Autor Wątek: Palenie w miejscach publicznych.  (Przeczytany 3454 razy)

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Palenie w miejscach publicznych.
« dnia: 2007-06-12 (Wto), 07:49 »
pomysł wziąłem z tego serwisu

Nie palę, nigdy nie paliłem (no chyba, że byłem już mocno pijany) i nie ciągnie mnie do tego. Natomiast wszyscy moi kumple palą. Podczas częstych posiedzeń domowych jestem przez nich zatruwany. Wiem, że szkodzi to mojemu zdrowiu, no ale jak się okazuje jestem wysoce tolerancyjny. Byle by dym nie szedł bezpośrednio w moją stronę.

Jestem przeciw zakazowi. Puby nie są własnością publiczną żeby móc w nich cokolwiek zakazywać. Jak nie chce czuć dymu, to idę do takiego gdzie właściciel samemu (nie będąc przez nikogo zmuszanym) wprowadził zakaz palenia, albo nie idę w ogóle i nie daję mu na sobie zarobić dopóki sam nie wprowadzi takiego zakazu.

Co innego jednak myślę o zakazie palenia w miejscach publicznych takich jak chodniki, przystanki, dworce itp. To już jest przestrzeń w której porusza się każdy i należy do każdego. Nie mam wyboru czy chcę się tutaj poruszać czy nie - i tak muszę się poruszać. Wobec tego ja, jako teoretyczna osoba nietolerująca smrodu na który się nie godzę, nie chcę wąchać czyjegoś dymu na takiej samej zasadzie jak nie chce żeby ludzie srali na chodnikach.

Zaznaczam, że ciągle się zastanawiam nad tym gdzie leży środek pomiędzy tolerancją a zdrowiem.

a tu jeszcze tak zarzucę artykułem z hyperreala na temat klasyfikacji używek
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #1 dnia: 2007-06-12 (Wto), 17:11 »
W Szkocji wprowadzono ban rok temu. Ostatnio cieszyli się, że na urodziny okazało się, że jest dobrze. Stan powietrza bardzo się poprawił, robole nie narzekają że się pali itd. Chociaż sam palę do piwka (zaznaczyłem - umiarkowanie), to lubiłem ten zakaz. Jeśli chciałem zapalić, wychodziłem z klubu, można też zawsze zaczerpnąć świeżego powietrza. A sam parkiet jest o wiele przyjemniejszy niż jeśli miałby być zadymiony.
Z drugiej strony zakazywanie czegokolwiek jest chujowe. Niby mówi się, że niektórzy mogą zrobić w klubach zakaz, ale tacy będą tracili klientów. Gdzieś tam Mikke pocił się, że w Wolnym Rynku znajdą się kluby dla niepalących. Jednak czy ktokolwiek z Was zna klub, gdzie obowiązuje zakaz palenia? Ja osobiście nie spotkałem się.

Offline KaGieBe

  • +++
  • Wiadomości: 2 707
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #2 dnia: 2007-06-12 (Wto), 18:16 »
Tak samo jak Pumbus uwazam, za ulicy, ani na przystankach palic sie nie powinno. Nie pale, nie palilem, malo moich znajomych pali, takze tym bardziej przeszkadza mi ten smrod.
Mimo, ze w kawiarniach i pubach przeszkadza mi to jeszcze bardziej, to jednak nie uwazam za stosowne zabraniac palenia w tych miejscach- skoro to lokale prywatne, to sami wlasciciele powinni decydowac. Zawsze znajdzie sie jakies miejsce z oddzielona strefa dla niepalacych, czy nawet calkowicie wolne od dymu.
Juz w ogole z dupy wzietym pomyslem wydaje mi sie zabranianie palenia w samochodach. Swoja droga duza to niekonsekwencja pozwolic na palenie w domu, a zakazac w samochodach.
Od juz chyba kilku miesiecy w Poznaniu obowiazuje zakaz palenia na przystankach, ale szczerze powiedziawszy nie widze roznicy. Przed wprowadzeniem zakazu i tak zdarzalo sie to rzadko. Wydaje mi sie, ze Ci, ktorzy wczesniej palili, nadal pala, w ogole nie przejmujac sie przekreslonymi papierosami tuz obok tabliczek z rozkladami jazdy.
Zlo i krew... i smalec tez (nie wylaczajac entropii).


Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #3 dnia: 2007-06-12 (Wto), 18:35 »
Nono, w Bielsku też wprowadzili zakaz palenia na przystankach parę lat temu. Tylko że nikt nie zdefiniował gdzie przystanek się zaczyna a gdzie koczy . Albo np. co zrobić gdy przystanek to zwykła tablica informacyjna wbita w chodnik - no i tu klops, bo każdy na kolegium czy tam gdziekolwiek mógł się wykpić z mandatu. Takie zakazy naprawdę gówno dają, prościej zwrócić palącemu uwagę żeby poszedł sobie kawałek dalej.

A zabranianie palenia w prywatnych lokalach to jest czysty totalitaryzm (państwo wie lepiej i musi dbać o swoje bydło, żeby nie było za tłuste, zbyt zrakowaciałe itd, bo w końcu państwo musi z tego bydła żyć).

Największym wrogiem palenia był Adolf Hitler, wegetarianin, zboczeniec seksualny. Jak każdy prawdziwy człowiek lewicy zresztą. Zresztą zastanawiający jest fakt, że wszystko co najgorsze i lewackie w ostatnich 200 latach, wyszło jak nie z Francji (rewolusią), to z Niemiec (Marks, Bismarck, Lenin agent kajzera, Hitler).

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #4 dnia: 2007-06-12 (Wto), 19:05 »
Mnie tam bardziej wkurzają te srające psy i ich zasrani właściciele, którzy odwracają wzrok i tyle. Niech ktoś na nich bata znajdzie i będę kontent. Jak mi pies sra w ogródku to oni nie muszą na to patrzeć. A mistrzostwem świata jest zostawianie gówien na chodnikach etc.

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #5 dnia: 2007-06-12 (Wto), 19:14 »
Palacze to już prawie gożej niż geje teraz.

Nie rozumiem tych wszystkich durnych zakazów. Dotychczas były miejsca dla palących, komu to kurwa przeszkadzało? A zakaz palenia w miejscach publicznych na zewnątrz to już szczyt idiotyzmu.

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #6 dnia: 2007-06-12 (Wto), 19:26 »
Chyba nie ma lokali dla niepalących we Wrocławiu. Jest jednak kilka z miejscami dla niepalących, do których jednak nie chodzę bo raz, że mi nie pasują klimatem, dwa że ciężko tam zaciągnąć osoby palące. A to o czym Mikke pisał zadziałało by gdyby pośród osób niepalących więcej nie tolerowało by zapachu papierosów. Jednak mamy wg mnie bardzo dużo tolerancyjnych niepalących, co utrzymuje obecny stan rzeczy lub bardzo powoli popycha do zmian.
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #7 dnia: 2007-06-12 (Wto), 19:41 »
A po co ma 'popychać' i zmieniać? No po co? Żeby ludzie zdrowsi byli? Cóż za pierdoły.

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #8 dnia: 2007-06-12 (Wto), 19:52 »
zdrowsi = tańsi w leczeniu
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #9 dnia: 2007-06-12 (Wto), 19:59 »
Pfryt. I tutaj tkwi cały bezsens i pozorna troska państwa o zdrowie obywateli. Zlikwidować przymusowe ubezpieczenia zdrowotne, sprywatyzować całą tzw. 'służbę zdrowia' - i po problemie.

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #10 dnia: 2007-06-12 (Wto), 20:41 »
Cytuj
Palacze to już prawie gożej niż geje teraz.

[snapback]165427[/snapback]

alol

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #11 dnia: 2007-06-12 (Wto), 21:04 »
Ciekawe, jaką wyznaczą granicę. W końcu, jeśli walczymy o zdrowie bliźnich, to i palenia ognisk wypadałoby zakazać - wydziela się morowe powietrze.
W walczącej z paleniem Polsce najśmieszniejsze jest, iż w typowej knajpie stoliki dla palących oraz nie palących stoją w jednej sali poustawiane na przemian.

aha, zapamietajcie wierszyk jeszcze:
już się śmierci ostrzy kosa
dymek z papierosa
« Ostatnia zmiana: 2007-06-12 (Wto), 21:04 wysłana przez 386sx »

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #12 dnia: 2007-06-12 (Wto), 21:39 »
No i niby nie jestem za paleniem, ale taki totalitaryzm to już trochę przesada:
http://finanse.wp.pl/POD,15_,wid,8923636,p...l?P%5Bpage%5D=1

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 457
  • Obey the Fist!
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #13 dnia: 2007-06-12 (Wto), 23:46 »
Palenie nie powinno być zakazane. Za to znaki "palisz = jesteś bucem" bym wywieszał
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline

  • +++++
  • Wiadomości: 4 271
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #14 dnia: 2007-06-12 (Wto), 23:48 »
Cytuj
aha, zapamietajcie wierszyk jeszcze:
już się śmierci ostrzy kosa
dymek z papierosa
[snapback]165433[/snapback]

Śmierć to wiesz, dachówka może mi na głowę spaść jutro i chuj strzeli całe niepalenie. Bardziej szkoda tych tysięcy neuronów, ale to się przeboleje.

A zakaz palenia na przystankach to imo dobry pomysł, nie każdy musi to wdychać ten smród mimowolnie. Przydałoby się tylko lepsze egzekwowanie, taki zakaz to żyła złota dla straży miejskiej, na każdym przystanku palacza by znaleźli. A oni zamiast tego łapią jakichś frajerskich studentów na piciu piwa po krzakach. Powagi, panowie, powagi.
« Ostatnia zmiana: 2007-06-12 (Wto), 23:52 wysłana przez Sashh »

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #15 dnia: 2007-06-13 (Śro), 06:35 »
No ale na razie wszyscy razem ściepują się na ubezpieczenie zdrowotne i nie jestem zadowolony że będę płacił taką samą składkę jak osoby które o swoje zdrowie nie dbają.
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #16 dnia: 2007-06-13 (Śro), 06:40 »
Witaj w socjalizmie. Mnie też wkurza, że mam na ofiary wypadków drogowych płacić.

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #17 dnia: 2007-06-13 (Śro), 09:07 »
A tutaj to bym się tak nie wkurzał, zwłaszcza że nie każda ofiara wypadku uczestniczy w nim z własnej woli. Co najwyżej kierowca powodujący na skutek zaniedbań ze swojej strony.
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline ignus

  • DKMiści
  • +++
  • Wiadomości: 2 488
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #18 dnia: 2007-06-13 (Śro), 11:22 »
u nas jakos rok temu wprowadzili zakaz palenia na przystankach, a przy okazji na przystanku jest oznaczenie "co mozna uznawac jeszcze za przystanek", w sensie iles metrow w tamta strone, iles metrow w ta, iles w siamta. i git, nie widzialem, zeby ktos palil.

zgarnianiem ludzi nie zajmuje sie straz miejska, tylko raczej policja. jakis czas temu byla u nas niedaleko uczelni taka sytuacja: byla uszkodzona sygnalizacja swietlna, dla samochodow bylo wiecznie zielone, a dla pieszych wiecznie czerwone. no to staneli mili panowie policjanci i wlepiali mandaty tym, co przechodzili na czerwonym swietle.

osobiscie uwazam, ze tam kazdy moze sobie palic jak bardzo mu sie chce, w koncu dziala na wlasna szkode w ten sposob. a jak ktos chce sie truc dobrowolnie to nic nie stoi na przeszkodzie.

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #19 dnia: 2007-06-13 (Śro), 12:25 »
Cytuj
A tutaj to bym się tak nie wkurzał, zwłaszcza że nie każda ofiara wypadku uczestniczy w nim z własnej woli. Co najwyżej kierowca powodujący na skutek zaniedbań ze swojej strony.
[snapback]165440[/snapback]

Jak ktoś jest łajza to niech nie jeździ samochodem, a jak jeździ to niech z własnej, a nie np. z mojej, kieszeni płaci za te swoje "zaniedbania".

A tak na boku - kiedyś miałem mała stłuczkę z babiszonem w Corsie. Miała porysowany zderzak. Chciałem jej dać bodaj 600 zł, żeby zamknęła mordę. Ona, że nie. I dostała od PZU - 213 zł.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 457
  • Obey the Fist!
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #20 dnia: 2007-06-13 (Śro), 12:26 »
straż miejska też ma kompetencje w postępowaniu mandatowym, więc wiesz, może 'zgarniać ludzi'.

Wiecie że straż miejska ma prowo użyć w niektórych wypadkach psa służbowego i broni palnej krótkiej?
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #21 dnia: 2007-06-13 (Śro), 12:27 »
Albo swoim wieśniactwem mogą nas zabić (udusimy się ze śmiechu). Pogadaj z menelami na Plantach, każdy Ci powie, że psy to wyrozumiałe są, że nie chcą by hałasować etc., ale są okej, za to czarni przypierdalają się o wszystko, bo mają kompleks niższości względem niebieskich.

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #22 dnia: 2007-06-13 (Śro), 14:04 »
Cytuj
Cytuj
A tutaj to bym się tak nie wkurzał, zwłaszcza że nie każda ofiara wypadku uczestniczy w nim z własnej woli. Co najwyżej kierowca powodujący na skutek zaniedbań ze swojej strony.
[snapback]165440[/snapback]
Jak ktoś jest łajza to niech nie jeździ samochodem, a jak jeździ to niech z własnej, a nie np. z mojej, kieszeni płaci za te swoje "zaniedbania".
[snapback]165444[/snapback]
no tak, przecież się zgadzam z tym, że na łajzę płacić nie mam zamiaru
ale nie mam też zamiaru płacić z własnej kieszeni jeśli ta łajza wpierdoli się na chodnik i połamie ni nogi albo przypierdoli w samochód którym jadę
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #23 dnia: 2007-06-13 (Śro), 14:27 »
Jeśli on nie miał ubezpieczenia to się weź z nim sądź, ja nie będę płacił za Twoje połamane nogi. Tzn. będę, bo to gówno już pono oficjalne.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 457
  • Obey the Fist!
Palenie w miejscach publicznych.
« Odpowiedź #24 dnia: 2007-06-13 (Śro), 20:12 »
ja tylko mówię co oni mogą, yis, a nie jacy są. jakie to są chuje to każdy widzi.
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje