Autor Wątek: Sylwek 2003/2004  (Przeczytany 8035 razy)

Offline Zahariusz

  • +
  • Wiadomości: 172
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #60 dnia: 2004-01-01 (Czw), 17:16 »
No ja spedzilem najspokojniejszego sylwestra w zyciu, ale za to byl najpiekniejszy...
Kominek, wino, swieczki i ukochana Kobieta... polecam cos takiego kazdemu !!!
Pieknie sie zaczal ten nowy rok oby byl taki piekny caly...
pozdrawiam. !                    
\"Trudniej obalić pól litra niż obalić rząd.\"
-Marian Krzaklewski

czlonek: BCK i DKM

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #61 dnia: 2004-01-01 (Czw), 17:30 »
Dobrze mówi, brawo. Tylko mi się przypomina kawał: Jeśli masz dziewczynę i nie masz mieszkania - to jest tragedia, jeśli masz mieszkanie i nie masz dziewczyny - to jest komedia. Jeśli zaś masz i to ito, a musisz iść na zebranie partyjne - to jest własnie realizm socjalistyczny.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Zahariusz

  • +
  • Wiadomości: 172
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #62 dnia: 2004-01-01 (Czw), 18:51 »
Hehe :)))

Jesli masz dom dziewczyny i nie ma jej rodzicow to jest fantasy :):) wrecz nie realnie piekne :)                    
\"Trudniej obalić pól litra niż obalić rząd.\"
-Marian Krzaklewski

czlonek: BCK i DKM

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #63 dnia: 2004-01-01 (Czw), 19:06 »
To jak już masz dziewczynę i jej dom bez rodziców, to warto też gumkę mieć. Tak do pełni szczęścia :D                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Zahariusz

  • +
  • Wiadomości: 172
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #64 dnia: 2004-01-01 (Czw), 20:38 »
Olhado o tym gentelmen juz nie opowiada. A oprocz domu, dziewczyny mam tez glowe na karku... ale dziekuje za ... troske :)                    
\"Trudniej obalić pól litra niż obalić rząd.\"
-Marian Krzaklewski

czlonek: BCK i DKM

Offline keksik

  • +
  • Wiadomości: 349
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #65 dnia: 2004-01-01 (Czw), 20:41 »
Cytuj
to warto też gumkę mieć. Tak do pełni szczęścia


LoL                    
Legia Warszawa Mistrzem.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #66 dnia: 2004-01-01 (Czw), 20:47 »
Nie lol, tylko strzeżonego pan Bóg strzeże.                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #67 dnia: 2004-01-01 (Czw), 21:13 »
Właśnie. Ja nie mówię, że jak wolna chata to zaraz trzeba się rżnąć ile wlezie, ale jak ktoś spędza romantyczny wieczór sam na sam ze swoją niewiastą i nie ma gumki w kieszeni to kusi los po prostu.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline waste

  • Magister Cieć
  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 430
  • <tu wpisz jakiś mroczny tekst>
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #68 dnia: 2004-01-04 (Nie), 11:33 »
ja tam nie świętowałem, wypiłem lampkę szampana o północy, pooglądaliśmy trochę fajeruorksów, oglądaliśmy z kochaną niewiastą A.I. i przyznam, że to wcale nie był taki zły sylwester - więcej, to był bardzo udany sylwester (mimo, że rodzice mojego słonka byli w domu ^_-).                    
waste / marti.presents.pl / proud member of SPPUF! / Zakon Entombedian walczy!

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #69 dnia: 2004-01-04 (Nie), 12:15 »
Cóż - ja uchylę rąbka tajemnicy nt. mojego sylwestra ;)

