Az mi ciarki przeszly jak uslyszalem wilkolak.. w koncu pamietalem jak to sie skonczylo, ale nie dawalem po sobie nic poznac.
- a ten oddzial zbrojnych, ktory w tym kierunku jedzie po co tu ? - zapytalem z zaciekawieniem. - mijalem ich dzis, pod wsia rozbili oboz. - dodalem jeszcze.                    
"Faster we run, and we die young.."

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #161 dnia: 2004-01-25 (Nie), 15:27 »
Karczmaz spojrzal na ciebie z zdziwieniem
- Oddzial zbrojnych?? Dziwne, nie slyszalem zeby Imperator wysylal tutaj swoich ludzi... Moze to poprostu banda najemnikow, lub co gorsza jacys banici... Cholera wie co to za jedni.                    
I chuj.

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #162 dnia: 2004-01-25 (Nie), 15:31 »
wsłuchując się w rozmowę wziąlem puchar wina i przysiadłem się:
-Witam! Oj nie był bym taki szczęśliwy gdyby tu miała się pojawić grupa bandytów, nie mam ochoty na żadną bitkę czy coś w tymże rodzaju.                    

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #163 dnia: 2004-01-25 (Nie), 15:46 »
Drzwi karczy powoli otwieraja sie, a przez nie zagląda sredniego wzrostu postac szczelnie otulona plaszczem z kapturem. Na zewnatrz trwa burza, ale tajemniczy czlowiek wydaje się być calkowicie suchy, tak jakby krople deszczu omijaly go. Dawno temu on juz tu byl, a karczma pamieta te czasy.
Powoli postac obniza kaptur i rozchyla plaszcz. Siedzacy w karczmie moga zobaczyc mezczyzne w srednim wieku. Jego twarz jest zarosnieta modna brodka, ale zadziwiajacy jest jej kolor, identyczny jak krotko przystrzyzone wlosy. Oba sa tak intensywnie zolte, ze az przechodza w szmaragd. W jego roznokolorowych intensywnie swiecacych oczach widac ogromna sile wewnetrzna.
Pod plaszczem postac jest ubrana w szare znoszone spodnie z kieszeniami obcego kroju oraz czarna tunike, lecz wyraznie widac, ze pod nia znajduje sie jakis pancerz. Do pasa przyczepiony jest niewielki dlugosci dwoch dloni cylindryczny przedmiot.
Przybysz rozglada sie po sali. Na widok znajomych kilku twarzy jego twarz pokrywa sie usmiechem, lecz wspomnienie dawnych tragicznych wydarzen rzuca cien smutku na jego oblicze.

Przybysz kiwa głową obu przyjaciolom po czym podchodzi do nowego wlasciciela:
-Witam pana, Keiran Halcyon, swego czasu zwyklem spedzac w tym przybytku wiele milych chwil. Mam nadzieje ze znajde tutaj czysty pokoj i wino rownie smaczne jak kiedys.
Znaczaco wskazuje na wypelniona sakiewke przy pasie.                    

Offline Eyria

  • +
  • Wiadomości: 180
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #164 dnia: 2004-01-25 (Nie), 15:49 »
*Na zewnątrz słychać krzyki i wrzawę. Szczęk oręża i rżenie koni. Nagle wielki wybuch powoduje, że szyby w oknach drżą. Czuć dym. Do karczmy wpada zdyszana dziewczyna, zamyka za sobą drzwi i staje opierając się o nie. Ma krótkie włosy o dość nietypowym kolorze. Rzucającymi sie w oczy rzeczami są spiczaste uszy i małe różki. Rozgląda się po karczmie*
*Pukanie zza drzwi*
*Dziewczyna przebiega przez cała karczmę i wskakuje za bar*
\"Jakby co mnie tu niema! - syknęła do barmana - Potem wszystko wyjaśnię... Proszę\"                    
\"Nee iikoto mo waruikoto mo subete tashite\" -> \"Good thing and bed things both happen\" Gravitation

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #165 dnia: 2004-01-25 (Nie), 15:51 »
Karczmaz wyciaga wino i nalewa puchar, po czym podaje keiranowi.
- Milo mi pana poznac, wino nie jest moze najlepszej klasy, ale to jedyne co mamy. Zas pokoje sa na gorze, staralem sie zachowac je w nienaruszonym stanie. Skad pan przybywa? Moze widzial pan w okolicy cos dziwnego? Ten pan - karczmaz wskazuje na Lokiego - Twierdzi ze do miasta zbliza sie grupka zbrojnych, nie wiadomo jednak w czyich barwach.... Mam nadzieje ze nie oznacza to dla nas klopotow....
Karczmaz spoglada na \"cos\" co wpadlo za lade
- Co? Kim pani jest?? CO? Przechowac pania? Jak, co, gdzie?? Po cholere zamykalas drzwi?? Siedz cicho, zalatwie to.
Karczmaz udaje sie w strone drzwi.                    
I chuj.

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #166 dnia: 2004-01-25 (Nie), 16:06 »
-Coz ja nikogo nie widzialem, ale prawde mowiac nawet tedy nie przechodzilem. Jestem, jakby to powiedziec, skad indziej. A tutejsi zbrojni raczej nie stanowia dla mnie zagrozenia.
Przybysz wypija lyk wina.
-Nie jest takie zle, pijalo sie gorsze rzeczy.
Kladzie na lade kilka monet.
-Zostane na tydzien.
Rzuca okiem na dziewczyne i mowi polglosem
-Jak widze, niektore rzeczy nigdy sie nie zmienia.                    

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #167 dnia: 2004-01-25 (Nie), 16:48 »
Karczmaz podchodzi do drzwi i otwiera je, odrazu niemal ze taranujac go do karczmy wpada 4 miesniakow. Jeden z nich ma spalone wlosy.
- Gdzie ona jest? Gdzie ta diablica?? Grr!!!
Karczmaz podchodzi do ludzi i zaczyna mowic
- Spokojnie, spokojnie... Wszystko da sie wyjasnic. Czego panowie szukaja w naszej karczmie??                    
I chuj.

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #168 dnia: 2004-01-25 (Nie), 17:18 »
-Ech ci wieśniacy. Ludzie uspokójcie się tu nic nie ma.
Wypijam sobie łyk wina.
-Panowie - Zwracam się do Keirana i Lokiego - Jest tu coś dziwnego ??                    

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #169 dnia: 2004-01-25 (Nie), 20:11 »
Podchodze blizej RioTa.
-Zalezy co Pan rozumie przez cos dziwnego. Jak na razie to nic. No chyba ze przybycie jakiejs diablicy a teraz zgrai wiesniakow jest czyms niezwyklym w tym miejscu. Przywyklem do wiekszych niespodzianek.

Wychodze do tłumu, wykonuje ledwie dostrzegalny gest i mowie.
-Ta ktorej szukacie nie weszla do tego lokalu. Wyjdziecie i przemyslicie swoje zycie.                    

Offline Loki

  • +
  • Wiadomości: 329
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #170 dnia: 2004-01-25 (Nie), 22:59 »
- taa ja tez jej nie widzialem - usmiecham sie szeroko - teraz juz mozecie sobie isc, dziekuje - dodaje po chwili i ustawiam sie obok RioTa.
- poza tym chocby nawet byla to co? - mowie szorstko i podnosze brew.                    
"Faster we run, and we die young.."

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #171 dnia: 2004-01-26 (Pon), 11:06 »
Po sugesti Keirana oprychy lekko sie zmieszali.
- Yyy... No... Dobrze, to my juz pojdziemy - po czym skierowali sie ku drzwiom - Jak byscie ja widzieli, dajcie nam znac. Bedziemy sie gdzies tu krecic...
Opryszki wyszli a karczmaz poszedl za lade i spojrzal na dziewzcyne.
- Mozesz juz wyjsc, nie ma ich... I wytlumacz o co chodzi... Nie lubie nadstawiac karku za nieznajomych...                    
I chuj.

Offline Eyria

  • +
  • Wiadomości: 180
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #172 dnia: 2004-01-26 (Pon), 16:42 »
*Dziewczyna spojrzała na karczmarza, wychyliła głowę nad ladę i rozejrzała się po karczmie. Wzdechnęła z ulgą*
-Dziękuję...
*Wstała i usiadła po drugie stronie lady*
-Będę wam dozgonnie wdzięczna... Nazywam sie Eyria de Croux. Przybyłam do miasta jakieś...
*Patrzy na ścianę na której nie ma zegara*
-... 20 minut temu. Idąc ulicą i szukając noclegu natknęłam się na pewnego jegomościa, który powiedzmy, że nabrał dziwnego zwyczaju nazywania mnie ... hmm... wulgarnie... tak to dobre słowo... Nie wiedziałam, że miał kolegów w pobliżu... no i tak jakoś przechodząc od słów do czynów znalazłam się tutaj.
*uśmiecha się niepewnie i z lekką skruchą do zgromadzonych*                    
\"Nee iikoto mo waruikoto mo subete tashite\" -> \"Good thing and bed things both happen\" Gravitation

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #173 dnia: 2004-01-26 (Pon), 22:10 »
Karczmaz spoglada na Eyrie.
- No coz pani.. Jak sie chodzi tak po srodku miasta... To sie nie dziwie ze cie od dziwek wyzywaja. No coz, ale skoro juz po wszystkim moze sie napijesz? Co podac pani?

Przypominam ze gracze zobowiazani sa pisac w osobie pierwszej, ja jako MG pisze w 3 :P - Diabełek                    
I chuj.

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 953
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #174 dnia: 2004-01-26 (Pon), 22:18 »
(no wlasnie, jak ona jest ubrana? uprasza sie o wyraziste opisy)
-Ja chetnie wypije za zdrowie pierwszej damy w tym przybytku. Panowie zapewne tez. Karczmarzu, kolejke dla wszystkich.
Podchodze do kobiety i klaniam sie dworsko.
-Szanowna pani pozwoli, Keiran Halcyon do usług                    

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #175 dnia: 2004-01-27 (Wto), 20:46 »
podchodzę do baru biorę hmmm to co postawił Keiran, sączę powoli.
-No więc cóż się z wami działo przez te długie miesiące.
Rozglądam się dokoła.
-No to zacznę. W zasadzie to mało czasu przebywałem tutaj, gdy opuściłem ten przybytek podrożowałem na zachód do miasta, tam żyje pewien stary mag imieniem Inevus. Jest on bardzo dobrym specjalistą w dziedzinie pyromancji. To dzięki niemu coraz lepiej idzie mi składanie czarów. Trenowałem u niego pół roku, było to dłuuugie pół roku, bez używek, bez przyjemności, caly czas ciężka praca, od rana do późnej nocy. Więc teraz muszę tu odpocząć.                    

Offline Eyria

  • +
  • Wiadomości: 180
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #176 dnia: 2004-01-27 (Wto), 21:42 »
*Korzystam z kolejki postawionej przez Keirana*
-Miło poznać drogi Panie.
*Pijąc wino przysłuchuję się opowieści jednego z wybawców*
*Jestem ubrana w jasnozieloną krótką skurzaną kurtkę ze stojącym kołnierzykiem. Kilka centymetrów niżej pod miejscem zejścia się obojczyków widnieje okrągła broszka z kamienia koloru rubinowego obramowanego złotem. Na nogach noszę długie samonośne pończochy i do tego jedwabny tiul koloru z jednej strony podobnego jak kurtka tylko, że z tą różnicą iż posiada wzorki takie jak: seledynowe płomienie i fioletowe serchucha (druga strona jedwabiu jest cała fioletowa. Na rękach rękawiczki i kilka delikatnych branzoletek... (rozmarzyłam się... no cóż. Trudno...) Wszystko zazwyczaj jest szczelnie skryte pod plaszczem czarno-zielonym z glebokim kapturem*

--
Poniewiaz wiem, że moje opisy kuleją więc ilustracja do opisu jest tutaj (Podziękowania dla Leji za jej talent  i dla Tiri za udostepnienie stronki  ^^ ))                    
\"Nee iikoto mo waruikoto mo subete tashite\" -> \"Good thing and bed things both happen\" Gravitation

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #177 dnia: 2004-01-30 (Pią), 19:26 »
Karczmaz opiera sie o lade i spoglada na zebranych.
- Hmmm... No coz, malo gosci ale zawsze cos... Slyszal kto moze plotki? Wiem, ten kto opowie najlepsza historie ma napitku na caly tydzien! No to kto zacznie?                    
I chuj.

Offline Eyria

  • +
  • Wiadomości: 180
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #178 dnia: 2004-02-15 (Nie), 17:59 »
*Patrzę po zgromadzonych w karczmie*
-Czyżby za trudne pytanie?
*Uśmiecham sie z lekką ironią*
-Albo to skleroza i poprostu staracie sobie przypomnieć... No cóż właściwie miałam zamiar nie odzywać się jako pierwsza... Jednak *wzdycham* jak widze nie pozostaje mi nic innego jak opowiedzieć. Co by tutaj... Zapewne znacie tę historię, tę także...
*Mruczę pod nosem*
-HA JUŻ WIEM! Jak zapewne wiecie kręci się w tych lasach wilkołak, a ja wam powiadam, że nie jest on jeden. Co 10 lat w Mantisie... zapewne kojarzycie... ogromne miasto na północny-wschód stąd... otóż odbywają się tam zgromadzenia wilkołaków i wampirów. Hah. Większość osób które poznali ów wieści już nie żyje, więc ci z Was, którzy obawiają się lepiej niech zatkają uszy lub poprostu przerwą mi...
*Odczekuję chwileczkę spoglądając pytająco na zgromadzonych*
-Otóż.... owe spotkanie odbyło sie kilka dni temu. Spotkają się wówczas te dwie zwaśnione rasy- głowni przedstawiciele i najstarsze osobniki oraz dwóch sędziów, którzy powstali - jak mówią - jako najpierwsi... Jednak to sie ostatnio zmieniło. Kesore i Wentier (sędziowie) powołali nowego do istnienia. Antheith wyruszył z 8 nie umarłych na południe kontynentu, aby zbadać sprawę zabójstw nieumarłych. Okazało się, że to swojego rodzaju zemsta alchemika... Tworzy poprzez pewne substancje mutanty nei wrażliwe ani na światło ani na srebro... Heh... Ostatnie plotki twierdzą, że nadal szukają sposobu... Ale cóż by tutaj powiedzieć... Jeśli chociaż połowa z tego jest prawdziwa to było by dobrze... Nie ufam takim plotkom... Są jak dla mnie zbyt dokładne... Jedynym wiarygodnym źródłem byłoby znalezienie wilkołaka lub wampira i spytanie go o to... HAHAHHAH
*wybucha gromkim śmiechem*
-Jednak moi drodzy wątpię aby po takim spotkaniu ktoś mógł opowiedzieć cokolwiek...                    
\"Nee iikoto mo waruikoto mo subete tashite\" -> \"Good thing and bed things both happen\" Gravitation

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Karczma "Pod Czarnym Krukiem"
« Odpowiedź #179 dnia: 2004-02-15 (Nie), 18:10 »
Karczmaz z zaciekawieniem sluchal opowiesci Eyri. Gdy skonczyla chwycil pusty kufel i zaczol go polerowac.
- No ciekawa historia. Nie powiem, bardzo ciekawa. Mozliwe nawet, iz ten wilkolak w naszych lasach jest efektem owych eksperymentow tegoz alchemika. Moze i kiedys bedzie okazja go zlapac... Ja bym jednak nie zapuszczal sie w lasy, zbyt niebezpieczne sa.
Karczmaz postawil kufel na ladzie i rzucil wzrokiem po reszcie zebranych.
- To kto nastepny stanie w szranki z opowiescia pani Eyri?                    
I chuj.