PPK (Portal Pism Kultowych)

Off-Topic => Pogawędki => Wątek zaczęty przez: [omega] w 2003-04-13 (Nie), 23:54

Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-13 (Nie), 23:54
Czy to prawda, ze wate cukrowa robia pajaki?
Tak slyszalem, ale nie jestem tego pewien. Prosze o powazne potraktowanie tego tematu - to nie sa zarty - miliony ludzi zyje w nieswiadomosci - ledza wate a nieweidza nawet jak ona powstaje.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2003-04-14 (Pon), 00:06
Hmmmm ......

Ja wiem tylko, że przeciętny człowiek podczas swojego życia, zjada średnio podczas snu 8 pająków !!!!!                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-14 (Pon), 00:09
To dzis w nocy ide spac w masce P-GAZ...
Dzieki za infosa, choc juz rozne wersje slyszalem - od 5 do 10 pajakow. Problem waty cukrowej jadnak nadal nie rozwiazany - help!                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-04-14 (Pon), 07:07
Ale ja widziałem jak pani robi watę... Wsypuje kilo cukru i kręci wały.

Sprawdzasz nasze sanity omega?                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Crask w 2003-04-14 (Pon), 07:46
A wiecie że od powstrzymywania kichnięć można wyciągnąć kopyta ? Ponoć pękają naczynia włosowate w mózgu i można się przekręcić. Potraktujcie to jako ostrzeżenie.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Po3T w 2003-04-14 (Pon), 09:05
80% statystyk jest robiona na poczekaniu.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: TomisH w 2003-04-14 (Pon), 12:16
Cytuj
80% statystyk jest robiona na poczekaniu.


:huh: Ja nie kumejszyn... :huh:

A z tą watą cukrową to bym uważał! Bo wiesz omega, pająk pająkowi nierówny...

Ciesz się, że waty nie robi człowiek-pająk  :bełt:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-04-14 (Pon), 12:37
Cytuj
A wiecie że od powstrzymywania kichnięć można wyciągnąć kopyta ? Ponoć pękają naczynia włosowate w mózgu i można się przekręcić. Potraktujcie to jako ostrzeżenie.
a mój znajomy tak mocno kichnął że połamał sobie żebra. ^_^;;; ale dodam że potężny z niego gość.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2003-04-14 (Pon), 12:50
Cytuj
a mój znajomy tak mocno kichnął że połamał sobie żebra. ^_^;;; ale dodam że potężny z niego gość.


Skoro pomimo swojej potężności połamał sobie żebra... to chyba kichnięcie musiało być naprawdę monstrualne :hihi:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2003-04-14 (Pon), 14:46
Cytuj
Ale ja widziałem jak pani robi watę... Wsypuje kilo cukru i kręci wały.


Tym cukrem karmi sie pajaki! Trzeba uzbierac sobie pare pajakow wlozyc je do \"maszyny\" (sklad maszyny:garnek na nogach od krzesla + korbka) i wsypac je troche cukru. One sie nazra i zrobia swoje.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-14 (Pon), 17:23
Co jest takiego obrzydliwego w wydzielinie pająków? Pijecie wydzielinę krów i jakoś wam to nie przeszkadza... no, może chociaż część pije :wink: .

A zresztą ja też widziałem jak pani taką watę robiła - miała do tego celu jakąś taką śmieszną maszynkę, ale pająków w niej nie zaobserwowałem...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-14 (Pon), 18:02
Cytuj
Tym cukrem karmi sie pajaki! Trzeba uzbierac sobie pare pajakow wlozyc je do \"maszyny\" (sklad maszyny:garnek na nogach od krzesla + korbka) i wsypac je troche cukru. One sie nazra i zrobia swoje.

No wlasnie!! Masz racje!! Ide sobie takie cudo zafundowac - pajaki juz mam, cukier tez, patyki tez, maszyne chyba nie tak trudno kupic nie?
Olhado =] nie ma nic obrzydliwego, wata cukrowa RoX !!

P.S. - pozdrawiam wszystkie panie robiace wate cukrowa w Polsce
P.S. 2 - pajaki tez!                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: pedro w 2003-04-14 (Pon), 19:10
Cytuj
A zresztą ja też widziałem jak pani taką watę robiła - miała do tego celu jakąś taką śmieszną maszynkę, ale pająków w niej nie zaobserwowałem...


A ja widziałem jak pan robił. Nie pani.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2003-04-14 (Pon), 19:19
A ja pamietam kiedys, jak pomoglem jakiemus panu maszyne rozstawic to dostalem jedna wate :) - to byly czasy ;)                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-14 (Pon), 19:31
He he... ostanio mnie taka nostalgia naszła, że się tak obżarłem waty, że mnie potem brzusio bolał ;)                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-04-14 (Pon), 20:08
Wata była dobra, ale miała ten disadvantage, że się kleiła i trzeba było myć łapki co 5 minut.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-14 (Pon), 20:32
Ooo tak... zawsze sobie ryjka nią kleiłem....  Kurde pomyśleć, że to były jedyne problemy wtedy... eeehhh.....                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-14 (Pon), 21:19
myć łapki po wacie?
wystarczyło ręczki w piasku mytarzać, potem w spodnie i już były czyściutkie i się nie kleiły

a jak ta pani co robi te pająki to wata?
albo ta wata co ropi pająki to pani?
albo jak panie pająkują watke to robią?
a jak pan z panią robi w wacie pająki?
albo jak się panu pałęta pająk?
a z panią zrobi wate?                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-04-15 (Wto), 10:45
Cytuj
Wata była dobra, ale miała ten disadvantage, że się kleiła i trzeba było myć łapki co 5 minut.
łapki? całego pyśka musiałeś myć. szczególnie jeśli Twój wzrost jeszcze niewiele wystawał poza długość patyka a głowa była sporo mniejsza od kłębka waty. wypas. dziś już nie bawi mnie wata, more of it, nie cierpię jej, ale sentyment pozostał.
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: ignus w 2003-04-15 (Wto), 17:44
hmm...wracajac do kichniec mozna podobno wypchac na zewnatrz galki oczne jak sie kichnie z otwartymi oczyma ;)
wata...tak. sentyment zostal. zawsze trzeba bylo uwazac jak sie je, bo mozna sobie pyszczek ubrudzic w bardzo latwy sposob. stare, dobre czasy...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-15 (Wto), 17:53
Co do kichnięć to niektórzy ludzie mogą - ale tylko niektórzy.  Zależy czy ktoś coś tam ma przy zatokach czy nie... Jakoś tak.  Widziałem w programie Księga Rekordów, pare osób potrafiło \"wysunąć\" gałki oczne kiedy chcieli - dowiedzieli się, że mogą to zrobić właśnie przez kichnięcie :D                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: McBoss w 2003-04-15 (Wto), 18:03
Cytuj
Co do kichnięć to niektórzy ludzie mogą - ale tylko niektórzy. Zależy czy ktoś coś tam ma przy zatokach czy nie... Jakoś tak. Widziałem w programie Księga Rekordów, pare osób potrafiło \"wysunąć\" gałki oczne kiedy chcieli - dowiedzieli się, że mogą to zrobić właśnie przez kichnięcie

