Autor Wątek: Pod Utartym Szlakiem  (Przeczytany 26742 razy)

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #60 dnia: 2003-08-18 (Pon), 23:44 »
\"pole, pole i jeszcze raz pole.\" Wzdycham paplajac sie w blocie. \"Najmniejszego drzewa? Cholera, czy jak bylem w karczmie to widzialem drzewa? Widzialem! Musze sie do nich dostac, pomimo iz bedzie to pierwsze miejsce, ktore beda przeszukiwac\" Paplam sie dalej w blocie myslac nad tym jeszcze chwilke...\"Ale najciemniej jest pod latarnia jak to mowia\" Z wykrzywionym usmiechem odwracam sie spowrotem i lustruje okolice budynku karczmy w poszukiwaniu najlepszego miejsca do ukrycia sie. W koncu decyduje sie na dach. Rzuciwszy na siebie Wprowadzenie w Błąd, aby mnie inni magowie nie mogli odnalesc, zaczynam klac ze nie mam czaru ktory by mnie umyl. Po chwili zastanowienia rzucam na siebie niewidzialnosc, Nie jest to moze to o co mi chodzilo, ale musi wystarczyc. Spokojnie traktem wracam do karczmy, dajac czas burzy by mnie obmyla. Skradam sie, do muru karczmy i rzuciwszy na siebie Pajęczą Wspinaczke wchodze na jej dach. Szukam jakiegos miejsca, ktore nie jest zniszczone i mam nadzieje poczekac do rana, wyspac sie. Co jakis czas ukradkiem spogladam co sie dzieje na dole. \"Kurde, oczy mi sie zamykaja. Ale tutaj jestem najbezpieczniejszy, bo komuz przyjdzie do glowy szukac na dachu? Gwardzisci zachowuja sie jakby mieli do czynienia ze zwyklym zbirem, a nie z wielkim Elfim magiem\" Usmiecham sie szeroko, naprawiajac drobne uszkodzenia czarem, i wpadam w stan medytacji, rozlozywszy sie wpierwej na dachu. \"Byle tylko nie uslyszeli ze tu jestem. Specjalnie nie uzylem lewitacji, zeby nie uslyszeli jak opadam na dach. Miejmy nadzieje, ze dach tu nie skrzypi...\"                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #61 dnia: 2003-08-19 (Wto), 07:51 »
Dreathing - mimo wszystkich twoich wysiłków żadnym czarem nie wysuszysz dachu. Jest niesamowicie ślisko, zwłaszcza, że nie ma w zasadzie żadnego równego miejsca. Nie masz pojęcia co dokładnie znajduje się pod miejscem, gdzie jesteś. Ale istotnie, gwadziści nie latają i nie są w stanie cię zauważyć.
Zastanawiasz się przez chwilę... Przyszedłeś do tej karczmy bardzo zmęczony, usiadłeś przy stoliku, a kiedy przyszli gwardziści byłeś... gdzieś dalej... i teraz siedzisz na dachu. Od razu przypomina ci się istota z rogami z karczmy. Będziesz musiał odbyć z nią długą rozmowę... Mimo iż doskonale wiesz, że do ludzi nie odniesie się ona zbyt przyjaźnie.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #62 dnia: 2003-08-19 (Wto), 08:13 »
\"Co sie dzieje? Najpierw czlowiek spokojnie sobie siedzi przy stoliku, a w nastepnej chwili wycienczony na...dachu? Zwariuje. Słowo daje, ze w koncu zwariuje przez te zaniki pamieci! MAm tylko nadzieje ze mój rogaty przyjaciel jest jeszcze w karczmie... A na razie jestem bardzo zmeczony... bardzo spiacy\" Klade sie krzyzem na plecach, na dachu i wpatruje sie przez chwile w niebo, aby zaraz zamknac oczy i sprobowac odpoczac...choc przez chwilke...                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #63 dnia: 2003-08-19 (Wto), 13:37 »
Dreathing -

Jesteś niesamowicie zmęczony po tej kanonadzie czarów. Przysypiasz niemal od razu, ale minimalne rozluźnienie mięśni owocuje poślizgiem i momentalnie zjeżdżasz w dół dachu. Jest on uszkodzony przez wiatr i jedyną szansą na uniknięcie połamania się jest trafienie w miejsce, gdzie brakuje deski. Masz jednak szczęście.
 - Co to jest? - słyszysz z dołu.
 - Na pewno nie gołąb, jest jakieś wyjście na dach?
 - Tylko drabina...
 - Przynieść, żwawo!

----------------------------------

Kapitan wprawdzie na chwilę jakby zapomniał o swym zawodzie i uspokoił się, ale znowu jest starym, zrzędzącym gwardzistą. Karczmarz i żołnierze wybiegli przed zajazd, za nimi dowódca.
 - Kimkolwiek jesteś złaź natychmiast!
Lampy rozświetliły grupkę zołnierzy, którzy nie czekając na rozkaz otoczyli dom.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #64 dnia: 2003-08-19 (Wto), 14:42 »
Obserwuję, jak gwardziści wybiegają z karczmy, gdy nagle świat dookoła zaczyna wirować. To Bogowie zesłali mi objawienie, mówią, że moje ręce są teraz ich rękami, że pokierują mną, bym wykonał ich wolę. Jak w transie chwytam mocno za rękojeść mojego miecza, wyciągam go, po czym rzucam się w stronę diabła, wykonując przy tym zamach moim mieczem. Celuję tak, by jednym, szybkim pociągnięciem odciąć mu głowę.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #65 dnia: 2003-08-20 (Śro), 22:21 »
Katem oka dostrzeglem biegnacego w moja strone wojwonika... Chcial zamachnac sie mieczem. Szybko uchylilem sie przed jego mieczem. Odskoczylem do tylu i zaklnolem.
- Czego chcesz idioto? Zginac? Siadaj na tylek zanim cie podsmarze!
Zaczolem powoli szeptac zaklecie. Po chwili do szepu dolaczyly gesty dloni. Na koncach moich palcow zaczol zbierac sie ogien. Po chwili w ogien zaczol rosnac i ufromowal sie w kule o srednicy 20 cm. Kula wyladowala na mojej dloni, zamachnolem sie i rzucilem nia w wojownika.                    
I chuj.

