PPK (Portal Pism Kultowych)

Off-Topic => Pogawędki => Wątek zaczęty przez: Diabellus w 2003-05-14 (Śro), 13:32

Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Diabellus w 2003-05-14 (Śro), 13:32
Czy mysleliście kiedykolwiek o samobójstwie? Ja sam myślałem i to nie raz... Naszczęście nigdy nie zrobiłem kroku naprzód... Choc znam osoby ktore to zrobiły i im nie wyszło... Czy chcieli byście umrzeć w jakiś specyficzny sposób? Ja tak... Wyobraźcie sobie pole... Na samym srodku tego pola drzewo... Drzewo bez liści i z rozłozystymi gałeziami... I na takim drzewie chciałbym zawisnąć...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2003-05-14 (Śro), 13:35
Ja tam bym nie chcial umrzec. Zycia bal bym sie sobie odebrac. A tak wogle to by bylo wielkie marnotractwo. Tyle chwil zmarnowac... Ktos powie, samobojstwo jest dobre bo mozna wlasnie ominac te zle chwile, ale ja wole powoli czekac az zle minie...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: TomisH w 2003-05-14 (Śro), 13:35
:shock2: Ktoś tu ma poważne \'mental problems\'...

Ale... Moja koleżanka [taaaka szprycha] kiedyś mi powiedziała, że ma za sobą proobę samoboojczą. Zdębiałem.

Co pociąga loodzi do takich zachowań? :huh:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Diabellus w 2003-05-14 (Śro), 13:40
Owszem mam problemy... Jak zresztą każdy. I bynajmniej nie uważam że chęć smierci jest jakimś zwyrodnieniem. Jest raczej oznaka zmęczenia. Często mam poprostu wszystkiego dość. A śmierc to ucieczka... TomisH co bys zrobił gdyby kochana ci osoba odeszła nagle? Były mojej obecnej zginał gdy ratował czyjeś życie. Był ratownikiem górskim. Co byśzrobił na jej miejscu? Chciał byś dalej żyć? Niestety ja wiem że ja bym nieprzeżył...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2003-05-14 (Śro), 13:45
Ja niestety takie myśli miewam dość często. Moje dotychczasowe życie jest do d... pupy. Nic mi nie wychodzi, mimo iż usilnie usiłuję zrobić coś fajnego-dobrego. Takie pojedyńcze pochwały to jak balsam na ranę. Nie mówię, że już całe życie do d... pupy. Co ja jestem teraz wart? Wkońcu dopiero po studiach się jakieś życie zaczyna. Ale jak tak dalej pójdzie to czuję, że nie doczekam.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: kacper1916 w 2003-05-14 (Śro), 13:46
Ja w życiu nie miałem takich myśli. Jak jestem wqrzony to mam ochotę kogoś zajebać (ale tego nie robię :D ) i włączam sobie głośno jakąś ostrą muzę i przechodzi...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2003-05-14 (Śro), 13:49
Cytuj
Owszem mam problemy... Jak zresztą każdy. I bynajmniej nie uważam że chęć smierci jest jakimś zwyrodnieniem. Jest raczej oznaka zmęczenia. Często mam poprostu wszystkiego dość. A śmierc to ucieczka... TomisH co bys zrobił gdyby kochana ci osoba odeszła nagle? Były mojej obecnej zginał gdy ratował czyjeś życie. Był ratownikiem górskim. Co byśzrobił na jej miejscu? Chciał byś dalej żyć? Niestety ja wiem że ja bym nieprzeżył...


Ja mam nature taka, ze korzystam z zycia. Mam powazne problemy, ale zyje z nimi i z nadzieja, ze bedzie lepiej. Zawsze trzeba miec nadzieje, ze bedzie lepiej.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: SAVER w 2003-05-14 (Śro), 13:52
Idź do cholery Diabellus ;) Co za temat... :)
I w ogóle co za pomysł. Nigdy o czymś takim nie myślałem, nawet mi do głowy nie przyszło :D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Diabellus w 2003-05-14 (Śro), 13:53
Stefek. Młody jestes i tyle :D:D. Wierz mi że problemów będziesz miał coraz więcej. Nadzieja nie zawsze starcza... Zreszta ci co wierzą w nadzieje najszybciej umierają :D:D.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: kacper1916 w 2003-05-14 (Śro), 13:53
Qrde a kto nie ma kłopotów? Każdy ma, to nie powód, żeby odbierać sobie życie. A jak tam potem nic nie ma, to co? Gówno, koniec. Większość swoich błędów można naprawić. Takiego już się nie da.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Diabellus w 2003-05-14 (Śro), 13:57
Są kłopoty które czasami nas przerastają... A śmierć i tak nas czeka. Jeśli nie ma już nadzieji to po co czekać i się meczyć?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: TomisH w 2003-05-14 (Śro), 13:59
Kłopoty mają wszyscy. Ja po prostu wyznaję odmienną ideologię życia może? Wielu moich najbliższych \'odeszło\' a ja na pogrzebie nie uroniłem ani łzy. Każdy kiedyś odejdzie, tego się nie da uniknąć. Można się z tym pogodzić - im wcześniej, tym lepiej - taka jest kolej rzeczy. A prooba odebrania sobie życia jest najczęściej oznaką słabości, tchoorzostwa i [nawet] proobą zwroocenia na siebie uwagi!

I jeśli kogoś tym stwierdzeniem oburzę, to dobrze :twisted:

Przemyślcie to...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2003-05-14 (Śro), 14:05
Cytuj
Stefek. Młody jestes i tyle :D:D. Wierz mi że problemów będziesz miał coraz więcej. Nadzieja nie zawsze starcza... Zreszta ci co wierzą w nadzieje najszybciej umierają :D:D.


Chlopie wiez mi, ze nawet w moim wieku mozna miec powazne problemy :( Mam nadzieje, ze do naturalnehgo konca zycia bedzie starczylo mi tej nadzieji :) CI ktorym niestarcza sa poprostu slabi psychicznie.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Diabellus w 2003-05-14 (Śro), 14:11
TmoisH zgodze sie że samobujstwo to akt tchórzostwa. Ale co mi z odwagi jeśli nic nie nadejdzie? Każdy kolejny dzień bedzie udręka... I wierz mi są większe akty tchorzostwa...

Pruba zwrócenia uwagi... To ma chyba miejsce tylko u psycholi. Ktos kto decyduje sie na śmierć napewno nie ma celu w zwracaniu na siebie uwagi... Swoja droga gdybym już nie miał nikogo na tym świecie mogł bym odejsc w spokoju...

Nie uroniłs łzy... Widzisz. Ja płacze na każdym pogrzebie osoby mi bliskiej. Coprawda nie wiem co to ma do rzeczy ale to nic :wink: . Z śmiercia nie da się pogodzić. Albo jesteś jakis zwichrowany.[/quote]                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2003-05-14 (Śro), 14:12
Dla rozluźnienia atmosfery... mały cytat z kodeksu samurajskiego:

\"Powiedzenie Shioda Kichinosuke: \"Jeżeli istnieje możliwość wyboru między życiem, a śmiercią, to jak długo nie pozostaje za nami coś, co rzutuje negatywnie na naszą reputację, lepiej jest żyć.\" - jest paradoksem. Powiedział on również: \"Jeżeli istnieje możliwość wyboru między pójściem, a nie pójściem; lepiej jest nie iść.\" Można by z tego wnioskować, że jeśli istnieje wybór między jedzeniem a nie jedzeniem, lepiej jest nie jeść. To absurd. Jeżeli dla samuraja istnieje wybór pomiędzy umieraniem a nie umieraniem, lepiej jest umrzeć.\"


Należy oczywiście pamiętać, że:
\"Droga samuraja odnajdywana jest w śmierci. \"                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-14 (Śro), 15:04
Cóż... miałem taki okres w życiu (jakieś 2 lata), że co miesiąc praktycznie myślałem o samobójstwie, planowałem, kombinowałem, miałem już nawet upatrzone miejsce (pod mostem) i sposób (środki nasenne), ale przyznam się szczerze - kiedy już zajrzałem śmierci w oczy, po prostu strach mnie obleciał. I to jest tchóżostwo - żyć tylko z powodu strachu przed śmiercią. Teraz takie myśli zdarzają mi się rzadko i staram się je odganiać - doszedłem do wniosku, że skoro żyję, to mam coś do zrobienia na świecie. Nie mam pojęcia co, ale wiem, że prędzej, czy później i tak umrę, więc po co się spieszyć?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Loki w 2003-05-14 (Śro), 15:50
Cytuj
Ja sam myślałem i to nie raz... Naszczęście nigdy nie zrobiłem kroku naprzód... Choc znam osoby ktore to zrobiły i im nie wyszło...


mojemu kumplowi niedawno wyszlo :(

Osobiscie nie mialem zamiaru nigdy popelnic samobojstwa. Nie mialem, az tak duzych problemow zeby o czyms takim myslec. Zastanawialem sie jednak jak inni zareagowaliby na taki czyn z mojej strony i w jaki sposob mozna popelnic samobojstwo. No ale pewne jest to, ze nigdy tego nie chcialem zrobic, nie chce i nie bede chcial...

no i dodam jeszcze, ze jak mnie cos wkurzy to moje zachowanie jest podobne do kacpra                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-14 (Śro), 16:03
lol. Prędzej bym pomyślał pozytywnie o Fredzie Durstcie, niż o zabiciu się. Ludzi z myślami samobójczymi nie chce mi się nawet żałować.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-14 (Śro), 16:21
Żałowanie jeszcze nikomu nie pomogło :wink: . A zresztą ty Durbik grasz na Easy, więc siedź cicho :P                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-14 (Śro), 16:30
Prawda jest taka, że o samobójstwie nie myśli się z przyczyn poważnych, tylko takich, które poważnymi się zdają. Mój kolega ostatnio próbował się zabić, bo go koleżanka nie chciała. Śmieję się z tego kolesia cały czas i nie mogę przestać. Niech mi ktoś poda jedną przyczynę na tyle poważną, że aż skłania go do odebrania sobie życia. Przecież, do cholery, zawsze mogło być gorzej. Mogłeś się jeden z drugim urodzić w Iranie, albo bez nóg. To, że w ogóle możesz się zastanawiać nad odebraniem sobie życia, to już osiągnięcie, za które powinieneś być wdzięczny...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Po3T w 2003-05-14 (Śro), 17:27
Właśnie Durbik, właśnie! Pomyślcie sobie o takich NAPRAWDĘ skrzywdzonych ludziach: mają napewno dużo większe problemy, a umierać nie chcą - należy się więc wstydzić takich myśli. Ja, owszem miałem parę razy takie klimaty, ale mnie pomogła moja wiara (tam jest zawsze nadzieja) :roll:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Mati w 2003-05-14 (Śro), 18:03
ja tez czesto mysle o somobojstwie ale sie nawet do tego nie zabieram, bo nie chcialbym przegapic tego co sie ze swiatem stanie po mojej smierci :D

post -] gadasz jak przyslowiowi \'przyjaciele hioba\'                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: rednar w 2003-05-14 (Śro), 18:08
Krycha, :P powiem jedno---] Diabellus powalilo cie z takim tematem? -.- do bani i tyle! zycie jest jedno a zabic sie mozesz zawsze :D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-14 (Śro), 18:18
Durbik =] po prostu nie byłeś nigdy w takim stanie i dziękuj Bogu za to. To, że może być gorzej to wcale nie znaczy, że nie jest źle. Nikt nie próbuje się zabić TYLKO dlatego, że go dziewczyna nie chce. Na to się zawsze składa depresja, alienacja, poczucie bezsensowności życia itp.

Ja gdzieś wyczytałem o tzw. \"cebuli szczęścia\" i generalnie bardzo mi się ta teoria podoba. Ludzkie szczęście jest taką trójwarstwową cebulą. Warstwa zewnętrzna to chwilowe zadowolenie/niezadowolenie. Warstwa środkowa to ogólne zadowolenie z życia. Warstwa wewnętrzna to \"rdzeń szczęścia\". Różne nieprzyjemności w różnym stopniu zakłócają nasze szczęście. Np. to, że wypieprzyłem litr lodów na podłogę uszkadza tylko warstwę zewnętrzną, która się szybko regeneruje. To, że mam kiepskie oceny w szkole uszkadza już warstwę środkową, która się regeneruje dłużej. Wielkie nieszczęścia, albo długi ciąg nieszczęść, uszkadzają sam rdzeń, który się NIE regeneruje, albo regeneruje bardzo powoli. Człowiek, którego rdzeń szczęścia został poważnie uszkodzony, nie odczuwa już chęci do dalszego życia. Wtedy decyduje się na samobójstwo.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Piotrass w 2003-05-14 (Śro), 19:08
Ja myślałem o samobójstwie jak musiałem poprawiać oceny w IV klasie LO                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-14 (Śro), 19:23
Cytuj
depresja, alienacja, poczucie bezsensowności życia


... i trzeci sutek. A czyją winą jest depresja? niczyją, tylko słabej psychiki. Nie chcę tu mówić z pozycji mentora wcale, ale to jest troszkę tak: choćbyś i złamał kręgosłup, a masz bojowe podejście, nie ogarną cię mysli samobójcze. Znam kilka przykładów ludzkich na to, że nawet mimo kłopotów zachować można słuszny stosunek do życia.

Zresztą, wiara w Boga i myśli samobójcze się jak dla mnie wykluczają. Jak ktoś chce sie zabić, proszę bardzo, szkoda mi go będzie tylko jak się uda. Ja się zabijać nie chcę. I nigdy nie chciałem.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2003-05-14 (Śro), 19:35
Zdarzyło mi sie dawno temu o samobójstwie myśleć, ale to tylko tyle. Jestem raczej odporny psychicznie i stres wytrzymuje                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-14 (Śro), 20:26
Cytuj
A czyją winą jest depresja? niczyją, tylko słabej psychiki.

Tu możemy podyskutować, czy słaba psychika jest cechą wrodzoną, czy nabytą. Ja mam słabą psychikę i mam ją od kiedy pamiętam. Ale jak to mówią - co cię nie złamie, to cię wzmocni.

A samobójstwo i wiarę w Boga jak najbardziej można połączyć. Tylko wiara w MIŁOSIERNEGO i SPRAWIEDLIWEGO Boga wyklucza samobójstwo.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2003-05-15 (Czw), 09:35
Niekoniecznie. Ja niespecjalnie wierze w miłosiernego i sprawiedliwego, a jakos samobojstwa nie popelnilem.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: ignus w 2003-05-15 (Czw), 10:39
chlopakowi mojej przyjaciolki ostatnio tez wyszlo...
kiedys myslalem o tym...jakos z tego wyszedlem. chociaz zycie potrafi czasem dokopac, nie jest zle.
a samobojstwo to bardzo egoistyczne posuniecie. samobojca nie mysli sie o innych, tylko o sobie.
i uwazam, ze zabijanie samego siebie to akt tchorzostwa, tylko dlatego, ze jest cos z czym nie mozemy sobie dac rady, to sie zabijamy...problem mamy z glowy, ale teraz rodzice i znajomi maja o wiele gorszy problem...
nie mozna sie latwo poddawac. czasem warto zyc.
\"...celebrate this chance to be alive and breathing...\"                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Flecik w 2003-05-15 (Czw), 11:09
Ale poważnie... no dobra. to ja też będę szczera.
 Chcę nie istnieć. I nie ma to nic wspólnego z problemami jako takimi (one tylko czasem sprawiają, że chcę tego mocniej). Dlaczego? Dlatego, że uważam, że życie ludzkie jest w całości pozbawione sensu. Jesteśmy jedynymi dziećmi Ziemi, które z rozmysłem ją niszczą - moim zdaniem wszyscy nie powinniśmy istnieć! Poza tym powiem wam, że nie są to przemyślenia krótkoterminowe (nie powiem jak długie bo się wyda mój wiek :P ). Wspomnę jedynie, że zaczęły się mniej - więcej w wieku 8 lat.
Co do śmierci jako takiej... ona mnie zwtczajnie nie chce! Tyle razy co moje życie wisiało na włosku... :(
Miałam kiedyś zapaść i od tego czasu całkowicie przestałam się bać śmierci - uwierzcie mi ona jest przyjazna i jak nic na świecie potrafi koić (i nie namawiam was do niej - chcę jedynie by, gdy już nadejdzie nie wywoływała strachu - nie wiem jak to zgrabniej ująć - wierzę, że d0obrze zinterpretujecie moje słowa).
Ja wierzę, że po śmierci nic nie ma. Chcę żeby tak było bo tylko wtedy można osiągnąć \"stan bezwietrzny\" - nic nie czuć.
Mówicie, że samobójstwo jest tchurzostwem i w pewnym sensie macie rację. Ale tylko w pewnym sensie. Tylko ten, który na serio o tym myślał, wie, jak wiele ten krok wymaga - właśnie siły zrezygnowania z tych dobrych rzeczy, które jedna często niesie nawet najgorsze życie.
Cytuj
a samobojstwo to bardzo egoistyczne posuniecie. samobojca nie mysli sie o innych, tylko o sobie

zgadzam się z tym całkowicie - to jedyny powód, dla którego nie podejmuję żadnych kroków w kierunku kostuchy                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-15 (Czw), 11:09
ignus =] a co powiesz o ludziach, którzy popełniają samobójstwo, żeby uwolnić świat od siebie? I się nie śmiej, są takie przypadki. Co do egoizmu - wiesz, sądzę, że jak ktoś już myśli o samobójstwie to mu zwisa co będzie z rodziną, przyjaciółmi...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Biernath_J w 2003-05-15 (Czw), 11:20
Ooo dobry temat.

Myślałem kiedyś o samobóstwie, i nawet poczyniłem poważne kroki w tym kierunku... pierwszy raz bardzo dawno temu (gdzieś przed komunią św), drugi raz już gdzieś tak w liceum. Oba razy spaprałem, ale tak to jest gdy się nieprofesjonalnie zabiera do rzeczy.

Nie mogę żałować że nie wyszło, nie mam podstaw by się cieszyć z tego - nigdy się nie dowiem co by się działo gdybym padł. Trudno, taki los.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Syber w 2003-05-15 (Czw), 13:24
Tak ale jak mialem okolo 14 lat... w sumie nie wiem z jakiego powodu ale to bylo dosc powarzne...
stare dzieje
nie warzne...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: xxx w 2003-05-15 (Czw), 14:24
Ja nigdy nie myślałem o samobójstwie. Ale znam koleżankę, która myślała.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: kpsk w 2003-05-15 (Czw), 14:45
Jednym słowem samobójstwo to: tchórzostwo! Ucieczka przed życiem?? Proszę...
A z resztą w świetle wiray chrześciańskiej samoboojcy idą do piekła... a więc odradzam.. - chyba że ktoś niewierzący :D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: ignus w 2003-05-15 (Czw), 18:23
Cytuj
ignus =] a co powiesz o ludziach, którzy popełniają samobójstwo, żeby uwolnić świat od siebie? I się nie śmiej, są takie przypadki. Co do egoizmu - wiesz, sądzę, że jak ktoś już myśli o samobójstwie to mu zwisa co będzie z rodziną, przyjaciółmi...

nie smieje sie. nie ma w tym nic zabawnego. a co to znaczy \"uwolnic swiat od siebie\"? jakos nie rozumiem tego. moze jestem jakis ciemny...hmm...jesli ktos jest tak nielubiany, ze go nikt nie znosi, to postanawia \"uwolnic swiat od siebie\", tzn. popelnic samobojstwo, bo i tak nikt sie nim nie interesuje? dobrze mysle?
wlasnie - zwisa mu, co sie stanie z innymi. a takie myslenie to nic innego jak egoizm. wiem, ze kazdy jest w pewnym stopniu egoista, ale nie powinno sie myslec w taki sposob, by nikt inny poza nasza osoba nas nie obchodzil...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: kpsk w 2003-05-15 (Czw), 18:33
egoizm jest pożyteczny do pewnego stopnia. potem jest wadą, a po przekroczeniu pkt krytycznego kończy się tak jak widac. a co najgorsze ilość samoboojców rośnie! np. w naszej dziurze w ciągu tygodnia zabiły się, aż 2 osby! i to nie tylko śmierć, ale tragedia i rodzin i najbliższych. i tego niestety nie da się cofnąć:
\"co się stało to się nieodstanie\" - life is brutal                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-15 (Czw), 19:31
Cytuj
a co najgorsze ilość samoboojców rośnie!

Liczba ludności na świecie też rośnie. Jak się kilku zabije to więcej miejsca będzie.

ingus =] Cholera teraz jak widzę twojego nicka to mi się przypomina mój nad wyraz pojętny uczeń (mowa o Planescape: Torment) :) . A co do samobójców, którzy chcą uwolnić świat od siebie - mówię o skrajnej postaci kompleksu niższości. Człowiekowi się wydaje, że wszystkim dookoła przeszkadza i najlepiej będzie, jak się zabije. To się nawet jakoś nazywa w psychiatrii, ale nie wiem jak.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: ignus w 2003-05-16 (Pią), 13:32
Cytuj
ingus =] Cholera teraz jak widzę twojego nicka to mi się przypomina mój nad wyraz pojętny uczeń (mowa o Planescape: Torment) :) . A co do samobójców, którzy chcą uwolnić świat od siebie - mówię o skrajnej postaci kompleksu niższości. Człowiekowi się wydaje, że wszystkim dookoła przeszkadza i najlepiej będzie, jak się zabije. To się nawet jakoś nazywa w psychiatrii, ale nie wiem jak.

ano chyba ze. ale tego nie powinno sie rozwiazywac zabijajac sie. ja sam swojego czasu mialem cos takiego. wydawalo mi sie, ze tylko przeszkadzam itp. i wlasnie wtedy myslalem o samobojstwie. z tym, ze ja sie dowiedzialem, ze ktos mnie potrzebuje i ze tak naprawde nie przeszkadzam nikomu. sztuka jest wyjsc z tego. mi sie to (no, moze nie do konca) udalo...cholera, to jest juz egoizm (mowienie o sobie!) ;)
ps. nick nie jest zerzniety z Tormenta. zostal stworzony w mojej lepetynie, dlugo przed zaistnieniem tej kultowej gry RPG. a ze tam jest Ignus, to sie dowiedzialem z Re$etu. sorry Winnetou. takze nikt nie moze mnie oskarzyc o plagiat ;)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-16 (Pią), 14:59
ignus =] też kiedyś miałem coś takiego - paskudna sprawa, ale da się z tego wyjść jakoś (albo tak, jak ty, albo na zasadzie \"nie dam się, też mam prawo żyć\" - obie metody skuteczne). A co do nicka - nie oskarżam cię o plagiat (mój jest z książki zerżnięty), tylko tak mi się kojarzy po prostu. Swoją drogą - zabawny koleś z tego Ignusa. Zjarał mi pół ciała chyba :wink:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: morgurth w 2003-05-16 (Pią), 19:05
samobojstwo? to tchorzostwo, nie chce nikogo obrazac, tylko stwierdzam fakt. przeciez nie wszyscy sa odwazni, nie wszyscy sa silni, inteligentni, piekni i takie tam. ja do geniuszy z uroda iscie boska sie nie zaliczam, ale silny charakter zmusza mnie do stawienia czola przeciwnosciom. nawet jesli sie nie uda. coz... zawsze moze, ale przynajmniej cos robilem.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: tymbeer w 2003-05-16 (Pią), 19:12
Tchórzostwo?
Nie wiem, ale gdzies widziałem wypowiedz psychologa. Twierdził całkiem coś innego. Do popełnienia samobójstwa potzrebna jest właśnie odwaga. Aby przełamać zakodowaną u każdego z nas chęć życia.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: morgurth w 2003-05-16 (Pią), 19:20
no nie wiem, nigdy nie probowalem, ale jesli ktos ma mysli samobojcze to z reguly jest w stanie krytycznym... co wydaje ci sie teraz trudniejsze? podniesc sie z ziemi i walczyc o swoje chocby i golymi piesciami, czy lezec i czekac az cos cie przejedzie tudziez palnac sobie w glowe?
czlowiek nie mysli o samobojstwie kiedy zlamal sobie paznokiec lub skrecil kostke (choc czytalem o takim wypadku... koles nie zszedl, ale mega lolowa historyjka), tylko jak stajesz w obliczu tak olbrzymich problemow, ze wewnetrze sie lamiesz i rozsypujesz jak domek z kart...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: tymbeer w 2003-05-16 (Pią), 19:59
Nie wiem co jest łatwiejsze. Chciałem tylko zwrócić uwagę że samobójstwo też takie proste nie jest.
Każdy chyba miał myśli samobójcze i to nie jest dla mnie nic dziwnego.
Co innego gdy chce się to zrobić.

Zawsze jest jakaś nadzieja że będzie lepiej.
No i czy my żyjemy tylko dla siebie...
Oczywiście nie mówię tu o trwaniu dla innych, ale chyba wiecie o co mi chodziło. :)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-16 (Pią), 20:45
Cytuj
Zawsze jest jakaś nadzieja że będzie lepiej.

Dopóki jest taka nadzieja zazwyczaj nie myśli się o samobójstwie. Takie myśli się pojawiają właśnie w momencie, w którym \"uświadamiasz sobie\", że już cię nic dobrego w życiu nie spotka, że już tylko ból, że życie drapie przy każdym ruchu i masz ochotę już tylko spać.

Ja bym w ogóle wyróżnił dwa rodzaje samobójstw - w afekcie i z premedytacją. Są ludzie, na których nagle spada coś tak wielkiego, że sobie z tym nie radzą i postanawiają się zabić. I to nie ma z tchórzostwem wiele wspólnego - trzeba wiele odwagi, żeby przekroczyć tą granicę. I są też samobójcy, którzy umierają tak naprawdę przez wiele lat. Powoli stają się chodzącymi trupami, są wyniszczeni psychicznie i śmierć jest dla nich po prostu odejściem w niebyt. To nie wymaga żadnej odwagi, ale też nie jest tchórzostwem - im jest już wszystko jedno.

Dla ciekawych: wypróbowałem na sobie oba te stany. I za każdym razem nie udawało mi się przekroczyć tej magicznej granicy. Raz był to strach, raz jakaś głupia nadzieja, że może jednak coś się zmieni. Jestem za młody, by umrzeć psychicznie. Na to trzeba wielu lat cierpień.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-16 (Pią), 22:49
Cytuj
Każdy chyba miał myśli samobójcze


Nie.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: tymbeer w 2003-05-17 (Sob), 01:05
Cytuj
Nie.

Dlatego napisałem chyba.
A tak poza tym, to musisz prowadzić bez stresowe życie.
I tylko mi nie mów że to zależy od silnej psychiki. Każdy się kiedyś załamie, gdy ma masę stresu.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-05-17 (Sob), 02:11
myśli? tak
chęć? tak
próba? nie

Cytuj
co bys zrobił gdyby kochana ci osoba odeszła nagle?
dołączył do niej?...

Cytuj
Mój kolega ostatnio próbował się zabić, bo go koleżanka nie chciała. Śmieję się z tego kolesia cały czas i nie mogę przestać.
według mnie taki powód jest wystarczający, pozatym nie należy tego traktować tylko jako efekt załamania, ale próbę okazania swoich uczuć - nieodwzajemnianych, i byćmoże z początku próba, szanaż mający na celu, by dróa strona pokazała, że jej mimo wszystko zależy (a jak nie, to będzie miała kogoś na sumieniu - może wtedy zrozumie)

Cytuj
a samobojstwo to bardzo egoistyczne posuniecie. samobojca nie mysli sie o innych, tylko o sobie.
to ja sobie zrobie tatuaż na lewym ramieniu - zbaczek  dawcy i wypełnie karte dawcy i nikt mi nie podskoczy, że jestem egoistą

]]Flecik
nirvana?

Cytuj
Nie wiem, ale gdzies widziałem wypowiedz psychologa. Twierdził całkiem coś innego. Do popełnienia samobójstwa potzrebna jest właśnie odwaga. Aby przełamać zakodowaną u każdego z nas chęć życia.
w pełni się zgadzam, sam niewadzo miałem takie myśli i jak chciałem coś zrobić, to się bałem, a za tchurza się nie uważam

]]Durbik
nagle zaczynasz mieć problemy z nauką =] uczysz się więcej =] mijają na chwilę =] znowu są =] uczysz się jeszcze więcej =] znowu problemy =] cała rodzina jest pewna, że studia skończysz na najlepszych ocenach, nie wyobraża sobie niczego innego (to tylko przykład)

jak:
1. wsiadam sobie na ścigacza (którego nie mam), słychawki na uszy (rammschtein) i gazu!!!
2. zastanwiałem się kiedyś jak to jest stanąć przed rozpędzonym pociągiem i się nie bać
3. skoczyć z takiego baaaardzo wysokiego budynku i dowiedzieć się jak to jest tak spadać i czy upadek boli

p.s.
wydawało mi się, że chyba każdy od czasu do czasu ma takie myśli :?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Geborn w 2003-05-17 (Sob), 06:53
Myślałem kiedyś na ten temat... W jaki sposób odebrać sobie życie, by nic nie czuć... Powieszenie się... wykonane nieporadnie powoduje męczarnie... Wejście pod pociąg... również... Skok z budynku... znam przypadki ludzi, którzy przeżyli upadek z wysokości 6 piętra... Pistolet... tutaj jedynie w grę wchodzi strzał w głowę...
Wg mnie najszybszym i bezbolesnym pozbawieniem życia jest ścięcie głowy... to jednak trudno jest zrobić samemu...

Różne są powody, dla których ludzie myślą o \"tym\" i próbują. Miałem kiedyś taki okres w życiu, gdy wydawało mi się, że już jestem blisko momentu krytycznego, jednak wtedy pomogło mi coś, co dla niektórych ludzi może okazać się mrzonką... Moja Wiara... Zdałem sobie sprawę z tego, że Bóg zbyt wiele razy nie dopuszczał do mojej śmierci (a okazji było tyle, że \"Oszukać przeznaczenie\" się nie umywa), że Bóg jednak chce bym żył... Jakie mam więc prawo, by samemu decydować kiedy mam odejść? Śmierć jest jedyną pewną rzeczą, jaka nas czeka w życiu. Gdy nadejdzie, chcę by wiedziała że swoje życie przeżyłem dobrze i godnie, i że mimo ciężkich chwil nie poddałem się...

P.S.: Schemat mojego rozumowania w ciężkim dla mnie okresie był podobny do zamieszczonego poniżej:
\"Nie ma nic, co mogłoby wyjaśnić dlaczego
Tyle zła za mną chodziło w czasie życia mego.
Tyle zmartwień, których wszystkim przysparzałem,
Tyle łez, których nigdy wywołać nie chciałem,
... ale wywołałem,
Tyle słów, które pełne były nienawiści,
Tyle myśli, których koszmar wkrótce miał się ziścić,
Tyle zdarzeń, których biegu nikt już nie odwróci,
Więc najlepiej wziąć pistolet, życie sobie skrócić.
Bo to przecież najłatwiejszy sposób na problemy,
Kiedy z nimi wygrać nie możemy, lub nie chcemy.\"

Teraz jestem wdzięczny Bogu, że żyję...

\"Tamci się zachwiali i upadli, a My stoimy i trwamy...\"                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-17 (Sob), 10:04
Ojej, to rzeczywiście poważna sprawa. człowiek to jest jednak ubogi i wiele go w życiu minęło... Może powinienem o tym samobójstwie pomyśleć. To na pewno fajne i można potem całe teorie psychologiczne wyprowadzać. Oczywiście trzeba uważać, zeby sie naprawdę nie zabić, co to to nie, nie bądźmy Niemcami (jak mówił Puchatek).

A tak na poważnie: Pumbusie, gdybyś znał moich rodziców, to byś wiedział, że sprawa nauki to ich najmniejsze zmartwienie. Mojego ojca na przykład bardziej zmartwiłoby, gdybym zaczął się z nim zgadzać na tematy społeczne, nie przeżyłby braku kogoś z kim mógłby się kłocić. I tak, prowadzę bezstresowe życie, ale to nie dlatego, że mam mało sytuacji stresogennych. Po prostu żadną z nich się nie przejmuję. I jest to jeden z moich nielicznych powodów do dumy.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Flecik w 2003-05-17 (Sob), 10:08
Cytuj
no nie wiem, nigdy nie probowalem, ale jesli ktos ma mysli samobojcze to z reguly jest w stanie krytycznym... co wydaje ci sie teraz trudniejsze? podniesc sie z ziemi i walczyc o swoje chocby i golymi piesciami, czy lezec i czekac az cos cie przejedzie tudziez palnac sobie w glowe?

No wiesz.... przeczytaj sobie moją wypowiedź (powyżej)


Cytuj
W jaki sposób odebrać sobie życie, by nic nie czuć

słyszałam, że w Anglii wydali taką książkę - szybko stała się zakazana... ja znam tylko jeden sposób (ale ponieważ nie znam konkretnych dawek a na dodatek pewnie dla każdego są inne...) - heroina (nie koniecznie dożylnie - można połknąć) + alkohol


Cytuj
]]Flecik
nirvana?

gratuluję znajomości dosłownego tłumaczenia! :thumb:


Cytuj
Nie wiem, ale gdzies widziałem wypowiedz psychologa. Twierdził całkiem coś innego. Do popełnienia samobójstwa potzrebna jest właśnie odwaga. Aby przełamać zakodowaną u każdego z nas chęć życia.

To prawda. Wielokrotnie spotkałam się z tą opinią (u psychologów też :wink: ).                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-17 (Sob), 11:50
Durbik =] uwierz mi - nie chcesz tego spróbować. Przypominasz mi Czuciowców z Planescape: Torment - kolesi, którzy uważają, że poznanie przychodzi przez odczuwanie i im więcej odczuć zgromadzisz tym jesteś mądrzejszy. To chcesz osiągnąć? Zresztą nie wiem, czy można się świadomie doprowadzić do takiego stanu...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-17 (Sob), 12:21
LOL, Olhado, to taki żart był, zresztą w następnym akapicie pisałem już: \"A tak na poważnie...\" Czytaj!                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: ignus w 2003-05-17 (Sob), 12:38
Pumbus =] tu nie chodzi o to. chodzi o to, ze jak juz chcesz sie zabic to NIKT inny cie nie obchodzi. myslisz tylko o sobie, o nikim innym. nie obchodzi cie, co sie stanie z twoimi przyjaciolmi, nie obchodzi cie rodzina...
tak jak mowilem, kazdy jest w pewnym sensie egoista. i to jest bardzo naturalne. nalezy jednak uwazac, by nie popasc w skrajny egoizm.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-17 (Sob), 16:50
Durbik =] wybacz, ale to nie jest śmieszne. Z pewnych rzeczy się nie żartuje.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2003-05-17 (Sob), 18:04
Nie jest? Może dla ciebie                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-17 (Sob), 18:43
Dlaczego się z pewnych rzeczy nie żartuje? Dlaczego można żartować na przykład z pijaków, Żydów, blondynek i Jasia, a z samobójców nie? Trąci mi to hipokryzją troszeczkę, Olhado.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-17 (Sob), 18:57
Dobra, inaczej - dowcipy na pewne tematy mnie nie śmieszą, dlatego nie zauważyłem dowcipu. Każdy ma takie tematy, na które nie lubi żartować. Ja akurat nie lubię żartować o samobójstwach.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-05-17 (Sob), 21:31
tak mi się wydaje, że dowcipy o niedoszłych samobójcach są najbardziej nie na miejscu, gdyż mogą stać się dodadkowym powodem do załamania =] samobójstwa
są po prostu niebezpieczne, bo są o ludziach, którzy mogą je źle zinterpretować                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Gosso King w 2003-05-18 (Nie), 10:48
Ja nie mam po co umierać. Życie jest piękne.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: GoRo w 2003-05-18 (Nie), 11:36
Myślałem kiedyś o samobójstwie... ale chodziło bardziej o rozważania... w wyniku tych rozważań doszedłem do wniosku, że jest to najgłupsza rzecz, jaką można zrobić w życiu.

Durbik -] Faktycznie chyba jesteś niedoświadczony, ale paradokaslnie powinienieś się cieszyć, że życie oszczędziło ci okrutnych doświadczeń...  czasem tak jest, że nie widzisz przed sobą dróg, zaćmił ci się Bóg (z \"Wesela\" :)) i wtedy naprawde zaczynasz zastanawiać się, czy ten cały bezsens, czy to  wszystko jest warte męczenia się, cierpienia....

Olhado -] Bardzo mądre porównanie - cebula !! jakie to proste, ale jakie prawdziwe ! Mnie na przykład pozostaje się cieszyć, że mój środek cebuli, mój rdzeń szczęścia, tylko trochę nadgnił..

A może jest cały? Jakie mam prawo, o jakie kryteria oprę istotę \"rdzenia szczęścia\"?  Przecież porównując  się do innych, którzy stale cierpią zaczynam doceniać swoją szczęścliwość.... doceniać, że jest mi lepiej od innych...
Powiem jedno, ze mimo tego, iż jakieś doświadczenia  życiowe mam, to patrząc na cierpienia innych mogępowiedzieć, że jestem szczęśliwy - bo nigdy na poważnie nie myślałem o samobójstwie (poważnie czyli w kategorii  \"a może jednak to jest wyjście?\").
.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Mati w 2003-05-18 (Nie), 18:26
pumbus -] o czym ty gadasz? to nie mozna opowiadac dowcipow o samoobronie, bo jeszcze ktos sie zdecyduje do nich wstapic? :D

goro -] kawalek kazika dla ciebie, odzwierciedlajacy moja postawe :D \'...inni maja jeszcze gorzej, ale nie da ukryc sie, ze sa tacy, ktorym jest lepiej...\'                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-05-18 (Nie), 18:31
Cóż... mój rdzeń szczęścia zdecydowanie uległ uszkodzeniu, ale się regeneruje... powoli, ale jednak. Wygląda na to, że u młodych ludzi żadne uszkodzenia nie są trwałe (o ile nie są śmiertelne).                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-18 (Nie), 18:36
Już nie dyskutuję w tym temacie, bo znowu mi ktoś przypnie etykietkę, że nie jestem wrażliwy, brak mi empatii i w ogóle dołuję. Jak słyszę takie mentorskie tony o stresie i doświadczeniach życiowych to mi się wymiotować chce. Coś jakbym wypił flaszkę wódki z gwinta.

To jest tak: mam 20 zł... Nie wiem co z nimi zrobić. Iść na pizzę czy do kina? AA! Nie wiem, to za trudne! Too much pressure! I... wyrzucam 20 zł do błota. Samobójcy i ludzie rozważający taki krok to dla mnie analogiczna kategoria. I wcale ich nie żałuję, śmieszą mnie setnie.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: GoRo w 2003-05-18 (Nie), 19:06
Cytuj
Już nie dyskutuję w tym temacie, bo znowu mi ktoś przypnie etykietkę, że nie jestem wrażliwy, brak mi empatii i w ogóle dołuję. Jak słyszę takie mentorskie tony o stresie i doświadczeniach życiowych to mi się wymiotować chce. Coś jakbym wypił flaszkę wódki z gwinta.

To jest tak: mam 20 zł... Nie wiem co z nimi zrobić. Iść na pizzę czy do kina? AA! Nie wiem, to za trudne! Too much pressure! I... wyrzucam 20 zł do błota. Samobójcy i ludzie rozważający taki krok to dla mnie analogiczna kategoria. I wcale ich nie żałuję, śmieszą mnie setnie.


To że chcesz spadać z tego tematu paradoksalnie znaczy ze jestes przewrażliwony... ;)  jeśli chodzi o takich pajacy wymienionych powyżej to są to ludzie bardzo młodzi niedojrzali jeszcze emocjonalnie - i mam nadzieje ze ich w naszych rozważaniach  pomijamy ?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-18 (Nie), 19:14
A ja chciałem tak poetycko 20 zł do życia porównać i nie wyszło. ALe już :-X                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-05-19 (Pon), 21:27
Cytuj
pumbus -] o czym ty gadasz? to nie mozna opowiadac dowcipow o samoobronie, bo jeszcze ktos sie zdecyduje do nich wstapic? :D
ja tu mówie o czymś delikatnym a Ty sobie żartujesz
czy jakbyś miał negocjować z samobójcą który chce skoczyć z budynku i sobie z niego żartował lub zachęcał go do skoku, to nie wróże Ci powodzenia

]]Durbik
czy ty kiedykolwiek w życiu byłeś kiedyś załamany? czy potrafisz sobie chociaż wyobrazić jakąś sytuację która by Cię całkowicie załamała?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-05-19 (Pon), 22:58
Pumbus: no potrafię sobie wyobrazić. Śmierć kogoś bliskiego. Ale o samobójstwie NA PEWNO bym nie pomyślał (o zabójstwie może, ale to inna rzecz)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-05-20 (Wto), 09:17
samobójcy to ludzie którzy sami jeszcze bardziej nagryzają swój rdzeń szczęścia (pozwolę sobie użyć tej nazwy). jeśli zostaną pozostawieni sami to pozwolą, albo nawet pomogą temu rdzeniowi po prostu zgnić. wiem, że można się załamać, nawet bez powodu, choć rzadko to prowadzi do samobójstwa. wierzę również, że nie załamię się nigdy, choćbym i miał powód. życie jest pasmem udręk tak naprawdę, ale warto te udręki przetrwać, dla jednej prostej ale jakże intensywnej chwili radości. myślę że to dobre credo dla wielu ludzi. ja sam nigdy o samobójstwie nie pomyślałem, szoda mi tych krótkich chwil które w każdej chwili mogłyby mnie ominąć.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Mati w 2003-05-20 (Wto), 19:23
Cytuj
Cytuj
pumbus -] o czym ty gadasz? to nie mozna opowiadac dowcipow o samoobronie, bo jeszcze ktos sie zdecyduje do nich wstapic? :D
ja tu mówie o czymś delikatnym a Ty sobie żartujesz
czy jakbyś miał negocjować z samobójcą który chce skoczyć z budynku i sobie z niego żartował lub zachęcał go do skoku, to nie wróże Ci powodzenia


uhu, to zalezy jak sie siedzi, dla mnie temat nie jest jakis szczegolny, zawsze myslalem o samobojstwie i prawdopodobnie bede o tym myslal w przyszlosci (chociaz raczej nie tak na powaznie), bo uwazam ze zycie jest bez sensu (zauwazcie ze moglbym sie teraz nazwac najwiekszym filozofem swiata, bo odpowiedzialem na zasadnicze pytanie filozoficzne, ale tego nie zrobie bo jestem za skromny... ;))

a przyklad jest z deka nie na miejscu, bo tak samo by bylo w wyzej podanym przykladzie samoobrony - jakby ktos chcial sie zapisac do parti sz.p. leppera i by sie go z tego powodu wysmiewalo, to on tez, by utwierdzic sie w swojej determinacji, natychmiast by to zrobil, prosty mechanizm ludzkiej psychiki...

btw. ad twoj przyklad, co w tym zlego ze ten samobojca by skoczyl? juz potem nie moglby chyba zalowac??? :D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-05-22 (Czw), 11:10
chodziło mi o działanie z przeciwnym skutniem niż zamierzony                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Loco w 2003-06-02 (Pon), 11:30
Tchórzostwo to, tchórzostwo tamto... a nie przyszło wam do głowy, że żeby się ZABIĆ trzeba DUŻO odwagi?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: GoRo w 2003-06-02 (Pon), 15:18
Cytuj
Tchórzostwo to, tchórzostwo tamto... a nie przyszło wam do głowy, że żeby się ZABIĆ trzeba DUŻO odwagi?


Odwagi ? DESPERACJI !
Znasz takie powiedzenie, ze \"brawura to nie odwaga\" ?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-02 (Pon), 16:30
nie?
brawura to tchurzostwo?
chyba rześ pan walnął coś ni z gruchy ni z pietruchy                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: GoRo w 2003-06-02 (Pon), 19:01
Cytuj
nie?
brawura to tchurzostwo?
chyba rześ pan walnął coś ni z gruchy ni z pietruchy


BUHAHHAA No to żeś pan walnął, z angielska \"misunderstandingza\" :D
Czyli w zasadzie wyszło nieporozumienie :lol:
\"Brawura to nie odwaga\" - a zatem często nazywamy coś odwagą, co jest w rzeczywistości brawurą :]

Verstehen ? ;)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-06-02 (Pon), 19:29
Ja bym powiedział, że często mylimy odwagę z głupotą... ale brawura? Co to właściwie jest brawura?

Dla mnie odwaga = przezwyciężanie własnego strachu. Przezwyciężenie strachu przed śmiercią to nie przelewki.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-02 (Pon), 20:21
strach przed śmiercią jest jednym z większych w naszej kulturze
a tacy rycerze w średniowieczu których uważał się za niezmiernie odważnych nie bali się śmierci, np. taki zawisza czarny (ale to nie na temat)
ja się nie boję śmierci, pozatym czasami ponosi mnie brawura
jednak być brawurowcem a nie bać się śmierci to zupełnie inne sprawy                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2003-06-02 (Pon), 20:54
\'Przez kretynska szczeniacka brawure stracil kartki na mieso swoje i siostry\' :D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-02 (Pon), 21:09
moja babcia kiedyś pracowała gdzieś w biurze i była odpowiedzialna za wydawanie kartek :D
http://www.funnyjunk.com/pages/ice_cream.htm (http://www.funnyjunk.com/pages/ice_cream.htm)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: GoRo w 2003-06-03 (Wto), 14:34
Cytuj
Ja bym powiedział, że często mylimy odwagę z głupotą... ale brawura? Co to właściwie jest brawura?

Dla mnie odwaga = przezwyciężanie własnego strachu. Przezwyciężenie strachu przed śmiercią to nie przelewki.


Dla mnie brawura to \"odwaga\" powodowana głupotą, próżnością czy jeszcze czymś innym.
Odwaga natomiast jest to przezwyciężanie włąsnego strachu, ale w sytuacjach gdy jest to konieczne, kiedy ryzyko jest potrzebne...
Ja bym nie gloryfikował \"odwagi\" samobójców, bo jest to moim zdaniem niezbyt trafne.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-03 (Wto), 15:18
nie gloryfikować, ale przyznać, że są odwarzni, gdyby nie byli nie popełniali by samobójstw

a tak w ogóle zastanawiam się jak ludziom może się nie udać samobójstwo, przecierz to trzeba być kompletnym kretynem, żeby tak się zabijać, żeby przeżyć
czy znalezienie jeziora(rzeki) sznura i kamienia jest poza zdolnościami umysłowymi tych ludzi?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-06-03 (Wto), 16:14
Bo oni po prostu nie chcą się najczęściej zabić, tylko zwrócić na siebie uwagę. Jak to oni cierpią. Disrespect...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-06-03 (Wto), 17:22
Pumbus =] zazwyczaj człowiek, który decyduje się na samobójstwo, działa pod wpływem impulsu, a więc często irracjonalnie. Np. włazi do wanny z wodą i podcina sobie żyły zapominając, że za chwilę rodzice wrócą z zakupów... próby zwrócenia na siebie uwagi też są dość częste...

Durbik =] Pomyśl, że człowiek, który się decyduje na takie coś, zazwyczaj nie ma innej możliwości zwrócenia na siebie uwagi, albo tak mu się wydaje (czuje się ignorowany itp.).                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-03 (Wto), 20:37
Cytuj
Np. włazi do wanny z wodą i podcina sobie żyły zapominając, że za chwilę rodzice wrócą z zakupów...
to jest jeden z najdurniejszych sposobów na samobójstwo
przecierz zanim się wykrwawi na śmierć minie mnóstwo czasu
ja bym na jego miejscu zamiast podcinać sobie żyły w wannie wrzucił włączoną suszarkę
albo pociął sobie żyły, tyle, że na gardle a nie na rękach                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Daarth w 2003-06-04 (Śro), 10:01
lepien na lokciach ( po wewnetrznej stronie. masz tam dostep do tetnic wiec jednak rece to tez dobry pomysl.

hmm Pumbus =] przeciez oni nie chca umrzec w bolu (fizycznym) wiec chca umrzec jak najszybciej i bezbolesnie, wiec patent z suszarka najlepszy nie jest.

a tak btw to nie radze strzelac sobie w glowe(patrz Werter):D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-04 (Śro), 10:26
to samo było z bobkiem :D (\"o kurwa! nie trafiłem\") :D
niegdy nie kąpałem się z włączoną suszarką więc nie wiem czy to jest bezbolesne
jeszcze można skoczyć z dziesiątego piętra albo wejść na tory kiedy nadjeżdża ekspresowy
a jak ktoś est naprawde delikatny, to niech sobie zrobi złoty strzał i po sprawie                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Daarth w 2003-06-04 (Śro), 10:52
oj a fimow to nie ogladales?? zreszta mozesz sprawdzic jak to jest. rozkrec zasilacz od kompa, podlacz go do gniazdka i zacznij w nim grzebac. mowie ci jakie efekty :D
a moim zdaniem najlepiej popelnic samobojstwo przez przedawkowanie lekow. bierzesz cale pudelko czegos tam, kladziesz sie i zasypiasz na wieki... :)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-06-04 (Śro), 11:03
Daarth =] i tu masz rację. Środki nasenne najlepsze - po prostu zasypiasz. Wadą jest to, że mija sporo czasu od zaśnięcia do śmierci - miejsce musi być tak dobrane, żeby cię nikt nie znalazł i nie wezwał pogotowia. Płukanie żołądka nie jest fajne :wink:

A z suszarką bym uważał - mogą pójść bezpieczniki i tylko cię popieści trochę.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Daarth w 2003-06-04 (Śro), 11:13
trzeba zmienic na mocniejsze :D hmm a co do lekarstw to po prostu trza ukryc gdzies to co zostanie :D wtedy sie nie zorientuja:) albo lepiej. Wieczorkiem po prostu polozyc sie tak jak zwykle tylko ze jak juz niekt nie widzi wizac przygotowane zawczasu dopalacze :twisted:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: GoRo w 2003-06-05 (Czw), 09:42
Hehehe  -widze że temat ewoluuje i niedługo zmieni nazwe
\"1001 rad, jak skutecznie popełnić samobójstwo\" :/                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-05 (Czw), 09:51
w jakimś filmie to słyszałem
chyba powrót depresju gangstera 2
\"dźgnął się nożem 3 razy w plecy a potem skoczył z mostu\"
jak ktoś umie, to może się też samemu śmiertelnie pobić                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Loco w 2003-06-05 (Czw), 10:09
Cytuj
ja się nie boję śmierci, pozatym czasami ponosi mnie brawura


Chciałbym to usłyszeć jeszcze raz, kiedy będę celował do ciebie z bazooki.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-05 (Czw), 10:19
a jak usłyszysz, to naciśniesz spust?
pozatym jest różnica pomiędzy niechęcią do schodzenia z tego świata a strachem przed tym
nie boje, ale nie chce                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-06-05 (Czw), 10:20
Loco =] jeśli będziesz celował do niego z bazooki stojąc w takiej odległości, żeby słyszeć jego słowa, to nie tylko on nie wyjdzie z tego żywy :wink:

A co do środków nasennych - zawsze można wynająć pokój w jakimś hotelu, z dala od rodziny i znajomych... słyszałem też takie coś, że można łyknąć pigułki i się położyć na stole tak, żeby jego krawędź mieć na gardle. Kiedy stracisz przytomność po prostu się udusisz...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-06-07 (Sob), 13:48
geez jaka masakra... głupio byłoby jakby ktoś znerwicowany i/albo pod wpływem depresji zagłębił się w ten wątek. ^_^;;;                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-06-07 (Sob), 17:37
waste =] heh może masz rację... cofam moje słowa! Najlepszym sposobem popełnienia samobójstwa jest napchanie się truskawkami! :-D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-07 (Sob), 23:32
najlepiej speśniałymi :D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-06-08 (Nie), 07:04
hm... seven? ;D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-08 (Nie), 10:13
Cytuj
hm... seven? ;D
rozwiń to                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-06-08 (Nie), 14:39
no seven... tylko nie mów że nie znasz... tego filmu nie sposób zapomnieć. tam była śmierć z obrzarstwa. nie samobójstwo co prawda, ale... ^_^;;;                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-06-08 (Nie), 14:43
tak, też się domyślałem, że chodzi o ten film, ale go nie oglądałem
a żby nie było offtopa
czy jest coś lepszego od cyjanku?
i jaka trucizna jest najbardziej dostępna?
alkohol metylowy czy domestos?
i co jest lepsze?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: GoRo w 2003-06-08 (Nie), 15:39
Dyskusja staje sie dziwna...
Hmm.. ale wy macie pomysły - wsadźcie sobie rure ze zprężonym gazem w tyłki  i odkręćcie kurek - będziecie mieli rozrywkowe samobójstwo :| ale niestety nie dostaniecie Nagrody Darwina bo juz jeden idiota za to zostal wyróżniony...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-06 (Wto), 10:03
sorki za przywracanie do życia tematu o zabijaniu

wyobrażcie sobie, że jesteście dziewczynami (wczojcie się w psychikę, ale żeby nie była zboczona)
po śmierci (samobujstwo, choć niekoniecznie) dowiadujecie się, że w prosektorium wasze ciało (w dobrym stanie, niepotłuczone) zostało wyciupciane przez zgraje nekrofili

jeśli moża, to podejdźcie do tego poważnie

niedawno w krakowie dwóch studentów za to wyleciało (koleżanke mam na UJcie)  :|  
mnie coś takiego przeraża                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2004-01-06 (Wto), 14:21
Na UJ? LOLLOOOLOLLOL! To ja będę uwazał, bo niektórzy wyglądają mi na nekro.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: morgurth w 2004-01-06 (Wto), 15:02
kumpel mi opowiadal, ze kiedys znalazl faq nekrofila, i z takich bardziej hardkorowych tipsow, to jest, ze jak juz zastygnie, to dobrze jest zlamac kregoslup. wygodniej wtedy bedzie...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Tirith w 2004-01-06 (Wto), 15:13
Cytuj
jeśli moża, to podejdźcie do tego poważnie

brawo Durbik ;] bardzo powazne podejscie ^^\'

ale tak co do mnie, to chyba problemu z wczuciem sie w role dziewczyny nie powinnam miec problemow ;)
mnie jednak sprawa przeraza troche z innej strony, powiedzmy, ze po smierci moje cielo jest juz dla mnie niewazne, to cos jak powloka, ktorazostawia sie po sobie, problem tkwi jednak bardziej w tych zyjacych, bo samo zjawisko nekrofilii jest dla mnie przerazajace (jak zreszta wiekszosci innych zboczen typu zoofilia, gerantofilia, pedofilia  :colt:  yhhhh  :evil: ). Kazde jest wypaczeniem w pewnym stopniu w innym aspekcie, tj nekrofilia jest poza sama sfera seksualna rowniez brakiem szacunku dla zmarlych, zoofilia katowazniem zwierzat, a podofilia....to juz wogole nc, bo to zboczenie uwazam zdecydowanie za najgorsze :/                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-06 (Wto), 15:16
Cytuj
wyobrażcie sobie, że jesteście dziewczynami


 :wink:

Wracajac do tematu.
Moim zdaniem jest to oblesnie i nie do pojecia. Tzn. kazdy ma inne orientacje seksualne badz fantazje erotyczne, ale to przekrasza wszelkie granice.
Ja jeszcze slyszalam o facecie (ponoc z Niemiec) co dal ogloszenie do gazety, ze poszukuje mezczyzny, ktory da sie zabic  :roll: . I podobno zabil go, konsumowal jego konczyny a potem wlasnie uprawial seks.  :?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2004-01-06 (Wto), 15:20
Ja się za hóia nie umiem wczuć w psychikę kobiety (to dziwne i pokręcone miejsce, ja nie chcę tam przebywać!), ale myślę, że mogę się wczuć w psychikę trupa - trupowi jest wszystko jedno. Naprawdę jak umrę to może sobie na mnie jeździć osiemdziesięcioletnia tłusta sprzątaczka prosektorium i wcale mi to nie będzie przeszkadzało.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-06 (Wto), 15:38
>>Olhado
a Twoim bliskim by to nie przeszkadzało?
niech ktoś sobie wyobrazi, że mu jakiś nekrofil dziewczyna posuwa w prosektorium

bo jeśli to by mnie spotkało to bym się zachował jak na każdego gracza komputerowego przystało  :evil:  

>>keksik
zjedli razem jego penisa a potem gość zjadł tamtego


p.s.
dlatego jako samobujstwo nie polacam żadnaj dziewczynie pigułek
już niech lepiej gaz sobie odkręci

a co do sposobów, to zima i aktualne przyprozki świetnie pasują do pewnego sposobu mojego autorstwa  :twisted:  

idziemy na dwór
bieżemy 0,7
pijemy duszkiem (nie potraficie? wypijecie pierwsz 0,25 potem idzie jak z płatka :D )
potem można się rozebrać tak do majtek i się położyć w śniegu obserwując gwiazdy  :biggt:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2004-01-06 (Wto), 16:05
Cytuj
>>Olhado
a Twoim bliskim by to nie przeszkadzało?

Dopóki by o tym nie wiedzieli to raczej nie. Zresztą ja myślę, że nekrofilia jest dość powszechna w prosektoriach, ale tego nie ma jak sprawdzić, więc to takie moje domysły tylko...

Cytuj

dlatego jako samobujstwo nie polacam żadnaj dziewczynie pigułek
już niech lepiej gaz sobie odkręci

A co za różnica? I po zaczadzeniu gazem i po pigułkach ciało będzie w stanie idealnym.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-06 (Wto), 21:27
ych...
przyziemne myślenie...
myślałem o wybuchnięciu się z całym mieszkaniem                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2004-01-06 (Wto), 22:12
To jest skrajny egoizm, bo jak się wybuchasz z mieszkaniem, to i pewnie sąsiedzi ucierpią. Jakbym się zabijał, to tak, żeby innych nie narażać (czyli skakanie z bloku raczej też odpada). Zresztą żeby zaaranżować takie wybuchnięcie to byś sobie musiał zapalnik skonstruować, bo sam nie będziesz przytomny i nie będziesz mógł np. zapałki zapalić.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Einnar w 2004-01-07 (Śro), 00:37
Cytuj
Zresztą ja myślę, że nekrofilia jest dość powszechna w prosektoriach, ale tego nie ma jak sprawdzić, więc to takie moje domysły tylko...  

Jesli podejsc do tego tak, ze w zyciu jest wiele ciekawszych zajec niz ogladanie trupow przez spora jego czesc, to rzeczywiscie ci pracownicy prosektoriow musza miec jakies ciagaty w ta strone...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-07 (Śro), 07:19
Cytuj
to rzeczywiscie ci pracownicy prosektoriow musza miec jakies ciagaty w ta strone...
na odwrót
jeśli ludzie mają ciągoty (a co gorsze nie potrafią nad nimi w pełi zapanować), to prubują pracować w prosektoiach

Cytuj
Zresztą żeby zaaranżować takie wybuchnięcie to byś sobie musiał zapalnik skonstruować, bo sam nie będziesz przytomny i nie będziesz mógł np. zapałki zapalić.
eee... tam
kłade zapaloną świeczkę na stole
albo lepiej jakiś znicz, bo takie się dłużej palą                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Emill w 2004-01-07 (Śro), 11:04
Olhado --> patent z zagazowaniem sie odpada z prostej przyczyny - od pewnego czasu gaz jaki leci do piecykow jest smierdzacy, ale nie truje, wlasnie po to by latwo mozna bylo wykryc nieszczelnosc i by nikt sie nie otrul (specjalnie lub przypadkiem)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-01-07 (Śro), 13:19
Pumbus: paląca się świeczka niczego nie załatwi. nie zdąrzyłoby się nagromadzić tyle gazu, żeby był wybuch. musiałbyś odczekać do dużego stężenia i dopiero wtedy zapalić.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Einnar w 2004-01-07 (Śro), 23:33
Cytuj
na odwrót  
jeśli ludzie mają ciągoty (a co gorsze nie potrafią nad nimi w pełi zapanować), to prubują pracować w prosektoiach

No racja, ale moja poprzednia wypowiedz czytana w calosci zawiera tez w domysle to co stwierdziles :wink:

Heh, a tak poza offtopem, to zastanawia mnie czy czlowiek bylby w stanie popelnic samobojstwo wstrzymujac oddech wystarczajaco dlugo?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Emill w 2004-01-07 (Śro), 23:39
Einar --> raczej nie, chocbys nie wiem jak sie powstrzymywal, to zaczniesz sie ksztusic, zacznie toba rzucac, az wreszcie zlapiesz oddech... musialbys sobie cos zalozyc na glowe, zeby nie moc nabrac powietrza                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2004-01-08 (Czw), 02:00
Cytuj
Heh, a tak poza offtopem, to zastanawia mnie czy czlowiek bylby w stanie popelnic samobojstwo wstrzymujac oddech wystarczajaco dlugo?

Nie. Odruchowo wciągniesz powietrze, a nawet jeśli uda ci się stłumić odruch, to zaczniesz tracić przytomność, a wtedy podświadomie zaczniesz oddychać. Nie można się też udusić własnymi rękoma - za szybko zwiotczeją. Pozostaje albo worek foliowy (ale mocny, żebyś go nie rozerwał), albo łyknąć środki nasenne i położyć się na stole z gardłem na krawędzi - wtedy się udusisz. No i podobno można połknąć własny język...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-08 (Czw), 08:31
Cytuj
Heh, a tak poza offtopem, to zastanawia mnie czy czlowiek bylby w stanie popelnic samobojstwo wstrzymujac oddech wystarczajaco dlugo?

ten pomysł to ja słyszałem, ale w którymś z topiców K.U.R.W.A.  :bigla:  

a ja mam jeszcze jeden pomysł
jak wczoraj byłem na politechnice, to koło mostu grunwaldzkiego pomyślałem, że można by z niego skoczyć na główkę - albo natychmiast złamie się kręgosłup, albo wpednie do wody, a prąd poniesie daleko od pzerębla, do tego ubranie będzie ciągnąć w duł
ale to nie wszystko
bonusem jest duża szansa utrady przytomności - więc boleć nie będzie  :biggt:  
wadą jest sytuacja kiedy lód będzie za twardy i przeżyjemy - bo ze szpitala nas wypuszczą dopiero na wiosne, kiedy rzeka odtaje  :cwm:  
ale w szpitalu zawsze można znaleść winde i wpaść do szybu  :biggt:  

kto ma jeszcze jakiś pomysł?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2004-01-08 (Czw), 15:11
Pumbus => jeśli już chcesz się zabić przez upadek na twardą powierzchnię, to lepiej skoczyć gdzieś z dachu. Najepiej na odludziu gdzieś.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Koki w 2004-01-08 (Czw), 17:18
Na odludziu nie ma wysokich dachów ;)

A swoją drogą, całkiem niezła śmierć - i masz widoczek przed końcem :P                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2004-01-08 (Czw), 17:53
Cytuj
Na odludziu nie ma wysokich dachów ;)

To z czegoś innego wysokiego, np. z Giewontu. Co prawda będzie cię musiał TOPR szukać potem, ale oni to lubią chyba :wink:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-08 (Czw), 20:12
Cytuj
To z czegoś innego wysokiego, np. z Giewontu


o rany, to wtedy bedzie sie musial sie nameczyc przed smiercia, aby tam wejsc  :bigla:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2004-01-08 (Czw), 21:20
Przecież to czysta przyjemność :P . Tylko jak się tak człowiek nachodzi po Tatrach, widoczków naogląda, to potem mu żal umierać...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Koki w 2004-01-09 (Pią), 07:32
Zresztą, lepiej wchodzić niż zchodzić - a tak nam się zaoszczędzi cierpień ;]                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-09 (Pią), 08:15
to może z kolejki linowej, która wieżdża na kasprowy?
(czy której kolwiek, co jest w zakopanem, a taka jest chyba jedna - nie znam się na górach od strony pieszej  :wink:  )                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-09 (Pią), 14:13
Cytuj
Zresztą, lepiej wchodzić niż zchodzić - a tak nam się zaoszczędzi cierpień ;]


Ja tam wole zchodzic, jak sie ma odpowiednie buty.. of course.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-09 (Pią), 17:05
Cytuj
Ja tam wole zchodzic, jak sie ma odpowiednie buty.. of course.
a jakby tak sobie zchodziż z giewontu na szplikach? zimą?
chyba skuteczne? (nigdy nie byłem na giewoncie)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-09 (Pią), 17:29
Cytuj
a jakby tak sobie zchodziż z giewontu na szplikach? zimą?
chyba skuteczne? (nigdy nie byłem na giewoncie)


albo w chodakach ;)
(ja tyz nigdy nie bylam na Giewoncie..  :? w zyciu bym tam nie weszla)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Kokeeno w 2004-01-09 (Pią), 17:30
1) Myslalem
2) Wymyslilem, ze to najglupsza rzecz jaka mozna zrobic w zyciu
3) Czy ktos tu nie odchodzi od tematu?

Tak - wrocilem - jeszcze bardziej wredny :twisted:
(chociaz z drugiej strony nie wiem na jak dlugo, bo z moich dotychczasowych doswiadczen wynikalo, ze drugi powrot zwykle konczyl moja zabawe z forum po krotkim czasie)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-09 (Pią), 17:34
Kokeeno ==> czepiasz sie ;)

Nigdy nie myslalam o samobojstwie, to dla mnie jedna z glupot ludzkich. Po to sie od Boga dostaje zycie, aby je wykorzystac, smierc i tak, i tak nadejdze.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-09 (Pią), 18:10
Cytuj
Nigdy nie myslalam o samobojstwie, to dla mnie jedna z glupot ludzkich. Po to sie od Boga dostaje zycie, aby je wykorzystac, smierc i tak, i tak nadejdze.
wyporzyczałaś kiedyś książke w bibioletece? jak się nie odda na czas, to przychodzi policja i zabiera sama
potem jeszcze dostajesz kare

i skąd niby wiadomo, że z życiem nie jest tak samo?

teraz tak na serio
słyszeliście ten motyw z kretem, co dzieci nauczycielke chciały otruć?
a wiecie, że gdzieś znalazłem stary post o wypiciu kreta  :naugh:  (no może nie wiecie, ale teraz wiecie  :P  )                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2004-01-09 (Pią), 18:31
Cytuj
Cytuj
Ja tam wole zchodzic, jak sie ma odpowiednie buty.. of course.
a jakby tak sobie zchodziż z giewontu na szplikach? zimą?
chyba skuteczne? (nigdy nie byłem na giewoncie)

Wejście na szpilkach na Giewont jest bardzo trudne nawet w lecie, w zimie możnaby to przypłacić życiem chyba... zresztą rany, spędź tydzień w Tatrach łamiąc podstawowe zasady bezpieczeństwa (gadaj przez komórkę w czasie burzy, nigdy nie trzymaj się łańcuchów itp.), a masz dość sporą szansę, że wrócisz do domu w worku.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-09 (Pią), 22:55
Cytuj
że wrócisz do domu w worku


chyba do kostnicy ;)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2004-01-10 (Sob), 01:30
To taki żołnierski żargon :P                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-01-10 (Sob), 18:36
Nigdy. Ani nie myślałam ani nie zamierzam. To tchórzostwo, a poza tym, kończąc ze swoim życiem automatycznie zmieniasz życie pewnych osób. Czesem się tylko zastanawiam, czy gdyby samobójcy wiedzieli jak bardzo ich śmierć wpłynęła na innych, to zdecydowaliby się na taki krok.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Emill w 2004-01-10 (Sob), 18:51
Niestety, bliscy sa bardzo czesto ostatnimi osobami, o ktorych sie wtedy mysli... liczy sie tylko bol czy to co nas pcha ku takiej decyzji i ciagla mysl, by to raz na zawsze zakonczyc - tu i teraz, szybko, latwo i po sprawie                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-01-10 (Sob), 19:02
Dlatego właśnie się zastanawiam, co by było gdyby; gdyby tak pomyśleli, uświadomili sobie, że \'\'szybko i po sprawie\'\' będzie tylko dla nich. Czy to by coś zmieniło czy tylko utrudniło odebranie sobie życia.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-10 (Sob), 21:08
Cytuj
Niestety, bliscy sa bardzo czesto ostatnimi osobami, o ktorych sie wtedy mysli...


Chyba, ze to oni sa przyczyna samobojstwa.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-11 (Nie), 00:19
Cytuj
Dlatego właśnie się zastanawiam, co by było gdyby; gdyby tak pomyśleli, uświadomili sobie, że \'\'szybko i po sprawie\'\' będzie tylko dla nich. Czy to by coś zmieniło czy tylko utrudniło odebranie sobie życia.
może nawet pomogło
w końcu jak bliscy ranili i nie pomagali to
- albo nie będą się tym przejmować
- albo dostaną za swoje - mogli się martwić przedtem

zawsze można tylko zrobić numer jak się nie chce umierać - kupić dwa pudełka środków nasennych, same pigułki wyrzucić do sedesu, połknąć góra 5 - tak by na 100% przeżyć i pozostawić puste opakowanie koło łużka w widocznym miejscu
pozostaje duże prawdopodobieństwo, że inni pomyślą, że trzeba się było zaopiekować i pomogą
znam słabo, ale znam osobę, co raz się nałykała środków nasennych
ale się obudziła
potem przez kilka dni halucynacje i inne podobne jazdy                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-11 (Nie), 12:25
Cytuj
albo dostaną za swoje - mogli się martwić przedtem


Nie wszystko da sie przewidzec.

Cytuj
zawsze można tylko zrobić numer jak się nie chce umierać - kupić dwa pudełka środków nasennych, same pigułki wyrzucić do sedesu, połknąć góra 5 - tak by na 100% przeżyć i pozostawić puste opakowanie koło łużka w widocznym miejscu  
pozostaje duże prawdopodobieństwo, że inni pomyślą, że trzeba się było zaopiekować i pomogą


Moze zalozymy klub samobojcow? :naugh:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-01-11 (Nie), 21:21
=>kesik, przerażasz mnie :shock2: :wink:
Popełnianie samobójstwa _bo_taka_moda_ już wydaje mi się chore, ale ten klub... no no :D ..

A z tym numerkiem z udawaniem naprawdę trzeba uważać. Nie tak dawno był na onecie artykuł właśnie o samobójstwach i opisano między innymi przypadek dziewczyny, która połknęła fiolkę tabletek na oczach rodziny (jak to się stało, że jej nie zdążyli powstrzymać, to ja już nie wiem). Od razu zawieźli ją do szpitala, tam miała przepłukany żołądek itd, ale serce nie wytrzymało i dziewczyna zmarła. Też chciała tylko ich nastraszyć. :|

Co do tego \'dostawania za swoje\'\', to poświeć własne życie, żeby innym udowodnić jacy to byli wstrętni? Trochę wysoka cena.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-11 (Nie), 21:36
Cytuj
A z tym numerkiem z udawaniem naprawdę trzeba uważać. Nie tak dawno był na onecie artykuł właśnie o samobójstwach i opisano między innymi przypadek dziewczyny, która połknęła fiolkę tabletek na oczach rodziny (jak to się stało, że jej nie zdążyli powstrzymać, to ja już nie wiem). Od razu zawieźli ją do szpitala, tam miała przepłukany żołądek itd, ale serce nie wytrzymało i dziewczyna zmarła. Też chciała tylko ich nastraszyć. :|  
a to mogli wsadzić jej mordy pod kran, żeby się napiła trochę wody a potem wsadzić palce do gardła, żeby wyżygała?
coś nie rozumiem tych ludz...  :?                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Einnar w 2004-01-12 (Pon), 00:29
Cytuj
Moze zalozymy klub samobojcow?

Jasne! Ty jako zalozycielka popelnisz samobojstwo pierwsza, ok?  :wink:  :lol:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Emill w 2004-01-12 (Pon), 00:54
lili --> popelnienie samobojstwa \"bo to modne\" wcale nie jest takie dziwne, moze nie samo popelnienie, ale podziwianie innych za to, ze to zrobili... chociazby niektore fanki C. Cobaina, uwielbiaja go wlasnie za to, ze ze soba skonczyl i chcialyby byc \"tak odwazne\" jak on :|
keksik --> to nie klub, to jakas sekta :D i masowe samobojstwo :P                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Kokeeno w 2004-01-12 (Pon), 11:26
Cytuj
lili --> popelnienie samobojstwa \\\"bo to modne\\\" wcale nie jest takie dziwne, moze nie samo popelnienie, ale podziwianie innych za to, ze to zrobili... chociazby niektore fanki C. Cobaina, uwielbiaja go wlasnie za to, ze ze soba skonczyl i chcialyby byc \\\"tak odwazne\\\" jak on :|
keksik --> to nie klub, to jakas sekta :D i masowe samobojstwo :P


Obawiam sie, ze w przypadku takiego klubu ciezko by bylo rozwijac swoje zainteresowania  :devil:

Zreszta, podobno najbardziej konsekwentni sa w tym przypadku mezczyzni, bo zamiast tabletek nasennych (ktore zwykle zazywaja kobiety, bo stosunkowo wielu niedoszlych samobojcow daje sie uratowac), zwykle wybieraja wieszanie (a tu jest tylko zwykle kilka minut na ratunek) - taka droge wybral moj starszy o kilka lat kuzyn - i mu sie, niestety powiodlo - bylem na jego pogrzebie jak mialem 12 lat - tu dodam: nieboszczyk po sekcji zwlok, to nie jest najprzyjemniejszy widok! (tak, jakby ktos myslal, ze po smierci zostawi atrakcyjne truchelko)...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2004-01-12 (Pon), 12:15
:twisted: Commite suicide or die trying!  :twisted:

Jesli juz to zapic sie  :twisted:
Ja wierze ze mozna osiagnac taki stan w ktorym samobojstwo wydaje sie jedynym rozwiazaniem - to tylko kwestia obciazenia psychicznego, nie ma ludzi niezniszczalnyc, w koncu kazdy sie zlamie. Tylko ze niekotrym wystarczy milosne niepowodzenie a innym wieloletnia seria nieszczesc nie da w dupe jeszcze wystarczajaco.
A co do popelniania samobojstw \"bo sa trendy\" = pokazcie mi takiego sku*wysyna a nie zdarzy sobie zycia sam odebrac.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Emill w 2004-01-12 (Pon), 12:46
swoja droga moznaby sie zastanowic, czemu w ostatnich latach odsetek samobojcow dosc znaczaco wzrosl... czesto wystarczy jedno drobne niepowodzenie i ludzie juz siegaja po tabletki... czy nasze spoleczenstwo staje sie coraz bardziej slabe psychicznie? a moze to kwestia mniejszej religijnosci ludzi? jednak kiedys samobojcy przeciez nie mogli miec normalnych pogrzebow, nie chowano ich normalnie na cmentarzach, a jesli juz, to gdzies w kaciku, na obrzezach, a ich rodziny tez nie mialy lekko, nie tylko z powodu samej tragedii, ale takze podejscia innych... nie mowie tu oczywiscie o ludziach, ktorzy przez ^$#@& sytuacje w kraju laduja na ulicy, tracac nierzadko dorobek calego zycia, ale o nastolatkach ktorzy odbieraja sobie zycie przez jedno niepowodzenie milosne, czy problemy w szkole                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Kokeeno w 2004-01-12 (Pon), 13:04
Cytuj
swoja droga moznaby sie zastanowic, czemu w ostatnich latach odsetek samobojcow dosc znaczaco wzrosl... czesto wystarczy jedno drobne niepowodzenie i ludzie juz siegaja po tabletki... czy nasze spoleczenstwo staje sie coraz bardziej slabe psychicznie? a moze to kwestia mniejszej religijnosci ludzi? jednak kiedys samobojcy przeciez nie mogli miec normalnych pogrzebow, nie chowano ich normalnie na cmentarzach, a jesli juz, to gdzies w kaciku, na obrzezach, a ich rodziny tez nie mialy lekko, nie tylko z powodu samej tragedii, ale takze podejscia innych... nie mowie tu oczywiscie o ludziach, ktorzy przez ^$#@& sytuacje w kraju laduja na ulicy, tracac nierzadko dorobek calego zycia, ale o nastolatkach ktorzy odbieraja sobie zycie przez jedno niepowodzenie milosne, czy problemy w szkole


Polecja cyjanek - raczej rzadko da sie kogos uratowac...

Natomiast wiekszosc nastolatkow nie ma jeszcze na tyle wyksztalconej psychiki, zeby dac sobie rade z problemami, ktore 10 lat pozniej wydadza im sie trywialne. A jesli chodzi o nieudane samobojstwa - znam goscia, ktory probowal (prawie skutecznie, bo ledwo go odratowali z podcietymi zylami) - wszyscy znajomi sie od niego odwrocili, bo stwierdzili, ze zupelnie zdziwaczal... Wiec jesli ktos mysli, ze uda mu sie zwrocic proba samobojcza czyjas uwage, to niech lepiej pomysli, co bedzie, jesli efekty beda przeciwne do zamierzonych...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-12 (Pon), 15:30
Cytuj
a moze to kwestia mniejszej religijnosci ludzi? jednak kiedys samobojcy przeciez nie mogli miec normalnych pogrzebow, nie chowano ich normalnie na cmentarzach, a jesli juz, to gdzies w kaciku, na obrzezach, a ich rodziny tez nie mialy lekko, nie tylko z powodu samej tragedii, ale takze podejscia innych...
na pewno jest tak jak mówisz
wtedy ludzie byli głupi i się strasznie tego bali

ale
w dzisiejszym społęczeństwie ludzie są coraz bardziej zabiegani, zmęczeni, przepacowani => ich odporność psychiczna się zmniejsza

do tego jeszcze we współczenym świecie nie ma już tak lekkiego życia jak kiedyś, gdzie i z małą pensją dało się wyrzyć
a wizja życia w tekim świecie raczej nie napawa człowieka optymizmem

a co do Curta Cobaina - czy gdyby tak nie zrobił byłby równie sławny?
on był naprawde dobry a teraz jest wielki
i był przystojny  :wink:  

[a teraz moje rozważania]
społeczeństwo nie pozwala na samobujstwa potępiając je, gdyż w jego pieprz**ym interesie jest by istniało
niepotępianie samobujstw prowadziło by do ich nasilenia się (umarła Ci żona, córka więc dołączasz), a ludzie przestali by się ich po prostu bać - były by pewnie wręcz popularna - popatrzmy na wyniki ankiety (btw, ktoś wie, gdzie się podiał ten 1%?)
istnieje duże prawdopodobnieństwo, że tak właśnie by się stało
ale
tak było kiedyś
a teraz?
przecierz natura dopuszcza zbiorowe samobujstwa (chyba świnki morskie co kilka lat takie popełniają z powodu przeludnienia)
na ziemi już jest przeludnienie
zalegalizowanie samobujstw poważnie by mniejszyło zużycie paliw kopalnych

tylko jaki polityk chciałby rządzić państwem, które w kilka lat straci połowe swojej ludności i byćmoże tyleż swojego znaczenia na arenie międzynarodowej                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Emill w 2004-01-12 (Pon), 15:41
Cytuj
przecierz natura dopuszcza zbiorowe samobujstwa (chyba świnki morskie co kilka lat takie popełniają z powodu przeludnienia)


Nie pomyliles ich przypadkiem z lemmingami? ;)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-12 (Pon), 15:44
Cytuj
a co do Curta Cobaina - czy gdyby tak nie zrobił byłby równie sławny?  
on był naprawde dobry a teraz jest wielki  
i był przystojny


Wybacz, ze Ci poprawie, ale chyba masz na mysli Kurta Cobaina.

Mowi sie, ze wielu artystow sie dopiero docienilo po ich smierci, i to prawda. Moim zdaniem, pewnie w jakims stopniu wzrosla popularnosc Kurta, ale wzrosla by jeszcze bardziej, jakby zyl i nagrywal kolejne albumy.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-12 (Pon), 15:52
Cytuj
Wybacz, ze Ci poprawie, ale chyba masz na mysli Kurta Cobaina.
no właśnie  :ups:  

Cytuj
Mowi sie, ze wielu artystow sie dopiero docienilo po ich smierci, i to prawda. Moim zdaniem, pewnie w jakims stopniu wzrosla popularnosc Kurta, ale wzrosla by jeszcze bardziej, jakby zyl i nagrywal kolejne albumy.
nie
kolejne płyty mogły by być gorsze
on tego konieczie chciał uniknąć
chciał zostac tru i takim został
i udowodnić, że największymi są niekomercyjni artyści

on będzie już wiecznie młody i wiecznie wielki - chyba każdy chciałby być tak zapamiętanym

tak samo zawisza czarny - zginąłą za słąwę i honor

za to podziwiam ich obu                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Kokeeno w 2004-01-12 (Pon), 15:56
Cytuj

w dzisiejszym społęczeństwie ludzie są coraz bardziej zabiegani, zmęczeni, przepacowani => ich odporność psychiczna się zmniejsza

To prawda...

Cytuj

do tego jeszcze we współczenym świecie nie ma już tak lekkiego życia jak kiedyś, gdzie i z małą pensją dało się wyrzyć
a wizja życia w tekim świecie raczej nie napawa człowieka optymizmem

Nie dalo sie - ludzie po prostu umierali z glodu (i nie mieli czasu na myslenie o takich glupotach jak samobojstwo, kiedy trzeba bylo wykarmic tuzin dzieci)...

Cytuj

a co do Curta Cobaina - czy gdyby tak nie zrobił byłby równie sławny?
on był naprawde dobry a teraz jest wielki
i był przystojny  :wink:  

Kwestia gustu - jak dla mnie wymoczek... Pewnie nie bylby tak slawny - ale ja o jego smierci dowiedzialem sie... z okladki Secret Service  :wink: - nie czytalem bravo, czy podobnych glupot, a dostepu do internetu nie bylo w okolicy...


Cytuj

[a teraz moje rozważania]
społeczeństwo nie pozwala na samobujstwa potępiając je, gdyż w jego pieprz**ym interesie jest by istniało
niepotępianie samobujstw prowadziło by do ich nasilenia się (umarła Ci żona, córka więc dołączasz), a ludzie przestali by się ich po prostu bać - były by pewnie wręcz popularna - popatrzmy na wyniki ankiety (btw, ktoś wie, gdzie się podiał ten 1%?)
istnieje duże prawdopodobnieństwo, że tak właśnie by się stało

Samobojstwo jest przez wiele religii traktowane jako grzech smiertelny zamykajacy droge do raju, czy czegotamkolwiek oczekiwac... A samobojcy? No coz, kolejne narzedzie ewolucji...

Cytuj

przecierz natura dopuszcza zbiorowe samobujstwa (chyba świnki morskie co kilka lat takie popełniają z powodu przeludnienia)

To byly lemingi i tak naprawde nie wiadomo, czemu to robia... Swinki morskie kojarza mi sie z tlusciochami w akwarium umierajacymi z powodu przejedzenia (a nie z przeLUDNIENIA? przeSWINTUSZENIA?)

Cytuj

na ziemi już jest przeludnienie
zalegalizowanie samobujstw poważnie by mniejszyło zużycie paliw kopalnych

Co to za teoria? Przedstaw hipoteze i fakty...
Poza tym - w naszym kraju samobojstwo JEST legalne (w Anglii chyba nie) - kazdy sobie moze sie zabic i nic mu za to nie grozi (jak mu sie uda, to na pewno nie)...
Moze chodzilo Ci o legalizacje eutanazji?

Cytuj

tylko jaki polityk chciałby rządzić państwem, które w kilka lat straci połowe swojej ludności i byćmoże tyleż swojego znaczenia na arenie międzynarodowej

Az tyle to raczej nie - jak sie ktos naprawde chce zabic, to to zrobi, bez wzgledu na wysilki ludzi, ktorzy beda chcieli mu przeszkodzic...

Cytuj

on będzie już wiecznie młody i wiecznie wielki - chyba każdy chciałby być tak zapamiętanym  

Nie da sie ukryc, ze jest rowniez martwy - wole nie byc tak zapamietanym...
(chwilowo mam zyczenie dozyc do dziewiecdziesiatki  :wink: )                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-12 (Pon), 16:43
Cytuj
Kwestia gustu - jak dla mnie wymoczek... Pewnie nie bylby tak slawny - ale ja o jego smierci dowiedzialem sie... z okladki Secret Service  - nie czytalem bravo, czy podobnych glupot, a dostepu do internetu nie bylo w okolicy...
ja byłem za młody by o nim wiedzieć - w 94 skończyłem czwartą klasę podstawówki
a o nirwanie dowiedziałęm się dopiero jakoś w liceum i od razu wleciała mi w ucho
muzycznie zacząłem się rozwijać dopiero od kiedy miałem SDI  :D  
Cytuj
To byly lemingi
 :ups:  
Cytuj
Cytuj
na ziemi już jest przeludnienie  
zalegalizowanie samobujstw poważnie by mniejszyło zużycie paliw kopalnych
no przecierz połowa ludzi zużywa połowe tego co wszyscy, nie?
Cytuj
Poza tym - w naszym kraju samobojstwo JEST legalne (w Anglii chyba nie) - kazdy sobie moze sie zabic i nic mu za to nie grozi (jak mu sie uda, to na pewno nie)...  
Moze chodzilo Ci o legalizacje eutanazji?
nie znam się na przepisach, ale chyba chodziło mi o eutanazje, mimo, że myśląc o tym tym terminem nie operowałem
Cytuj
Az tyle to raczej nie - jak sie ktos naprawde chce zabic, to to zrobi, bez wzgledu na wysilki ludzi, ktorzy beda chcieli mu przeszkodzic...
nie, bo niektórzy się boją potępienia, piekła, możliwości przeżycia
Cytuj
Nie da sie ukryc, ze jest rowniez martwy - wole nie byc tak zapamietanym...
można by to nazwać poświęceniem, ale nie będe zagłębiał się w szczegóły, bo żadnej książki o nim nie przeczytałem
dla mnie jest on kimś w rodzaju symbolu - sprzeciwu
a zostać symbolem, to chyba najcenniejsza rzecz jaką można uzyskać po śmierci
/\\
|| i jak mało miejsca to wszystko wygląda  :D  , a jak kod ciekawie wygląda  :D                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Kokeeno w 2004-01-12 (Pon), 16:53
Cytuj
dla mnie jest on kimś w rodzaju symbolu - sprzeciwu
a zostać symbolem, to chyba najcenniejsza rzecz jaką można uzyskać po śmierci


Pozwolisz, ze bede mial nieco inne zdanie na ten temat...
Po smierci raczej juz mnie nic nie bedzie interesowalo, a juz na pewno zadne symbole - ale swoja filozofie na temat sensu zycia wylozylem juz w innym topiku...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-12 (Pon), 17:40
Cytuj
ale swoja filozofie na temat sensu zycia wylozylem juz w innym topiku...
zupełnie jakbym był na wykładnie pod jego koniec :P


http://www.ts-index.power.pl/forum/viewtop...p?p=68966#68966 (http://www.ts-index.power.pl/forum/viewtopic.php?p=68966#68966)
a tak w ogóle, to niech ja znajde tego kogoś, to go zmusze do samobujstwa                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-01-12 (Pon), 18:42
=> Emill, powiedziałam, że to chore, a nie dziwne. Chociaż normalne to to nie jest. Popełniłnić samobójstwo sluchając jakiejś piosenki. :? A te próby samobóstw wywołane blogowymi zwierzeniami nastoletniej samobójczyni? Nawet nie wiem jak to nazwać.

=> dziewczyny dużo cześciej dokonują prób samobójczych, ale chcłopcy sięgają po bardziej radykalne środki. W ich wypadku tabletki to rzadkość.

=> A artyści których sława rośnie, bo odebrali sobie życie? Bardzo, bardzo smutne. Chociaż jeszcze gorzej, jak stają się sławni dopiero po śmierci, niekoniecznie samobójczej, ale to już inny temat.

=> O co wam chodzi z tymi świnko-lemingami? :lol:

=> Ludzie niestety coraz mniej boją się samobójstw, ale i tak najcześciej spotykane są one wśród nastolatków. Zawód miłosny, kłopoty w szkole, brak porozumienia z rodzicami... Smutne, ale prawdziwe.

=> Pumbus.. o ja pierdziele :D jaki ten blogasek słodki :D ....................... (sorki ;) )                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-12 (Pon), 18:49
>>_lili_
przedtem było czerwono i gdzieniegdzie walały się zdjęcia trupów...                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Emill w 2004-01-12 (Pon), 18:58
lili --> no tak, sory, uzylem skrotu myslowego: dziwne = chore :D
a co do lemingow:
Cytuj

 W czasie krótkiego polarnego lata samica może mieć nawet sześć razy młode. W każdym miocie może być nawet do 13 młodych (zwykle od 5 do 8). Samiczki są już dojrzałe po dwóch tygodniach, a samczyki po trzech. Nic dziwnego, że skoro lemingii potrafią się tak szybko rozmnażać, może być ich bardzo dużo. W tzw. \\\"dobrych latach lemingowych\\\" zagęszczenie lemingów może być olbrzymie. Nawet ponad 300 zwierzaków na hektar. Lata lemingowe zdarzają się co cztery lata. A potem nagle lemingi znikają i ich liczebność nie przekracza 3 do 5 na hektar. Skąd takie różnice między latami? Naukowcy sądzą, że może mieć na to wpływ ilość pokramu, albo stres (im więcej zwierząt tym większy tłok, a tego nikt nie lubi). Teoria stresu mówi, że właśnie dlatego lemingi ruszają w wędrowkę. W czasie jej trwania przemierzają też skaliste zatoki. Kiedyś twietrdzono, że lemingi popełniają wtedy samobójstwo, bo dłużej nie mogą wytrzymać takiego zagęszczenia.
                   
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2004-01-12 (Pon), 19:01
a ja gdzieś czytałem, że biegną nad może i skaczą ze skał do wody i giną                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Emill w 2004-01-12 (Pon), 19:19
no tak, o to samo chodzi :D widzisz przeciez - \"skaliste zatoki\"                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-12 (Pon), 22:22
Panowie, rozmowa sie toczy o trudnym zyciu mlodziezy, ktore prowadzi do samobojstwa a Wy tu z jakimis lemingami wyskakujecie?  :wink:                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-01-13 (Wto), 08:48
to jest poniekąd na temat, w końcu duża społeczność, zbiorowe samobójstwo i tak dalej.

z tego co ja widzę na około to problemów samobójczych młodzież raczej nie ma. dzisiejszy artykuł na onecie (http://kiosk.onet.pl/art.html?NA=2&ITEM=1146381&KAT=241) zdaje się potwierdzać moje spostrzeżenia.

\"A jak jest w innych krajach europejskich również przechodzących transformację? Na ogół występują tam podobne do naszych problemy z młodzieżą. Ale bywają też zastanawiające różnice. Na przykład na Litwie katastrofalnie wzrosła w ostatnim dziesięcioleciu liczba prób samobójczych podejmowanych przez młodzież i dzieci oraz samobójstw dokonanych. W Polsce takiego wzrostu nie ma.\"                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: RioT w 2004-01-13 (Wto), 09:00
nie wiem czy już ktoś to dawał, jeśli tak to sorry
http://www.kgp.gov.pl/statys/zamach.htm (http://www.kgp.gov.pl/statys/zamach.htm)
Macie tu dane komendy głównej policji na temat samobójstw w Polsce!                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-01-13 (Wto), 10:16
no, czyli tak jak mówiłem: margines.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Diabellus w 2004-01-14 (Śro), 08:41
No czy ja wiem czy margines... Czlowiek to czlowiek nie wazne czy popelnia samobojstwo czy nie. Ta statystyka ktora zapodal RioT wskazuje ze jest coraz wiecej samobujcow, co oznacza ze zblizamy sie do Europy :wink: .                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2004-01-14 (Śro), 20:26
I ma mnie to niby martwic? I tak sa nie przystostosowani do zycia w spoleczenstwie. Krzyzyk na droge                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-01-14 (Śro), 21:11
Wsrod samobojcow jest wicej mezczyzn?  :roll: dziwne.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2004-01-14 (Śro), 22:54
Cikekawostka - 95% przestepstw popełniają mężczyzni. Jednak te 5% kobiet zazwyczaj osiąga swój cel, z mężczyznami jest duuużo gorzej.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Tirith w 2004-01-15 (Czw), 11:00
moze dlatego, ze to kobiety sa tam od myslenia? a mozg operacji nigdy sie nie ujawnia? :P
to by wyjasnialo te 95% zlapanych \"podwladnych\", te 5% zas, to kobiety, ktore w mysl zasady \"chcesz, zeby bylo zrobione dobrze, zrob to sam!\" postanowily pominac wadliwy element meski? 8)
(dobra, jestem wredna, bez urazy panowie prosze ^^\')                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Kokeeno w 2004-01-15 (Czw), 11:11
Cytuj
Wsrod samobojcow jest wicej mezczyzn?  :roll: dziwne.


E tam dziwne - mezczyzni sa chyba jednak troche bardziej skuteczni (co nie wrozy im zbyt dobrze w tej dziedzinie...)                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Crask w 2004-01-15 (Czw), 12:55
A ja mam na ten temat nieco inną teorię, tym razem z lekka podpartą faktami. Kobiety częściej niż mężczyźni robią z samobójstwa pokazówkę, znam ze trzy dziewczyny które się cięły i każda z nich z tego co wiem robiła to po to żeby zwrócić na siebie uwagę, natomiast faceta który robił to w celach pokazowych tylko jednego. Po za tym mężczyźni mają więcej powodów do samobójstwa, w końcu muszą wytrzymywać z kobietami ;) a to stresujące zajęcie.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2004-01-15 (Czw), 18:28
Oj tak, znam tez kilka dziewczyn co to pokazowki robily, a faceta zadnego (probujacego zreszta tez nie).                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-01-15 (Czw), 19:08
Cytuj
No czy ja wiem czy margines... Czlowiek to czlowiek nie wazne czy popelnia samobojstwo czy nie. Ta statystyka ktora zapodal RioT wskazuje ze jest coraz wiecej samobujcow, co oznacza ze zblizamy sie do Europy :wink: .
no bez przesady. 5 tysięcy to jest margines. a skok w ciągu 10 lat o jeden tysiąc w skali całego kraju jest dla mnie znikomy.                    
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2006-05-30 (Wto), 23:24
Aargh ale zajebisty temat wykopałeeeem! Pedro ty weź to przeczytaj! Jak Olhado pisał o grozie życia, no!
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Koki w 2006-05-31 (Śro), 07:27
Też ostatnio grzebałem w tematach, i najlepsze były posty saha IMO
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2006-05-31 (Śro), 08:18
No stary najlepsze zawsze są posty Saha. Ale to wiesz, wiadomo. Trzeba szukać takich też dobrych, innych. Np Olhada, o.
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Koki w 2006-05-31 (Śro), 08:54
No te nowe to niezbyt bo sah się skwasił i mu się pisać nie chce, tylko czasem wpadnie w berserk na kanale(go pedro).
Wtedy pisał z głębi swojej duszy.
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Einnar w 2006-05-31 (Śro), 12:29
Mocny temat.

http://e-leczna.pl/index.php?option=com_co...id=249&Itemid=1 (http://e-leczna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=249&Itemid=1)
Tytuł: Samobójstwo...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2006-05-31 (Śro), 15:45
ja mieskam koło tzrech glinianek w których ludzie się kąpią i przyzwyczaiłem się do tego, że czasem tam nurków widać ;)