tez widzialem te programy, :) nie ktorzy mowili ze siedzac na kiblu. . . sie o tym dowiedzieli. . . :hihi:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Po3T w 2003-04-15 (Wto), 18:04
:) bo w oczodołach idą kanaliki połączone z jamą nosową.
Miałem w liceum takiego kumpla, że jak zatkał nos i dmuchnął to mu oczy piszczały (sic!) :) I raz na bioli była powtórka z układu oddechowego i zrobiłem se jaja z baby twierdząc, że u ssaków oddychanie zachodzi także za pomocą oczu. Baba popatrzyła na mnie jak na debila a jej na to: nie wierzy pani? Tomek, pokaż pani! - na co kumpel ładnie zapiszczał. Możecie sobie wyobrazić jej minę :lol:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-15 (Wto), 19:57
Po3T - poplakalem sie jak to czytalem.
Z cyklu takich ciekawostek - podobno mozna nawet stracic oko przez wstrzymywanie kichniecia. Chyba zdziwilbym sie nieco jakby mi sie cos takiego zdarzylo...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: morgurth w 2003-04-15 (Wto), 20:13
Cytuj
Co jest takiego obrzydliwego w wydzielinie pająków?

Alez wrecz przeciwnie, co jest w niej tak dobrego.
Starym ludowym zwyczajem na rane kladlo sie specjalny oklad, na ktory skladal sie chleb, slina i wlasnie pajecza siec. Sposob przyzadzenia: kawalek chleba zulo sie, po czym patykiem zbieralo okoliczne pajeczyny, ktore dodawalo sie do wczesniej przezutego chleba. Nastepnie ugniatalo sie ow chleb, i tak sporzadzona mase kladlo na rane, na to plotno w roli bandaza.
Nie wiem na ile jest to prawdziwe, bo nigdy nikt na moich oczach tego nie robil, a jedynie slyszalem o czyms takim. Ale pomijajac wiare w biesy i krasnoludki sikajace do mleka, to wiedza ludowa nie jest wcale taka bezuzyteczna. Nie wiem czy moc tkwila w pajeczynie, czy w pozostawionych w niej jeszcze niedojedzonych resztkach, czy tez moze od bogu ducha winnego pajaka, ktory niefartem znalazl sie na patyku razem ze swoja siecia. A moze od wszystkich w/w czynnikow.

Cytuj
Po3T - poplakalem sie jak to czytalem.
Z cyklu takich ciekawostek - podobno mozna nawet stracic oko przez wstrzymywanie kichniecia. Chyba zdziwilbym sie nieco jakby mi sie cos takiego zdarzylo...

Czy ja wiem... oko jest dosc elastyczne, dlatego nie jest problemem zeby wyszlo z oczodolu, natomiast trzebaby juz wiekszej sily zeby wyrwac oko z utrzymujacych je miesni.
Co do kichania, nie zapominajcie o trabkach eustachiusza, i utracie sluchu po kichnieciu :)
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-04-15 (Wto), 21:49
Ej, chłopaki! Co wy mówicie najlepszego? Ja jak wydmuchuję nos to mi leci wiatr z oczodołu! AAAAA! Jestem narażony na wypadnięcie oka! Ło Jezu, to chyba bym umarł ze strachu. Teraz tylko nie złapać kataru.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: pedro w 2003-04-15 (Wto), 21:55
Ja dawno temu wymyśliłem pewną teorię po obejrzeniu reklamy tuszu do rzęs, a mianowicie: W tym oto tuszu jest szczotka o specjalnej konstrukcji, która wywija rzęsy w góre. Dodam, iż kobieta na reklamie używa ją (szczotkę) prawą ręką. A więc: gdyby ją trzymała lewą ręką, to czy rzęsy zakrzywiłyby się w dół i wbiły się jej w oko?                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-15 (Wto), 22:30
Cytuj
Alez wrecz przeciwnie, co jest w niej tak dobrego.
Starym ludowym zwyczajem na rane kladlo sie specjalny oklad, na ktory skladal sie chleb, slina i wlasnie pajecza siec. Sposob przyzadzenia: kawalek chleba zulo sie, po czym patykiem zbieralo okoliczne pajeczyny, ktore dodawalo sie do wczesniej przezutego chleba. Nastepnie ugniatalo sie ow chleb, i tak sporzadzona mase kladlo na rane, na to plotno w roli bandaza.


Działało, działało.  Ludzie wtedy nie wiedzieli, że w pleśni jaka się tworzyła na chlebie wydzialały się takie związki jak antybiotyki - właśnie z pleśni Pasteur wyciągnął ekstrakty peniciliny.  Pajęczyna trzymała wszystko do kupy.

Jest dużo więcej zastosowań pajęczyn.  O ile się nie mylę, syntetyczna pajęczyna to chiba znany nam kevlar...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-15 (Wto), 22:36
Chyba wlasnie tak - pajeczyny sa niezwykle silne - chcieli je nawet wykorzystac w technologii kosmicznej - pokrycie kadlubow, te sprawy.
BTW - podobno kule pokryte teflonem przechodza przez kevlar jak przez maslo...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: morgurth w 2003-04-15 (Wto), 22:39
true true, nie sadzilem tylko ze pajeczyna byla tylko spoiwem. myslalem ze jakies zwiazki braly udzial w przemianach chem.

Co do kevlaru to nie wiem, wiec tylko ze kamizelki z pajeczyny sa de best. Pajeczyna to najmocniejszy material na swiecie                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: TomisH w 2003-04-16 (Śro), 13:23
Moja mama łata skarpetki pajęczyną. Tyle, że potem strasznie lepią się do noog...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-04-16 (Śro), 21:08
może zrób sobie onuce z chleba.... eee... nie coś pokręciłem ;P
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-16 (Śro), 21:58
Jak taki wyzuty chlebek wyschnie to jest twardy jak kamien wiec mogloby byc ciezko je zalozyc, ale mialo byc o jedzeniu - jak widac jedzenie moze sluzyc nie tylko do jedzenia (mimo, ze na to moglaby wskazywac nazwa)
Moze produzenci podchwyca ten temat i niedlugo w sklepach zobaczymy np. \"jadalne srubokrety\" - jak zglodniejesz wkrecajac srubke to mozesz go zjesc.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-04-16 (Śro), 22:14
Powinni też produkować procesory z mrożonej pizzy - jak wiadomo ŻADNA temperatura takiego wynalazku nie rozmrozi. Próbowałem, efekt to objedzenie się smakiem. Koniec problemów z temperaturą!                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-04-16 (Śro), 22:31
nooo... przecież jadalne talerzyki i sztućce są znane już od dawna. tradycyjnie już, rękę do tego przyłożyli japończycy.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: josh w 2003-04-17 (Czw), 09:12
ja słyszałem o jadalnej bieliźnie erotycznej... Ale czy to prawda i któż to wymyślił to nie mam pojęcia. :)                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-17 (Czw), 09:38
To prawda, ale to chyba straszny, za przeproszeniem, SYF.
BTW - No i jedzac taki wynalazek trzeba chyba uwazac, zeby nic nie odgryzc (auć!)                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-04-17 (Czw), 10:40
uaaaaaaa! jaki hardcore! ;DDD
gdzie to można kupić? ;P
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-17 (Czw), 10:44
I niby z czego to jest zrobione? Z waty cukrowej? :wink:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-04-17 (Czw), 10:51
Albo nie daj Boże z soi...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: TomisH w 2003-04-17 (Czw), 10:56
I co ? Będziecie jedli takie \'używane\'? :bełt:

...tak myślałem...

Ale jak ktoś loobi czekolade... :bełt:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-17 (Czw), 12:30
Wychodzi na to ze pajaki robia wate a czlowiek czekolade- fuj
Wiec co by bylo gdyby karmic czlowieka pajakami (lub pajaka lucdmi)?                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: josh w 2003-04-17 (Czw), 12:39
W sprawie jedzenia ludzi przez pająki to ta sprawa ta zdarza się-najczęściej to chyba jak pająki jedzą leżace gdzieś tam ciało człowieka, no a te groźniejsze typu ptaszniki, czarne wdowy to same potrafią zadbać, żeby takie ciąło sobie leżało gdzieś... :) Także skoro to robią to znaczy, że jest im z tym dobrze, więc pewnie nic specjalnego by się nie stało. To samo można powiedzieć o dzikich kotach, psach itd itp... :wink:
A co do ludzi jedzących pająki to są to pewnie przeważnie Szataniści podczas paskudnych, plugawych, obleśnych ceremoniałów, daje im to pewnie kontakt z jakimś z ich władca lub innym demonem... :D :) :D                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-17 (Czw), 14:59
Taką bieliznę to lepiej zjadać W TRAKCIE używania i to zaraz po założeniu. I oczywiście nie WŁASNĄ bieliznę. A tak BTW TomisH - słyszałeś o czymś takim jak papier toaletowy? To brązowe nie musi się znajdować na majtkach :P

josh =] Nie słyszałem jeszcze, żeby pająk zabił człowieka w celach konsumpcyjnych. Nawet największe z nich - ptaszniki, polują najwyżej na ptaki i małe gryzonie. Czarna wdowa kąsa ludzi wyłącznie w celach obronnych. Natomiast co do ludzi jedzących pająki - jest to chyba dość powszechne w Azji. Skorpiony i żuczki jedzą.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: morgurth w 2003-04-17 (Czw), 15:08
oprocz azji, w amazonii, ptaszniki uchodza za rarytas. trzeba je tylko zlapac i odpowiedno opalic, zeby nie bylo kontaktu z \"sierscia\" pajaka. jest to ich naturalna bron defensywna i takie zdarzenie nie nalezy do najprzyjemniejszych.
po drugie. Nie widze przeszkod przed jedzeniem owadow (oczywiscie nie mowie tu o muchach gnojarkach, ktore nonstop przesiaduja w wiejskich dreewnianych klopach), ale tak, jak ma to miejsce w azji. larwy to przeciez bardzo bogate zrodlo protein (np: mrowcze larwy). Jesli idzie o survival, to zapewniam was, ze w ekstremalnych warunkach nie ma wybrzydzania. trzeba tylko wiedziec co jesc.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: josh w 2003-04-17 (Czw), 16:14
olhado--]wiesz ja nie mówiłem o tym, ze zabiły specjalnie człowieka aby go zjeść, tylko gdy \"przypadkiem\" im sie to udało to napewno niektóre osobniki nie podarowały takiemu kąskowi... :)
A co do jedzenia reszty robaków-to przecież wiadomo, że nasz praprapraczłowiek nie jadł niedźwiedzi bo był za słaby na takiego \"miśka\", jadł on przedweszystkim to co znalazł, może jakieś mniejsze zwierzątka a padlina pewnie tez nie pogardził... Także całkiem nie zdrowe to napewno nie jest-tylko kwestia czy smaczne... :wink:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-17 (Czw), 17:03
Pająk tak naprawdę nie \"zjada\" ofiary - wpuszcza do jej ciała swoje soki trawienne, czeka, aż one rozpuszczą zawartość, po czym wysysa sobie \"zupkę\" zostawiając tylko niestrawione pancerzyki chitynowe itp. Ptasznik nie ma chyba tyle soków trawiennych, żeby rozpuścić wnętrze człowieka. Może co najwyżej rozpuścić kawałek i wyssać, ale nie wiem, czy ptaszniki w ogóle zaliczają padlinę do pożywienia - nie słyszałem o czymś takim.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: josh w 2003-04-17 (Czw), 17:26
hmm pewnie masz racje ale mi nie chodziło o to, że pająki potrafią zjeść całego człowieka-bo to jest fizyczna niemożliwością tylko o sam fakt, żę pająki potrafią zjeśc \"małe co nieco\". Ale ja nie jestem znawcą w dziedzinie pająków a tym bardziej ich pożywienia, więc się nie zamierzam sprzeczać :)                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-17 (Czw), 21:37
Olhado - to co napisales to chyba mialo byc do Tomisha!!!
A o papierze slyszalem bo bylo kiedys o nim w telewizji. Ja uzywam starych CDA - tylko dlaczego ten papier jest tak cholernie sliski...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-17 (Czw), 22:22
Sorki [omega] - jakiś jestem ostatnio roztentegowany... [/omega] <= hihi

Co do papieru - u mnie w domu ostatnio był taki pachnący. Papier toaletowy, który pachniał! Po użyciu chyba przestawał pachnieć, ale wolałem nie sprawdzać... no, w każdym razie - pomysł poroniony!                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-04-17 (Czw), 22:26
A ja pamiętam papier z ryjem urbana na każdym listku do kupienia. Niestety nie dane mi było tymże papierem dokonać gestów rytualnych, bo był raczej drogi.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-04-18 (Pią), 10:25
a propos bielizny, ubrań w ogóle, czek diz aut... ;)
http://urbanlegends.about.com/library/bl-see-thru.htm (http://urbanlegends.about.com/library/bl-see-thru.htm)
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-18 (Pią), 10:53
Fotomontaż, że aż boli!                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2003-04-18 (Pią), 11:02
Wcale nie fotomontaż, to są zdjęcia naniesione bezpośrednio na ubranie, imitujace części ciała, mają sprawiać wrażenie, że sukienka jest przeźroczysta :D :D                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-18 (Pią), 14:56
Pshem plastikowy łbie (tylko się nie obraź :wink: ) - umiesz ty czytać? Stoi jak byk:
Cytuj
Description:  Email hoax
Status:  False
Circulating since:  Feb 2003

Pomijam już fakt, że WIDAĆ ten fotomontaż na kilometr. Spójrz na dolną fotkę na drugiej stronie - spódniczka jest przechylona, a mimo to ta niby nadrukowana na niej pupka jest dopasowana do nóg! Czyli jak się babka wyprostuje to będzie miała pupkę krzywo. A jak to cię nie przekonuje, to zajrzyj TU (http://urbanlegends.about.com/library/bl-see-thru4.htm).                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-04-19 (Sob), 23:22
tak czy inaczej, pomysł jest ciekawy. ;)

tak samo jak ten ;PPPP
http://www.star.t.u-tokyo.ac.jp/projects/M...EDIA/xv/oc.html (http://www.star.t.u-tokyo.ac.jp/projects/MEDIA/xv/oc.html)
(kto oglądał Ghost in the Shell ten od razu pozna co to ;P)
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2003-04-22 (Wto), 22:55
waste---] niedawno w teleexpresie to pokazywali... jak gościu stoi na ulicy i widać przez płaszcz co jest za nim :) ... tylko  problem jest taki, że za nim cały czas musi być postawiony ten projektor.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: TomisH w 2003-04-24 (Czw), 10:40
I co dalej? Neuroporty? :D

Hmm... O ile pamiętam to W Ghoście agentka moosiała być nago :D

Jestem za! JA chcętaką modę dla dziewczyn!

Chociaż... To będzie je widać, czy nie? :huh: Nieważne. Ja bym chciał wpaść na jakąś, nawet niewidzialną ;)                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2003-04-24 (Czw), 19:09
Widze, że tu dużo ludzi pisze o różnych ciekawostkach...
No to ja też mam jedną...
Wczoraj w TV leciał niezły dokument o przekuwaniu ciała:
Goście przekuwali sobie policzki szpikulcami na wylot, albo wkładał do ust szpikulec i przebijał sobie brodę (czy jak to się tam zwie to pod językiem)... Albo gościu wbijał sobie młotkiem noże w głowę, tak mocno, że wyciągać trzeba było z wielkim trudem. Albo brzuch na wylot... albo ostrymi nożami kroił sobie język...
I podczas tych zabiegów nie czuli wcale bólu i krew się też nie lała... Pierwszy raz widziałem takie rzeczy. Dziwna sprawa... ale jednak możliwa.

No to tyle co chciałem poedzieć :D                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-24 (Czw), 21:10
a ja raz widziałem, chyba na kanale wizja1 (czy czymś podobnym) wpisy do księgi rekodrów ginesa - raz gość socie grał wiertarke i wiercił przez nos do kręgosłuku czy podstawy czaszki, zatrzymuwał się powiero na chwile przed                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-04-25 (Pią), 06:52
a ja widziałem na discovery faceta który uległ wypadkowi w ten sposób, że z jadącej przed nim doczepy, która wiozła druty do zbrojenia żelbetonowych konstrukcji, jeden z tych drutów wyleciał i wbił mu się w czoło, przeszył na wylot mózg i wyszedł z drugiej strony. gość był cały czas przytomny, rozmawiał z lekarzami jak go wieźli do szpitala. oczywiście bez komplikacji pourazowych się nie obeszło, nie może naprawdę sprawnie poruszać ręką i nogą po jednej ze stron (już tego nie pamiętam), ale oprócz tego ma się dobrze, ma rodzinę, dzieci i normalne życie. hehe będzie miał co wspominać. ;))))
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-25 (Pią), 07:27
He he... Miał niezłego farta.  Widocznie pręt przebił się idealnie miedzy półkulami.  Widziałem podobny wypadek w TV gdzie gościu został zaatakowany nożem myśliwskim (takim podobnym co Rambo miał) gdzie mu to napastnik wbił go w głowę.  Poszkodowany przeżył.  

Słyszałem też, że w więzieniu czasami \"cwelom\" (?) wbijają gwoździe w czaszki lub szpilki w białka w gałkach ocznych.  Ciekaw jestem czy to prawda...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-25 (Pią), 09:52
swego czasu powtarzali na discovery taki program: toksyczna krew glorii
babka chyba zażyła jakieś lekarstwo, coś zareagowało i jak zawieźli do szpitala znowu coś zareagowało i krew wydzielała jakieś toksyny do powietrza
jak ktoś wie lepiej, to niech mnie poprawi                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-26 (Sob), 18:17
Tomi =] chodzi ci o przekłuwanie, prawda? Bo ja nie bardzo wiem, jak można sobie przekuć policzek np.

Pumbus =] pamiętam to, ale nie pamiętam co było przyczyną. W każdym razie krew tej babki w kontakcie z powietrzem (chyba) wydzielała gaz, który pozabijał sanitariuszy. Chodziło chyba o jakieś lekarstwo, które ona zażyła...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2003-04-26 (Sob), 18:54
Cytuj
Tomi =] chodzi ci o przekłuwanie, prawda? ...

No tak! W tym konkretnym przypadku chodzi o przekłuwanie! Dziękuję drogiemu koledze za sprostowanie.

Cytuj
Bo ja nie bardzo wiem, jak można sobie przekuć policzek np.


