PPK (Portal Pism Kultowych)

Off-Topic => Pogawędki => Wątek zaczęty przez: Steffek w 2004-11-09 (Wto), 14:37

Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2004-11-09 (Wto), 14:37
Na forum reseta natknolem sie na dosc ciekawy temat. Warto by bylo i tu zapuscic tego linka. Sami zobaczcie jak bardzo potrafimy byc obrzydzajacy w oczach kobiet.
LINK (http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1183607&start=0)



Aaa, jeszcze mam jedno pytanko nei zwiazane z tematem. Na stronei sikreti jest cos takiego "PPK jest własnością  DRIZIT'a". O_o To ppk ma wlasciciela w ogle jakiegos?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Koki w 2004-11-09 (Wto), 15:04
I don't care what crazy people say, really. (http://www.machall.com/index.php?do_command=show_strip&strip_id=304&auth=01101-10010-01010-10101-11111)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-09 (Wto), 15:40
Jeszcze nie doczytałem do końca, ale obraz jaki się przedstawia jest naprawdę przerażający. Bardzo dobry temat, daje do myślenia, a poza tym uczy krytycyzmu.

P.S.
No ale jeśli odjąć trochę żenujący humorystyczny akcent pozostaje naprawdę przerażający obraz.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: keksik w 2004-11-09 (Wto), 16:35
Śmiać mi sie chce, bo sama tego doswiadczam. Prawde mowiac watpie, zeby jakis chlop przejol sie tymi uwagami.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-09 (Wto), 16:43
Heh, ja się nawet skonsultowałem z małżonką - jesteśmy dobrej myśli :) .
Cytuj
Blanuś: (16:06)
Kochanie...takie zachowanie swiadczy tylko i wylacznie o ich wychowaniu. ty jestes kulturalny i niewazne przy kim, ale po prostu nie bedziesz tak robil.
[snapback]81205[/snapback]
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2004-11-09 (Wto), 16:45
Coz musze sie przyznac ze wiekszosc tych uwag dotyczy tez mnie:P
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-09 (Wto), 16:56
Mnie na szczęście nie dotyczy prawie żadna, ale znowuż niektóre komentarze tej historii sa dobijające :) .

Cytuj
Każdy facet to smierdziel..... inaczej wszyscy byliby pedałami... HOWGH

P.S.
Bardzo mnie zaciekawiły te wynaturzenia damsko-męskie - tutaj (http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1259992&id_f=1) macie coś z drugiej strony - co denerwuje facetów u swoich żon. Od razu niższy poziom i argumenty jakby nie tego samego kalibru, ale co tam :) .
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2004-11-09 (Wto), 17:07
nie dlubiesz w nosie? biedaczek
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Daarth w 2004-11-09 (Wto), 17:19
czytam to i jestem coraz bardziej przerazony... nie wiem czy przebrne przez pierwsza strone :| jakim cudem mozna sie nie myc? ja nawet polprzytomny ide pod prysznic :|  ehhh rece mi opadaja... :|

podczas pisania posta doczytalem do drugiej strony...
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Mati w 2004-11-09 (Wto), 17:22
hehe, ja tez czasami podlubie w nosie i skarpety wącham (co w tym obrzydliwego?), ale aktualnie nie jestem ubezwlasnowolniony przez jakąś panią, wiec wszystko mi jedno ;d
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-09 (Wto), 17:30
Kerian> Powiedziałem "prawie" :) . Powiedzmy, że staram się tego nie robić jak jestem sam, a w towarzystwie nigdy, tym bardziej osoby, którą kocham - nie jestem małpą czy dresem z osiedla - zacz to przecież pokazuje jak bardzo szanujemy małżonkę.

Mati> Pytasz co jest obrzydliwego w wąchaniu skarpetek? Nie domyślasz się ? A co, sprawia Ci to przyjemność?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Simon w 2004-11-09 (Wto), 17:35
Cytuj
Mati> Pytasz co jest obrzydliwego w wąchaniu skarpetek? Nie domyślasz się ? A co, sprawia Ci to przyjemność?
[snapback]81221[/snapback]

Może nie przyjemnośc ale trzeba sprawdzić czy zmienić czy ponosić jeszcze parę dni. :P  :phpbb_icon_wink:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-09 (Wto), 17:36
Brr, przerażające - przecież skarpety są tanie jak barszcz, można najgorszych kupić 5 par z 5 zł. Noszenie dwa dni pod rząd jednej pary pachnie zboczeniem i perwersją. Feee...
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Simon w 2004-11-09 (Wto), 17:39
Cytuj
Brr, przerażające - przecież skarpety są tanie jak barszcz, można najgorszych kupić 5 par z 5 zł. Noszenie dwa dni pod rząd jednej pary pachnie zboczeniem i perwersją. Feee...
[snapback]81223[/snapback]

Kałużyński miał na ten temat inne zdanie, a był inteligentnym  :D  człowiekiem.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Mati w 2004-11-09 (Wto), 17:40
Cytuj
Może nie przyjemnośc ale trzeba sprawdzić czy zmienić czy ponosić jeszcze parę dni. :P  :phpbb_icon_wink:
[snapback]81222[/snapback]

no i tak zazwyczaj zmieniam je codziennie, ale wąchanie skarpetek (zresztą raczej rzadko i na wpół świadomie), sprawia pewną perwersyjną przyjemnonść, w stylu wdychania zapachu kleju czy benzyny, są to zapachy jednocześnie nieznośne ale i na swój sposób kuszące :)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-09 (Wto), 17:57
Co do zapachu kleju, benzyny bądź nowych butów to się zgadzam - nie wiem czemu ale lubię. Co do Kałużyńskiego - on był perwersyjny :) .
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2004-11-09 (Wto), 20:46
Heh, tak oto jestesmy postrzegani :) Czesc z tych zarzutow jest pewnie lekko podkolorowana, albo dotyczy malej grupki osob (np. z nie myciem sie itp.). Jednak sporo z nich jest prawdziwa. Bo jak tu czasem nie puscic baka, jak ten bak rozwala cie od srodka? Natura... Na bekniecia to jest spodob. Ja np. umiem bekac po cichu. Tzn. z zamknieta buzia i nikt tego nie widzi :)

A co do wachania skarpetek... Pewnie wacham. Odruchowo. Tak samo jak koszulki, bluzy itp. Zeby sprawdzic czy nadaja sie do ponownego urzytku. Przyznaje, nosze czasami te skarpety dwa dni pod rzad. Obrzydlistwo? Lenistwo :) Czasami nie chce mi sie isc po nowo jak stare wygladaja i pachna calkiem, calkiem ;)

Yisrael> Bodajze na 3 stronie (czy tam na ktorej, nie pamietam) faceci zaczynaja juz dwac bardziej obciazajace dowody kobiecej obrzydliwosci.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-10 (Śro), 08:36
No nie wiem, wypowiadam się tam i nie widzę :) .

Ale, na Boga, kobieta też człowiek (a może przede wszystkim), a jednak potrafi się toto subtelniej zachować. Można powstrzymywać wiatry, wiadomo, jeśli już nie wytrzymujesz idziesz do łazienki i tam "walisz z dubeltówki" jak to ktoś napisał. Ogólnie tendencja jest taka, że przy obcych nie zachowujesz się "swojsko", bo martwisz się co o Tobie pomyślą. I to jest złe, bo najpierw powinieneś się martwić co pomyśli sobie Twoja żona, dziewczyna o takim zachowaniu, bo to jej przede wszystkim należy się szacunek.

Co do wąchania ciuchów - jakoś nigdy tego robiłem, choć często widziałem mych kuzynów jak takim sposobem sprawdzają świeżość ubrania :) .
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-11-10 (Śro), 11:53
też mi temat... wszyscy jesteśmy ludźmi. kobiety tak samo potrafią wąchać skarpetki czy majtalony choć zmieniają je codzinnie, a są inne które tego nie robią i chodzą w nich kilka dni - tak samo faceci. uważacie, że kobiety chodzą z każdym bąkiem na balkon? naiwniaki...

przede wszystkim trzeba się nauczyć siebie. nie wyobrażam sobie, żebym po 10 latach małżeństwa musiał biegać do łazienki za każdym razem jak mi się zachce bąka puścić, no ludzie kochani! oczywiście jak zwykle powtarzam, nie trzeba generalizować, jak jadłem coś ostrego czy zorientuję się że mogę nieprzyjemnie popsuć powietrze, to tego nie robię. to jest oczywiste, skoro sam tego nie lubię to tym bardziej mojej kobiecie nie będę smrodził. dbam o siebie: jestem czysty, myję zęby, nos wycieram w chusteczkę a nawet jeśli wiercę to też przez chusteczkę - takie dziwne? zresztą zawsze dbałem, chociaż nie ukrywam, że niewiasta wymusiła na mnie większy rygor (raz świadomie, innym znów razem sam pomyślałem, że być może nie jest coś dla niej miłe). jeśli mnie coś się u niej nie podoba to mówię, jeśli jej u mnie to mi mówi... albo i nie - kobiety, tego trzeba je nauczyć, bo kobiety mają to do siebie, że zazwyczaj chcą żebyśmy się sami domyślili co im się nie podoba.

my przy sobie bączki puszczamy bez żenady. oboje. o ile nie są "krytyczne", rzecz jasna. jesteśmy tylko ludźmi, w dodatku znającymi się tak dobrze, że się nie krępujemy. i tu jest klucz do sukcesu: nie ma sztucznego zachowania - nie będzie rozczarowań.

PS. i nie mówimy o obrzydzeniu, bo każdego brzydzi co innego. mnie dla przykładu wiele rzeczy, czasem niewinnych dla ogółu.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: tymbeer w 2004-11-11 (Czw), 02:30
"- piernąć bez żenady- niby niechcący ale wcześniej mu to się nie zdarzało a teraz bardzo często"

ja wspolczuje temu facetowi. kogo on sobie wzial za zone.. manekin?


hmm, moja ciezka niestrawnosc moja pani wytrzymala :D wiec bez przesady. dziewczyny to pierdza fiolkami? pierdzenie i bekanie, ja w tym nic dziwnego i niesmacznego nie widze. a mycie sie to podstawa normalnego czlowieka, wiec o czym my tu gadamy? o temacie w ktorym wypowiadaja sie fanki "betonowego kregu" i maniakalne czytelniczki cosmo... oj, fajna ta kafeteria ;)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-11-11 (Czw), 17:56
hehe, oj tak. a panowie w tym zapodanym wątku też niezłe buce.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2004-11-11 (Czw), 21:14
Az dziw, ze takie forum gdzies sie utworzylo co to tyle kobiet siedzi... U nas to w czasach swietnosci ledwo 5 bylo...  :huh:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-11-13 (Sob), 09:39
szczerze mówiąc... nie chciałbym tylu pustaków na naszym forum. :)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2004-11-13 (Sob), 20:07
no fakt faktem, ze fora kobiece zawsze sa smieszne ale to jest raczej tragikomiczne :)
myc sie 2 razy w tytgodniu .... hehehhe dobre

ale faktycznie jak sie to przeczyta to uczy to samokrytyki... chociaz stwierdzamy, ze wcale nie jestesmy tacy zli :D

moim skromnym zdaniem to zalezy odprzyzwyczajenia ... bo jak facet np. mieszka na studiach z kilkoma innymi facetami w pokoju w akademiku to sila rzeczy meskie towarzystwo  wyuczy takich akcji jak :0 publiczne drapanie sie po jajach czy dupie... bekanie... wachanie skarpetek etc :D
hehehhehehehe
a jak ktos cały czas mieszka w normalnych warunkach to sie inaczej skonczyc moze :D

ale reasumujac  to forum kobiece to... niewazne cobysmy robili i tak one nas kochaja :D
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-13 (Sob), 21:35
Z tych rzeczy także dziwi mnie drapane się po jajach - jakoś nigdy nie praktykowałem.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2004-11-13 (Sob), 22:39
Drapanie po jajach? Hmm, sam nie wiem czy to robie. Nie zaobserwowalem tego raczej, bo nie zwracam uwagi na takie rzeczy. Cos swedzi to sie drapie...

