Off-Topic > MAJ

Ghost In The Shell

(1/8) > >>

Coyote1:
hmmm świetne anime (film). Komiks mam, ale jakoś nie mam czasu się męczyć z angielską wersją (trudne techniczne słownictwo).  O tym filmie można się wypowiadać tylko w superlatywach, chyba jeden z najlepszych filmów anime!! Co wy na to?? B. ładna kreska, i ta muzyka!!!!!!!!! Mam soundtracka, ale niezbyt orginalnego :D!!                    

Flecik:
Ja uważam ten film za kultowy (i nie tylko ja :P )Muzyka do niego jest wręcz genialna *.*
Komiks nie zrobił już na mnie takiego piorunującego wrażenia, choć też mi się podobał. Dodać też  należy, że komiks w przeciwieństwie do anime zawierał wiele humoru (no może \"wiele\" to troche na wyrost^^\').                    

morgurth:
mnie wlasnie komiks pasowal bardziej niz film... film chorowal na te sama przypadlosc co akira, gdzie 6 tomow probowano strescic w 2h filmu i w zasadzie nie do konca wiadomo kto, z kim, za co i po co. czytajac akire od razu rozwiewaja sie wszelkie watpliwosci. z tego co pamietam shirow nie do konca pozytywnie wypowiadal sie o filmie, wlasnie z tego powodu. film nie byl w stanie zawrzec w sobie wszystkich niuansow polityczno-machlojkowych. a sprawa puppet mastera byla jedynie kolejnym epizodem w walce na wysokich stolkach.

z kolei Stand Alone Complex jest jeszcze wieksza skrajnoscia jesli idzie o te przypadlosc, gdzie pokuszono sie o model \"odcinek to jedna calosc\" i w zasadzie widz ma 20 minut na obejrzenie poczatkow intrygi, klu i nim zacznie sie zastanawiac o co tak naprawde chodzi i kto za tym stoi, nastepuje rozwiazanie akcji i voila... przestepcy gryza ziemie. jeden odcinek tylko zostal podzielony na 3 bodajze czesci i chwala im za to. bylo wiecej czasu zeby wgryzc sie w fabule.

kolejna rzecz ktora nie pasowala mi w filmie byl za ciezki klimat, graniczacy niemal z gibbsonowskim. zwroccie uwage ze u shirow cyberpunk to nie totalny hardcore, tutaj ludzie zyja sobie swoim zyciem i jest to wyraznie eksponowane, nawet kusanagi ma przyjaciolki i... \"inne\" mniej brutalne zajecie. w filmie przedstawiono ja jako zenski odpowiednik Colombo, albo raczej Kojaka, zyjacego w najczarniejszym bronxie malutkiej kawalerce a jedyna rozrywka, to praca... takie przynajmniej odnioslem wrazenie

All in all, nawet jesli traktowac film jako jeden epizod z pracy sekcji dziewiatej, to wciaz jest zbyt okrojony wizerunek swiata z jakim mamy do czynienia. imho scena gdy kusanagi plynie przez miasto, a potem samo miasto jest najlepsza scena w filmie bo pokazuje wszystko to co dzieje sie dookola. swiat wykreowany w tych scenach zyje i jest bardzo naturalny, zwieksza wiarygodnosc obrazu, ale jedna scena to za malo, napewno zas rozni sie klimatem od mangi shirow... manga jest mniej przygnebiajaca

Keiran:
Widzialem tylko pelnometrazowy film i bylo to jedno z pierwszych powaznych anime jakie widzialem, od razu zrobil na mnie wielkie wrazenie, wlasnie przez ten mroczny, posepny klimat. Nie ukrywam ze bardzo taki klimat lubie. Mangi niestety nie posiadam. A ile jest tych odcinkow serialowych?                    

RioT:
No cóż obejżałem sobie już kawałet czasu temu Pełnometrażówkę zrobiło to na mnie duże wrażenie choć już niezbyt pamiętam co i jak ale w końcu nadrobię i oglądbę jeszcze raz ... kiedyś ;)                    

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej