PPK (Portal Pism Kultowych)

Off-Topic => Pogawędki => Wątek zaczęty przez: KaGieBe w 2006-10-17 (Wto), 22:32

Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: KaGieBe w 2006-10-17 (Wto), 22:32
Dawno tu nie bylo nowego tematu, to sobie zaloze nowy, a co.
Tak sie zlozylo, ze w tym roku przyszlo mi rozpaczac edukacje w szkole wyzszej. Studia, jak wiadomo sa czasem powolnego usamodzielniania sie od rodzicow. Wtedy to, jak wlasnie sie przekonalem, staja przed czlowiekiem problemy, o ktorych istnieniu nie mial pojecia. Ot, na przyklad co taki studenciak ma jesc. Nie powiem, zeby mi jakos szczegolnie zalezalo na tym, zeby jesc bardzo zdrowo, ale gorace kubki na dluzsza mete odpadaja- wole czym innym niszczyc watrobe.
Przez pierwszy tydzien zywilem sie praktycznie tylko spaghetti z coraz to innymi sosami, za kazdym razem w innej restauracji. Stwierdzilem jednak, ze pomimo nadwyraz niskiej ceny spaghetti, bylo by taniej jednak (a to jest dla mnie priorytet) zrobic sobie cos w domu. Ale tu zaczynaja sie schody, bo na kucharzeniu sie nie znam.
Aktualnie przez drugi tydzien odzywiam sie pierogami ruskimi i roznymi wariantami kielbasy. Jak latwo zauwazyc jest to jedzenie, ktorego przygotowanie nie wymaga wiele kreatywnosci (co innego wymyslic takie polaczenie)- ot wystarczy to to wrzucic do wody. Dzis po raz pierwszy zmienilem pierogi ruskie na pierogi z truskawkami, ale wole nie probowac polaczenia z kielbasa. Czeka juz tez na mnie makaron i pare burzujskich sosow w sloikach (mama mi przywiozla). I to tyle. Jak widac moja dieta nie jest zbyt urozmaicona, dlatego tez kieruje do Was pytanie: co jeszcze moge sobie przygotowac do jedzenia w domu stosunkowo malym kosztem i niewielkim nakladem pracy (leniwa ze mnie bestia). Zanim ktoss napisze, ze doskonalym rozwiazaniem tego problemu jest jakas bejbe wyreczajace mnie w kuchni, uprzedzam, ze- poki co- nie mam takich mozliwosci.
Uprzedzajc z kolei ewentualna odpowiedz Pshemozza- tak, wiem- format c:
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: trzy86 w 2006-10-17 (Wto), 23:02
Polecam zbadać menu okolicznych barów mlecznych - oto jest prawdziwe oblicze studenckiego jadła. Dobre i tanie naleśniki z serem gorąco polecam.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: KaGieBe w 2006-10-17 (Wto), 23:24
No jak mi sie nie uda wystarczajaco urozmaicic jedzenia w domu, to pewnie tak zrobie, bo monodieta mi sie moze szybko przejesc. Poki co jednak wole pokombinowac w domu, bo na pewno jest taniej niz w barze mlecznym.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: pedro w 2006-10-17 (Wto), 23:54
Jedz pasztet w konserwach, zapijaj piwem i łykaj multiwitaminę. Można tak dość długo się tym żywić ponoć.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2006-10-18 (Śro), 05:37
u mnie multivitamina jest podstawą

bardzo, tanim zdrowym, zapychającym i w miare szybkim posiłkiem są kotleciki sojowe, wrzucasz takowe do wody razem z kostką rosołową, gotujesz tyle ile przewiduje instrukcja i wszystko

jeśli chodzi o domowe spagetti, to kupuj makaron z mąki durum (w lidlu jest chyba najtańszy porządny makaron, 2,50zł)

kuskus, może ceną nie powala, za to prostotą przygotowania owszem

kawę, herbatę słódź większą ilocią cukru, dostarczasz organizmowi więcej kalorii i trochę dłużej nie jesteś głodny

bardzo sycąca, tania i w miarę prosta w przygotowaniu

mięsa bym ograniczył, są drogie, burżujskie i szybko się psują

bary mleczne, stołówki traktuj jako ostateczność

bułka słodka popita mlekiem zajebiście zapycha

na chlebie z dżemem można ciągnąć tak z tydzień czy dwa ale potem przez gardło nie chce przechodzić
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2006-10-18 (Śro), 10:41
- parówki
- pyzy, kopytka tego typu wynalazki
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Kore w 2006-10-18 (Śro), 11:10
Kup se rybne mrozonki, kechtup/musztarde do kiełb i parówek, konserwowe ogórasy i masło. Hekto litry kawy i powinno na miesiac styknac. :ppk_thumb:
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: RioT w 2006-10-18 (Śro), 18:15
ja Ci mojego jadła polecal nie będe bo za bardzo pracochłonne ;D
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2006-10-18 (Śro), 20:50
ja mojego też nie.

Cytuj
bary mleczne, stołówki traktuj jako ostateczność
lol, Pumbus. a czemu niby?

Polecam zestaw małego survivora - jajka, konserwa turystyczna. konserwę podsmażasz i przyprawiasz. Zalewasz jajkami i bełtasz.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: waste w 2006-10-18 (Śro), 21:52
Bary mleczne rządzą. Tanie jedzienie, dobre jedzenie, niezapomniany klimat stołówek zatęchłej komuny... a tak naprawdę leniwe za 2,37 czy fasolka z masłem za 1,89 są naprawdę dobe i tanie. Jak już jest niedziela i chcesz zaszaleć zawsze można zamówić omlet ze szpinakiem za 3,45. Nie jestem studentem już dawno, a jadam tam od czasu do czasu - jest super. Trzeba wziąć jakieś 2-3 porcje żeby się najeść (zależnie od pojemności żołądka - ja zamawiam dwie). no ostatecznie wychodzi jakieś 6-8 pln za sycący obiad.

Kebaby 6-7 pln.

Chińczyk - 10 pln ale zapychacz totalny.

Parówki po kanadyjsku - kupujesz pięć Berliek, przecinasz wzdłuż jak najgłębiej ale żeby się nie rozcięła całkowicie, napychasz sera żółtego i taką "łódeczkę" kładziesz na patelni.

Sałatka z tuńczyka - puszka kukurydzy, puszka tuńczyka, majonez, sół czy pieprz wedle gustu, międlisz wszystko w miseczce.

Gotowana kukurydza - kup dwie kolby kukurydzy, gotuj w posolonej wodzie (z godzinę się gotują ale wypas żarcie), potem obficie sypiesz solą i obgryzasz.

Spaghetti - słoik łowicza czy pudliszek, makaron długi lubelski, pół kilo mielonego. mielone na patelnię + solisz, zalewasz sosem jak się przysmaży. w tym samym czasie kluski gotujesz - banał.


to jest odrobinkę bardziej skomplikowane, ale naprawdę po dwóch trzech próbach okazuje się banalne:

Zapiekany makaron z szynką - plastry szynki (ile chcesz, ale sporo) kroisz w kostkę i podsmarzasz porządnie. w tym czasie gotujesz lubelskie kluski kolanka i wrzucasz na zeswarczoną szynkę i musi się zapiec trochę. W tym czasie robisz Knorr Mix Ser z brokułami albo Knorr Mix Spaghetti Carbonara (jak chcesz poeksperymentować to dodaj odrobinę curry). Jak się zrobi, zalewasz patelnię sosem i dalej już zapiekasz jak bardzo lubisz.

No i oczywiście niezniszczalna jajecznica w różnych wariantach... wymieniać można naprawdę wiele.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: KaGieBe w 2006-10-18 (Śro), 22:04
Woah, sporo tego. Teraz juz chyba nie zgine^___^. To ze juz teraz Wam podziekuje, wcale nie oznacza, ze nie sa mile widziane kolejne prozpozycje kulinarne, ale czuje sie w obowiazku juz teraz podziekwac, tak wiec DZIEKUJE
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2006-10-18 (Śro), 23:36
Z dodatków - polecam 'krem z gorczycy z miodem' (tak naprawdę słodzona musztarda) - dobre, tanie (1,89) i jako sos do kanapek super. Jade na tym na przemian z majonezem.

I zobaczysz, nie minie tydzień a wilczy apetyt chwyci cię na owoce. Wtedy polecam granat (jest sezon) - zapchasz się, smaczny. Ale uwaga, niezbyt tani (ok 3 zyle za sztukę)
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Ascot w 2006-10-19 (Czw), 12:06
to ja bym polecił wszelkie bary takie prawie jak mcdonalds... No... nie wszelkie... W Warszawie to chyba najlepiej OSKAR a na śląku jest coś co się zwie CONIECO (przynajmniej w TG)




No i kebaby... oczywiście że kebaby... ale to już dłuższa historia...

Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Koki w 2006-10-19 (Czw), 13:51
Protip: Mniej niz funt - dobrze, wiecej - szukaj dalej.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2006-10-19 (Czw), 17:32
Cytuj
Z dodatków - polecam 'krem z gorczycy z miodem' (tak naprawdę słodzona musztarda) - dobre, tanie (1,89) i jako sos do kanapek super.
[snapback]156168[/snapback]
Prawda, musztarda miodowa smakuje swietnie i pasuje niemal do wszystkiego. Warto zainwestowac.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: KaGieBe w 2006-10-19 (Czw), 17:57
Musze popytac w sklepach, bo jak do tej pory, to nawet o czyms takim jak musztarda miodowa nie slyszalem.

@Ascot A w Poznaniu?:)
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2006-10-19 (Czw), 20:23
sieć avita - musztarda miodowa na 100%
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2006-10-20 (Pią), 20:30
Cytuj
Cytuj
bary mleczne, stołówki traktuj jako ostateczność
lol, Pumbus. a czemu niby?
[snapback]156149[/snapback]
żołądek można sobie zniszczyć, kiedyś już to Ci tłumaczyłem
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: KaGieBe w 2006-10-20 (Pią), 21:28
Odnotowalem przy okazji tamtej dyskusji, ze zupki w proszku sa zle, ale myslalem, ze w barach mlecznych jest w miare zdrowe jedzenie...
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: waste w 2006-10-21 (Sob), 14:12
nie jest najwyższych lotów. nikt ci nie poda czystego widelca, nikt ci nie udekoruje talerza farfoclami z selera czy innych gówien, tac nikt specjalnie nie czyści, nikt nie układa skomplikowanych dań, a sól podawana jest w słoikach po koncetracie pomidorowym z dziurkami w nakrętce - i dlatego płacisz mało.

...ale jedzenie jest normalne, wrzodów nie dostaniesz, a Pumbus się gówno zna.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Victor w 2006-10-22 (Nie), 20:14
podstawowe zapychacze ryż, fasola, ziemniaki.
mięso wędliny koniecznośc parówki tyrolska mielonka tanie i dobre pasztetowa mięsa kupuj krojone gulaszowe dośc tanie ale dobre.
warzywa owoce konieczność. ogórki kiszone kapusta kiszona cebula jabłka
dodatki mleko,mąka,jajka, koncentaty pomidorowe kechup musztarda niskocenowa margaryna tani olej.

dania główne
ryż jak w torebce gotujesz ile każą jak chcesz na słodko zalewasz śmietaną z cukrem niezły dopalacz.

ryz plus parówki gotowane lub smażone

ryz plus miesko podsmażone (gulaszowe na gorący olej kilka minut i gotowe)

fasola przygotowanie musi się moczyć wpierw kilka godzin potem gotujesz około 1 godziny

poprzygotowaniu można jeść tylko gotowaną pododnie z parówką lub mieskiem
zaleta jest taka ze fasola przetrwa ze 3 dni
gdy masz już fasole ze 2 dni bierzesz wrzucasz ją na patelnie dolewasz troche wody wrzucasz 2 koncentraty pomidorowe pokrojona cebulka jak chcesz papryka parówka mieszasz podgotowujesz po chwili podsmarzasz i masz niezłe leczo

ziemniaki wpierw gotujesz i można jeśc takie lub na purre zaleta jesli zostaną można jesli całe podsmażyć je na nagrzanym oleju i następnego dnai masz coś w rodzaju frytek jesli zostało purre rozgrzewasz olej i troche wlewasz do garka z purre mieszasz po chwili rzucasz to na patelnie z resztą oleju i smarzysz i masz prażoki podajesz z podsmażoną parówką lub innym mieskiem

pamietaj do każdego posiłku zjedz choć ogórka kiszonego lub troche kapusty kiszonej lub inego warzywka niezbędne witaminy.


śniadania kolacje
kupujesz płatki śniadaniowe zalewasz mlekiem i masz pozywne ale długo się je

kanapki kupujesz krojony chlebek smarujesz tanią margaryną dodatki plasterek mielonki pokrojona parówka pasztetowa plus np ogórek kiszony i gotowe szybkie i pożywne i da się przerobić na kanapki do szkoły

wędliny gdy będą nieco starsze da się z nimi zrobić jajecznice lub jako dodatek do dań gł

żarcie starełem się dobrać by było tanie ale dało sie coś smacznego przygotowac plus aby kilka dni to spokojnie wytrzymało
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Rivil w 2006-10-24 (Wto), 04:32
Moze nie najszybsze (czas przygotowania min. 1 dzien), ale smaczne.

Kupujesz kawal miesa (najlepiej wieprzowe) bez kosci tak z 2 kg conajmniej. Smarujesz calosc dokladnie musztarda (ze sloika zadnej wyciskanej bo splynie), wkladasz na 24h do lodowki, jezeli musztarda sciekla dodajesz nowej. Wrzucasz na godzinke do piekarnika na 150 stopni, wyjmujesz, obsmarowywujesz miodem i wrzucasz dalej do piekarnika do upiecznia, czas w zaleznosci od wielkosci miesa. Podajesz z ziemniakami. Zaleta tej potrawy jest to ze mozna ja uzywac po wystygnieciu jako wedliny.

Mozesz tez pobawic sie w ormalna pieczen po prostu zamiast musztardy i miodu nacierasz mieso przyprawami (oregano, majeranek, sol, pieprz, papryka a nawet zwykla przyprawa do grilla sie nada) do tego mozesz wbic w mieso kilka zabkow czosnku i/lub papryki ostrej. Jak wyzej zostawiasz na conajmniej 24h w lodowce i do piecyka.

Ogolnie gotowanie jest proste trzeba tylko dosc mocno przyprawic, zeby nie bylo czuc smaku oryginalu.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: waste w 2006-10-24 (Wto), 13:39
staaary ale o czym ty w ogole...
mialo byc o zarciu studenckim. ; )
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Rivil w 2006-10-24 (Wto), 16:41
Mialo byc o latwym do przygotowania i w miare tanim :). Oba podpunkty spelnione. Pozatym ja jako student (ok chwilowo w zawieszeniu) wlasnie takie potrawy sobie szykuje :)
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: waste w 2006-10-26 (Czw), 21:10
jak dla mnie to jest jakiś karkołomny wyczyn, a nie łatwe. ;)
zdecydowanie nie klasyfikuje się to żarcia studenckiego.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2006-11-01 (Śro), 03:50
Cytuj
Jedz pasztet w konserwach, zapijaj piwem i łykaj multiwitaminę. Można tak dość długo się tym żywić ponoć.
[snapback]156117[/snapback]

Bycze zeberka zapijane mlekiem tez ponoc niezle...

Pieprzona swinia tez miewa dobre kąski...

A tak mi sie wlasnie przypomnialo, ze chialem zawsze zapytac tych kotrzy przeszli na wegetarianizm... moze sa tu tacy:
Nie jedza miesa, bo to z zywego stwarzenia... a warzywa to co? Nie zyja? Zabic salate to mozna, co? ale juz kury to nie ?

Albo jeszcze jedno pytanie... z grubej rury (ze tak powiem):
Nie jemy ludzi bo to kanibalizm... No ale tak w sumie to o co tyle halasu? Swinia jest najbardziej zblizonym do czlowieka zwierzeciem... mam na mysli to, ze pewne czesci ciala mozemy przeszczepic ze swini do czlowieka... I swinia jako jedyne zwierze moze sobie "przypalic" skore podczas opalania - znowu cos z czlowieka... No i swinie jemy i jest OK...
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Victor w 2006-11-01 (Śro), 11:35
Niema jak kotlet wieprzowy
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: pedro w 2006-11-01 (Śro), 13:14
Jak ktoś nie widzi różnicy między sałatą a świnią, i świnią a człowiekiem, to ma spory problem. Życiowy wręcz taki.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2006-11-01 (Śro), 14:54
Jak bedziesz mial juz swoje latka i zdrowie juz nie to.. .to kto wie, moze taka swinia uratuje ci zycie. I z tymi swinskimi czesciami zamiennymi bedziesz calowal swiniaki po ufajdanym w gownie zakreconym malym ogonku i dziekowal ze masz  tak wiele wspolnego.

Cytuj
Jak ktoś nie widzi różnicy między sałatą a świnią, i świnią a człowiekiem, to ma spory problem. Życiowy wręcz taki.
[snapback]157212[/snapback]

A tak w ogole to wiele ludzi ma ten problem... zapewne wiele razy slyszales jak ktos mowil do kogos: "Ty świnio!"
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: pedro w 2006-11-01 (Śro), 15:40
Tego się nie stosuje powszechnie w transplantologii - to były pojedyncze, nieudane eksperymenty.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Victor w 2006-11-01 (Śro), 19:40
Fakt wiele razy słychać jak mowią :" Ty swinio Ty wieprzu " czy lubie mówią " ale ze mnie świnia spociłem się jak prosiak"
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: KaGieBe w 2006-11-01 (Śro), 23:08
A mnie sie wydawalo, ze swinski organ jest wykorzystywany dosc czesto, jesli chodzi o transplantacje serca.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Syber w 2006-11-03 (Pią), 19:17
Przez miecha jadlem zupy knora i tylko takie  !!! ich smak znam na pamiec :P
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Ascot w 2006-11-03 (Pią), 20:06
ja też O_O
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2006-11-05 (Nie), 12:42
Lolololo, świńskie serce? Nie. Działa tylko podtrzymując życie tzw. warzywom. Nie wytrzymuje wysiłku. Ale Pedro tez tu się myli prawda, bo np świńskie odcinki jelit, dwunastnica, przewód wątroba-jelito (ten co doprowadza enzymy) przeszczepia się z braku dawców ludzkich od świni.
Tytuł: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2006-11-06 (Pon), 10:30
chleb z masłem to jest to!
wczoraj na słono, dzisiaj na słodko :ppk_rubber_smile:
bardzo dobra jest wersja podgrzewana w mikfofalówce, jego wadą jest to, że wymaga troche więcej roboty a zaletą, że można do tego użyć podechcniętego chleba
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: B w 2008-09-22 (Pon), 15:05
(sorry, nie mogłem no)
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: w 2008-09-22 (Pon), 15:09
Pyszne obiadki mi mamusia codziennie robi.
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2008-09-22 (Pon), 15:11
O kurwa.
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: KaGieBe w 2008-09-22 (Pon), 17:36
No, w końcu jakiś dobry temat odkopaliście.
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: w 2008-09-22 (Pon), 17:46
Czytam ten topic i nie mogę po prostu z rad Pumbusa ("słódź więcej herbatę to będziesz dłużej najedzony" - mój faworyt)
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: zan w 2008-09-28 (Nie), 20:08
no a ja nie jestem juz studentem, wiec moje jadlo zmienilo sie na dorosle
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: w 2008-09-28 (Nie), 20:22
Studenckie jadło to chyba raczej synonim łatwego do przyrządzenia, wysokokalorycznego żarcia za taniochę (zapijanego piwem), a to czy tam jest się studentem czy nie, to już bez znaczenia.
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: zan w 2008-09-29 (Pon), 22:46
nie
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: w 2008-09-29 (Pon), 23:49
Ok!  :salute:
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: zan w 2008-09-30 (Wto), 17:29
to the ground studentie and give me twenty!
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Diabellus w 2011-07-14 (Czw), 10:19
Kolejne dwa lata minęły a rady Pumbusa ciągle robią mi sieczkę z mózgu...
Tytuł: Odp: Studenckie jadlo
Wiadomość wysłana przez: Greybrow w 2011-07-14 (Czw), 12:03
aż sobie przypomniałem moją dietę:
kawa kapuczino lafesta w proszku, jedzona bezpośrednio z torebki bez zalewania
soczki kubuś
suchary wojskowe
miało to wszystko cenę dobrą, bo kumpel miał ojca handlowca co woził te kawy i soczki, i wujka majora :)