Troche naciagana zdaje sie historyjka o 3 chlopach co to se miedzy palcami od nogl dubalo. Az dziw, ze kazdy robil to samo, ale nie zwrocili na to uwagi  :huh:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2004-11-13 (Sob), 23:48
Yisrael - jestes idealem :twisted:
O drapaniu byl osobny temat, a dobre ulozenie fistachow w bokserkach to podstawa.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-14 (Nie), 07:20
No co Ty, przecież bokserki są luźne i genitalia same się przytulają tam, gdzie trzeba. Co innego okropne slipy, których od lat już nie używam.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-11-14 (Nie), 13:53
drapanie się po jajach jest tak naturalne jak drapanie się po głowie. co to za cholerne różnica po czym się grapiesz? samo ułożenie to raz, a dwa tam są również włosy co sprzyja spwędzeniu. kobiety nie mają problemu z tym pierwszym, a z drugim część z nich też nie, więc możliwe, że się dziwią (te co bardziej puste). ale ja dziwię się razem z nimi, bo nie bardzo wiem, co jest w tym obrzydliwego. krótko mówiąc, jak człowiek jest higieniczny i się myje, to siurek jest tak samo czysty jak ręka czy noga, co najwyżej się może zapocić. jak dla mnie to bywa bardziej śmieszne niż obrzydliwe.

...a ja akurat wolę slipki ;) albo raczej bokserki ale takie obcisłe. nielubię "spódniczek" które nijak się nie chcą w spodniach ułożyć.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Kore w 2004-11-16 (Wto), 12:05
Każdy ma jakieś wady i zalety. My nie potrafimy zrozumieć kobiet, kobiety nas - tak było, tak jest i tak będzie...Ale jest tak jak jest...chyba jest ok, nie?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Lord Vader w 2004-11-18 (Czw), 18:12
Kobiety w sumie często się na nas wkurzają ... Nawet za byle co ... No i w ogóle czasami mają takie humory , że nie można ich znieść . No ale jaki byłby świat bez nich . Co do artykułu : faceci chyba nie są aż tak źli ?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-18 (Czw), 18:28
Mają prawo się wkurzać, albowiem jesteśmy bardziej leniwi (dowiedzione naukowo - kobiety są, hmm, bardziej wytrwałe, dokładne i tak dalej), mamy problemy z higieną, włosy tam, gdzie one ich nie mają i w ogóle zdajemy się być niższym gatunkiem, czego dowodzą lata te, które mamy za sobą i przewidywania lat, któe mamy przed sobą - że kobiety zaczną rządzić światem, a już powoli zaczynają to robić.

Mam taką teorie dotyczącą stosunków kobiet z mężczyznami - one się nami zajmują dużo lepije, albowiem chcą związać się na dłużej, a znająć nikłe przywiązanie emocjonalne samca do samicy (spowodowane choćby krótkotrwałym zauroczeniem na tle seksualnym) dogadzają mu bojąc się, że go stracą. Dlatego są dla nas dobre tak zwyczajnie jak i relatywnie. Moje teoria jest zaś taka, iż gdyby one zaczęły olewać nas tak jak my to robimy w stosunku do płci nadobnej role by się zmieniły (dodając do tego fakt, że kobiety szybciej awansują - choć mniej nadal zarabiają, szczególnie w krajach patrarchalnych typu zacofana Polska - lepiej pracują i tak dalej; są bardziej kreatywne, więc i poszukiwane na bardziej lukratywnym rynku pracy): mu zaczęlibyśmy kobietom dogadzać myśląc jednak mniej romantycznie - widząc w tym swój interes. Aby być z kobietą długo i przywiązać ją do siebie spełniając jej życzenia i tym podobne. Wtedy one na pewno były by górą, bardziej libertyńskie (w filozoficznym, a nie wyuzdanym znaczeniu), surowe et caetera. Oto moja przewrotna teoria - dlatego winniśmy się cieszyć, że one nadal, chociaż coraz mniej, nami się zajmują i dbają o nas myśląc że jesteśmy przydatni. Jak już skończą się te czesy mamy przesrane, albowiem nieprzygotowani (nie było takiej sytuacji w historii - facet jest nieprzystosowany do tak daleko idących zmian) będziemy się wycinać nawzajem, a chołubić kobiety niczym bożki. Powinniśmy to robić już teraz, ale zważając na aspekt emocjonalny, a nie ekonomiczny.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Lord Vader w 2004-11-18 (Czw), 18:59
Ale przecież mężczyźni nie olewają kobiet ! To raczej jest odwrotnie . Tylko mówią to o nas same najgorsze rzeczy , wymieniają wszystkie nasze wady nie dostrzegając zalet . No ale to przecież nie nasza wina , że tacy jesteśmy ... Jestem pewien , że nie jeden facet starał się o względy jakiejś kobiety i chociaż się starał najbardziej jak mógł , to mu się nie udało . Co do zdrady mężczyźni są według mnie nie do końca w tym lepsi . Zauważcie , że jeżeli jakaś kobieta mam męża to żaden obcy mężczyzna sam z nią nie zacznie dlatego , że odstrasza go fakt , że ta kobieta ma już kogoś innego . Poza tym jest tu przykład typowego zrozumienia w gronie mążczyzn . Mężczyzna nie odbierze żony drugiemu mężczyźnie tak sobie po prostu . Natomiast gdy kobiecie podoba się żonaty mężczyzna to nie zważa wogóle na to , że ma inną . Po prostu jej to nic nie obchodzi . No a później wina przechodzi na faceta , że podrywa jakieś panienki . A my po prostu tacy jesteśmy : łatwo się zauroczamy i jesteśmy dość naiwni . Ale to na prawdę nie do końca nasza wina . Dziewczyny !! Trochę litości .
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-11-20 (Sob), 16:41
wiek dojżewania czy kolega nie bardzo wie o czym mówi? naiwnyś bracie, hehehe. męska braterskość? facet nie pójdzie się przespać z kobietą wiedząc że jest zamężna? ooooj naiwnyś. buhehehe.

jak się puszcza kogoś kantem (tudzież idzie poszaleć) wszystko zależy od człowieka i jego hierarchii wartości i nie mówię tylko o facetach. czasem skok w bok bywa odreagowaniem od rodzinnych problemów albo zaspokajaniem potrzeb których partner nie potrafi zaspokoić, a może być po prostu wyrachowanym działaniem.

dodatkowo... kobiety się na nas wnerwiają o byle co? jak to o byle co? dla nich to niesamowicie ważne sprawy, tylko tak już jest, że dla kobiet i mężczyzn różne sprawy w życiu mają nieco inne priorytety, a często oceniamy kobietę wedle własnej miary, a to błąd.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-20 (Sob), 16:48
Zainteresowanym muszę zgłosić, iż zgadzam się absolutnie z powyższym wywodem.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2004-11-20 (Sob), 21:56
Cytuj
kobiety się na nas wnerwiają o byle co? jak to o byle co? dla nich to niesamowicie ważne sprawy
:D  no i pozamiatane
Cytuj
często oceniamy kobietę wedle własnej miary, a to błąd.
esencja problemow damsko-meskich

ja dodam tylko ze niesposob, a przynajmniej prawie niemozliwe jest oceniac kobiety inaczej (tzn., przez pryzmat ich wlasnego myslenia)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Lord Vader w 2004-11-20 (Sob), 21:58
No to ciekawe dlaczego to zawsze kobiety są święte jeżeli chodzi o sprawy sercowe . Z tym braterstwem to może i faktycznie przesadziłem ale kobieta gdyby była taka święta to nie dałaby się zaciągnąć do łóżka z facetem który ma żonę . Ale oczywiście na to nikt nie zwraca uwagi . Zawsze winę ponosi mężczyzna cokolwiek by nie zrobił . Jeżeli chodzi o obrażanoie się to faktycznie , czasami potrafimy nieźle wkurzyć kobietę . Ale i czasami obrażają się o byle co ! I takie zachowanie jest spowodowane tym , że chcą zwrócić na siebię uwagę . A jednak jak na mnie się obrazi dziewczyna to nie jest mi do śmiechu ... Pewnie wszyscy teraz myślą , że jestem jakimś zapchlonym szowinistą , ale tak wcale nie jest . Uważam , że kobieta jest najważniejszą częścią życia i bez nich świat byłby bez żadnego cienia sensu . Ale po prostu takie artykuły doprowadzają mnie do szału . "mężczyźni to świnie " , "wszyscy są tacy sami" , "myslą tylko o jednym" itp. Przecież my się staramy być dobrzy ! Zauważcie , że nie ma artykułów o paniach , że są złe i jak to one się zachowują . Wynika to z szacunku do kobiet . a niestety niektóre kobiety nie mają ani trochę szacunku do mężczyzn .
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Crask w 2004-11-20 (Sob), 22:12
Ale czlowieku, widać że te baby co tam piszą to skrajne pustaki, nie rozumiem czemu się przejmujesz. Nikt ci z takimi prostymi stworzeniami zadawać się nie karze. Po za tym na necie krąży od groma szowinistycznych dowcipów na temat kobiet (nawet więcej niż na temat męszczyzn) i nikt poza ludźmi ekstremalnie poprawnymi politycznie się nie oburza. Jeżeli kobieta jest na tyle "delikatna" że za objaw prostactwa uważa pierdnięcie czy podrapanie się to trzymasz się  od takiej z daleka. Są całe tabuny takich którę nie narzekają i nie zrzędzą bo wiedzą że nikt nie jest doskonały, koniec pieśni.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2004-11-20 (Sob), 22:44
Cytuj
ale kobieta gdyby była taka święta to nie dałaby się zaciągnąć do łóżka z facetem który ma żonę . Ale oczywiście na to nikt nie zwraca uwagi . Zawsze winę ponosi mężczyzna cokolwiek by nie zrobił .
OMG :D
nie obraz sie  ale...
widac, ze ejstes bardzo mlody i niewiele wiesz jeszcze o kobietach ...
no wiec ciagniemy dalej twoja edukacje (nie ma sie co obrazac tylko sluchac starszych i bardziej doswiadczonych :> )
jezeli facet ma zone albo dziewczyne i daje sie zaciagnac/albo sam zaciaga  do lozka jakas panne to raczej zasluguje na jakies konsekwencje

a co do kobiet :D to zdziwisz sie jeszcze nieraz w zyciu...
po pierwsze one sa dziwne i nigdy ich nie zrozumiesz :)

i wszytsko z wiekiem  staje sie u nich jeszcze gorsze

sa rozne kobiety .. jedne z tymi zajetymi nie chca miec nic wspolnego innym to bije a jeszcze inne bez wyrzutow zrobia wszytsko zeby ta pierwsza wysadzic z siodla i zajac jej miejsce

a co mnie na prawde dziwi ze one wszystko to robia dla nas :) tzn. to my jestesmy dla nich takim atrakcyjnym towarem ze o nas rywalizuja czasami - i to jest w moim odczuciu mroczne

prawda jest taka, ze kobieta cie wybiera zanim ty zdazysz pomyslec o tym ze moglbys cos  z nia ...

po ostatnich zajeciach z psychologii dowiedzialem sie, ze bedize tylko gorzej bo dla kobiety po 30 samotnosc to rzecz straszna i roznie reaguja ... te ktore byly bardzo bezposrednie i w mlodosci  nastawione do facetow jako do towaru ktorysie zdobywa to moga troche nam namieszac w zyciu

Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-21 (Nie), 09:39
Samotność jest straszna dla kobiety, bo samotna po trzydziestce jest już "po ptakach", tymczasem gość do późniego wieku może podrywać młode i głupie kobietki.

Resztę napiszę jak mi kac przejdzie, bo nie mam siły dosłownie.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2004-11-21 (Nie), 10:35
Panowie - hormony rządzą wszystkim - od tej świadomości nie ma ucieczki ;)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-11-21 (Nie), 12:00
Muszę przyznać, że kilka (zwłaszcza z tych ostatnich) wypowiedzi mnie zaskoczyło i to bardzo pozytywnie. No, no, panowie, nie jest z wami tak źle ;]
Wychodzi też na to, że przynajmniej niektórzy z was potrafią zrozumieć kobiety. Reszta niech się uczy, hehe. A tak naprawdę to nie chodzi przecież o to, żeby rozumieć je wszystkie; wystarczy tą jedną wybraną i będzie dobrze ;]
Cytuj
kobiety się na nas wnerwiają o byle co? jak to o byle co? dla nich to niesamowicie ważne sprawy, tylko tak już jest, że dla kobiet i mężczyzn różne sprawy w życiu mają nieco inne priorytety, a często oceniamy kobietę wedle własnej miary, a to błąd.
Nic dodać nic ująć.
Cytuj
prawda jest taka, ze kobieta cie wybiera zanim ty zdazysz pomyslec o tym ze moglbys cos  z nia ...
A pod tym to nawet mogę się podpisać ;D Ale ciiii...
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-21 (Nie), 12:20
O tej jednej wybranej to masz świetą rację :) .
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: waste w 2004-11-21 (Nie), 13:29
Cytuj
No to ciekawe dlaczego to zawsze kobiety są święte jeżeli chodzi o sprawy sercowe (...) kobieta gdyby była taka święta to nie dałaby się zaciągnąć do łóżka z facetem który ma żonę . Ale oczywiście na to nikt nie zwraca uwagi . Zawsze winę ponosi mężczyzna cokolwiek by nie zrobił.
[snapback]82656[/snapback]
ty najwyraźniej nie czytałeś tego co napisałem... zacytuję siebie żebyś już nie miał wątpliwości "jak się puszcza kogoś kantem (tudzież idzie poszaleć) wszystko zależy od człowieka i jego hierarchii wartości i nie mówię tylko o facetach.". wszystko jasne? a artykuły w stylu Cosmopolitan czy Poradnik Domowy można o kant dupy rozbić bo są pisane przez puste panienki(*) dla pustych panienek.

co do wybierania... uważam że stwierdzenie "kobieta wybiera faceta zanim on...bla bla bla" jest pozbawione sensu. przecież wszyscy wiemy, że ten "wybór" to nie jest kwestia na którą można mieć wpływ. w tym wypadku lepsze byłoby stwierdzenie, że kobieta jest w tej materii bardziej śmiała i potrafi zainicjować bliższą znajomość. generalnie, kobiety są bardziej wyrachowane od facetów.
a faceci przy nich - no cóż... to takie słodkie barany(**). :phpbb_icon_wink:

*) najgorsze są wypadki kiedy robią to inteligentne kobiety, bo wiedzą że to chodliwy temat dla tych pustaków.
**) oczywiście większość. cały ten post to bardzo ogólnikowy.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-11-21 (Nie), 15:32
Waste, przecież o to właśnie chodziło z tym wybieraniem. Sposób w jaki to zostało ujęte należy potraktować z przymróżeniem oka. Przynajmniej ja tak to zrobiłam :)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2004-11-21 (Nie), 16:30
no artykuly i rady w cosmo ograniczajasie do stwierdzen: zrob obiad i zaspokoj go sustami :) (kiedys taki kawal nawet w strefie smiechu dalem) ...
prawda jest taka, ze kolorowe pisemka wyrzadzaja bardzo duza krzywde kobietom  ...
a co ciekawe,  ze czesto  artykuly pisza tam same kobiety - przykre :(
a jak widze jakas panne zaczytana w Glamore albo cosmo, ale tak na serio zaczytana - traktujaca to co czyta z namaszczeniem, to az mi sie jej zal robi...


waste==> koncowka o baranach dobra reszta to bla bla bla :P

Cytuj
A pod tym to nawet mogę się podpisać ;D Ale ciiii...
no powiem Ci, ze doszlismy do tego pod koniec pewnej kameralnej (qmpela, qmpel i ja) imprezy alkoholowej, bardzo alkoholowej

i przyznam sie ze dlugop nad tym myslelismy jak ona nam o tym powiedziala ... i wytlumaczyla...
ja to podalem w takiej mojej uproszcvzonej wersjii

chodzi wlasnie o to ze jezeli kobieta wie czego chce to jest duze prawdopodobienstwo, zeto osiagnie w jakims okresieczasu (raczej dluzszym) i wtedy facet sam do niej przyjdzie myslac ze to on wlasnie ja "zdobedzie"
i kobiety nam na to pozwalaja - na takie myslenie

nie mowie ze to jest regula, bo czesto 100% inicjatywy jest po naszej stronie ...

ale podczas tej rozmowy nad ranem  przy ostatniej litrowej wyborowej siedzielismy zamroczeni podwojnie i sluchalismy kaski  ze zdziwnieniem ...
bo podala nam kilka przykladow z naszego otoczenia  a my: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa tylko
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Lord Vader w 2004-11-21 (Nie), 19:00
Ok . Macie rację . Dzięki za rady . Co do tych pisemek to w zupełności się zgadzam ! Są bez sensu i mogą zrobić wieeeeeelką krzywdę kobietom które je czytają . Zwłaszcza gdy one uwierzą w to co tam jest napisane ... Na tym możemy ucierpieć także my - faceni ...  :(
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-11-22 (Pon), 15:09
Hmm, tak sobie mysle, ze wy panowie po prostu nie rozumiecie fanomenu takich forow jak te. Otoz najlepszym sposobem pocieszenia kobiety przez inna kobiete, jest stwierdzenie ''a ja mam gorzej'', albo przynajmniej ''mam tak samo :\''. Hehe. To dziala zrowno na takich forach gdzie jedna osoba nie wie kim jest druga, jak i w swiecie jak najbardziej rzeczywistym, np miedzy dwoma przyajciolkami. Wiec jak jakiejs pani jest zle/smutno/zal/jakiekolwiek inne negatywne uczucie, to oswiadcza to wszem i wobec a reszta jej potem udowadnia, ze nie jest wcale tak zle, bo one maja gorzej ;]

A o co chodzi z kolorowymi pisemkami?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2004-11-22 (Pon), 17:26
heheheh dobrze wiedziec lili :) fajnie wytlumaczylas zachowania stadne kobiet :D

a kolorowe pisemka sa mroczne, pisze sie w nich pierdoly, a najgorsze sa "genialne" rady w nich zawarte... wlasciwie to najgorsze jest to, ze czesc mnie/bardziej inteligentnych kobiet sugeruje sie tymi w.w "genialnymi" poradami...

Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-11-22 (Pon), 18:54
No ale ja właśnie pytam o jakiś przykład tycch ''<genialnych> porad''. Rzadko miewam takie cosie w łapkach a z tego co widziałam nic jakiegoś konkretnego nie przychodzi do głowy, a wy widać jesteście z tym bardzo zaznajomieni. No więc?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Ascot w 2004-11-22 (Pon), 19:34
Kurczę, panowie... Zdemoralizowaliście mi gitarzystę... Jak on teraz ma grać na swojej "kobiecie" jak zmieniliście mu hierarchię wartości... Dżizas!
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-22 (Pon), 21:29
lili> Polecam Wujka Dobra Rada z Polityki.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Kore w 2004-11-23 (Wto), 00:47
Jakby nie patrzeć większość pism - zarówno męskich jaki i typowo damskich, robi im/nam sieczkę z mózgu...Dystans to podstawa. Pogoń za niedoścignionym ideałem, nowotworzące się stereotypy 'kobiety podobającej się facetowi' i ' faceta podobającego sie kobiecie', a wszystko wg. pism napędzających cały ten biznes tworzących nowe pokroje człowieka (patrz ostatnio metroseksualizm oraz techno seksualizm - za cholere nie wiem co to drugie ma oznaczać). Istne szaleństwo,ale... cos w tym jest. Zarówno my jak i one... mamy swoje cechy, które nas wk..., ale prawda jest taka (Ameryki tu nieodkryje:P), że nie możemy bez siebie żyć. Zarówno my jak i one, jesteśmy czasem przewidywalni do szpiku kości, ale bawimy się w ta grę.
Skończe tym, że monogamia jest ok - więcej nie powiem, bo jeszcze dostanę, że za młody jestem:P
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: tymbeer w 2004-11-23 (Wto), 11:17
Cytuj
No ale ja właśnie pytam o jakiś przykład tycch ''<genialnych> porad''.
[snapback]82870[/snapback]

Porady nt seksu. Dziewczyna ma lizac chlopakowi pachy. :.^^:
Chyba wiecej nie chcesz juz? :phpbb_icon_lol:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2004-11-23 (Wto), 12:13
lolol
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-11-23 (Wto), 14:49
Cytuj
Porady nt seksu. Dziewczyna ma lizac chlopakowi pachy. :.^^:
Chyba wiecej nie chcesz juz? :phpbb_icon_lol:
[snapback]82935[/snapback]

Nie, wystarczy, juz wierze :mrgreen:

(a gdzie to wyczytales/ktostam wyczytal?)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: tymbeer w 2004-11-23 (Wto), 15:45
oczywiscie - cosmo.

(przydalaby sie opcja "waznosc posta" czy cus..)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-23 (Wto), 17:36
O mój Bobie, tego nie słyszałem - a co to był za poradnik? :) . Ale umówmy się, że i facetów to dotyczy i ich CKM-ów czy innnych. Najgorsze jest to, że pospólstwo kupuje te pisemka myśląc, że dzięki temu będą "glamour" (co za słowo!), a do tego potrzeba kasy (oglądam sobie bety jakie tam reklamują i średnia wartość to chyba dla grup najlepiej zarabiających). A później kupi jeden lolek z drugim pozłacany zegarek, starą BMW i wygląda to gorzej niż poważny człowiek w Punciaku czy w starym zegarku po tacie. BO się sztucznie nie wybija, a oni to tacy quasi-nuworycze, pseudo-nowobogaccy.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2004-11-23 (Wto), 22:11
To dlatego wszyscy się za mną oglądają na ulicy, kiedy włożę moją starą, polarową bluzę... ;)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-24 (Śro), 08:26
A zgdonie z modą powinieneś golić pachy, mieć jakieś różowo-plastikowe ciuchy i tak dalej and so on.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2004-11-24 (Śro), 14:23
Wlasnie znalazlam na skrzynce :mrgreen: :mrgreen:

Dlaczego warto czytać pisma kobiece:
1.   Tylko w nich zobaczysz mężczyzn, którzy imponują kobietom.
2.   Pobudzisz się intelektualnie, rozwiazując krzyżówki z cennymi nagrodami.
3.   Poznasz prawdziwe przyczyny śmierci księżnej Diany i jej życie pozagrobowe.
4.   Przeczytasz kolejny wywiad z twoim ulubionym piosenkarzem Zbigniewem Wodeckim oraz ulubioną aktorką Krystyną Jandą.
5.   Znajdziesz sposób na nadwagę, niedowagę i równowagę.
6.   Poznasz straszliwe skutki nadużywania mocnego alkoholu, seksu, kawy, herbaty, kiszonych ogorków, krwistych steków, zupy pomidorowej, nieprzegotowanej wody oraz suchej karmy dla psa.
7.   Redakcyjny lekarz wyleczy cię z depresji, schizofrenii, manii wielkości, kompleksu małego członka, hemoroidow i niechęci do spania na lewym boku.
8.   Nauczysz się dobrych manier oraz chodzenia do teatru.
9.   Dowiesz sie jak, kogo, gdzie i dlaczego warto kochać.
10.   Tylko z kobiecych pism dowiesz się, którego kremu do golenia i dlaczego używają znani aktorzy, politycy, biznesmeni. Jeżeli dopisze ci szczęście, dowiesz się również, jakiej bielizny używa Krzysztof Ibisz.
11.   Nauczysz się bardzo przydatnej każdemu mężczyznie sztuki makijażu.
12.   Poznasz ciekawe kobiety.
13.   Poznasz sekrety ciekawych kobiet, a także ich psy, koty i zawartość szaf ubraniowych.
14.   Przeczytasz wzruszajace historie miłosne ciekawych kobiet oraz ich nie mniej ciekawych kobiet.
15.   Czytanie kobiecych czasopism uwzniośla, uszlachetnia i służy życiu rodzinnemu.
16.   Dzięki kobiecym magazynom nauczysz się orgazmu bez wytrysku, wytrysku bez orgazmu i orgazmu z wytryskiem.
17.   Dzięki horoskopom układanym przez najwybitniejsze wróżki będziesz miał szczęście w miłości, pracy oraz na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.
18.   Będziesz mógł uczestniczyć w głosowaniu na najlepszy kosmetyk roku, najlepiej ubraną Polkę roku, najlepszy proszek do prania roku i najlepszego aktora roku.
19.   Nauczysz się współczućc znanym aktorom, politykom, prezenterom oraz przedstawicielom kregów artystycznych, którzy mają kłopoty z życiem emocjonalnym.
20.   Możesz napisać list do redakcji z przekonaniem, że zostanie przeczytany i otrzymasz cenną nagrodę.

PS. Tez mam polarowa bluze i nikt sie nie oglada. Czas zaczac sie martwic? :phpbb_icon_wink:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2004-11-24 (Śro), 19:32
a ja gole pachy :P
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-24 (Śro), 21:21
lili> Krysia Janda to dobra aktorka, get out of her :) , poza tym krwiste stek są pysznie i wspaniałe :) .

K> Jesteś metroseksualistą.