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #66 dnia: 2003-08-20 (Śro), 23:28 »
W czasie, gdy Diabellus POWOLI szeptał zaklęcie, ja SZYBKO wykonałem pchnięcie w brzuch.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #67 dnia: 2003-08-21 (Czw), 05:58 »
Leze wycienczony, cieszac sie jak dziecko ze nie spadlem. Oddycham z ulga, i pomimo zimna juz mam zamiar pograzyc sie w slodkim zapomnieniu, gdy slysze glos gwardzisty, ktory kaze mi zejsc natychmiast. Przez chwile oddycham gleboko, zbieram sily i wreszcie w nadludzkim wysilku krzycze: \"Jak? Przeciez nie jestem \"Wróżkiem\" jakims, bym potrafil latac! Zostawcie mnie tu! Jestem taki zmeczony...\" Ostatnie zdanie wypowiedzialem coraz ciszej, az zszedlem prawie do poziomu szeptu, a potem nie baczac na to co sie za mna stanie pograzam sie w cudownej ciemnosci... Ostatnia logiczna mysla jaka pamietam jest jeszcze \"...ja zwariuje przez te zaniki pamieci...\"                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #68 dnia: 2003-08-21 (Czw), 10:04 »
Olhando256 -

Trafiłeś, a jakże. Z wnętrza twego wroga wylewa się stuga jakiegoś zielonego płynu, ale nie wygląda na to, żeby bardzo go to bolało. Jednocześnie poczułeś gorąco na swym ciele: czar zdązył zadziałać.

Diabellus -

Jestes poważnie ranny, chociaż bynajmniej nie śmiertelnie. Jeśli jednak ten człowiek okaże się nadludzko odporny na ból i zdoła zamachnąc się jeszcze raz (i trafić cię) to nie będzie z toba dobrze.

Dreathing -

 - Szukamy tylko elfa! - krzyczy jakiś gruby głos z dołu - Jeśli nie jestes takowym to nic ci... Co jest u licha?!

-------------------------------------

Miejscowy znachor, który siedzia dotychczas w kącie i niewiele sie odzywał licząc zapewne na to, że jeśli nie będzie się rzucał w oczy to nikt nie bedzie nalegał aby coś zamówił, lub wyszedł wstał i ruszył w stronę walczących.
 - Nie mam zamiaru patrzeć, jak przelewa się tu krew... czy cokolwiek innego. Pomogę wam, jeśli pozałatwiacie własne sprawy w stosowniejszym czasie i miejscu!
 - Ja również, ale raczej poodcinam wam obydwu głowy zanim zdążycie zareagować. - dowódca ma trzyma swój krótki mieczyk w pogotowiu, ale do izby wszedł sam - Ale na razie spokój, do cięzkiej cholery i milczeć! Nienawidzę takich nadętych wojaków, którzy szukają tylko zaczepki, więc nie prowokujcie mnie teraz.
GOspodarz, jak i pomocnicy, którzy zbiegli na dół kiedy usłszeli krzyki stali jak wryci i nie reagowali zupełnie.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #69 dnia: 2003-08-21 (Czw), 12:33 »
W mojej głowie pojawia się głos \"Idioto! Przecież MG nie pozwoli wam się tak pozabijać!\". Nie mam pojęcia czym, lub kim jest ten \"MG\", ani skąd pochodzi głos, ale wiem jedno - teraz już nie mogę się zatrzymać. Kula ognia trafia mnie, czuję potworny ból, kiedy moja skóra zaczyna skwierczeć, jednak zaciskam zęby i wykonuję kolejny zamach, próbując przeciąć diabła wpół. \"Albo on, albo ja\" myślę.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #70 dnia: 2003-08-23 (Sob), 20:57 »
\"Elfa? Cholerne Elfy. Zawsze sa z nimi tylko kłopoty. Powinno sie je wszystkie powybijac, albo zamknac w jakims miejscu odosobnienia...Ciekawym co ten Elf zrobil...Zapewne jest to jakis zboczeniec...lub pedofil... Wszyscy oni wygladaja podejrzanie...\" Myslac zbieram sily. W koncu decyduje sie na wiekszy wysilek i glosno mowie \"Nie obrazajcie czlowieka z czystej krwi, oskarzajac go o takie plugastwa i obrzydlistwa!\" Po ktorym to wyczynie pozwalam sie pochlonąc ogarniajacej mnie ciemnosci.                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline Diabellus

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 821
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #71 dnia: 2003-08-25 (Pon), 09:22 »
Oberwawszy raz w brzuch potem w reke cofnolem sie i zaklnolem. Chwycilem swoja sakiewke, wyjolem z niej zwoj. Odczytalem jego zawartosc i zniknolem oczu wszystkich. Pewnie sie wszyscy zdziwili. Ale to juz nie moj problem. Bylem daleko od \"Utartego Szlaku\", ale kiedys tam wruce... Napewno.                    
I chuj.

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #72 dnia: 2003-08-25 (Pon), 10:30 »
Dreathing -

Żołnierze w zasadzie cię nie słuchają, gdyż są zbyt przejęci zajściem rozgrywjącym się po tobą. Jeden z nich jednak odpowiedział ci.
 - Jak wszedłeś, to i zleziesz! - słyszysz cichy śmiech kilku gwardzistów.

---------------------------------------

Zmiknięcie rannego wywołało zmieszanie u dowódcy i ulgę u gospodarza. Skoro olbrzym nie ma już na kim się wyładowywać przykuca przy nim znachor i ogląda ranę.
 - Mam tu coś dla ciebie. - mówi spokojnym tonem - Będzie mniej bolało.
to powiedziawszy wylewa jakiś płyn na oparzone miejsce, co wywołuje na chwilę niesamowite pieczenie, a potem istotnie łagodzi ból.
 - Oddychaj spokojnie. - wstaje i podchodzi do karczmarza - Wiem, że narobił kłopotów, ale nie godzi sie go wyrzucać w takim stanie. Potrzebuje ciepłej izby.
 - Naturalnie... Ale jutro z rana gwardziści mają go stąd zabrać, nieważne jak i dokąd.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #73 dnia: 2003-08-25 (Pon), 10:56 »
Dotychczas wsłuchiwałem się w to co dzieje się na zewnątrz i narazie nie mam zamiaru działać. Z trudem schodzę z łóżka i biorę wodę . Wypijam
{BTW co jest w pokoju?}                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #74 dnia: 2003-08-25 (Pon), 12:53 »
Potworne pieczenie wyrywa mnie z transu. Głos bogów słabnie w mojej głowie, czuję, że odzyskuję władzę nad swoim ciałem. Jak przez mgłę pamiętam to, co się wydarzyło przed chwilą. Ból powoli słabnie, ale jestem tak osłabiony, że z trudem utrzymuję się na nogach. Zwracam głowę w stronę karczmarza
 - Ja... wytłumaczę...
Po czym osuwam się na podłogę.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #75 dnia: 2003-08-25 (Pon), 15:27 »
RioT -