Wyszedłem z kilkoma ziomami (i już naprawionymi (by Xtense © 2003) głośnikami) pod tzw. \"czaplę\", czyli pod rzeźbę z brązu przedstawiającą czaplę (której obecnie nie ma, bo ukradli ;) ), bo tam się zbieraliśmy. No i przyszło trochę ludu, tak sobie staliśmy i rozmawialiśmy o pierdółkach ( ;) ). O 18:15 wyszliśmy do domciu, w którym miał się odbywać sylwester. Dotarliśmy, przedarliśmy się koło sąsiadów (podobno bardzo wyczuleni na hałasy :) ) i jesteśmy w domu! :) Oficjalnie rodziców kumpla miało nie być do 5:00, ale jego ojciec przyszedł o 19:27 i stwierdził, że za głośno się zachowujemy ( ;) ). Winiak naszczęście był jeszcze schowany ;) . Wyszedł, i zaczęła się \"impreza\". Było żarcie, było pićko, były filmy (South Park i Poranek Kojota). Niestety impreza się nie kleiła. Ja, jako bardzo wyjątkowa osoba, nie mogłem zdzierżyć głupoty pewnych osób, które przyszły i wyszedłem sobie do innego pokoju posłuchać (tak - swojej. Mam taki zwyczaj, że słucham swoich utworków do usrania, żeby błędy wyłapywać :) ) muzyki na DiscManie. Pech zrządził, że nastroiło mnie to melancholijnie i filozoficznie. Przyszedł jeden z bardziej inteligentnych kumpli i nawiązała się rozmowa filozoficzna. Na początek był temat o naszym (ludzkim) wypaczeniu, że gdyby nie my - świat byłby rajem. Potem zeszło na Boga, siłę wyższą itd. Z ciekawym zaskoczeniem stwierdziłem, że kolega, z którym miałem pogawędkę ma podobne przekonanie (że Boga nie ma etc.). Potem doszedł jeszcze jeden B. Inteligentny kolega (mówię to bez ironii) i włączył się do rozmowy. Niestety ponieważ przeżyliśmy nawałę idiotyzmu (przyszły inne gupie ziomale) nasza filozoficzna grupka rozpadła się. Wyszedłem na balkon i podziwiałem fizyczny efekt Halo i \"taką smugę światła padającą na ziemię\" ( ;) ) na lampach ulicznych. Stwierdziłem, że takie to proste, a takie piękne. Potem zaczęła się zbierać grupka intelektualistów tej imprezy. Znowu tematyka zeszła na człowieka i jego niedoskonałość. Potem była godzina 00:00, darliśmy się standardowo trochę i ogólnie niezłe jaja. Potem patrzyliśmy na fireworksy przez jakąś godzinę (skądś skubańce wojskowe flary mieli - świeciło jak sto diabłów) i znowu gadaliśmy o filozofii. Na koniec (gdzieś 2ga rano) kolega stwierdził, że z tej całej imprezy najfajniejsze były nasze rozmowy. Zgodziłem się z nim. Wbrew pozorom to, co ludzi jednoczy, to nie jest zabawa, głupota, używki czy inne rzeczy. Łączy nas wiedza, która się innym nie podoba, dlatego jesteśmy wyśmiewani i zostawiani.                    
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #70 dnia: 2004-01-04 (Nie), 15:54 »
Dużo żeście wypili jak widzę...                    
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #71 dnia: 2004-01-04 (Nie), 16:05 »
O zapewne, bo wódżitsu to taka filozoficzna sztuka walki.                    

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #72 dnia: 2004-01-04 (Nie), 16:15 »
Cytuj
Dużo żeście wypili jak widzę...


No właśnie w tym jest problem, że nic nie piliśmy, bo nie było co ;)                    
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Po3T

  • +
  • Wiadomości: 369
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #73 dnia: 2004-01-04 (Nie), 18:13 »
Mnie to wygląda na inne używki. Zwłasza ten motyw z efektem Halo itd... :D                    
Styl życia pcheł i tasiemców to najwyższa forma socjalizacji..

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #74 dnia: 2004-01-04 (Nie), 18:27 »
Cytuj
Mnie to wygląda na inne używki. Zwłasza ten motyw z efektem Halo itd...