:P
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2004-11-24 (Śro), 21:35
nieeee, w zyciu panie. nie pacykuje sie godzinami, pachy gole dla wygody bo sie bardzo intensywnie poce
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: ignus w 2004-11-26 (Pią), 07:55
ta. i w ogole faceci nie powinni istniec. ale mnie taka gadka wqrwia. jakby baby byly najlepsze na swiecie i tak dalej.
- baby sie czepiaja wszystkiego, jesli przyszedles od razu do niej skads (ze szkoly i uczelni) czepia sie, ze masz brudne buty, jestes nieuczesnany (ciekawe ktory facet sie czesze) i w ogole syf i padaka
- baby mysla, ze wiedza wszystko najlepiej
- jesli chcesz zrobic cos co jest nie tak jak one by chcialy to od razu stroja fochy i wymuszaja zmiane zdania.

nie widze nic zlego w wachaniu skarpetek, nie myciu wieczorem zebow. kto powiedzial ze rzadko sie kapiemy? bezedura.
w ogole to byl taki zart:
dlaczego kobieta jak wstaje to sie przeciaga?
bo nie ma sie gdzie podrapac :twisted:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2004-11-26 (Pią), 08:08
Ja wam mówię - to wszystko hormony ;)

Ja narazie nie zamierzam się wiązać (i to postanowienie raczej zostanie na długo ;) ) i jestem całkiem niezły w byciu "nieokrzesanym chamem" - nie golę pach, nie będę, będę drapał się po orzechach, czasem nawet beknę sobie z cicha - i dobrze, bo wolno mi!

FREEDOM!
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2004-11-26 (Pią), 08:55
Keiran jak tam chcesz...  ale to chyba nie ejst popularne :P
 jak ci z tym wygodnie to OK .. byle zebys nie szedl dalej :D


ja gole tylko twarz :]


ale fakt coraz czesciej mozemy spotkac w swojej bezpoesrdniej  stycznosci spolecznej MEZCYZN METROSEKSUALNYCH ....
to jest wplyw  cywilizacji ... i chorych damskich pisemek...

Jezeli facet jest bardziej zadbany niz laska ... i jego wyglad jest dla niego sprawa priorytetowa to cos juz jest nie tak...
znam kilku takich przy czym jednego megamrocnzego...
 facet chodzacy dwa arzy w miesiacu do kosmetyczkina te wszytskie zabiegi
poza tym jego arsenal kosmetykow jest wiekszy anizeli kilku dziewczat to o czyms swiadczy...

ja msyalem  kiedys ze s[edzam za duzo czasu w  lazience jak na faceta ale  okazalo sie ze calkiem calkiem szybko mi to idzie :D (bo musielismy czekac na niego jak sie wybieral z nami kiedys)

Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2004-11-26 (Pią), 10:51
Cytuj
dlaczego kobieta jak wstaje to sie przeciaga?
bo nie ma sie gdzie podrapac :twisted:
[snapback]83258[/snapback]


Nie ma wspanialszego widoku na Ziemii nad przeciągającą się kobietę z rana, zaspaną and all. Mmmmmmmmmmmmmm....
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2004-11-26 (Pią), 19:39
I agree
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2004-11-26 (Pią), 19:41
Yisrael byle zeby byla ladna ... naturalna etc.
 bo jak ci sie "cos" obudzi to czasami bezpiecnziej sie samemu schowac pod koldre zeby obejrzec  juz podreperowana
=> aluzja do mojej anglistki MEGANTURALNEJ dupy 30pare lat ktora bez niezbednych zabiegow kosmetycznych z rana wygladala jak idz stad i nie wracaj...
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: bruma w 2005-05-01 (Nie), 21:10
szczerze uśmiałam się czytając ten topik  :D .

Cytuj
Co mysla o nas kobiety... :)
Już kiedyś zadano mi podobne pytanie i wtedy odpowiedziałam, że  myślę o mężczyznach jako o materiale reprodukcyjnym, który powinien charakteryzować się odpowiednim fenotypem i genotypem w celu zapewnienia przetrwania mojemu przyszłemu potomstwu na planecie Ziemia.

P.S to miał być żart bo chłopak był irytujący, szkoda ,że wtedy nie przyszło mi do głowy, żeby odpowiedzieć, że jesteście po prostu obleśni.....<lol>

chociaż teraz coraz częściej spotykam zniewieściałych facetów godzinami potrafią gadać o ciuchach, fryzurze i kosmetykach :wacko:

ale tak naprawdę to różnie o was myślimy , wszystko zależy od danej chwili i dobrego humoru ;)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2005-05-01 (Nie), 21:26
Cytuj
ale tak naprawdę to różnie o was myślimy , wszystko zależy od danej chwili i dobrego humoru ;)

Czyli nigdy dobrze :twisted:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2005-05-01 (Nie), 21:48
Czyli wszystko zostaje po staremu: najpierw źel bo przed okresem jest, potem jeszcze gorzej bo własnie okres ma a potem i tak ją głowa boli a jeszcze potem zbliża się kolejny okres...
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: bruma w 2005-05-01 (Nie), 22:09
okres to chyba Ty masz pshemozz :angry:

bo prawda jest taka, że jak wam się coś nie podoba to od  razu na okres zwalacie i teraz myślę ,że bardzo płytcy jesteście.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2005-05-01 (Nie), 22:24
Okres to faktycznie mam..., bez picia, bo jeszcze dzisiaj nic nie piłąme ale na szczęście zaraz otwieram browar i skończy się.

Że płytki jestem to nigdy nie zaprzeczałem bo głębokich czeluści we mnie się nie znajdzie.

A pozatym to ja z mojej strony dodam, że sam osobiście nie znalazłem jakichś szczególnych przywar "ogólnokobiecych" które by mnie denerwowały/irytowały/śmieszyły. I staram się nigdy nie uogólniać.

No dobrze, o kosmetykach nie bede gadał.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: bruma w 2005-05-01 (Nie), 22:46
To znaczy, że nie wyciągasz wniosków, bo wówczas się uogólnia. Dodam tylko, że nie jesteś pierwszym i ostatnim chłopakiem, który tak uważa <patrz wypowiedź z 22:48> więc chyba mam prawo uogólniać.

Masz racje lepiej napij się......
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Veeroos w 2005-05-01 (Nie), 23:09
Cytuj
Ja wam mówię - to wszystko hormony ;)

Ja narazie nie zamierzam się wiązać (i to postanowienie raczej zostanie na długo ;) ) i jestem całkiem niezły w byciu "nieokrzesanym chamem" - nie golę pach, nie będę, będę drapał się po orzechach, czasem nawet beknę sobie z cicha - i dobrze, bo wolno mi!

FREEDOM!
[snapback]83260[/snapback]

Xtense, bracie, widać, żeś muzyk! :D
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Arclon w 2005-05-01 (Nie), 23:16
Ten temat to przecież jedno wielkie, obrzydliwe uogulnienie. O jakichś mistycznych "nas" myślicie jakieś mistyczne "wy" i wice wersa. "My" jesteśmy tacy, "wy" takie.
Pfffft.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2005-05-01 (Nie), 23:56
Hehe, bruma, pamiętaj, że prowokacje mogą się pojawić zupełnie znienacka ;)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: zan w 2005-05-02 (Pon), 14:18
Cytuj
ten temat to przecież jedno wielkie, obrzydliwe uogulnienie. O jakichś mistycznych "nas" myślicie jakieś mistyczne "wy" i wice wersa. "My" jesteśmy tacy, "wy" takie.
arc, tak latwiej jest swiat pojac dzielac go na my i wy. :)
Cytuj
ale tak naprawdę to różnie o was myślimy , wszystko zależy od danej chwili i dobrego humoru
kurcze ja tam bym wolal zeby to co o mnie ludzie mysla zalezalo od tego jaki jestem i jak sie zachwouje:)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2005-05-02 (Pon), 17:44
Torchio, zaczynam sie ciebie bac.

Cytuj
ale tak naprawdę to różnie o was myślimy , wszystko zależy od danej chwili i dobrego humoru ;)
Nie upraszczaj tak bruma, bo przestaniemy byc SKOMPLIKOWANE a to zawazy na rownowadze wszechswiata :phpbb_icon_wink:  

Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Psedlo`s w 2005-05-02 (Pon), 18:31
Z tego co mi wiadomo, to przez "żebra" ( :mrgreen: ) jestem postrzegany jako miły, sympatyczny odludek, który od ponad dwuch lat tęskin za przyjaciółmi z cz-wa. A co bardziej denerwujace, to jak się nad tym zastanawiam, to się niestety zgadza :( Za cholere niewiem, czy tą opinie da się jeszcze odkręcić!?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Syber w 2005-05-09 (Pon), 09:20
Mi sie wydaje ze kobiety maja nas za "BUCÓW" ale to tylko moja opinie...nie jest wykluczone ze sie myle...z reszka co mnie to obchodzi co kto o mnie mysli :D
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: zan w 2005-05-09 (Pon), 09:33
Cytuj
Mi sie wydaje ze kobiety maja nas za "BUCÓW"
ostroznie kolego z tym my. wole sie chyba do tego nie zaliczyc :) geez, jaki bzdurny temat :)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Syber w 2005-05-09 (Pon), 09:43
HAHA...nie chciałem tu nikogo urazic :D
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2005-05-09 (Pon), 12:13
Cytuj
geez, jaki bzdurny temat

Jaki znowu bzdurny...
Dobry temat, sam zakładałem.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: zan w 2005-05-09 (Pon), 14:04
Cytuj
Dobry temat, sam zakładałem.
  :D
po prostu trudno zweryfikowac nasze teorie jesli raptem mamy dwie panie ktore sie aktywnie w temacie wypowiadaja, co sprawia ze temat porusza sie raczej w sferze czystego teoretyzowania
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-09 (Pon), 15:12
Łooo
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Victor w 2005-05-09 (Pon), 16:49
co myslą o nas kobiety "jak możemy być takimi idiotami"
co my myslimy o kobietach"ale one potrafią zyc na tym świecie"
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-09 (Pon), 19:15
Cytuj
bo prawda jest taka, że jak wam się coś nie podoba to od  razu na okres zwalacie i teraz myślę ,że bardzo płytcy jesteście.
spoko ... moze i jestesmy plytcy, ale to czesto wy zwalacie rozne rzeczy na okres...i tlumaczycie tym wszytsko wtedy. Tylko dlatego, ze to jest cos czegomy po prostu nie doswiadczamy :P
Czy my wam mowimy cos o "problemach"wynikajacych z naszej szczegolnosci posiadania penisa i dwoch jader??? :P

Cytuj
Torchio, zaczynam sie ciebie bac.
objasnij. bo nie rozumie.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-09 (Pon), 19:37
http://www.efka.org.pl/ (http://www.efka.org.pl/)

Bardzo fajna organizacja kobieca, której siedziba mieści się w Krakowie. Polecam poczytanie literatury na stronie jak i polecaniej każdemu, kto jednak bardziej interesuje się obietą niż przeciętny facet czytający "kobiece" pisma i uważający się za wrażliwca. Byłem na spotkaniach eFKi organizowanych z dr Magdaleną Środą (nawet zabierałem głos, co mówię nie bez skromności) czy z Kazimierą Szczuką (na temat jej najnowszej, bardzo interesującej książki pt Milczenie owieczek, czyli rzecz o aborcji, polecam każdemu). Może i obraz nie jest tak fajowski jak w pismach kolorowych, ale o niebo prawdziwszy i o wiele krytyczniejszy. Jeśli chcecie wiedzieć co myślą o Was kobiety sami zacznijcie myśleć o nich jak o istotach bardzo znaczących w życiu, a nie tylko jako o nosicielkach cycków i dup.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2005-05-09 (Pon), 20:12
Cytuj
Cytuj
Torchio, zaczynam sie ciebie bac.
objasnij. bo nie rozumie.

Taaa, tak myslalam. A widzisz, to wcale nie jest takie trudne. Po prostu jezeli ktos jednym stwierdzeniem potrafi w tak spokojnej osobce jak ja wzbudzic najgorsze instynkty, to jego osoba staje sie dla mnie ciut niebezpieczna, bo swoja ciemna strone staram sie zostawiac tylko na specjalne okazje :]
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-09 (Pon), 20:14
objasnij o co lota z tymi najgorszymi instynktami??? i dlaczego sie obudzily??
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: bruma w 2005-05-09 (Pon), 20:28
Cytuj
Czy my wam mowimy cos o "problemach"wynikajacych z naszej szczegolnosci posiadania penisa i dwoch jader??? :P
zdziwiłbyś się , ale są wśród was i tacy , którzy dzielą się tak szczegółowymi informacjami jak np. powstawanie "namiotów" w czasie snu i problemy z tym związane
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2005-05-09 (Pon), 20:38
Lol, no kurde, bo namioty to bardzo ważny tenat :D :D :D


O ja nie moge..., zaraz się popłacze...
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2005-05-09 (Pon), 20:53
AAAaaaaargghhhh... to juz zakrawa na prowokacje.
Cytuj
bo jak ci sie "cos" obudzi to czasami bezpiecnziej sie samemu schowac pod koldre zeby obejrzec  juz podreperowana
Z caloksztaltu twojej wypowiedzi wnioskuje, ze to ''cos'' odnosi sie do kobiety. Za samo takie stwierdzenie powinno sie przepuscic twoja szanowna osobe przez magiel, ale zostawmy to i przejdzmy dalej.
A wiec dobrze, jest piekny ranek a ty w szoku budzisz sie obok CZEGOS. Tylko przepraszam bardzo, skad te COS sie tam wzielo, he? Za pewnie samo z nienacka WPELZLO do twojego lozka lub podstepnie zaciagnelo cie do swojego... Biedactwo, nic tylko Ci wspolczuc. I jeszcze mowia, ze to kobiety sa molestowane.
Druga wersja jest taka, ze sam chetnie znalazles sie w miejscu w ktorym sie obudziles i z osoba ktora znalazles obok, ale w takim razie o co ci chodzi z tym CZYMS??? A podobno to kobiety sa niezdecydowane...
Pojdzmy dalej. ''Podreperowana''?? Wiesz, do tej pory zawsze twierdzilam, ze nie ma brzydkich kobiet, moga byc tylko niezadbane (co niekoniecznie rowna sie centymerowej tapecie :twisted: ) Teraz jednak nagle sie okazuje, ze jakakolwiek naturalnosc skazuje na bycie CZYMS. Chyba bede musiala zmodyfikowac skale wlasnych wartosci :twisted:
Acha, jeszcze jedno. Moze ty jestes bozyszczem tlumow i nie mozesz spokojnie wyjsc z domu zeby zaraz dziesiatki dziewczyn nie rzucily sie do twoich stup (pewnie polowa z nich jest ''czyms'', ale coz ty herosie mozesz na to poradzic) i nawet w drodze do spozywczego co chwile jakas mdleje z zachwytu na twoj widok, ale nie wszyscy maja takie ''szczescie'', wiec postaraj sie znizyc chociaz troszke i zrozumiec, ze sa rozni ludzie. Moglabym tez probowac zwrocic Twoja uwage na milion innych cech, duzo wazniejszych od ladnej buzi ale ty i tak najpierw widzisz COS a potem dopiero (o ile w ogole) to co kryje sie w glebi tego CZEGOS, wiec obawiam sie, ze zabrakloby mi juz i sil i cierpliwosci.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Psedlo`s w 2005-05-09 (Pon), 20:57
Gdyby tylko namiot mi przeszkadzał to luzzzzzzz............ i to jeszcze tylko przy śnie.... Tragedia jest w tedy (zdaża się czasami) jak sobie na jajko siąde... to jest niedość, że bolesne... i raczej głupio wygląda, że sobie siadam i nagle łapie się za krocze. Chociaż tak zwany namiot jest problemem, jak ma się na sobie bokserki oraz spodnie od garniaka (tak chodziłem na maturke), bo to już na wigwam wygląda :P Czasami też kłopot się pojawia, jak się gdzieś włosek zapląta w gacie i się wyszarpnie... to dosyć boli... Natomiast najczęstszym problemem jest swędzenie... a jak już się na poważnie zaswędzie to przekichane... ja na szczęście mam na to patent, zaczynam czegoś DOKŁADNIE szukać po kieszeniach :P
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2005-05-09 (Pon), 21:02
Yisrael - po co po co po co tam byles ?!  Przerazasz mnie juz.
Torchio - jak ladnie napisane - penisa i jader ;) Dobre dobre
Jak biologia w 6 klasie - chlopczyki maja penisa w dzieczynki nie :twsited:

(ktos kiedys zauwazyl ze w naszym jezyku sa tylko okreslenia medyczne albo wylgarne a w innych jezykach jest to ze tak powiem sensowniej rozwiazane ale to juz nie moj problem
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-09 (Pon), 22:12
Po to, że ciekawiło mnie o co chodzi feministkom (a oczywiście chodzi o co innego niż większość, czyli motłoch, sądzi), że ciekawiły mnie problemy kobiet, że interesował mnie niższy status kobiety, że nie chcę traktować mojej żony z pozycji pana, nawet podświadomie (o to pisałem do nich mejla, żeby nauczyli mnie traktować nawet podświadomie kobietę jako osobę, a nie sługę, wielu, bardzo wielu nawet sądząc że są oK w stosunku do kobiet jednak wymaga porad). Po to, żeby w temacie, może i pociesznym, o kobietach i o tym, co o nas myślą nie pisać półstronicowych postów o namiotach i jądrach.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2005-05-09 (Pon), 22:25
I co zeby nauczyc sie szanowac kobiete dostales zestaw cwiczen w stylu "ogol nogi, biegaj po domu w szpilkach, zmywaj gary combo"? Bez sensu - szacunek powinien wychodzic z czlowieka - kto na niego zasluguje ten go dostaje inny nie i tyle.  
Sorry ale widze juz takie spotkanie feministyczne i jednego faceta na sali ktory podnosi reke jak w przedszkolu i mowi - wypierzcie mi mozg :twisted:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-09 (Pon), 22:29
I na przykład przedstawiasz pogląd większości. Poza tym golenie nóg to chyba ostatnia rada jaką dostałbyś od feministki.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2005-05-09 (Pon), 22:49
Cytuj
(o to pisałem do nich mejla, żeby nauczyli mnie traktować nawet podświadomie kobietę jako osobę, a nie sługę, wielu, bardzo wielu nawet sądząc że są oK w stosunku do kobiet jednak wymaga porad)
[snapback]101395[/snapback]

A ja proponuję najpierw bliżej poznać swoją płeć niż zajmować się drugą. Nie przeczę, że są tacy, którzy kobietę traktują jak sługi ale w poszukiwaniu takich zajrzyj najpierw do pewnych grup społecznych i zauważ, że wiele kobiet nawet nie wysila się, żeby nie być sługą bo chyba im taka rola pasuje.
Bardzo gruba przesada zawarta w tym, co powiedziałeś.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2005-05-09 (Pon), 22:59
Yisrael - najpierw spytaj wujka Przemka o co mu z  tym poznawaniem wlasnej plci chodzi cobys jakiejs nadinterpretacji nie popelnil :twisted:
Nie denerwuj sie bo jaja sobie robie ale Przymus ma racje.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2005-05-09 (Pon), 23:03
Żeby była jasność - nie mówie tu o fizycznym poznaniu własnej płci :P
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-09 (Pon), 23:05
To też fakt, Przymus, ale nie to chciałem wiedzieć i o inne rzeczy mi chodziło. Nie chcę popadać w przesadę, ale z drugiej strony nie chcę być złym dla żony, dlatego czytam bardzo różne rzeczy. Wiadomo, że są takie, którym to pasuje, rozumiem to. Ale moja żona studiuje prawo i psychologię. Mi chodzi o partnerstwo, a nie o bycie, nomen omen, babą w związku.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-10 (Wto), 00:15
Cytuj
Z caloksztaltu twojej wypowiedzi wnioskuje, ze to ''cos'' odnosi sie do kobiety.
a jakze, ne inaczej :D
Cytuj
Za samo takie stwierdzenie powinno sie przepuscic twoja szanowna osobe przez magiel, ale zostawmy to i przejdzmy dalej.
jestes brutalna :P

Cytuj
skad te COS sie tam wzielo, he? Za pewnie samo z nienacka WPELZLO do twojego lozka lub podstepnie zaciagnelo cie do swojego
swieta prawda :D/ zart(po prostu niemoglem sie powstrzymac)
Cytuj
jakakolwiek naturalnosc skazuje na bycie CZYMS
. sraty traty dupa w kraty jakby to powiedzial steffek. Sorrki, jesli ty starasz sie byc naturalna z samego rana z syndromem  wczorejszej nienaturalnsci. ==> czyli taka wczorejsza centrymetrowa tapeta niezmyta., wygladajaca jak elewacja starej niewyremontowanej akmienicy to SPOKO. O naturalnosci mozemy mowic tylko i wylacznie u kobiet ktore sa na codzien naturalne a ich wyglad cieszyy oko.

Cytuj
Chyba bede musiala zmodyfikowac skale wlasnych wartosci :twisted:
skoro sie tak bulwersujesz na moje jedno zdanie to na pewno :D

Cytuj
Moze ty jestes bozyszczem tlumow i nie mozesz spokojnie wyjsc z domu zeby zaraz dziesiatki dziewczyn nie rzucily sie do twoich stup (stÓp) i nawet w drodze do spozywczego co chwile jakas mdleje z zachwytu na twoj widok,
no cos w tym jest buhahahahahaha
 
Dobra lili teraz na powaznie bo nie chce zebys byla na mnei zla :). Mialem kilka razy bynajmniej widziec takie "cos" o czym pisalem. Raz mozenawet sam moglem byc ofiara takiego czegos :) Ale czesciej staram sieobserwowac takie zjawiska z boku.
Mianowicei moiwe tu np. o nocy po imprezie. Mamyjakas dupe co siedzialapewnie nad swoim wygladem dosc dlugoi zuzyla baaardzo duzo chemii zeby wygladac jak wyglada. Zdecydowanie mozemy powiedziec, ze naturalna to ona nie jest i nie byla. Jezel ona tez popije i nie zrobi tego co powinna rzed snem(wieczorna toaleta) to wyglada na drugi dzien malo korzystnie (lagodne okreslenie bo niekeidy to mozna sie przestraszyc i umrzec). :D My mezczyzni jak troche zapijemy fest to tez wygladamy jak ledwo zywi i delikatnie nieswiezo Ale bez porownania lepiej niz potencjalne "cos".

Nie mam nic do naturalbnych dziewczyn. MOja dziewczyna stosuje delikatny makijazi z calkowita pewnoscia zalicza siedo tych naturalnych.

A codo takich plastykowych panienek. Nie mowie ze sie nie podbaja wielu facetrom(w tym mi rowniez). Ale jak sie juz powiedzialo A to trzeba powiedziec B. Jak sie naladowalo 5 kilo gipsu i innych srodkow sluzacych do zrobieniajakiegos ciezkiego makijazu to trzeba uzyc tez tych srodkow do demakijazu. I tak to wyglada.
A ostatnio mialem taki piekny widok jak taka laska o godzinie gdzies po 1 przykleila sie do takiego kolesia (bardzo slaby juz byl) i go wykorzystala, zaciagnela do lozka :) :ppk_rotfl: A jak przyszla do naszeg opokoju szukac pantofla (bo wydawalosie jej ze go tu zgubuila) to sam prawie nie umarlem z zaburzenia poczucia estetyki.

Cytuj
Jak biologia w 6 klasie - chlopczyki maja penisa w dzieczynki nie :twsited:
zebys wiedzial. one sie tego dowiedzialy w klasie szostej i od tamtego czasu zaczely to stsowac jako srodek uniwersalny, ktory wytlumaczy wszystko. Niektore (te madrzejsze) z tego wyrosly i majado tego podejscie zdroworozsadkowe, niekotre nie.

Cytuj
A ja proponuję najpierw bliżej poznać swoją płeć niż zajmować się drugą.
no swieta racja Przemo :)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2005-05-10 (Wto), 06:32
O kurde belans...
Yisrael gdzie ty się zapuszczasz, zaczynam się (o)ciebie bać.
brrrrrrrrrr
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-10 (Wto), 06:57
NIe potrzebuję żeby ktokolwiek się o mnie martwił, a szczególnie aki szczyl jak Ty. Nie masz zielonego pojęcia o ruchach feministycznych, a powtarzasz to co przeczytałeś w Fakcie, więc nie mam o czym z Tobą rozmawiać.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-10 (Wto), 07:15
Cytuj
powtarzasz to co przeczytałeś w Fakcie, więc nie mam o czym z Tobą rozmawiać.
no wydaje mi sie ze troche za mocno.
Jezlei steffek wlasnie cyzta FAKT (najbardziej poczytna gazete w PL zaraz po glosie samoobrony) to moze wlasnie jego powinines przekonywac.
Pamietaj ze dyskutopwanie wsrod ludzi o podobnych pogladach nie jest za bardzo produktywne i maloco daje. Przekonanie jednak slusznymi argumentami osoby o opozycyjnych argumentach jest nie lada sukcesem.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Ascot w 2005-05-10 (Wto), 08:36
Yisrael, stopuj trochę, co?
Bo zaczynasz się robić po prostu nieprzyjemny.
Żeby nie powiedzieć chamski...
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2005-05-10 (Wto), 09:49
Cóż Yisrael, opanowaniem albo kulturą się teraz nie wykazałeś. Ciekawe czy to też jest efekt chodzenia na takie imprezy.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2005-05-10 (Wto), 09:57
huh, nie wiem co sie z Toba ostatnio dzieje, ale faktycznie przeginasz, nie pierwszy juz raz. moze sprobuj sie troche opanowac czy cos?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Psedlo`s w 2005-05-10 (Wto), 11:04
Wiele osób moge nazwać szczyle, ale na pewno nie Steffka i widze, że wiele osób podobnie myśli. A z tego posta można by raczej powiedzieć, że szczylem jesteś Ty....

Myślałem, że sprawa oceniania kogoś po wieku i ilości wieku była już kiedyś dobrze obgadana i ustalona, ale widze, że niewszyscy umią to uszanować.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-10 (Wto), 11:28
no i teraz wszyscy pojechali Yisraela... a nie potrzebnie ...bo to zasmoze wywolac przeciwne skutki niz chcieliscie osiagnac
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2005-05-10 (Wto), 14:04
Cytuj
NIe potrzebuję żeby ktokolwiek się o mnie martwił, a szczególnie aki szczyl jak Ty. Nie masz zielonego pojęcia o ruchach feministycznych, a powtarzasz to co przeczytałeś w Fakcie, więc nie mam o czym z Tobą rozmawiać.

Huh... Wiedziałem, że jesteś wrażliwy w sprawach kobiecych, ale nie, że aż tak. Dla ścisłości, wiedz, że nie miałem nic złego na myśli. Właściwie to wypowiedziałem się żartowbliwie (co chyba widać?). Najwyraźniej nie trafiłem w twoje poczucie humoru.
Nie będę kłamał, że jestem jakimś ekspertem od ruchów feministycznych. Nie wiem dużo o tych sprawach.Jednak z drugiej strony, skąd możesz wiedzieć, że nie posiadam o tym chodź podstawowej, nieprzekłamanej wiedzy? Skoro tego nie wiesz, to nie wypada chyba obrzucać wyssanymi z palca oskarżeniami?

Jak dla mnie dziwnym jest zachowanie faceta chodzącego na takie spotkanie, biorącego jeszcze jakieś porady itp. Jest to moje stansowisko na te sprawe. Sądze też, że wiele normalnych (czyt. inteligentnych, wykształconych) facetów (nie ważne czy w wieku 17 lat, czy też po 30) podobnie zapatruje się na te sprawe. Możliwe, że jestem w błędzie, możliwe, że to ty właśnie odkryłeś idealny sposób na poznanie tego świata, kobiet, samego siebie czy jeszcze tam kogo... Ok, twoja sprawa, ale wiedz, że są tacy którzy myślą inaczej. I to wcale nie muszą być szczyle powtarzający to co wyczytali w Fakcie.

Nie starałem się ciebie obrażać. Ba, napisałem to nawet przyjaźnie. Trzeba umieć spojrzeć na siebie w krzywym zwierciadle i mieć umiejętność śmiania się z samego siebie. Ale skoro wychodzisz z założenia, że ty posiadasz pewną wiedze, pewien wiek i nie chcesz się zniżać do niższych poziomów do proszę bardzo... Rzeczywiście nie ma o czym dyskutować.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-10 (Wto), 15:28
A co komu do tego czy jestem chamski ? Czy to zabronione ? Jeśli tak poproszę o bana i wszyscy będziemy żyli długo i szczęśliwie.

Psedlo's > Naucz się ortografii a potem mnie od szczyli wyzywaj, dziecko.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2005-05-10 (Wto), 15:41
Zabronione może nie, ale z pewnością nie jest to cecha, przy której każdy użytkownik czuje się komfortowo i przyjemnie.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Arclon w 2005-05-10 (Wto), 15:53
To co? Może EOT?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Psedlo`s w 2005-05-10 (Wto), 15:54
Wiedziałem, że się domnie doczepisz w szegulności. Ortografi się nauczyłem, ale niestety mój umysł niepotrafi jej wcielić w życiu... takie zabużenie, które z czasem mija.. zatem warunke spełniłe :phpbb_icon_wink: A pozatym mugłbyś dodawać boże, bo niestety niemasz innej podstawy.

Wkurzają mnie ludzie któży traktują kogoś na podstawie czyjegoś wieku... znam łebka, teraz chodzi do 3 gimnazjum... z marszu powie Ci historie II wojny światowej, opowie wszytsko o rewolucji na kubie, przytoczy całą tablice mendelejewa i jak Ci będzie zależało to wszystko po rosyjsku... więc będe każdego krytykował i obrażał, jeżeli ten obrazi kogoś na podstawie wieku.

Btw, steffek był pierwszą osobą która wyraziła takową opinie, a Ty dopiero do niego się doczepiłeś... to mnie najbardziej zbulwersowało.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Arclon w 2005-05-10 (Wto), 15:58
Są bardzo inteligentni czternastolatkowie, jak i głupi jak but czterdziestolatkowie - ot co (od razu mówię, że nie jest to aluzja do kogokolwiek na forum).
No coż... dawno już nie było porządnej rozróby na forum...
Round Two. FIGHT!
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-10 (Wto), 17:16
Cytuj
Psedlo's > Naucz się ortografii a potem mnie od szczyli wyzywaj, dziecko.
hohohohohohoho t se pseldo's zmieni sygnature pewnie cos czuje :D
no a tak BTW to Xttense.... wyfglada to nieestetycznie :]
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-10 (Wto), 17:39
Doda ma ponoć IQ ponad 150 i co z tego wynika ? Jak dla mnie niewiele, chociaż zgadzam się absolutnie, że są bardzo inteligentni młodzi i bardzo nieinteligentni starzy. Cenię sobie niektóre wypowiedzi tak Steffka jak i Psedlo's z różnych tematów. Ale nie z tego, ot co.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2005-05-10 (Wto), 17:41
Ja tylko jeszcze ze swojej strony wtrące, że (według profili forumowych) Psedlo's jest tylko o rok młodszy od Yisraela...
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Psedlo`s w 2005-05-10 (Wto), 17:56
Wystarczy, że powiesz, że sobie się bardzo niezgadzasz, ale bardzo prosze o taktowność :phpbb_icon_wink:

A teraz prosze się rozejść, niebędzie już nic szczegulnie ekscytującego :phpbb_icon_wink:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-10 (Wto), 19:00
Mówicie o taktowności i o dyskusji i ja się zgadzam. Z Torchiem, że dyskusja z osobami o podobnych poglądach nie ma sensu. I nie chodzi mi także o wiek. Ale stwierdzenie, że "boję się o Ciebie" chyba jest słabym argumentem w dyskusji, nieprawdaż ? Piszcie że feministki są złe, bo... albo dlatego że..., a nie, że kto był na kilku spotkaniach przez nie organizowanych jest godny opieki czy strachania się innych o jego los? psychikę?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2005-05-10 (Wto), 19:24
hmm, dla mnie dziwne jest jesli na przyklad feministka domaga sie polowy miejsc w parlamencie dla kobiet to to wcale rownosc nie jest, bo nikt nie broni kobietom na kobiety glosowac, niech maja nawet 90% ale demokratycznie wybrane, a nei z urzedu.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-10 (Wto), 19:27
Też się z tym zgadzam, jak zresztą wiele feministek. Teraz brak kobiet wynika nie tylko z dyskryminacji, ale np z mniejszego dostępu do pracy (niższe stanowsika, niższe pensje), edukacji (wiele dziewczątk ze wsi musi zostać w domach i pracować, a jeśli ktoś z rodziny studiujue to zazwyczaj syn) i tak dalej. Temu ma przeciwdziałać pani Środa, a nie wsadzać do Sejmu byle idiotki (chociaż czy byłaby duża różnica?).
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2005-05-10 (Wto), 19:45
hmm, o ile sie nie myle to studiuje wiecej dziewczyn niz chlopcow :P a na wsi czesto chlopaki pomagaja, bardziej taki w polu pomoze niz kobitka, wiec problem jest obustronny
co do pracy - kwestia jest trudna. ja sie nie dziwie pracodawcy ktory woli zatrudnic faceta. koszty pracy zajebiscie wysokie, a kobitka wiadomo, ciaza, rok z glowy a placic trza. wiec to sie nie oplaca. a poza tym sa zawody do ktorych lepsze predyspozycje maja kobiety, do innych faceci, a wyjatki tylko to potwierdzaja.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2005-05-10 (Wto), 20:18
http://wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.htm...hGmqDuYNuLwyOt4 (http://wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.html?wid=7169641&kat=8171&rfbawp=1115752587.962&redId=16385567054281088bed9d9&redTs=1115752587&_err=1&ticket=2896973478615124gTx%2BP4qrUorBRWPiTjkUtWXlXt10MtxRK0WlFjakwMfmER%2Bb5RACjKT1hW%2BrN12Atm5jDDz7GuxPR%2BK8vVRo6V9UZVODmd4YSM3M1WMr%2BWd8zXfYVhGmqDuYNuLwyOt4)
"kurwalol" :twisted:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2005-05-10 (Wto), 20:40
i na to sie publiczne pieniadze marnuje. zenada.
to odbiorcy ksztaltuja rynek a nie odwrotnie. jakby takie reklamy nie przemawialy do kobiet to by ich nie bylo
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Steffek w 2005-05-10 (Wto), 20:53
Cytuj
Ale stwierdzenie, że "boję się o Ciebie" chyba jest słabym argumentem w dyskusji, nieprawdaż ?

Jest słabym argumentem, bo to nie jest argument!
Pozatym w jakiej dyskusji? Ja z nikim nie dyskutowałem, nie toczyłem jakiś bojów, nie próbowałem czegoś udowodnić tylko pozwoliłem sobie na krótki, żartobliwy komentarz.

EOT
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-11 (Śro), 03:42
omega=> no prosze :(
ale to jest wina cywilizaci do tego doszlismy i tyle teraz qrwa do sprzedazy gumy d zucia, czy p[latkow sniadaniowych trezeba cycki pokazac albo dupe ... nie mowiac o innych prduktach spozywczych. Ba produkty bankowe tak sa reklamwoane.
Mamy demokracje ... Najbardziej zdegeneroweany system rzadzenia. Nasza demokracja jest bez moralnosci wiec LOOOOOL

Na Białorusi jest lepiej. Jest moralnosc. Ostatnio łukaszenko zakazal wszystkich reklam z zagranicznymi modelkami. Swoim zabronil wyjezdzac za  granice bo sa skarbem narodowym. I kazdy produkt co che sie reklamowac na Bialorusi musi se krecic na białorusi reklame z Bialoruskimi modelkami (oczywiscie "z umiarem" i godnoscia kobiety).

Jakby im zas cos takiego zaproponowac to by bylo: Qrwa!!! Spier****!!!
i ze ogolnie im sie niepodoba :D :ppk_rotfl:

Moim zdaniem to jest patologia jak musze przez 30 sekund ogladac cyce, zeby sie dowiedziec ze smsy sa po 15gr albo  ze kredyt jest za 5%
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-11 (Śro), 06:55
No i popatrz jak ciężkie i beznadziejnie niemalże jest zadanie Środy - jak Wy reagujecie na jej próbę walki z tą, jak Torch nazywa (święte słowa!) patologią ?
Gdyby ona chciała powrotu faszyzmu czy komunizmu mniej by Wami to wstrząsnęło niż gdy teraz próbuje ona walczyć o godność kobiety. I właśnie z tym Środa chce walczyć. Ona nie jest fanatyczką i radykałem, po prostu robi to, co powinna i do czego ją zatrudniono. Martwisz się, że kilka złotych traci się na Urząd ds równego Statusu ? Z dziesięc razy więcej (przypuszczam, nie wiem ile kosztuje Urząd) płacimy Funduszowi Kościelnemu (ostatnio ok 60 mln zdaje się, a dodać do tego ubezpieczenia dla księży za granicą - czyli tzw misjonarzy - wyjdzie ze 100 mln zł), nieważne czyś żyd, buddysta czy krisznowiec - jeśli płacisz podatki wspierasz Kościół katolicki. I fajnie, nie mam już nic przeciwko, taka specyfika kraju, ale Środa kosztuje o wiele mniej, a zadanie ma bardzo ważne - bo przecież w teorii mamy równouprawnienie, ale w praktyce ? Już same zarobki to potwierdzają.
Co do specyfiki zawodów to owszem, zgadzam się, że czasem są predyspozycje jedej płci to zawodu itp. , ale to nie znaczy, że druga strona może zapomnieć o tej konretnej pracy. Piszesz, że wyjątek potwierdza regułę - gdzieś tam na uczelni jakaś pani doktor powiedziała że wyjątek potwierdzający regułę potwierdza tylko to, że reguła jest gówniana.
Inna sprawa z reklamami proszków itd. , rzeczywiście gdyby nie przemawiały to pewnie by je zmieniono. To, wg mnie i pewnie Środy też, pokazuje jak bardzo rola kobiety została zmarginalizowana - coś jak Winston Smith z 1984 Orwella, który przed śmiercią musiał pokochać Wielkiego Brata. Może przesadzam, ale chcę tylko pokazać o co mi chodzi.
Co do studiów - to fakt, więcej kobiet studiuje (ale nie dużą różnica), dużo, dużo więcej kończy studia (tutaj już większa). Są lepiej wykształcone. I co ? I nic. Robiono w USA badania - 100 najbogatszych czy najsławniejszych ludzi w kilku kategoriach - jak rozrywka, finanse, biznes. Badano kilka rodzajów elit. W dwóch kategoriach, o ile się nie mylę, kobiety na 100 zajmowały ponad 10 % miejsca (chyba rozrywka - aktorki zapewne, drugiej niestety nie pamiętam, kategorii było wiele), w całej reszcie stanowiły poniżej 10 %, czasem 2-3 proc.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2005-05-11 (Śro), 08:12
ale czy to moja wina jako faceta? ja kobietom nie zabraniam, niech sobie robia kariere, ale prawda smutna jest taka, ze kobiety nie potrafia podejmowac decyzji w sytuacjach stresowych, co nie raz udowodniono
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-11 (Śro), 08:57
A czy 90 proc. zawodów to saper czy astronauta ? Nie.
Czy to Twoja wina ? To zależy jakie masz podejście. Przecież to nie jest walka o wolną wolę czy wolę facetów, ale coś dużo głebszego - coś, co siedzi nam w psychice, co nas otaczało i otacza. Przecież nikomu nie przeszkadza obraz baby gadającej z pralką, a czemu ? Przecież nie dlatego, że to jest radykalizm, ale dlatego, że wzrastaliśmy z takim obrazem. Czy to źle, że Środa chce przynajmniej spróbować to zmienić ?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2005-05-11 (Śro), 14:20
ale skoro wieksozsci kobiet tez to nie przeszkadza to po co? nikt tego srodzie nie kaze ogladac. mnie tez mierzi jak widze faceta-modela? i co? i nie ogladam, leje na to cieplym moczem
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: zan w 2005-05-11 (Śro), 15:44
wg mnie to wiekszosc problemow jesli chodzi o feminizm sprowadza sie do jednej rzeczy: nikt nie ma nic przeciwko dazeniom do madrego rownouprawnienia itd itp, niektorzy maja jednak cos przeciwko osobom ktore przedstawiaja siebie jako "reprezentantki" ruchu. kiedys w radio byl taki wywiad z taka pania i wlasnie po tym obrzydlo mi sluchanie o feminizmie, nie rozumiem po prostu dlaczego ktos wyzywa mnie od swini itd itp mimo tego ze ja tez osobie nic nie zrobilem :)
jedyna rzecza ktora mnie martwi to wlasnie postrzeganie feminizmu jako czegos radykalnego przez te idiotki co gadaja bzdury w tv itd. od radykalizmu i bzdur to juz ten swiat ma hamerykancow (:P )
ps. a od mlodziezy na forum naszym to sie prosze od*&# :) gdzie te czasy gdy steffek i kop22 rzadzili na forum ... :)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-11 (Śro), 15:52
Czemu na sile chcecie tej emancypacji... Kobieta nie byla pelnowartosciowym czlowiekiem w czasach bibliijnych . Bog nie lubil kobiet.
 Chrystus popelnbil dwa "grzechy" prtzy roznowie z samarytanka.
1. z kobietami sie nie rozmawialo w tamtej kulturze
2. ona byla do tego samarytanka
a on ja o wode prosil i z nia rozmawial.
 Przez te 2 tysiace lat spokojnie powolutku kobiety maja "nawet" prawo glosowac..moga robic prawieco im sie zywnie podoba.
I to jest duzy postep.
Nie powinno sie robic zmian przez rewolucje. A caly wiek XX a przynajmniej jego koncowkato jedna wielka rewolucja kulturowa kobiet.
W jeden dzien zalozyly spodnie a w drugi chca juz rzadzic swiatem (te zakompleksione na przedzie).
Prawda jest taka, ze nie mozna stworzyc czegos co przerosnie same kobiety. Onbe juz sie pogubily ... :(
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2005-05-11 (Śro), 17:34
Cytuj
A czy 90 proc. zawodów to saper czy astronauta ? Nie.

[snapback]101576[/snapback]

Byś się zdziwił w ilu sytaucjach stresowych znajduje się człowiek pracując w zwykłym najzwyklejszym biurze.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-11 (Śro), 19:00
Na pewno cokolwiek takie jak an Apollo 13.

Co do Boga i lubenia (pisze się lubił, a nie lubiał) to też jest pogląd. A co do Jezusa, skoro on poprzez rozmowę z Samarytanką pokazał że kobieta jest równa mężczyźnie to znaczy to, że nie jest ? Wiemy lepiej od Jezusa ?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-11 (Śro), 19:53
no czy on powiedzial, ze rowna?
raczej na zasadzie: kobieta tez czlowiek:>
no i przez 2k lat to nam sie udalo dac kobiecie taki status jaki ma dzis. ale nie mozna wszystkiego od razu, nie moizna tylko w nurcie liberalnej emancypacji.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-11 (Śro), 19:56
2 tysiące lat to od razu ? To raz.
A co nas wzbrania przed "od razu" ? Dla zasady ? Że to epokowe wydarzenie więc niech baby się pomęczą jeszcze ze sto lat?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: zan w 2005-05-11 (Śro), 20:07
nie ale na przyklad durne pomysly o reformowaniu jezyka "od razu" pozostana zawsze durne. czasami rewolucja to nie jest dobry pomysl dlatego ze wzbudza sprzeciw, a sprzeciw rodzi gniew a gniew rodzi itd itp.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2005-05-11 (Śro), 20:16
"Fear is the path of the Dark Side. Fear leads to anger, anger leads to hate. Hate leads to suffering." ;)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-11 (Śro), 20:19
Jakie pomysły w reformowaniu języka mi powiedz ? Jakie ? Chodzi o szacunek a nie reformowanie języka.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: KaGieBe w 2005-05-11 (Śro), 20:32
Nie powinno sie niczego zmieniac rewolucyjnie. Niestety, ale rewolucje na ogól koncza sie katastrofa, a nie wydaje mi sie zeby obecna sytuacja kobiet byla az tak meczaca, choc nie mnie to oceniac.
Boje sie tez tego, ze jesli zbyt gwaltownie zacznie przydzieli sie wiecej praw kobieom, moze dojsc do tego, ze to kobiety beda mialy wiecej praw- patrz murzyni w USA.
Dlugo mnie tu nie bylo, wiec pokopalem w tym temacie i Twoja koncepcja, Yisrael, w ogole nie przypadla mi do gustu. Odnosze wrazenie, ze dla Ciebie kobiety sa nadistotami oraz ze w imieniu wszystkich mezczyzn bijesz sie w piers, a ja ani troche nie poczuwam sie do jakichkolwiek win jesli chodzi o stosunki z kobietami (jako ogol, oczywiscie).
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-11 (Śro), 20:48
Po pierwsze nie nadistotami, ale równymi - obiektywnie, bo wg mojego prywatnego zdania są nadistotami.
A co do praw Murzynów w USA i ich lepszego traktowania powiem, jako student Amerykanistyki, tyly:
BUWHAHHAHAMUWHHAHAHAHAHABUEHEHEHEHEHAHAHAHAHHEHEH EHBWUAUAHAHAHAHAHAHAHAHHEHEHEHEHEMWUWUWUWHAHAHAHA HAHAHAHAHAHAHAHA...
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-11 (Śro), 20:57
tak Ty i Twohe buahhahaha :P
  a rewolucja zaczyna sie juz konczyc. Niektore kobiety sie zagubily w nowej rzeczywistosci. Chca sie emancypowac, nadgonic starcone lata .... dorownac mezczyznom etc.
 Wkladaja w to duzo pracy, rezygnnuja z wielu rzeczy.
 Efektem jest np. niz demograficzny, odkladanie  maciezynstwa na swiete nigdy ...  
W konsekwencji jak juz chca to nie moga .. a wtedy jest wielka tragedia ...
A to wszystko przez chore aspirracje rewolucji kulturowej....
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-11 (Śro), 21:00
A co, mają rodzić dzieci dla dobra wspólnego ? Nie rozśmieszaj mnie. A co robią faceci dla dobra wspólnego ? Pieprzą się ?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pshemozz w 2005-05-11 (Śro), 21:19
Cytuj
Na pewno cokolwiek takie jak an Apollo 13.

[snapback]101641[/snapback]

Widać, żę naprawdę mało wiesz na ten temat. Naoglądałem się trochę kobiet w pracy i ich rekacji na sytuacje stresowe. Nawet sobie nie zdajesz sprawy ile łez widziałem. A Ty tutaj od razu z Apollo.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-12 (Czw), 02:23
Tak, Panie.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-12 (Czw), 03:46
yisrael ... nie poprostu wszystkodzieje sie troche za szybko.
 Na gruncie liberalnym wyrosly bardzo  duze rewolucyjne zminy. Ludzie nie sa na nie gotowi w niektorych wypadkach ...
Tak samo jest wielezmian ktore dotycza  nie tylko kobietale rowniez mezczyzn.

Ogolnie zmienil sie system co szczegolnie zle zniesie PL
Ze spoleczenstwa oibywatelskiego w starych demokracjach wyroslo spoleczenstwo konsumentow (o tym mowi Bauman). PL w demoludzie  nei miala spoleczenstwa obywatelskiegoi, nawet nie wie do czegoma dazyc. Powtarza tylko slepo za starymi zdemoralizowanymi krajami europy. :(
Sam mam kilka przykladow z Niemiec czy Austrii ludzi ktorzy otwarcie mowia ze dla wlasnej wygody rezygnuja z posiadania dziecka. Szczegolnie ciekawe pod wzgledem socjologicznym sa wypowiedzi kobiet, ktore topodczas rozmowy na takie tematy nie zachowuja sie emocjonalnie.
Analogicznie chgcialem przeprowadzic kilka takich rozmow w PL. I kobiety reaguja afektywnie... Motaja sie i z jednej strony chcialyby dokonczyc to co robia ale w planach (gdzies odleghlych) maja tam jakies pragnienei rodziny etc. Te Polki mieszkajace w Austrii czy w Reichu mowia, ze swiadomie z tego rezygnuja bo chca zyc tak jak zyja i ze to im bardziej odpowiada (one z tego powodu nie cierpi... chyba ze na starosc)

Ty sie tak Patryk nie wymadrzaj ... bo nie godol bys ta madrze jakbys nie mial do tego okazji z racji tego, ze po prosty by cie teraz nie bylo ( :P)  bo twoja mama zagubila by sie w dzisiejszym "siwecie mozliwosci". Masz szczescie, ze sie urodziles w latach 80. i teraz mozesz swoje opinie przedstawiac na naszym forum  :P

A osobiscie znam kilka tyl;ko kobiet ktore mozna podziwiac, ktorym w ramach jedzenia nie zwiekszyl sie apetyt.
Osiagnely one w pizdu i z wlasnej woli zatrzymalu sie na takim etapie z powodu checi posiadania rodziny domu etc.
Notabene dwie z nich sa z Krakowa :P Obie pracuja w powaznych firmach zagranicznych. Jedna ma uprawnienia bieglego rewidenda skarbowego  w Wielkiej Brytanii (jakos tak to sie nazywa), zarabia ok 20 tys./miesiac Moglaby wiecej moglaby sie starac cos osiagnac, bo miala szanse wyjsc wyzej. Ale dzispracuje 8h dziennie, zna swoja wartosc, ma dwojke dzieci dom, meza i zarabia tylke ze stac ja na bardzo duzo w tym kraju.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-12 (Czw), 21:45
A nie chce mi się tego czytać.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: zan w 2005-05-12 (Czw), 21:48
oto te pomysly ktore pamietam bez zagladania do knigi ktorej tytulu nie pamietam:
1. zlikwidowanie w jezyku angielskim slowa human i female (bo bzdurnie sadzi sie ze to slowa utworzone przed dodanie przedrostka).
2.zlikwidowanie slowa "man" w znaczeniu rodzaj ludzki
3. zlikwidowanie domyslnej "meskosci" duzej czesci rzeczownikow (ktore sa de facto bezplciowe)
jezyk nie polega na rewolucji ale na ewolucji a z wykreslania slow nic dobrego nie wyjdzie
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Keiran w 2005-05-12 (Czw), 22:33
oj tak zan, u nas tez jakies takie pomysly dziwne mialy byc, ze to niby lepiej pasuje ale juz nie pamietam jakie. a w angielskim zwlawne: herstory zamiast history
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2005-05-12 (Czw), 22:49
Ja bym wywalil jeszcze imiona ktore zenskie ktore pochodza od meskich - np zamiast Stefanii (od Stefan oczywiscie) wprowadzilbym inne..albo nie! Za te wszyskie lata ponizan ja bym teraz sie odegral niech zamiast Stefana bedzie pochodzacy od kobiecego imienia ...Stefaniasz. np. Siema stefaniaszu co tam slychac, jak tam plantacja pomidorkow.
Co wiecej - to starsznie uwlaczajace ze tak ograniczylismy kobiece imiona ze koncza sie wszystkie na "a" - czas to zmienic - niech zamiast np. Aneta bedzie Aneti Anete Anetu - cokolwiek. To dopiero poczatek - mysle ze faceci powinne rowniez przejmwac nazwisko od kobiec - taki nowy bajer - jak rownouprawnienie to rownouprawnienie - dlaczego mialoby nie byc tak  - bo na jakiej podstawie niby kobiety przejmowaly nazwiska ?
:twisted:
A tak w ogole to kobiety sa super, rewolucje sa do dupy Yisrael ma za duzo czasu i jest buc a biala czekolada jest lepsza od czarnej. no!
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: TomisH w 2005-05-12 (Czw), 23:22
Nooo, Mariolan, Kasian, Annan (Kofi?), Milenan.

