PPK (Portal Pism Kultowych)

Off-Topic => Enklawa Ascota 2.0 => Wątek zaczęty przez: Koki w 2009-09-20 (Nie), 08:33

Tytuł: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: Koki w 2009-09-20 (Nie), 08:33
Z tego wszystkiego wyłonił się tak zwany model standardowy cząstek, który w zasadzie stanowi pewnego rodzaju zestaw części zamiennych subatomowego wszechświata. Składa się z sześciu kwarków, sześciu leptonów, pięciu znanych bozonów oraz hipotetycznego, szóstego, bozonu Higgsa(Od nazwiska szkockiego fizyka Petera Higgsa) wraz z trzema spośród czterech znanych sił: silnego i słabego oddziaływania oraz elektromagnetyzmu.

Model w zasadzie opiera się na założeniu że podstawowymi składowymi materii są kwarki i leptony. Kwarki, utrzymywane razem przez cząstki zwane gluonami, tworzą protony oraz neutrony, które z kolei tworzą jądra atomowe. Do leptonów zaliczają się elektrony oraz neutrina. Kwarki oraz leptony są łącznie nazywane fermionami. Bozony(Nazwane na cześć hinduskiego fizyka S.N. Bosego) są cząstkami, które przenoszę oddziaływania; należą do nich fotony oraz gluony. Nie wiemy jeszcze, czy istnieje bozon Higgsa; został on wprowadzony jako sposób obdarzenia cząstek masą.

Jak widać, to wszystko jest trochę zbyt skomplikowane jak na model podstawowej struktury materii, lecz to najprostszy model wyjaśniający wszystko, co dzieje się w świecie cząstek. Większość fizyków cząstek uważa, że modelowi stadardowemu brak elegancji i prostoty. Jak stwierdził Leon Lederman w 1985 roku w programie telewizyjnym: "Jest zbyt skomplikowany. Zawiera za dużo arbitralnych parametrów. Nie wydaje nam się, aby Stwórca rzeczywiście kręcił dwudziestoma pokrętłami aby stworzyć taki wszechświat, jaki widzimy". Fizyka jest niczym innym jak poszukiwaniem ostatecznej prostoty, lecz na razie mamy coś w rodzaju eleganckiego bałaganu lub, jak ujął to Lederman: "Istnieje głębokie przekonanie że ten obraz nie jest piękny".

Model standardowy jest nie tylko niezgrabny, jest także niekompletny. Nie obejmuje grawitacji. Nie mówi ani słowa, dlaczego położony na stole kapelusz leży, a nie unosi się swobodnie ku sufitowi. Nie wyjaśnia pojęcia masy, jak już stwierdziliśmy powyżej. Aby przypisać cząstkom jakąkolwiek masę, musimy wprowadzić hipotetyczny bozon Higgsa; kwestia istnienia cząstki Higgsa pozostaje do rozstrzygnięcia przez fizykę dwudziestego pierwszego stulecia. Jak radośnie zauważył Feynman: "Mamy zatem teorię i nie wiemy, czy jest słuszna czy błędna, ale wiemy, że jest troszkę błędna a w każdym razie niekompletna".

W ramach prób połączenia wszystkiego razem fizycy stworzyli tak zwaną teorię superstrun, której centralnym paradygmatem jest założenie że wszystkie te obiekty - kwarki, leptony i cała reszta - o których uprzednio sądziliśmy, że są cząstkami, w rzeczywistości są "strunami", drgającymi włóknami energii, oscylującymi w jedenastu wymiarach. Z tych jedenastu trzy już znamy, czwartym jest czas, a pozostałe siedem wymiarów jest dla nas niedostępne. Struny są bardzo małe, na tyle małe, że z powodzeniem udają cząstki punktowe.

Dzięki wprowadzeniu dodatkowych wymiarów teoria superstrun umożliwia fizykom połączenie praw kwantowych oraz grawitacji w jedną , w miarę uporządkowaną strukturę. Z drugiej strony wszystko, co naukowcy mają do powiedzenia na temat tej teorii, zaczyna brzmieć na tyle niepokojąco dla laika, że gdyby usłyszał to od nieznajomego na ławce w parku, to na wszelki wypadek zmieniłby ławkę. Oto jak fizyk Michio Kaku wyjaśnia strukturę wszechświata z perspektywy superstrun:

Cytuj
Struna heterotyczna jest zamkniętą struną z dwoma typami drgań, zgodnie i przeciwnie do kierunku ruchu wskazówek zegara, które są traktowane oddzielnie. Drgania zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara odbywają się w dziesięciowymiarowej przestrzeni, natomiast drgania w przeciwnym kierunku wypełniają dwudziestosześciowymiarową przestrzeń, w której szesnaście wymiarów uległo kompatyfikacji(jak pamiętamy, w oryginalnej, pięciowymiarowej przestrzeni Kaluzy piąty wymiar był skompatyfikowany przez zwinięcie do okręgu.

I tak dalej, na 350 stronach.

Teoria strun zrodziła jeszcze dalej idącą hipotezę, zwaną teorią M, która rozpatruje obiekty zwane membranami - lub po prostu branami w żargonie fizyków. Obawiam się, że w tym miejscu na drodze do wiedzy znajduje się przystanek, na którym większość z nas wysiada. Na koniec jeszcze cytat z "New York Timesa" wyjaśniający czytelnikom powstawanie bran tak prostym językiem, jak to możliwe:

Cytuj
Ekpyrotyczny proces zaczyna się w nieskończonej przeszłości od pary płaskich pustych bran, umieszczonych równolegle do siebie w zakrzywionej pięciowymiarowej przestrzeni (...). Dwie brany, które tworzą ściany piątego wymiaru, mogły pojawić się z nicości jako kwantowa fluktuacja w jeszcze bardziej odległej przeszłości, a następnie się rozsunęły.

Nic dodać, nic ująć. Nic nie zrozumieć. Nawiasem mówiąc, określenie "ekpyrotyczny" pochodzi od greckiego słowa oznaczającego pożar.

Sprawy zaszły tak daleko, że, jak zauważył Paul Dives w "Nature", "z punktu widzenia laika niemal nie sposób odróżnić normalnych dziwaków od zwyczajnych czubków". Problem zaistniał w ciekawy sposób jesienią 2002 roku, gdy dwaj francuscy fizycy, Igor i Griszka Bogdanovowie, wymyślili ambitną teorię obejmującą takie pojęcia, jak "urojony czas" oraz "warunek Kuba-Schwingera-Martina" i opisują nicość, która była wszechświatem przed wielkim wybuchem, w okresie, który zawsze uznawany był za niepoznawalny(Ponieważ poprzedzał narodziny fizyki i jej właściwości).

Niemal natychmiast pośród fizyków rozgorzała dyskusja, czy teoria braci Bogdanovów jest pozbawioną sensu paplaniną, dziełem geniuszu, kpiną, czy oszustwem. "Z naukowego punktu widzenia jest ewidentnie kompletnym nonsensem - powiedział "New York Timesowi" fizyk Peter Woit z Columbia University - lecz w dzisiejszych czasach to jeszcze nie wyróżnia jej spośród sporej części całej literatury".
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: Einnar w 2009-09-20 (Nie), 10:34
ciekawe jak jej (fizyce) smakuje własny ogon :)

Cytuj
Aby przypisać cząstkom jakąkolwiek masę, musimy wprowadzić hipotetyczny bozon Higgsa
Cytat: za wikipedią
Eter – hipotetyczny ośrodek, w którym miałyby się rozchodzić fale elektromagnetyczne oraz światło.


Cytuj
"Jest zbyt skomplikowany. Zawiera za dużo arbitralnych parametrów. Nie wydaje nam się, aby Stwórca rzeczywiście kręcił dwudziestoma pokrętłami aby stworzyć taki wszechświat, jaki widzimy"
http://www.snerg.lh2.pl/dziela/jtc/jtc.html (http://www.snerg.lh2.pl/dziela/jtc/jtc.html) słyszałeś o tym Koki?
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: Koki w 2009-09-20 (Nie), 10:50
http://www.snerg.lh2.pl/dziela/jtc/jtc.html (http://www.snerg.lh2.pl/dziela/jtc/jtc.html) słyszałeś o tym Koki?

Nie.
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: w 2009-09-20 (Nie), 11:21
Nie wydaje nam się, aby Stwórca rzeczywiście kręcił dwudziestoma pokrętłami aby stworzyć taki wszechświat, jaki widzimy

To jest ten moment w którym fizycy odwołują się do Boga i brzmi to wiarygodnie?
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: Koki w 2009-09-20 (Nie), 11:28
Nie wiedziałeś? Bardzo modnie jest być wierzącym naukowcem, zwłaszcza fizykiem.

@Einnar: Nie ma szans żebym się w to zagłębiał - jestem na to za głupi, ale przeleciałem całe i nie powiem...
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: w 2009-09-20 (Nie), 11:29
Nie wiedziałem! Myślałem że na czasie są te god delusiony itp. :passe:
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: Greybrow w 2009-09-20 (Nie), 11:53
Miałem kiedyś takiego wykładowcę, który na starość, jak już przestał być dyrektorem w firmie, bo mu związki kazały bez sensu podwyżki płac robić mimo że nie było z czego (firma upadła po tym, jak jego następca podwyżki dał), poszedł sobie na uczelnię zrobić doktorat. I jego profesur mu kazał zrobić pracę taką, żeby każdy rozumiał i żeby nie było ani jednego zbędnego słowa. A że znał się na ekonomii zarządzaniu praktycznie, to mu wyszło.
To była chyba jedyna książka podczas studiów, którą z marszu rozumiałem bez problemu i byłem w stanie przeczytać całą ze względu na objętość.
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2009-09-20 (Nie), 18:26
Ein - a to sie na ciekawy ten link zapowiada. pamietam ze kiedys bodaj NF rozdawalo egzemplarze tej ksiazki. jak znajde pare chwil to przeczytam. dzieki.
a koki mi przypomnial jak sie do matury fizyki uczylem. wymiekalem na tych czastkach elementarnych. z czego ty ten tekst zaczerpnales koki? bo chyba nie napisales sam. to calkiem nawet skladne. lepiej to sie rozumie jak moj podrecznik :D
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2009-09-20 (Nie), 18:49
(http://www.comicbookmovie.com/images/users/uploads/10959/imagesdog-with-tits-small.jpg)
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2009-09-20 (Nie), 20:19
http://www.google.pl/search?safe=off&q=squirrels+with+tits
Tytuł: Odp: This is what particle physicists actually believe
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2009-09-21 (Pon), 20:46
Here, have some mindfuck (http://www.youtube.com/watch?v=6580BRPL6KA)

Wymiękłem przy skoku z 7 na 8.