Ciemno, zimno i niewygodnie. Tak w skrócie moznaby opisać warunki w jakich przyszło ci nocować. Przypominasz sobie jak tu dotarłeś, błyskało się mocno a ty nie miałes sił żeby wędrować dalej. Grzebiesz w pamięci, ale nie pojmujesz jak się znalazłeś w tym pokoiku. Woda przynajmniej jest taka jak trzeba - zimna, orzeźwiająca i przyjemnie masująca przełyk.
Za małym, okrągłym okienkiem widać żołnierzy z pochodniami, którzy otoczyli cały budynek i obserwują wnętrze przez okna. Co jakiś czas spoglądają też w górę.
Zaraz obok okna jest mała kredesno-szafa, jedyny mebel w pokoju, zakładając, że materac nie zasługuje na to miano.

Olhado256 -

 - Wytłumaczysz się przed sędziami. - odburknął kapitan chowając miecz.
 - O ile znajdzie się poszkodowany. - dodał ktoś z gości, którzy zostali jeszcze na dole i chciał się uśmiechnąć. Napotkał jednak tego rodzaju spojrzenie starszego gwardzisty, że opuścił tylko głowę i usiadł.
 - Nie teraz - odpowiada karczmarz - Pamiętaj, że obiecałem ci jeszcze śniadanie a potem i tak odchodzisz. - po czym zwraca się do pracowników - Zanieście go do siebie i miejcie oko. Acha! Jeszcze do tamtego na górze niech ktoś pójdzie.

---------------------------------------------------

 - Wszystko w porządku, kapitanie? - głos dochodzi z zewnątrz.
 - W jak najlepszym, jak na taka sytuację. - odpowiada dowódca - Zszedł już?
 - Nie.
 - To niech któryś rzuci włócznią na dach. Może przynajmniej się wystraszy. Nie sądzę, żeby to był nasz elf.
 - Słyszałeś dowcipniś? - jeden z żołnierzy podniósł głowę - Złazisz w końcu?                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #76 dnia: 2003-08-29 (Pią), 22:27 »
Natretny glos wyrywa mnie z ciemnosci. Pomimo zmeczenia probuje krzyknac \"A jak mam wg mosci Pana zejsc? Nie jestem jakims chedożonym wróżkiem! Podstawcie mi drabine to sprobuje zejsc. Pojecia nie mam jak sie tutaj znalazlem, wiec sie nawet nie pytajcie! Sam niczego bardziej nie pragne niz znalesc sie na stabilnym gruncie, ale jestem zbyt wycienczony by to zrobic bez pomocy!\" zastanawiam sie nad mozliwoscia zejscia, i jak sie tutaj dostalem. Ostatnia rzecza jaka pamietam, jest przeciez podpatrywanie gwardzistow w karczmie...a nikt mi w glowe nie dal, bo by mnie bolala...                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #77 dnia: 2003-08-31 (Nie), 10:24 »
Wypijając wode wyglądam przez okienko. Potem postanawiam zejść na dół. tam siadam przy stole i czując głód postanawiam coś zjeść.
-Barman coś bym zjadł! Dajcie mi gulaszu!                    

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #78 dnia: 2003-08-31 (Nie), 22:00 »
Dreathing -

 - Pijaczyna... - słyszysz z dołu - Kron, Garwa! Przynieście tu tą szeblówkę ze stajni.
Po chwili do zauważasz końcwkę drabiny ledwo co dochodzacej do krawędzi dachu. Nie będzie to łatwe zadanie...

RioT -

 - Gulaszu? Co panu... A, wstał pan, podoba się pokój? Nie jest najlepszy, nie wiedziałem ile pieniędzy ma pan zamiar tu zostawić, więc kazałem przenieść pana do najtańszego. - barman przeszedł szybko do swego zwyczajowego, ugrzecznionego języka.
Zauważasz, że z parterem jest coś nie tak: powybijane okna, w środku jest dość mokro i po podłodze walają sie śmiecie z podwórza. Dogasające ognisko, przy którym zgromadzili sie wszyscy daje już niewiele ciepła, ale jakoś nikt nie fatyguje się, by dołożyć do ognia. Za oknem widzisz połowę drabiny podtrzymywaną przez dwóch żołnierzy a w rogu sali stęka ranny olbrzym. Ktoś stoi przy nim, pomagając mu utrzymać równowagę.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #79 dnia: 2003-09-01 (Pon), 13:41 »
-Bogowie co tu się stało! ałłł no chyba nie będę się wydzieral.- postanawiam nic narazie nie robić tylko spokojnie poczekać poje. Rzucam na stół 3 złote monety wyciągnięte z sakiewki za połami płaszcza.
-a co do pokoju to na następną noc poproszę cos lepszego.                    

