PPK (Portal Pism Kultowych)

Archiwum => Archiwum => BCK:Ogólne dyskusje => Wątek zaczęty przez: JayZeus w 2003-03-26 (Śro), 03:14

Tytuł: Malowanie figurek...?
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-03-26 (Śro), 03:14
Maluje ktoś tutaj figurki?  Np. Warhamca?  Jeśli tak to napisz.  Próbuję się wciągnąć w te hobby, bo całkiem fajnie to wygląda.  Jak ma któś jakieś doświadczenie z tym?                    
Tytuł: Malowanie figurek...?
Wiadomość wysłana przez: Psedlo`s w 2003-03-31 (Pon), 13:53
Ja sie tym interesujie nieco, a raczej tylko pare ukonczylem, ale po kursie kumpla jestem więc wiedze posiadam.
Przed malowaniem dużych, lub malych figurek bobrze jest je całe na czarno maźnąć, bo jakieś niedociągnięci szybko stają sie niewidoczne (najlepiej do maźnięcia użyć Decolaca, lub jakoś tak - Sprej (najtańszy z zdatnych do używania) następnie kolory dobrać, to znaczy, dla orków trolli i innych gandziowato-kolorowatych zielony, dla chaosu czerwony czarny srebrny i tak dalej (dla undeadów lub innych przeterminowanych thebest jest Skull-cośtam) no i malować najlepiej zaostrzonym drewienkiem w kztałcie szpachli lub coś w tym stylu (konwencjionalne pendzelki mijają sie z celem). Ważne jest odpowiednie rozplanowanie nakładani kolorów bo puźniej chałowato wygląda miejsce gdzie poraz usmy nakładamy kolejne warstwy farbki. A i jeszcze lepiej zaopatrzyć sie w farbki od Warhammera Battla bo najleprze do tych spraw i szybko schną, modelarskie tylko w tedy gdy z innymi mamy problem je osiągnąć. No i powodzenia                    
Tytuł: Malowanie figurek...?
Wiadomość wysłana przez: Bienio w 2003-04-02 (Śro), 17:14
Pomalowałem jedną. Gdy zobaczyłem efekt końcowy- już nie malowałem figórek :D                    
Tytuł: Malowanie figurek...?
Wiadomość wysłana przez: w 2003-09-06 (Sob), 23:39
Mam podobne doświadczenia, figurki maluje mój kumpel - strasznie drogie hobby. Co do mojej oceny - jestem na nie, choć ma to wielbicieli                    
Tytuł: Malowanie figurek...?
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-09-06 (Sob), 23:52
Co fajnego jest w ołowianych, to jest to, że jak coś nie wyjdzie można je zamoczyć w rozpuszczalniku nitro i farbki odejdą.  Podobno figurki ciemnieją przez to, ale co z tego jeśli się je maluje.  

A, że droga to sprawa to fakt.  Dobrze jest mieć więc kolege co pożyczy farbki :-D                    
Tytuł: Malowanie figurek...?
Wiadomość wysłana przez: Bienio w 2003-10-01 (Śro), 18:29
Taka ciekawostaka: Tomek Gawliński (czy siakoś tak w każdym razie ten z Wilków) maluje figurki do Warhammera :).

On ma na imię Robert - RioT[/span]
[span style=\'color:blue\']No cóż każdy się może pomylić- Bienio                    
Tytuł: Malowanie figurek...?
Wiadomość wysłana przez: ignus w 2003-10-02 (Czw), 13:45
ja kiedys malowalem figurki, jak bylem jeszcze mlodym zapalencem. nie wychodzilo mi to zle, ale rewelacyjnie tez nie bylo.
a Gawlinski to pozer i burak. niech wraca grac w Diablo 2 (ktore jest jego ulubiona gra).                    
Tytuł: Malowanie figurek...?
Wiadomość wysłana przez: w 2003-10-02 (Czw), 23:22
Cytuj
Taka ciekawostaka: Tomek Gawliński (czy siakoś tak w każdym razie ten z Wilków) maluje figurki do Warhammera :).


Jak mawiał Shrek - to tylko jedna z jego wad :D

Bez offtopicków proszę - RioT                    
Tytuł: Odp: Malowanie figurek...?
Wiadomość wysłana przez: B w 2011-06-08 (Śro), 12:32
Sashh gardzi malowaniem figsów, a ignus już nie - przy okazji trafna recka Gawlińskiego, podoba mi się ten temat, choć krótki...