Wiesz Po3T, jakby to były takie używki, to bym latające świnie i Szatana jeszcze pamiętał :twisted:                    
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #75 dnia: 2004-01-04 (Nie), 21:08 »
Xtense - cos za bardzo sie tlumaczysz jak na niewinnego - moze bylo to i to  :naugh:  :bigla:                    

Offline Crono

  • +
  • Wiadomości: 393
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #76 dnia: 2004-01-05 (Pon), 21:07 »
Ja świętowałem w malutkim towarzystwie w tym roku. Czwórka moich przyjaciół włącznie ze mną, i flaszeczki. Nie macie pojęcia ile hałasu może zrobić 4 ludzi ! Wbrew moim oczekiwaniom zabawa była przednia. A dzięki pewnym chemicznym  specyfikom dzien nastpepny był znośny.                    
Zmazując barwy lasom i polom
Mknie balon nocy z knajpy gondolą.
Kiedyś tak jasno, a dziś tak ciemno -
Wroga nie widzę, wroga przede mną.

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #77 dnia: 2004-01-05 (Pon), 22:47 »
Cytuj
Xtense - cos za bardzo sie tlumaczysz jak na niewinnego - moze bylo to i to  :naugh:  :bigla:


lol :) Tłumaczę się, bo mogę się tłumaczyć - bo jak można się nie tłumaczyć, jeśli MOŻNA się tłumaczyć? :twisted:

Niestety udowodnić się tego nie da, ale, uwierzcie na słowo, nie piłem (bo nie było co), nie hmm... używałem (bo nie było co - a z zasady nie ćpam, bo przesłania jasność kreacji), nie dupczyłem (bo nie było co :twisted: ), a tym bardziej byłem trzeźwy ;) Jestem poprostu na tyle popierdoloną osobą, że zwracam uwagę na piękno ;)                    
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline azul

  • +
  • Wiadomości: 996
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #78 dnia: 2004-01-05 (Pon), 23:51 »
Cytuj

Niestety udowodnić się tego nie da, ale, uwierzcie na słowo, nie piłem (bo nie było co),

 8)   popieram i \'łącze\' się w \'trzezwości\" :spoko:
Cytuj

 nie hmm... używałem (bo nie było co - a z zasady nie ćpam, bo przesłania jasność kreacji),

widać odnalazłeś swoje Tao, jasność kreacji jest najważniejsza...
btw. co stworzyłeś dzięki tej \'jasności..\'  ? :wink:
Cytuj

 nie dupczyłem (bo nie było co :twisted: ), a tym bardziej byłem trzeźwy ;) Jestem poprostu na tyle popierdoloną osobą, że zwracam uwagę na piękno ;)

 :biggt:  :spoko: i jeszcze raz....    :biggt:                    
..z mojego subiektywnego punktu widzenia jestem całkowicie obiektywny.

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #79 dnia: 2004-01-06 (Wto), 00:31 »
Cytuj
Cytuj

Niestety udowodnić się tego nie da, ale, uwierzcie na słowo, nie piłem (bo nie było co),

 8)   popieram i \'łącze\' się w \'trzezwości\" :spoko:

I ja również, bo też ani kropelki alkoholu w Sylwka nie wypiłem. W ogóle został nam szampan nieotwarty, bo ja nie chciałem pić, brat też, matka też, a ojca nie było.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #80 dnia: 2004-01-06 (Wto), 14:18 »
Cytuj
btw. co stworzyłeś dzięki tej \'jasności.. ?


Jak to co? :twisted: Muzykiem jestem, do tego grafikiem :) Co widać na załączonym napisie nad avatarem ;)

Graficzna twórczość, to wiadomo gdzie :twisted: (Gfx), a muzyczna narazie tylko na legalez.nuta.pl, ale niedługo to się zmieni ;)

Ale wracając do tematu - Ten sylwek był jednym z ciekawszych, jakie spędziłem. Właśnie przez quality-talk-time z kumplami. Poprostu najciekawszy. A tyle tematów, co poruszyliśmy :)                    
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Sylwek 2003/2004
« Odpowiedź #81 dnia: 2004-01-06 (Wto), 14:27 »
ja powiem tylko tyle, że sylwestra spędziłem za miastem z dziewczyną
i nic więcej nie powiem, opucz tego, że prawie przegapiliśmy sylwestra :D

no dobra - powiem więcej
przegapiliśmy sylwestra bo...

oglądaliśmy ELIZABETH na DVD (kiedyś było w wyborczej :D )                    
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