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #80 dnia: 2003-09-01 (Pon), 16:31 »
- Oczywiście. - odpowiada karczmarz - Miło mi, że postanowił pan trochę zostać. Przykro mi z powodu niewygód, jakie tymczasowo wystapiły. A co do tego co tu się stało... Nie jest to długa historia, ale sam czekam na wiele wyjaśnień.
 - I już ich udzielam. - odpowiada kapitan - Wprowadziliśmy tutaj, jak się zdaje, więcej zamieszania niż planowaliśmy, ale tak po prawdzie niezupełnie niechcący i nie bez powodu.
Goście, którzy zostali na dole ucieszył widok jednego z pracowników niosącego suche drewno. Natychmiast rozstąpili się i zrobili przejście do kominka.
Najpierw wrzucił nieco rozpałki, więc niemal od razu buchnął spory płomień, ku niezmiernej uciesze zgromadzonych. W ogień poleciały co mniejsze patyki, a potem kilka specjalnie przygotowanych, choć niezupełnie suchych, desek. Zrazu nie paliły się, tylko dymiły, ale z powodu braku okien nikomu bardzo to nie przeszkadzało. Gospodarz przejął pogrzebacz i trącił kilka razy nieposłuszne drewno. Jeden z klocków, zapewne czymś nasączony, został pochłonięty przez ogień. Kilka osób przyklasnęło karczmarzowi, który skłonił się lekko i odszedł kilka króków od tańczących płomieni.
Jest już grubo po północy, choć do świtania zostało kilka godzin. W momencie, gdy gospodarz schylił się do którejś z niższych półek za ladą kapitan potarł dłonie o siebie nawzajem. Niektórzy goście usiedli przy stoliku naprzeciwko paleniska, więc był teraz najbliżej ognia i pierwszy odczuł skutki uzupełnienia drewna.
 - A więc, jak mówiłem krótkie wyjaśnienia. - wciągnął sporo ciepłego powietrza i odetchnął głęboko, być może powstrzymując ziewnięcie - Wysłano nas tu z dwóch powodów. Pierwszym jest ten mag, drugim burza. Pierwszy problem jest do rozwiązania, ale drugi winien jest zniszczeniu zbiorów wyłącznie w tej okolicy. Winien jest też wielu innym szkoddom, tak jak tutaj na przykład. Wiele domów nieopodal nadaje się do rozbiórki. Dostaliśmy rozkaz... jakby to rzec, odszukania tej burzy oraz udzielenia pomocy podróżnym, co uczniliśmy juz kilka razy w drodze tutaj. To nie jest zwykła pogoda i badają ją nasi magowie.
 - Ha! - odprychnął jeden z gości. Dokładnie ten, który został przez nawałnicę zaskoczony i, choć jego twarz doprowadzona została do jako takiego stanu to nie prezentowała się jeszcze najlepiej - Magowie umieją juz sprowadzić deszcz. Teraz kwestia jak go przegonić.
 - Zabawne, istotnie. - kapitan skwitował kilka uśmieszków jedynie skrzywieniem ust - Burza jest niewątpliwie dziełem jakiegos maga. Dotychczas wiemy, że jest w stanie podążać za obranym sobie celem, nękać konretnych podróżnych... Sprawa właśnie jest dośc delikatna. Wyznaczono nagrodę, tak nagrodę za informacje o kilku kupieckich wozach, które nie dotarły dzisiaj do miasta z ładunkiem dość cennym, aby wyznaczyć nagrodę w złocie na każde informacje o nim. - krótka przerwa - I tak na prawdę to jest głowny powód naszej tu obecności, mamy ich po prostu wyczekiwać, albo szukać na własna rękę. Kilka wypadków przemawia raczej za wybraniem pierwszej opcji.
Twarze gości zdradzały zaciekawienie, ale okazało się, że gwardzosta nie ma nic więcej do dodania. Spojrzał pytająco na słuchaczy i po chwili na zewnątrz.
 - Zostawcie go, sam zejdzie. - odezwał się do podkomendnych - Lepiej wejdźcie tutaj, robi się cieplej. Albo... Garwa, ty zostań i przytrzymaj mu drabinę. Jeszcze będzie o odszkodowanie potem się procesował. - uśmiecha się przez chwilę.
Zaraz potem izba wypełnia się żołnierzami, którzy jednak siadają nieco dalej od ognia. Jeden, czy drugo pokręcił głową.
 - Takiego patrolu jeszcze nie mieliśmy, słowo daję. - odezwał się któryś.
 - I obyśmy już nie mieli takich nocy. - przytankął inny.
Tymczasem gospodarz wyjął zza lady na prędce zrobione kanapki.
 - Prosze pana. [to do ciebie, RioT] Nie jest to gulasz, ale troche się pan posili. Na koszt firmy.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #81 dnia: 2003-09-01 (Pon), 17:20 »
-Dziękuję gospodarzu - zacząłem pałaszować kanapki - no cóż może będę pomocny Kapitanie.                    

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #82 dnia: 2003-09-01 (Pon), 21:30 »
Widzac koniuszek drabiny poczulem ulge i zaniepokojenie. Ulge dlatego, ze nie beda we mnie rzucac pikami, a zaniepokojenie, gdyz moge miec klopoty z powodu dziury w  dachu i problemow ktore narobilem strazy... no dobrze, niekoniecznie problemow, bo co to za problem przyniesc drabine i przytrzymac ja. Przez chwile wyczekuje w napieciu majac nadzieje iz czyjas glowa wyloni sie zza krawedzi dachu, ale poniewaz nic takiego nie nastepuje, wiec biore kilka glebszych oddechow szykujac sie do wzmozonego wysilku. Dopiero po tych prowizorycznych przygotowaniach czlape do drabiny. \"Wpierw nalezy postawic noge na drabinie!\" powtarzam sobie wyciagajac noge poza krawedz dachu, a rekami przytrzymujac sie czego tylko moge. \"Jak juz noga stoi pewnie, nalezy postawic druga noge na drabinie i przytrzymac sie jej rekoma\" co pomyslawszy wprowadzam w zycie, na tyle na ile pozwala mi moj poł-przytomny stan umyslu. Jak tylko stoje w miare pewnie, ryzykuje spojzenie w doł, co bylo bledem. Widzac zniecierpliwienie straznika a takze poprzez przenikajace mnie zimno i ostry chlodny wiatr robi mi sie slabo i trace kontakt z rzeczywistoscia... odruchowo lape sie jeszcze krawedzi drabiny...                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #83 dnia: 2003-09-02 (Wto), 06:59 »
RioT -

 - Będzie pan pomocny, o ile wie coś o tych kupcach, nigdy inaczej. - odpowiada kapitan - Nie pozwolę tu na żadne wyprawy.

Dreathing -

 - Tylko mi teraz nie mów, że masz lęk wysokości. - żołnierz wydaje się do granic zniecierpiwiony, zwłaszcza, że jego kompani siedzą sobie teraz w prawie ciełym wnętrzu.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #84 dnia: 2003-09-02 (Wto), 15:03 »
\"Lek? Nie, chyba nie mam. Poprostu jestem straszliwie zmeczon. Rozumiem ze oczekiwac wspolczucia od Wacpana jest ciezko? Zreszta niewazne, przeciez obudzilem sie na dachu, nie wiedzac jak tam sie znalazlem. Wycienczony i przemokniety do suchej nitki! To nic. Nie ma sprawy. Nie wspomne ze prawie nie moge sie ruszac, bo to niewazne...\" Prowadzac taki monolog, lape sie spowrotem drabiny i uwaznie, powoli zaczynam schodzic, drzac z zimna przez caly czas. Znalazłwszy sie na ziemi omdlewam i lape sie straznika...                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #85 dnia: 2003-09-03 (Śro), 08:39 »
Dreathing -

 - Złaź ze mnie! - krzyczy żołnierz i zręcznym pchnięciem przewraca cię na mokrą ziemię. Leżysz na plecach i spoglądasz na jego wykrzywioną twarz.
 - No dobrze, a teraz wstawaj i grzecznie do środka. - kończy.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #86 dnia: 2003-09-03 (Śro), 12:33 »
Podrapany, brudny i zmeczony. Przemokniety, zziembniety i obolaly daje sie potulnie zaprowadzic do karczmy. Nie widac juz w nim tego dumnego czlowieka. Teraz to jest wrak. Przerazony mysla jak bedzie sie czul rano, po przebudzeniu, kiedy to odezwa sie w nim wszystkie zakwasy...                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #87 dnia: 2003-09-03 (Śro), 17:32 »
-No cóż kapitanie widziałem wozy kupców własciwie ich slady kierujące się na młyn ... a jeden z wozów był przewrócony a koń nie żył to tyle nie wiem skąd się wzięli.                    

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #88 dnia: 2003-09-07 (Nie), 17:59 »
- Cóż... jeśli pańskie informacje się potwierdzą to może pan liczyć na... Cóż to do diaska?! Przeciez to ten gość! - kapitan zauważa ubłoconą postać wchodząca do karczmy - Nie poznałeś go? Zresztą to nie może...
Pierwsza reakcja na ujrzenie podejrzanego ustapiła wnioskom nasuwającym się po dokładniejszych oględzinach jego obecnego stanu.
 - Ale mogę chyba poznać godność? - zapytuje.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #89 dnia: 2003-09-09 (Wto), 06:45 »
\"Godność? Chyba niegodnosc, Wacpanie! Prosze na mnie spojzeć i powiedziec co lepiej pasuje. Jestem mokry, zziębniety, poobijany i cholernie zmeczony! Jedyne o czym marze to aby ten dzien sie wreszcie skonczyl, abym mogl isc wreszcie sie przespac! A Wacpan sie mnie jeszcze wypytujesz...\" -Westchnowszy glosno, wciagam w rozpalone pluca cieple powietrze karczmy, lapczywie, jakby chcac sie nim ogrzac aby po chwili zrezygnowany opasc na najblizsze miejsce siedzace i pozwolic sie wypytywac. Spokojnym opanowanym i monotonnym glosem oznajmiam \"Zwa mnie Dreathing. Niegdyś Lord Dreathing, ale to zamerzchla przeszlosc. A teraz czy moge wiedziec co mial Wacpan na mysli mowiac \"To ten gosc?\" O jakiego goscia chodzi, jesli mozna wiedziec?\"                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #90 dnia: 2003-09-09 (Wto), 10:32 »
- Dziwny z pana człowiek, nie powiem... - odpowiada kapitan, jakby trochę do siebie - Jesli chodzi o sen to, naturalnie, nie przeszkadzam. Ale spać należy w łóżku pod dachem, a nie na nim. To wygląda co najmniej jak chęć zakradzenia się przez okno do któregoś z gości.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #91 dnia: 2003-09-10 (Śro), 10:24 »
Patrze przez pewien czas tepym wzrokiem w ogien, jakby probujac skrasc jego cieplo, jego blask aby po chwili odezwac sie tymsamym monotonnym glosem
\"Wapan mnie ignoruje? Pominoł Pan moje pytanie jakby go nie bylo. Heh...\"Westchnolem gleboko  
\"Gdyby nie okolicznosci w jakich sie znajduje, rozmowa wygladaby inaczej. Ale to juz nie jest wazne.\" Znowu zatapia sie w milczeniu nie odwracajac wzroku od blasku płomieni.
\"Jak juz mowilem, nie wiem jak sie znalazlem na dachu. Pamietam tylko tyle ze wypilem wieksza ilosc alkoholu i jak osunolem sie pod lawe. A potem nagle, bez ostrzezenia znalazlem sie na dachu, zmeczony, co by tlumaczyla ilosc alkoholu jaka wypilem, przemokniety i zziebniety do szpiku kosci.\" Kolejna chwila milczenia i znowu ten monotonny glos wydobywajacy sie z mej krtani
\"Moze mi Wacpan wyjasnic co sie dzialo przez ostatnie kilka godzin?\"Rozglada sie niedbale po sali po zgromadzonych tutaj obecnych
\"A takze mnie interesuje gdzie jest pewien rogaty jegomosc? Mam z nim do pomowienia.\" Czekajac na odpowiedz gwardzisty przysunolem sie blizej ognia, tak by zaczol mnie prawie parzyc. Cieszac sie w duchu szokiem termicznym  :D                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #92 dnia: 2003-09-10 (Śro), 21:52 »
- A więc wszystko jasne... chociaż przyznaję, sam nigdy nie obudziłem sie na dachu nawet po janwiększych hulankach z czasów akademii... - żołnierz westchnął - Ale w każdym razie mammy swoje zmartwienia. Chłopcy, trzeba będzie obudzić nasze wierzchowce.
Dwóch podkomendnych wstało i poszło do stajni.
 - A zaczyhało robić się ciepło... - westchnął jeden z nich.
 - Nie marudź. - odprychnął dowódca - Im szybciej znajdziemy zaginionych tym szybciej wracamy do miasta. Ruszać się! Noc się jeszcze nie skończyła. Karczmarzu!
 - Tak? - barman zdawał się jakby wyrwać się właśnie z odrętwienia przechodzącego powoli w niespokojny sen.
 - Szkody z pewnością pokryje...
 - Pozar! - krzyczy nagle ktoś z zewnątrz - Tam, daleko. - pokazuje ręką.
 - Młyn. - dopowiada jeden z żołnierzy.
Kapitan, jak i cały oddział, wybiega z karczmy i obserwuje przez chwilę łunę.
 - Niech ktoś otworzy bramę! Wyruszamy natychmiast.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #93 dnia: 2003-09-11 (Czw), 17:43 »
-Kapitanie czy ja jako mag mogę być przydatny?                    

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #94 dnia: 2003-09-11 (Czw), 18:24 »
Kapitan zatrzymuje sie na chwilę, wraca spokojnym krokiem i staje w progu.
 - Mam tylko jedną prośbę... Niech nikt, powtarzam nikt za nami nie jedzie. To nie musi być bezpieczne i nie chcę tam cywilów. Kropka. A pan, jeśli będzie tu do jutra, może dostać trochę grosza, więc lepiej chyba być żywy. - uśmiecha się - Dobrej nocy wszystkim.
Po tych słowach odwraca się szybko i biegnie do przygotowanego już konia. Jeden z pracowników zajazdu zajął się bramą, drugi trzymał lampę.
 - No i pojechali - stwierdza karczmarz, niezbyt przejęty ogniem. W nie tak znowu dużej przecież odległości.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #95 dnia: 2003-09-11 (Czw), 19:36 »
\"Karczmarzu, zrobcie mi cos cieplego. Moze byc jajecznica, ale na szynce i z grzybami!. Konam ze zmeczenia i glodu. Kaz takze przygotowac pokoj z balia gorącej wody i mydlem! Teraz daj mi koziego mleka z miodem i duza iloscia czosnku, ale podgrzej je wpierwej! Obawiam sie ze moge sie przeziebic przez ten chlod...\" Przysuwam sie blizej do ognia, uwazajac by nie zapalily sie moje i tak skromne szaty. Sprawdziwszy czy juz wyschly odwracam sie plecami w strone ognia, a twarza do sali. Obserwuje wszystkich zgromadzonych przez pol przymkniete oczy i grzeje plecy, oddaliwszy sie troche bardziej od ognia. Coż potrwa to dluzej, ale za to nie podpale sie ;)                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #96 dnia: 2003-09-11 (Czw), 21:08 »
- Pokój? Balia? - uśmiecha się karczmarz - To dawne dzieje. A dziś w dodatku przepełnienie. Skoro tutaj nie ma okien to będzie ciaśniej w pokoju służby... i moim. Muszą panu wystarczyć kanapki i materac. To pierwsze już niedługo... - w tym momencie przerywa karczmarzowi stukanie od strony kuchennych drzwi, po ich otwarcui wchodzi niski człowiek z półmiskiem pełnym pokrojonego chleba, szynki i sera - A nawet w tej chwili będzie do dyspozycji wszystkich państwa.
Jeden z gości prychnął tylko i udał się do swojego, wcześniej zajętego, pokoju.
 - Połamane okna, gwardziści łażą po nocach, ludzie śpią na dachu...
Karczmarz nie raczył odprowadzić go nawet wzrokiem. Parę osób zjawiło sie przy ladzie po kanapki i również udało się na górę.
 - To gdzie śpimy? - spytał niski, łysawy człowieczek dotychczas siedzący nieopodal drzwi.
 - Mogę wszystkich ulokować pokoju służby, siebie również. Jak mniemam panie wolałyby mieć odzielne pomieszczenie na nocleg?                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #97 dnia: 2003-09-11 (Czw), 21:44 »
hmmm... Wiedzialem ze nie ma co liczyc na cieply posilek. Ehe... Ale moze mi to mleko zaserwuje, bo jutro moge naprawde byc chory
\"Karczmarzu, moze i posilku nie bedzie, ale nie zapominajcie o moim mleku!\" Odczekalem grzejac sie juz tylko dla przyjemnosci, az mi przyniosa mleko i wypiwszy je zastanawiam sie co sie stalo z rogatym jegomosciem. Pytam sie najblizej siedzacej osoby
\"Przepraszam, ze przeszkadzam. Racz mi prosze powiedziec gdzie jest teraz ten rogaty jegomosc, z ogonem i racicami zamiast nóg, ktory byl tutaj wczesniej. Niesposob go pomylic z kimkolwiek innym...\" To mowiac usmiecham sie, bo zdaje sobie sprawe ze brzmi to strasznie glupio.  :D                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #98 dnia: 2003-09-12 (Pią), 07:32 »
Dreathing -

Jeden z pracowników usłyszał twe zamówienie zniknął za drzwiami.
 - Diabełek, o niego panu chodzi? - gość jest zupełnie pewien, ale pyta się dla zasady - Był i znikł. Jak już to może pan spytać tamtą panią, elfkę. -  wskazuje palcem [na Saimę] - To ponoć jakaś czarodziejka.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #99 dnia: 2003-09-12 (Pią), 09:23 »
\"A Dziekuje, dziekuje. Skozystam napewno\" Przygladam sie dluzszy czas \"czarodziejce\" zastanawiajac sie skad ona pochodzi (z ksieżyca? :twisted: ) Po dostaniu mojego mleka, i wypiciu przynajmnie polowy, ziejac czosnkiem zblizam sie do pieknej Pani \"Zechciej wybaczyć moja śmialosc, Milady. Słyszalem ze jestes czarodziejka i znasz sie na czarach. Otóz, czy widzialas co sie stalo z rogatym jegomoscia, z ogonem, i racicami zamiast stop? Ludziska mowia ze on znikł, czy moze mi Wacpanna wyjasnic co sie naprawde stalo?\"                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #100 dnia: 2003-09-12 (Pią), 17:24 »
Zjadam kilka z kanapek .
-Karczmarzu oczywiście będę mógł dalej przebywać w ostatnio zajmowanym pokoju?
Poruszam nogą tak aby można było usłyszeć brzęk złotych monet w mojej sakiewce.                    

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #101 dnia: 2003-09-13 (Sob), 15:04 »
Ivellios -

chcesz się przyłączyć: świetnie, ale tą wypowiedź będzie trzeba zignorować
nowe postacie mogą dochodzić rano, jak pisałem; co prawda nie wiem kiedy wszystkim zachce się spać, ale...

RioT -

 - Oczywiście. - odpowiada karczmarz, chyba zadowolony, że pierwsza od kilku godzin osoba zdaje się być zadowolona z tutajszych warunków - Domyśla się pan, że klucza do pańskich drzwi nie ma... Ale jest pan bez bagażu? Jeśli pan sobie życzy cenniejsze rzeczy mogą zostać u mnie. Pod stałą obserwacją, ma się rozumieć.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #102 dnia: 2003-09-14 (Nie), 16:17 »
-Jedyną cenną rzeczą jest ten oto zwój- wyjmóję zwój spod wamsu- tylko nie radzę rozwijać bo mogą się stać różne dziwne rzeczy -uśmiecham sią pod nosem.                    

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #103 dnia: 2003-09-14 (Nie), 19:14 »
RioT -

 - Dziękuję za zaufanie. - karczmarz uśmiecha się i bierze od ciebie zwój - Na pewno nie zginie.

-------------------------------

Do świtu zostao jeszcze około czterech godzin. Ci, którzy mają gdzie i odpowiadaja im waruknki dawno zasnęli. Jeden z gości śpi nawet przy otwartym oknie, ale w izbie na dole pozostało tylko sześciu gości.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #104 dnia: 2003-09-15 (Pon), 13:14 »
Idę do swego pokoju blokuję drzwi krzesłem i zasypiam                    

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #105 dnia: 2003-09-17 (Śro), 11:51 »
Widzac ze kobieta zasnela przy szynkasie wzdycham ciezko. Przykrywam ja jej wlasna oponcza zalujac ze nie moge sie wykazac, gdyz nie mam wlasnej ;) Nastepnie rozgladam sie dokladnie po pozostalych na sali. Zastanawiam sie nieprzytomnie: \"Kto moze mi powiedziec gdzie mam szanse sie przespac...\" hmm... Wzruszajac ramionami stwierdzam ze najlepiej bedzie jak zostane na dole. Jako zaprawiony w takich przeprawach, człowiek siadam tak by z jednej strony byla sciana(i moja sakwa) a z drugiej bylo calkiem blisko z szynkasu, i na tyle duzo ludzi by mieli na mnie baczenie. Po chwili zasypiam zatapiajac sie w niespokojny świat mar.                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #106 dnia: 2003-09-17 (Śro), 14:15 »
Sen zmorzył w końcu wszystkich podróżnych. Ci, którzy mieli więcej szcześcia, bądź pieniędzy, dostali łóżko i ciepły koc. Inni, opatuleni w podróżne płaszcze zasnęli w izbie na dole. Na szczęście noc była bezwietrzna, a karczmarz postarał się aby ogień w kominku nie wygasł i dawał wciąż tę najbardziej dziś poszukiwaną rzecz w zajeździe - przyjemne ciepło.
Świt przywitał ładną pogodą. Mimo wczesnej już jesieni promienie słońca przedzierające sie przez zniszczone okna wydawały się stokroć cieplejsze niż słaby ogień. Niemal bezchmurne niebo zapraszało wręcz do podróży. Jednak sytuacja była wyjątkowa: wszyscy mieli w pamięci wczorajszą burzę i dziwne jej przemieszczanie.
 - Dopóki ktoś nie przyjedzie od tej stony w którą zmierzam i nie powie, że pogoda jest piękna nigdzie się stąd nie ruszam. - mawiali niektórzy.
Inni, mniej strachliwi ograniczali się do krótkiego wypoczynku przy jedzeniu, które wczesnym rankiem zjawiło się w przyzwoitych ilościach skutecznie rozbudzając nawet największych śpiochów. Na zewnątrz rozpalono ogień i na ruszcie sterczał kawał dziczyzny. W kolejce czekały następne.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #107 dnia: 2003-09-18 (Czw), 09:23 »
Przebudziwszy sie sprawdzam stan mojej sakwy, jesli tylko nie ubylo mi w niej zlamanego grosza to lustruje zaspanym wzrokiem izbe. Spostrzegłwszy po niemalych klopotach z otworzeniem oczu, ze czarodziejka nadal spi zamawiam sobie sluszny kawal obiecujaco wygladajacej dziczyzny! Przypatruje sie obecnym w sali, i zastanawiam czy nie mialem znowu jakiegos zamroczenia, amnezji aby po chwili stwierdzic ze raczej nie. Skoro czarodziejka jest tam, gdzie ja zostawilem wieczorem... ;)                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #108 dnia: 2003-09-18 (Czw), 18:32 »
czując zapach dziczyzny wychoidzę z pokoju i idę na zewnątrz                    

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #109 dnia: 2003-09-18 (Czw), 22:17 »
Dreathing -

 - Dzisiaj dla wszystkim wystarczy. - karczmarz zdaje sie być w końcu całkowicie zadowolony - Starczy już tych niewygód, niech zobaczą, że i u nas potrafi być coś w porządku. Jak tylko się dopiecze podamy. Życzy pan sobie coś do tego? Mamy niezłe sałatki. Może jakiś napój? Wino, piwo, coś mocniejszego?

RioT -

W końcu czuć tu karczmą. Większość podróżnych wygramoliła się już wprawdzie z łóżek, ale jest jeszcze w pokojach. Ci, którzy spali na dole jedzą już i piją. Brak okien nikomu dziś nie przeszkadza, wręcz przeciwnie: wielu usiadło na wilgotnych jeszcze ławkach na zewnątrz.
Karczmarz pozdrawia cię skonieniem głowy, gdy tylko cię zauważa.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #110 dnia: 2003-09-18 (Czw), 22:42 »
Uslyszawszy karczmarza mowie \"Nareszcie cos dobrego do jedzenia!\" po chwili zastanowienia dodaje \"Taak. salatka moze byc. Poprosze, i jeszcze kufelek... mleka\" Pomimo mojego zadowolenia wpatruje sie zaniepokojony w czarodziejke. Biedaczka... taka zmeczona ze nikt jej nie obudzil do tej pory. Ciekawym co tez robila wczoraj, podczas mojej \"nieobecnosci\" ze taka jest zmeczona... a moze wczesniej, nim przybyla do Utartego? Zatapiam sie w myslach az do podania posliku. Siedze teraz przy oknie, aby rozkoszowac sie świerzym porannym wiaterkiem...                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #111 dnia: 2003-09-18 (Czw), 22:59 »
Dreathing -

Jasne promienie słońca utrudniają skupienie się na czymkolwiek, ale pomagają ogrzać zmarznięte gnaty. Woń przypraw staje się wręcz nieznośnie rozbudzająca apetyt, ale karczmarz jest tak zajęty odpędzaniem gości od ogniska, że nie ma co zawracać sobie głowy pytaniami czy już gotowe.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Saima

  • DKMiści
  • +
  • Wiadomości: 590
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #112 dnia: 2003-09-19 (Pią), 22:19 »
Ciepło promieni słoneczncyh wpadających przez okiennice zbudziło mnie z głębokiego snu..
Wstałam powoli..delikatnie palcami wygładziłam włosy. -Jak to możliwe, że sen zmógł mnie na tak długi czas..?-zamyśliłam się..wyjrzałam przez okno..
przeniknęła mnie fala ciepłego powietrza z zewnątrz...-muszę wyjść na podwórze..poszukam strumienia, w którym mogłabym się obmyć...
Odwróciłam się w stronę izby..zmrużyłam lekko oczy i udałam się w kierunku drzwi..
Pogoda znacznie się poprawiła..ciepły wiatr delikatnie poruszał moimi włosami..przymknęłam oczy..Światło Słońca zregenerowało moje siły..
Ściągnęlam płaszcz..ukryta pod nim lekka, zwiewna toga była zdecydowanie bardziej odpowiednią \"kreacją\" na przechadzkę...-a więc czas poszukać strumienia..-mruknęłam do siebie, po czym nieśpiesznym krokiem udałam się w stronę pobliskiego lasu...                    
"Pod powierzchnią zmiennych zjawisk wszystko jest jednym"
"Whatever women do they must do twice as well as men to be thought half as good. Luckily, this is not difficult." Charlotte Whitton

Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #113 dnia: 2003-09-19 (Pią), 22:27 »
Saima -

Przy bramie zatrzymuje cię jeden z pracowników:
 - Z pozdrowieniami od właściciela, dwanaście miedziaków za wczorsjszy posiłek i... nocleg. Może nie najwygodniejszy, ale w każdym razie w środku.                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper

Offline Saima

  • DKMiści
  • +
  • Wiadomości: 590
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #114 dnia: 2003-09-19 (Pią), 22:43 »
Spojrzałam przelotnie na nieznajomego mężczyznę..sięgnęłam do swej torby, po czym wydobyłam z niej niewielką, zdobioną sakiewkę..
-dwa...osiem..dwanaście..-odliczyłam monety na dłoni pracownika, po czym chwyciłam laskę i wolnym krokiem ruszyłam w swoją stronę ..                    
"Pod powierzchnią zmiennych zjawisk wszystko jest jednym"
"Whatever women do they must do twice as well as men to be thought half as good. Luckily, this is not difficult." Charlotte Whitton

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #115 dnia: 2003-09-21 (Nie), 20:13 »
\"Hmmm... I co mam teraz zrobic?? Mam wybor, albo zjesc przepyszne sniadanko, albo gonic za \"Czarodziejka\".Trudny wybor. Ludzie nie powinni byc stawiani wobec takich wyborow.\" Westchnowszy dziko, ruszylem sie z miejsca. Przez chwilke odprowadzam wzrokiem czarodziejke, a kiedy ta placi za nocleg oceniam szanse na zdobycie chociaz kawałka miesiwa przed wyruszeniem za uciekinierka. Poniewaz nie mam ochoty placic, a omijanie wikidajły zajmie mi troche czasu. Ponownie ciezko wzdycham, aby po chwili oddalic sie, niby to ku zalatwieniu potrzeb fizycznych ale naprawde to szybko przeskakuje za plot i biegiem probuje dogonic Saimę.

EDIT:
Dogoniwszy ja bez wiekszych problemów, pomimo iz jestem zwierzakiem miastowym, a nie lesnym zapytuje juz z daleka \"Pani! Pani...\" przystaje by zaczerpac tchu i zaraz kontynuuje \"Pani, powiedziano mi ze Mylady jest czarodziejka, i zna sie na magii. Jam jest tylko prostym najemnikiem i z magia mam tyle wspolnego co zajac z Ksieciem - moge pasc jej ofiara.\" Robie chwile przerwy aby zobaczyc efekt mych słów. Ale rozmysliwszy sie kontynnuje \"Pani, czy mozesz mi powiedziec co sie stalo z rogatym jegomosciem z ogonem, i kopytamu zamiast stóp? Słyszalem ze znikł i bardzo mnie to zaintrygowalo\"                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline Saima

  • DKMiści
  • +
  • Wiadomości: 590
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #116 dnia: 2003-09-22 (Pon), 17:51 »
Wykrzywilam usta w lekkim usmiechu widzac nadbiegajacego jegomoscia...Przygladajac sie uwaznie nieznajomemu wysluchalam spokojnie jego pytania.
-Tak..owszem, widzialam tutaj kogos takiego...ale o co dokladnie chodzi Tobie panie? O jego osobe..o sposob w jaki opuscil karczme? - spojrzalam gleboko w oczy rozmowcy przenikajac go wzrokiem                    
"Pod powierzchnią zmiennych zjawisk wszystko jest jednym"
"Whatever women do they must do twice as well as men to be thought half as good. Luckily, this is not difficult." Charlotte Whitton

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #117 dnia: 2003-09-22 (Pon), 20:44 »
-Karczmarzu jestem głodny dajcie no kawał mięsiwa!                    

Offline Dreathing

  • +
  • Wiadomości: 143
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #118 dnia: 2003-09-22 (Pon), 20:49 »
Zdziwiony wykrzyknolem \"O wszystko!\" Dopiero po chwili zdajac sobie sprawe, ze popełnilem fope przeprosilem cichutko. Wytrzymalem badawcze spojzenie rozmowczyni wpatrujac sie w ziemie, i dopiero spytałem sie:
\"Mylady, interesuje mnie wszystko co dotyczy osoby tego jegomoscia! To jak opuscił karczme i dokąd sie udał, a takze wszystko co wie Waćpanna o jego osobie. Rozmawialas z Nim, o Pani?\" Niemogac sie nadziwic z jak niekumata osoba mam zaszczyt rozmawiac cierpliwie czekam na informacje ktore mnie interesuja...  :twisted:                    

Wyzwólmy psychicznych w sobie samych, a odkryją się przed nami niezmierzone bogactwa naszego umysłu!
Nie dajmy się politykom, psychiatrom i Myszce Miki!


Offline SeeM

  • +
  • Wiadomości: 444
Pod Utartym Szlakiem
« Odpowiedź #119 dnia: 2003-09-22 (Pon), 21:25 »
RioT -

 - Tak, zdaje się, że ktoś zamawiał... Ale chyba sobie poszedł. W takim razie smacznego.
Karczmarz podsuwa ci pod nos drewniany talerz pełen soczystego mięsiwa.
 - Życzy pan sobie pieczywo? Coś do picia?                    
emerytowany skryba BCK
Secondary Electron Emission Mass Spectroscoper