Autor Wątek: Opowieści ze studiów  (Przeczytany 3016 razy)

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Opowieści ze studiów
« dnia: 2011-04-09 (Sob), 10:19 »
Pamiętam, kiedyś znaleźliśmy na tablicy ogłoszeń ciekawy wpis. Jakiś studencina żalił się, że "zgubił" na uczelni ipoda. Była to smutna historia: dowiedzieliśmy się, że  na ipoda musiał nieźle zapracować (pewnie na zmywaku w UK?) i bardzo by chciał go z powrotem. Niewesolo mi się zrobiło, bo pomyślałem, że dla studenta ipod to taka ikona studenckości z Zachodu, skoro żeby go dostać zmotywował się żeby nawet... iść do pracy. Co za upodlenie i jakiż chujowy finał! Z pogranicza studenctwa i złodziejstwa; tradycyjnie, niestety, przenikających się.

Offline Einnar

  • voidhead
  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 885
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #1 dnia: 2011-04-09 (Sob), 10:37 »
a to szczecin właśnie!

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #2 dnia: 2011-04-09 (Sob), 13:36 »
Kiedyś na wykładzie z filozofii średniowiecznej (prowadziła taka katolska pinda, nienawidziliśmy jej) było coś mówione o teorii boga osobowego i ja zacząłem wylewać trochę tam, a siedziałem mniej więcej na środku. No i przyuważyła mnie lampucera i spytała wprost 'a co pana tak cieszy?' A ja wykazując się przepotężną brawurą, odpowiedziałem jej wprost, szczerze i przy wszystkich: 'skoro bóg jest osobowy, to jest trochę... jak pociąg!' Wszyscy zaczęli wylewać (studenci, no ja was proszę) i nawet lampucera się cośtam podśmiewała, uszło mi tak czy inaczej na sucho. Choć na egzaminie z nią potem trochę trząsłem portkami czy mnie w zemście nie ujebie, ale na szczęście nie zdałem tego egzaminu po prostu bo nic nie umiałem.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #3 dnia: 2011-04-09 (Sob), 14:27 »
na piątym roku poszedłem z kolegami na zajęcia z kryminalistyki. Nie musiałem nic a nic, bo to było już po zaliczeniu przeze mnie wszystkich wymaganych punktów. Ale nie miałem żywcem nic do roboty, to i poszedłem. Na jednych ćwiczeniach (bo na każdych był REFERAT) jeden student tam 2 roku chyba mówił o mechanoskopii. Temat ciekawy, bo jak ktoś komuś jebnie siekierą w głowę to warto wiedzieć jaki to ślad zostawia! Ale prelegent był wyjątkowo chujowy. Mamrotał, zaciągał, robił YYYYYYYYYY... I pomijał fajne aspekty a mówił o nudnych. Siedziałem tam jak Piekarski na mękach! W międzyczasie (bo referat był na początku zajęć) ludzie spóźnieni dochodzili na zjęcia owe, ale lola co prowadziła je, żeby nie przeszkadzać prelegentowi nie dopisywała do listy, tylko kazała siadać. Koleś skończył (uff!), a panna prowadząca pyta:

- " No to kto doszedł?"

A mnie coś tknęło żeby powiedzieć:

- "Po takim pierdoleniu to chyba każdy"

Na szczęście panna miała tak 2 lata więcej niż ja to mnie nie zabiła że profanuję tu almę mater etc.
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #4 dnia: 2011-04-09 (Sob), 17:13 »
widzę że opowieści weselsze niż ta moja, dobre

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #5 dnia: 2011-04-09 (Sob), 20:35 »
Na przeciekawych zajęciach pani doktor od skorup miejscowych (czyli wykopalisk ze Śląska i okolic) pokazywała nam jakieś tam zdjęcia grobów z XI wieku znajdujących się w pobliżu jakiegoś kościoła. Gnany ciekawością, spytałem panią dr czy to były groby tylko chłopskie. Po czym usłyszałem odpowiedź, że kobiety też tam były chowane! Cha cha cha lol!