Mogę ci to zademonstrować  :twisted:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-26 (Sob), 23:04
Cytuj
Tomi =] chodzi ci o przekłuwanie, prawda? Bo ja nie bardzo wiem, jak można sobie przekuć policzek

Poprawiles tomiego a sam w nastepnym zdaniu robisz ten sam blad :D Sorki Olhado ale rozsmieszylo mnie to. Pozdrawiam!                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-04-26 (Sob), 23:27
Przecież Olhado zwrócił uwagę, że nie można policzka \'przekuć\' - np. kilofem, ale PRZEKŁUĆ. Np. igłą.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-04-26 (Sob), 23:35
Mozna przekuc - np. kilofem. Bolesny ale ciekawy eksperyment. Jestem niedospany, caly dzien w biegu, nie mam sily patrzec a o mysleniu juz nie wspomne - dotarlo do mnie za pozno o co chodzilo Olhado - ma racje (fragmentaryczna z 2 strony, bo jakby wziasc ten kilof...)                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Geborn w 2003-04-27 (Nie), 00:55
Jestem ciekaw, czy ten fenomen \"znieczulania ciała\" opiera się tylko na sugestii i czy możliwe byłoby zastosowanie go przez lekarzy w czasie ich pracy... Oszczędność pieniędzy byłaby nie do opisania...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Po3T w 2003-04-27 (Nie), 08:38
Pieniądze to jeszcze pół biedy. Wreszcie udałoby się to, czego dzisiejsza medycyna jeszcze nie opanowała. Wyłączyć ból, kiedy już nie jest potrzebny. Organizm informuje nas poprzez ból, że coś jest nie w porządku, a my mówimy okej i bezboleśnie zajmujemy się sprawą.
Albo inny przypadek: ktoś ma raka i mimo, że jest świadom pozostających mu paru lat życia, potrafi zapanować nad swoim cierpienim i przynajmniej dożyć godnie swojej śmierci. :roll:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-27 (Nie), 14:33
[omega] - miałem niefragmentaryczną rację, bo napisałem, że nie wiem jak można przekuć policzek, a nie, że nie da się tego zrobić. Uświadomiliście mi, że się da i teraz już wiem, chociaż chyba wolałbym nie oglądać tego w TV. Natomiast co do przekłuwania - zauważcie, że oni nie tylko potrafią wyłączyć ból (co mnie tak średnio szokuje, chociaż bardzo bym chciał mieć taką umiejętność), ale też tamują krwotok!. I to już mi się w głowie nie mieści, ale fakt jest faktem - setki ludzi to potrafią. To tak, jak z chodzeniem po węglach - jak to się fizycznie dzieje, że oni się nie poparzą?!                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-27 (Nie), 15:31
Cytuj
Jestem ciekaw, czy ten fenomen \\\"znieczulania ciała\\\" opiera się tylko na sugestii i czy możliwe byłoby zastosowanie go przez lekarzy w czasie ich pracy... Oszczędność pieniędzy byłaby nie do opisania...
mój brat bawiąc się raz w piaskownicy obciął sobie kilofem pół paznokcia
niestetu nie potrafił wyłączyć bulu, co skutkowało wypełnianiem całego oddiału jego głosem podczas zmieny opatrunku :D                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-27 (Nie), 18:27
To ma wspólnego z autosugestią i autohipnozą.  Ci ludzie co się przekłuwają, nie od razu dochodzą to takiego stanu.  Są to religijni fanatycy, którzy potrafią po latach treningu, wpaść w trans kiedy to nie czują co się wokół nich dzieje...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-27 (Nie), 22:06
nie da się zatrzymać krwotoku, bo to nie jest sterowane przez muzg, co najwyżej można się przecić w miejscu gdzie krwotok będzie minimalny
co do chodzenia po węglach - jeśli oni chodzą i się da, to widocznie jest to możliwe dla zwykłego śmiertelnika jeśli będzie szedł po tym węglu tak spokojnie jak ONI to robią (tylko, że ZWYKŁY tak nie pujdzie a to jest już inna para kaloszy :D )                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-04-27 (Nie), 22:12
zatrzymać jak zatrzymać, ale widziałem ostatnio w tv jaszczurki które same powodują krwotok z oczu (pękają naczynka na oczach) i strzelają tą krwią w przeciwnika. i to jak! normalnie strumień krwi jak ze strzykawki, facet mówił że do 20 strzałów potrafią nawet oddać. to jest dopiero wypas. ;)))
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-27 (Nie), 22:40
też to kiedyś widziałem, przystosowanie ewolucyjne, pewnie i tak im się niewiele przy tym dzieje
chociaż po tych dwudziestu strzałach to wątpiłbym, żeby się dobrze czuły ;)                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2003-04-27 (Nie), 23:04
Cytuj
To ma wspólnego z autosugestią i autohipnozą.  Ci ludzie co się przekłuwają, nie od razu dochodzą to takiego stanu.  Są to religijni fanatycy, którzy potrafią po latach treningu, wpaść w trans kiedy to nie czują co się wokół nich dzieje...


No ale ten wiedział co się dzieje wokół. Zrobił to w gabinecie dla potrzeb eksperymentu. Przez pół godziny miał przebitą twarz na wylot i wykonywał w tym czasie wszystkie polecenia lekarza i poddawał się różnym badaniom.

A po drugie... to policzek przebił sobie także pewien gość, który nie był fanatykiem i lat treningu nie miał za sobą. Pojechał tam tylko sprawdzić na własne oczy, czy to przekłuwanie to prawda, czy jakaś lipa.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-28 (Pon), 03:39
No to oznacza to, że to całe przekłuwanie to jedna wielka lipa.  Pewno boli jak cholera, ale widocznie nie *aż tak*, żeby się z bólu wić...

Co do chodzenia po węglach...  Po pierwsze mało kto wie, że ci co chodzą, *zawsze* używają węgla drzewnego, które pali się w niższej temperaturze.  Po drugie samo drewno jest całkiem dobrym izolatorem, więc kiedy stopa styka się z żarem, niewiele z tego ciepła przechodzi, a i szybko się chłodzi, kiedy stopa jest w powietrzu.  

Ciekawe czy by tak samo chodzili po koksie :D

W każdym bądź razie mówili o tym na discovery, a i wytłumaczenie jest logiczne.  Se chamy po prostu filmy wkręcają, że osiągają wyższe stany światomości...  :hihi:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-28 (Pon), 09:38
Oczywiście, że mózg sam w sobie nie odpowiada za sterowanie przepływem krwi, ale to nie znaczy, że nie potrafi wydzielać jakiejś energii, która za to odpowiada. Ja wiem, że to są dziwne teorie, ale fakt jest faktem - ci ludzie się przekłuwają w przeróżnych, często mocno ukrwionych miejscach, a mimo to nie krwawią.

Oczywiście podchodzę sceptycznie do teorii o telekinezie i tym podobnych sprawach, ale faktem jest, że np. naukowcy potrafią za pomocą czujnika ciepła śledzić przepływ energii w ciele wojownika Kung-Fu. Nie pamiętam, jak oni nazywają tą energię (Ki?), ale przed atakiem koncentrują ją np. w ręce i badania wykazały, że faktycznie jakaś energia z całego ciała napływa do ręki. I jak to wyjaśnicie?

JayZeus =] Przeczytaj to, co napisałeś! Może i drewno jest świetnym izolatorem (BTW - nie sądzę, żeby było), ale podczas chodzenia po węglach ono nie pełni roli izolatora, lecz źródła ciepła! O to właśnie chodzi, że tam nie ma izolatora, tylko stopa na gorącym węglu. I co z tego, że pali się w niższej temperaturze, skoro się PALI? I tak powinno to spowodować oparzenia.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Po3T w 2003-04-28 (Pon), 09:51
Co do chodzenia po rozżarzonych węglach to wyczytałem kiedyś, że ludzie to praktykujący mają bardzo grubą warstwę zrogowaciałej skóry (szamani, wieśniacy itp), a u osób dbających o stopy eksperymenty te kończyły się poparzeniami.
Olhado-] Jayzeus ma rację co do węgla. Oczywiście nie chodziło mu o to, że węgiel drzewny jest izolatorem, tylko że ma gorsze własności przewodzące niż np. koks.
A co to ma do rzeczy, że pali się w niższej temperaturze? No bardzo wiele. Na tej samej zasadzie działają zimne ognie - nie wszystko złoto co się świeci. Albo np. sód (Na) po wrzuceniu do wody też się pali.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-28 (Pon), 16:10
Nie pamiętam, jak oni nazywają tą energię (Ki?)pomyliłeś z dragon ballem :)
te energia nazywa się Chi
Cytuj
wojownika Kung-Fu
MNICHA!!!
Cytuj
chodzenia po węglach ono nie pełni roli izolatora, lecz źródła ciepła!
Cytuj
I co z tego, że pali się w niższej temperaturze, skoro się PALI?
robiłeś kiedyś grilla?
węgiel drzewny się żarzy
jest lekki (więc w nim znajduje się powietrze =] izolator) a jeśli przejdziemy po węglu rozkładając równo ciężar na stopie, to dotykamy tylko najwyższych (czyt. najzimniejszysz) fregmentów węgla, gdyż cały żar jest głębiej                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-28 (Pon), 17:02
Cytuj

JayZeus =] Przeczytaj to, co napisałeś! Może i drewno jest świetnym izolatorem (BTW - nie sądzę, żeby było), ale podczas chodzenia po węglach ono nie pełni roli izolatora, lecz źródła ciepła! O to właśnie chodzi, że tam nie ma izolatora, tylko stopa na gorącym węglu. I co z tego, że pali się w niższej temperaturze, skoro się PALI? I tak powinno to spowodować oparzenia.


Widzę, że spaliśmy na wykładach z termodynamiki ;P.  Jeszcze raz spróbuję to wytłumaczyć.

Ufff... Temperatura to nic innego jak przepływ energii.  

Może tak - zrób eksperyment.  Weź kawałek drewna, i kawałek metalu.  Połóż w pokoju obok siebie i niech poleży chwilę.   Po chwili dotkniej obydwu.  Czemu metal wydaje się zimniejszy? Przecież oba materiały leżą obok siebie, więc muszą mieć tą samą temperaturę. Dzieje się tak dlatego, że metal jest dobrym przewodnikiem (lepszym niż drewno) i ciepło (energia) szybciej przepłynie do dłoni, a ty to odczujesz.

Tak samo dzieję się z \"gorącym\" drewnem.  Mimo, że jest ono rozpalone, jest i tak drewnem - izolatorem.  Dlatego w ułamku sekundy, w którym stopa dotyka węgli, tylko mała ilość energii przechodzi do stopy (a sama energia przechodzi potem w otoczenie, kiedy stopa jest w powietrzu).

Chodzi mi o to, że musiałbyś dłużej trzymać stopę, aby przeszła ta sama ilość ciepła niż np, stojąc na gorącym metalu.

KAPEWU?                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-28 (Pon), 17:27
Oj oj, nie atakujcie :) . Nie przypominam sobie, żebym w ogóle był na wykładach z termodynamiki, ale jeśli spałem na nich, to chyba logiczne, że ich nie pamiętam... nieważne!

Generalnie wiem o co wam chodzi, ale i tak nie do końca mnie to przekonuje - przecież oni nie skaczą po tych węglach, tylko powoli po nich przechodzą. Chociaż z drugiej strony - jak się włoży rękę do ciekłego azotu, to można ją tam całkiem długo trzymać... No, jeśli to z węglami to sztuczka, to z pewnością bardzo efektowna :wink:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2003-04-28 (Pon), 19:21
Wydaje mi się że JayZeus wytłumaczył to na tyle dokładnie że temat wyczerpał. Widać ze uważał na lekcjach fizyki. A co do ciebie Olhado to jeśli jesteś w liceum to chyba niedawno to miałes :D                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-28 (Pon), 20:45
Miałem to dawno, bo fizyka mi się w drugiej klasie skończyła - uroki klasy filologiczno-humanistycznej :) . A co najzabawniejsze, mam na maturalnym 5 z fizyki - ot, polski system edukacji :lol: .                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-28 (Pon), 21:38
w ostatniej angorze na samym początku jest takie zdjęcie biczownika z iraku - dowód na to, że fanatyzmowi nie zawsze toważyszy brak krwi - facet ma całą twarz zalaną krwią                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-28 (Pon), 21:44
Co to było o tych Szyitach, co sobie głowy rozcinają?  Co to ma niby symbolizować?                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-28 (Pon), 22:07
nie wiem co sobie rozcinają, ale krwi było dużo                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Po3T w 2003-04-28 (Pon), 23:28
Cytuj
Chociaż z drugiej strony - jak się włoży rękę do ciekłego azotu, to można ją tam całkiem długo trzymać...


No to teraz palnąłeś :D Kto Ci takich bzdur naopowiadał?

Tak się składa, że moja praca dyplomowa dotyczy wpływu ekstremalnie niskich temperatur na tkanki biologiczne i mam z tym do czynienia na codzień.
Ciekły azot (LN2) ma temperaturę ok. -200st C, co jest baaardzo dużo (tutaj b. mało :) ) Mam sobie fantom tkanki (kawałek mięska wieprzowego), z powbijanymi w nim termoparami i całość najpierw polewam LN2, a następnie ogrzewam. W ten sposób otrzymuję rozkład temperatur na różnych warstwach tkanki. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że po 15minutach schładzania temperatura przy kości (grubość ok 19mm) wynosi jakieś -30, a szybkość utraty ciepła tuż pod skórą wynosi 4-5 stopni/ 0,5 sek! Sam oczywiście już się nieraz poparzyłem tym cholerstwem i ból uderzał równie nagle jak mocno, chociaż inaczej niż np. po ogniu albo kwasie.
No to się pochwaliłem ;), ale reasumując azot naprawde szybko \'chwyta\". Albo te wykłady były serio senne, albo pomyliło Ci się z innym gazem, np. Co2 - to już prędzej.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-29 (Wto), 00:34
Myśle, że chodziło mu tutaj o ten cały \"termos\" z azotem do którego wkłada się rękę, a nie do samego azotu?

A z azotem nie jest tak, że jak upuścisz kroplę na powierzchnię, będzie ona szybciej parować niż zdąży zaszkodzić?

A tak z ciekawości, Po3T, co studiujesz?                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-29 (Wto), 08:21
znam kolege co raz włożył całą dłoń do ciekłego azotu i nic mu nie było
z mojej wiedzy wynika (wyłem raz z klasą na wykładzie o niskich temp.) że azot nie tyle styka się z ciałem, co przy nim wrzy                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-29 (Wto), 09:37
No, może przesadziłem z tym \"całkiem długo\", chodziło mi o 2-3 sekundy. Ciekły azot ma małe ciepło właściwie i w kontakcie z ręką momentalnie przechodzi w stan gazowy, tworząc coś na kształt powłoki izolacyjnej wokoł ręki. Dlatego chwilkę można ją w tym ciekłym azocie potrzymać.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Po3T w 2003-04-29 (Wto), 09:59
O to to, właśnie tak :). A dzieje się tak dlatego, że z powodu wielkiej różnicy temperatur zachodzi normlne wrzenie. Ale nawet zmieniając swój stan na gazowy ma grubo poniżej -100 a to też jest niezdrowe :D wszytsko zależy ile tego azotu jest. Po pełnym zanurzeniu na chwilkę może ręka by nie odpadła, ale powstałyby napewno cięzko gojące się poparzenia (zewnętrzna powłoka przybiera kolor beżowo-biały i ma konsystencje hałwy - to już oczywiście martwe komórki).
Aha i nie wierzcie w hibernację w tym znaczeniu (kriogenicznym) :)

Jayzeus -] studiuję fizykę medyczną na UŚiu. W rzeczy samej kropla od razu się ulatnia i pewnie takie efekciarskie sztuczki pokazywano ww. kolegom na wykładach.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-29 (Wto), 18:04
No, i wszystko jasne...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: morgurth w 2003-04-29 (Wto), 20:03
Cytuj
Aha i nie wierzcie w hibernację w tym znaczeniu (kriogenicznym)

lol... nie wiem czy wiecie, ale amerykanie placa gruba forse zeby sie zamrozic (tak!). Nie pamietam dokladnie jak to jest. Ale ogolnie wyglada to tak, ze osoba ktora jest nieuleczalnie chora albo ktora wierzy w to ze ja pozniej odmroza (bo nie da sie jeszcze odmrozic takiego delikwenta przeciez) i normalnie ich zamrazaja. Proces jest rozlozony na kilkja etapow. Nie ma tak, ze od razu  BACH! lecisz w pojemnik chlodzony azotem, ale etapowo, co zmniejsza (podobno) proces wytracania sie krysztalow lodu w takich rozmiarach zeby mogly uszkodzic komorke.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Po3T w 2003-04-29 (Wto), 20:18
hmm ciekawe, pierwsze słyszę. Gdzie to wyczytałeś, masz może więcej info na ten temat?

Nota bene: oprócz powstawania kryształków, zmieniają się także nieodwracalnie pewne struktury i właściwości substancji biologicznych i to raczej tu leży główny problem.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: morgurth w 2003-04-29 (Wto), 20:28
zebym pamietal gdzie... albo na discovery jakims, albo na takim kanale \"REALITY TV\", teraz nie przypomne sobie. W skrocie, ale tak to wygladalo, nie wiele wiecej informacji tam dawali chyba (pominalem to, ze niektorych nie stac na utrzymanie cial wiec zamrazaja tylko swoje glowy). gdyby byly jakies wazne informacje chybabym pamietal. Tak sadze przynajmniej. I bylo to dosc dawno temu. Pozatym, nawet jesli by dokonali jakiegos wiekszego przelomy, to sadze ze nie afiszowali by sie z tym narazie. A dla prostego czlowieka sentencja \"no need to know details\" jest tu jak najbardziej stosowna. Kto zreszta z przecietnych ludzi zrozumialby skomplikowane wzory i przemiany chemiczne. dlatego wiekszosc naukowego gledzenia zastapili stwierdzeniem \"no to bieremy ich i zamrazamy\".

Zawsze myslalem ze to wlasnie rozsadzanie i dziurawienie komorek przez lod byl glowna przyczyna...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: ble w 2003-04-29 (Wto), 20:58
A ja słyszalem ze udalo im sie jakies zwierze zamorzic i po pewnym czasie odmrozic. Zwierze przezylo. Niestety nie wiem jak dlugo.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: JayZeus w 2003-04-29 (Wto), 21:10
Są takie małe żabki, które kiedy temperatura ciała się obniża, ich organizmy wydzielają proteiny do krwi, które powodują, że nie tworzą się ich organizmach kryształki lodu...  Zamrozili żabki na twarde \"kamyczki\" które potem rozmrozili, a żabki normalnie zaczęły oddychać :-D                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-04-29 (Wto), 21:18
Phi! Bakterie to potrafią tysiące lat przetrwać w stanie zamrożenia - wydobyli kiedyś takie z lodu nad jeziorem Wostok chyba, odmrozili i sobie żyły :wink:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Durbik w 2003-04-29 (Wto), 21:18
Eeee, jak to nie słyszeliście? Trąbią o tym cały czas. Tak zamrożony jest na przykład Walt Disney, czy niektóre gwiazdy baseballa czy NFL.

A tym zwierzęciem był pies. Tylko, ze przeżył potem ok. 30 sekund, mózg nie wytrzymał. Same ciała bez mózgu natomiast dobrze to całkiem wytrzymują. Tylko co z tego?                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: morgurth w 2003-04-29 (Wto), 21:32
generalnie, proces biologicznej hibernacji jest studiowany chyba na kazdym zdolnym do tego gatunku. tyle, ze organizm taki, wciaz zyje, a zatem potrzebuje energii. Nie spozywa pokarmu, traci mase i po dostatecznie dlugim czasie umrze. Organizm funkcjonuje w miare normalnie, czyli sa dotleniane i odzywiane najwazniejsze organy, centralny uklad nerwowy, uklad krwionosny, poza tym z biologicznego punktu widzenia, organizm starzeje sie. Natomiast to co wymarzyli sobie ludzie, to wieczy kryogeniczny sen. Wskakujesz do zamrazarki, po czym po 200 latach wychodzisz, przeciagasz sie, robisz kilka sklonow i przysiadow, zeby rozprostowac kosci i idziesz ogladac przyszlosc. Zadnych efektow starzenia, niewydolnosci organow, nic.
Co do bakterii, to jasne ze tak. Bardzo mozliwe ze nie raz, na jakims asteroidzie ziemia zostala \"zanieczyszczona\" materialem biologicznym, albo ziemia zanieczyscila marsa, naukowcy twierdza ze jest to mozliwe (nie znaczy ze tak bylo. zadnych mi tu teorii ufo, kosmitow ani innych nie wciskac prosze w usta). Bardzo gleboko w litosferze znaleziono bakterie oddycajaca beztlenowo, Archea... A... e, nazwy nie pamietam niestety, ale wytrzymuje skrajne warunki (cisnienie, temperatura etc.), zatem rownie dobrze moze przetrwac lot na asteroidzie, lub innym odlamku skalnym. Tyle ze bakteria to jedno, a kolonia zlozonych, scisle wspolpracujacych kompleksow komorek to co innego. Nie tylko skala jest inna ale i zlozonosc systemu jaki poddawany jest hibernacji. Takie moje zdanie.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-29 (Wto), 23:40
ja tam nie mam zamiaru być zamrożony
pozatym bałbym się, że yglądałbym jakbym sobie wszystko odmroził
człowiek nie jest przystosowany do zamarzania tak jak wyżej wspomniane żabki i bakterie (glony też?)                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Tomi Li Drzons w 2003-04-29 (Wto), 23:45
Cytuj
zebym pamietal gdzie... albo na discovery jakims, albo na takim kanale \\\"REALITY TV\\\", teraz nie przypomne sobie. W skrocie, ale tak to wygladalo, nie wiele wiecej informacji tam dawali chyba (pominalem to, ze niektorych nie stac na utrzymanie cial wiec zamrazaja tylko swoje glowy)....


Ja to widziałem całkiem niedawno (a ściślej mówiąc: tydzień temu) w TVP1...
Było właśnie o tym, że jak nie masz kasy to sobie możesz głowę zamrozić. Kosztuje to kilkadziesiąt tysięcy dolarów, ale możesz sobie to opłacać przez całe życie... tak jak płacisz składkę na emeryturę, tak samo możesz opłacać sobie zamrożenie.

 :x  AŻ BY TO!!!! CIE PIERUN STRZELI !!!!  :x   :x   :x
 Właśnie się zorientowałem, że przegapiłem drugą część tego filmu, która właśnie DZISIAJ była w telewizorze!!! Jak ktoś chce sprawdzić w gazecie, to film nosił tytuł: Członki ciała: Głowa                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2003-04-30 (Śro), 19:39
Problem taki że oni cię zamrazają po śmierci                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-04-30 (Śro), 20:21
a nawet jak sklonują, to nie przywrócą pamięci i już genetycznie będziemy starsi o to kilkadziesiąt lat                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-09-29 (Pon), 23:01
Nie OTujecie mi tu :twisted:
To jest swoista nekrofilia - obcowanie z umarlymi tematami - zastanawialiscie sie kiedys czy chomiki nie sa spokrewnione z ptasznikami? podobne -te oczka, sa wlochate i w ogole...
Albo co byscie woleli miec - ptasznika czy HAMTARO?                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Emill w 2003-09-30 (Wto), 10:31
poniewaz cierpie na paskudna arachnofobie, to jednak wolalbym chomika... ale i tak mam kota :twisted: a swoja droga to w topicu powinno byc jakies ostrzezenie... zjadanie pajaka, bleee :bełt:                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2003-09-30 (Wto), 11:22
Zjadanie pajaka? - Kę? O co chodzi jakby?
Ja mailem swinke morska(nawet dwie)...
 :twisted:

W takim pajaku tu chyba wiele do jedzenia nie ma...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Crask w 2003-09-30 (Wto), 11:44
Ja tam przeciwko chomikom nic nie mam, ale zecydowanie woalłbym mieć ptasznika. Najlepiej kędzierzawego, bo fajnie wygląda a jego jad nie jest bardziej szkodliwy od ugryzienia osy. Po za tym pajączki to takie milutkie futrzaste stworzonka, tylko tarantule jakieś takie niesympatyczne. Widzałem w jednym teratium kilka puchatych ptaszników i jedną tarantule, wyglądał przy nich jak czołg. A ja kiedyś o mało nie zjadłem pająka krzyżaka, ale o tym już gdzieś pisałem...                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Pumbus w 2003-09-30 (Wto), 12:55
mój brat ma ptasznika różowego - łagodny gatunek                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: Olhado256 w 2003-09-30 (Wto), 15:11
Oj zdecydowanie wolałbym mieć Hamtaro. Raz, że mam arachnofobię, a dwa, że jakbym miał takiego Hamtaro, to bym mu cyrklem te pieprzone oczka wydłubał :twisted: (czemu do diabła ten twisted się nie zamienił na emotkę?)

Tak, moja nienawiść do Hamtaro jest porównywalna z nienawiścią morgurtha do HH.                    
Tytuł: Czy to prawda, ze...
Wiadomość wysłana przez: waste w 2003-09-30 (Wto), 18:34
oj oj Olhado. nie wiesz jak morg potrafi się zachowywać jak usłyszy ejdż-ejdż. ;]