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #6 dnia: 2011-04-09 (Sob), 21:13 »
Na zajęciach sor nam tłumaczył różnicę między znaczeniami implikowanymi a dosłownymi. Postanowił wybrać niefortunną różnicę między "Please sit down" a "take a seat". ZGADNIJCIE CO ZROBIŁEM OLOLOLOLOLOLOLOLOLOLOLOLO IM SO FUNNY.
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Ascot

  • Patrycjusz
  • ++
  • Wiadomości: 1 818
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #7 dnia: 2011-04-09 (Sob), 21:51 »
Na zajęciach sor nam tłumaczył różnicę między znaczeniami implikowanymi a dosłownymi. Postanowił wybrać niefortunną różnicę między "Please sit down" a "take a seat". ZGADNIJCIE CO ZROBIŁEM OLOLOLOLOLOLOLOLOLOLOLOLO IM SO FUNNY.
Rozjebałeś krzesło tak jak u Gonza!

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #8 dnia: 2011-04-09 (Sob), 21:55 »
Drewniane były, więc nie :'( .
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #9 dnia: 2011-04-09 (Sob), 21:56 »
Ale sit down też >implikuje, konkretnie że usiądziesz na krześle a nie na ziemi. Bez sensu, jak to na studiach.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #10 dnia: 2011-04-09 (Sob), 22:04 »
FILOLOGICZNE RZARTY
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #11 dnia: 2011-04-09 (Sob), 22:12 »
To nie żarty tylko krytyka studenckiego memłania pod kątem elementarnej logiki, to trochę różnica!

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #12 dnia: 2011-04-10 (Nie), 13:56 »
Chujowe studia, chujowe żarty.
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Greybrow

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 139
  • no way
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #13 dnia: 2011-04-10 (Nie), 21:32 »
Dobre historie.
Tak sobie przypomnieć próbuję jakieś żarty i się okazuje, że nic ze studiów nie pamiętam.
To chyba dobrze o mnie świadczy.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 456
  • Obey the Fist!
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #14 dnia: 2011-04-11 (Pon), 07:12 »
masz moją rękę!
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 952
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #15 dnia: 2011-04-11 (Pon), 07:40 »
rok bodaj czwarty. no to juz wiadomo, ze nikt zajec nie bierze na poważnie. sie żeśmy z kumplem zapisali na zajęcia do wyboru - makroekonomia kontynuacja. no i pierwsze zajecia, kolo 12 osób, no tam pan doktór opowiada, ze bedzie nam zadawal tematy z ksiazek a my bedziemy referowac. no dobra. to se wzialem temat, kumpel wzial, jeszcze z 5 osob cos wzielo.
za 2 tygodnie przychodzimy, bo to co 2 tyg zajecia. pytam kumpla - umiesz? on, ze nie. ja tez nie. przeczytalem to kurde raz tylko bo to czasu nie bylo. dobra, siedzimy na korytarzu, gadamy. poszlismy po barszczyk do automatu. wracamy, a tu juz nikogo nie ma, znaczy zajecia sie zaczely.
wchodzimy spoznieni, z kurtkami i barszczykami, balagan sie zrobil. doktór juz widac jakis wkurwiony.
tak patrzy na sale. no i sie okazuje, ze 90% stanu to inne osoby niz ostatnio. cos wkurwiony zaczal gadac bo nie ma chyba komu referowac, tylko ja i kumpel.
no to kaze zaczynac.
kumpel wzial te kserowki, wstaje no i zaczyna cos tam dukac z kartki. nie minely 3 zdania. doktor: prosze wyjsc! i cos tam ze w ten sposob to nie bedziemy itp itd
leja wszyscy juz
no to kumpel sie ubiera, bierze barszczyk i wychodzi.
doktór do mnie: no to moze pan
ja: w swietle tego co uslyszalem, obawiam sie, ze nie jestem nalezycie przygotowany, dziekuje.
i tez, powolutku, kurtka, plecak, barszczyk. do widzenia
---
potem z relacji swiadkow dowiedzialem sie, ze sie wkurwil strasznie na nas, juz nikogo nie wyrzucil, bo nie byloby dla kogo zajec prowadzic :D
zalowalem tylko, bo to by mogly byc ciekawe zajecia. jakby sam cos tez raczyl opowiedziec.

Offline Greybrow

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 139
  • no way
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #16 dnia: 2011-04-11 (Pon), 22:00 »
to by mogly byc ciekawe zajecia
litości

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 952
Odp: Opowieści ze studiów
« Odpowiedź #17 dnia: 2011-04-12 (Wto), 07:51 »
no co, ja lubie ekonomie :D