- Cześć Elżbietan, jak tam? :D
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: RioT w 2005-05-13 (Pią), 08:08
Cytuj
To dopiero poczatek - mysle ze faceci powinne rowniez przejmwac nazwisko od kobiec - taki nowy bajer - jak rownouprawnienie to rownouprawnienie - dlaczego mialoby nie byc tak  - bo na jakiej podstawie niby kobiety przejmowaly nazwiska ?
:twisted:
[snapback]101790[/snapback]

Tak już można, ale mało kto się godzi ;)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2005-05-13 (Pią), 08:58
No dobrze Torchio, przyznaje, moj blad. Zrozumialam zupelnie na odwrot to co powiedziales i dopiero osoba trzecia mnie oswiecila, a ze z natury jestem buntownicza a ty juz pare razy ''podpadles'' to tak to wyszlo ^^'
Ale – jezeli sie lubi dziewczyny z centymetrowym makijazem (jejku, jak wy tak mozecie, przeciez to wstretnie wyglada) to trzeba sie tez zgadzac na ewentualne konsekwencje :>
I czy twoja dziewczyna na prawde sie nie gniewa jak mowisz o innych dupy??? A moze o niej tez tak? o.O
Cytuj
zdziwiłbyś się , ale są wśród was i tacy , którzy dzielą się tak szczegółowymi informacjami jak np. powstawanie "namiotów" w czasie snu i problemy z tym związane
E tam, ja bym powiedziala, ze takie rozmowy sa bardzo pouczajce i mozna sie dowiedziec zaskakujacych rzeczy :phpbb_icon_wink: I kto by pomyslal, ze faceci sa tak skorzy do roznych zwierzen :mrgreen:
Cytuj
Bog nie lubil kobiet.
Ty to chyba robisz specjalnie :>
 
Cytuj
Przez te 2 tysiace lat spokojnie powolutku kobiety maja "nawet" prawo glosowac..moga robic prawieco im sie zywnie podoba.
I to jest duzy postep.
POSTEP?? O postepie to by mozna mowic, gdyby do tego doszlo w przeciagu  gora 100lat. Wez pod uwage, ze jeszcze nie tak calkiem dawno zastanwiano sie, czy kobieta w ogole ma dusze! I to nie w tych krajach, gdzie glupi mezczyzni ciagle jeszcze maja sie za cos lepszego a kobieta niemalze musi prosic o pozwolenie na wyjscie z domu, ale w jakze to cywilizowanej Europie. A to czego nigdy nie zrozumiem, to skad to sie w ogole wszystko wzielo. Dlaczego to kobiety musza tak do wszystkiego dazyc i beda musialy jeszcze przez wiele lat. Niby XXI wiek, a wciaz jeszcze sie mowi o wyrownaniu zarobkow za wykonanie tej samej pracy. I tu przeciez nie chodzi o zawody w ktorych kobieta po prostu nie moze zrobic tego samego co mezczyzna, chocby z tak porstego powodu jak mniejsza sila fizyczna (chociaz wszedzie sa wyjatki), ale o zawody w ktorych oboje maja takie same szanse.
Ehhh.. nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, dlaczego z jakiegos powodu mezczyzni maja  byc czyms wiecej niz kobiety.

I dlaczego kobieta niby nie mialaby wybrac zycia zawodowego zamiast rodziny? A takich mezczyzn to nie ma, co? Jezeli to ma im dac w ich mniemaniu szczescie, to co to kogo obchodzi? Czesc z nich zmieni plany bo sie zakocha i bedzie chciala zalozenia rodziny, a czesc bedzie wypelniala to miejsce praca. Trzeba tez wziasc pod uwage, ze wiele z nich decyduje sie na takie zycie nie tylko z ambicji ale i dlatego, ze nie spotkaly nikogo kto by je zainteresowal. A moze mialyby sie wiazac i zakladac rodziny tylko dlatego, zeby dbac o demografie i podpozadkowac sie stereotypowi, ze kobieta ma rodzic dzieci? Litosci.. Owszem, nie wszystkie sa szczesliwe, ze sa same i ze jedyne co maja to praca ale moze to wcale nie ich wina, a tego, ze nie znalazl sie mezczyna zdolny im dorownac i dac tego czego potrzebuja? :]

Co do tego calego zamieszania z nazwiskami, to juz szczyt ironi :> Przeciez kobiety przyjmuja nazwisko meza tylko jezeli chca, moga posiadac dwa lub zostac tylko ze swoim :> Sa kraje, gdzie pozostawanie kazde ze swoim nazwiskiem po slubie to standard i nie spotyka sie czegos innego. Ba! Rzecz idzie dalej, bo kazdy ma dwa nazwiska – po matce i po ojcu. Dzieci dostaja nazwisko po obojgu rodzicow i dopiero w nastepnym pokoleniu znika nazwisko matki. Mi osobiscie takie cos nie za bardzo sie podoba, ale kto wie, czy nasze feministki nie rusza i w tym kierunku.
Przeksztalcenia imion LOL ;P Tylko wezcie pod uwage, ze przy jakiejkolwiek zmianie te imiona traca swoj zenski charakter, wiec skoro juz tak wymysliliscie, to raczej nalezaloby pododawac ''a'' do meskich imion :phpbb_icon_wink: A najlepiej to nadawac tylko Adam i Ewa i bedzie jak w Rrrr.. :mrgreen:
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-13 (Pią), 09:25
No i pogadali.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-13 (Pią), 10:40
jest kilka postow pod rzad bo jak byl jeden wielki to nie dzialalo cytowanie :(
Cytuj
No i pogadali.
STFU! siedz cicho. Zraniles moje uczucia jako usera wczoraj ipb2_tongue.gif
Cytuj
A nie chce mi się tego czytać.
ipb2_tongue.gif:P:P

Na wstepie to przyznam sie, ze liczylem ze sie odezwiesz jeszcze w tym topicu ipb2_biggrin.gif
Cytuj
No dobrze Torchio, przyznaje, moj blad. Zrozumialam zupelnie na odwrot to co powiedziales i dopiero osoba trzecia mnie oswiecila, a ze z natury jestem buntownicza a ty juz pare razy ''podpadles'' to tak to wyszlo ^^'
nareszcie ipb2_biggrin.gif.
Prawda jest taka, ze najpier uaktywnia sie twoja afektywnosc, apotem racjonalnosc ipb2_smile.gif Wytlumaczycl Ci to facet prawda ?? ipb2_biggrin.gif
Cytuj
Ale – jezeli sie lubi dziewczyny z centymetrowym makijazem (jejku, jak wy tak mozecie, przeciez to wstretnie wyglada) to trzeba sie tez zgadzac na ewentualne konsekwencje :>
Nie znasz sie ipb2_tongue.gif hehehe No taka plastykowa panna to nie jest szczyt naszych aspiracji ale czasami jak to jest tak dopracowane (ta gladz gipsowa i tynki akrylowe ipb2_smile.gif) to to moze byc calkiem przyzwoite. Czywsicie nikt z nas by takiej nie chcial (na dluzej znaczy sie phpbb_icon_wink.gif) [Yisrael tego nie komentuj prosze]
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-13 (Pią), 10:46

Cytuj
I czy twoja dziewczyna na prawde sie nie gniewa jak mowisz o innych dupy???
Nie nie gniewa sie, nie ma nicprzeciwko temu. Nie rozumiesz tego to ci to wytlumacze ... po prostu tak od jakiegos czasu wyszlo z uzycia w naszym otoczeniu slowo "laska" a zastapilo je bezosobowe, nacechowane neutralnie slowo "dupa". Okreslenie ladniejszej dziewczyny. O "dupie" mozesz mowic ale to nie jest ktos kogo chcesz poznac czy czegos sie o niej dowiedziec. To cos jakby stereotyp poznawczy. A pytasz sie o Marte ... ha zdaza mi sie w zartach pwoiedziec do niej " fajbna dupa jestes" ale to jest kontekst sytuacyjny i nie jets odbierane przez nia odbierane negatywnie. Ona tez uzywa od jakiegos czasu tego zwrotu pod adresem pewnych osob swojej plci ipb2_smile.gif

Cytuj
E tam, ja bym powiedziala, ze takie rozmowy sa bardzo pouczajce i mozna sie dowiedziec zaskakujacych rzeczy phpbb_icon_wink.gif I kto by pomyslal, ze faceci sa tak skorzy do roznych zwierzen phpbb_icon_mrgreen.gif LOOOOOL ppk_joker.gif
Cicha woda ipb2_tongue.gif A tak na serio to my jestesmy bardzo otwarci. Czasami az za bardzo otwarci jak to zaobserwowalem. ipb2_biggrin.gif

Cytuj
Cytuj
Bog nie lubil kobiet.
Ty to chyba robisz specjalnie :>
nieee ipb2_biggrin.gif

Cytuj
Cytuj
Przez te 2 tysiace lat spokojnie powolutku kobiety maja "nawet" prawo glosowac..moga robic prawieco im sie zywnie podoba.
I to jest duzy postep.
POSTEP?? O postepie to by mozna mowic, gdyby do tego doszlo w przeciagu gora 100lat.
Nie prawda to jets progres ipb2_tongue.gif Wez pod uwage, ze kilka tysiecy lat temu sie bralo kobiete wlilo palka w glowe i ciaglo do jaskini (taka prymitywna instytucja zony ipb2_biggrin.gif)
To tak w formie zartu bylo.
Tak powaznie to sam ostatnio mialem okazje do obserwacji dyskrymninowania kobiety w pracy i mnie to obuzylo. (chodzilo o sprzedawce w salonie samochodowym ... taka na prawde bardzo ladna i sympatyczna panna uslyszala: "musialbym ochujec zeby babie dac 2,5 tysiaca /faceci zarabiaja 4 tysiace u niego/ bo by na drugi dzien do pracy nie pszyszla. Tak by sie jej w glowie przewrocilo". No i ona wyciagal 3 tys z premiami od sprzedazy.
Jak kobiebieta robi to co facet to powinna dostawac taka sama kase.
Cytuj
Wez pod uwage, ze jeszcze nie tak calkiem dawno zastanwiano sie, czy kobieta w ogole ma dusze! I to nie w tych krajach, gdzie glupi mezczyzni ciagle jeszcze maja sie za cos lepszego a kobieta niemalze musi prosic o pozwolenie na wyjscie z domu, ale w jakze to cywilizowanej Europie.
no to masz swoj postep!!!!! jak to bylo niedawno!
A ja cie tylko prosze mala nie obrazaj w swoich wypowiedziach innych religi o ktorych nie ams zpojecia. Bo twoja aluzja do swiata Islamskiegi byla po prostu beznadziejna i troche glupawa .

Cytuj
Ehhh.. nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, dlaczego z jakiegos powodu mezczyzni maja byc czyms wiecej niz kobiety.
to byly kwestie psychicznej rozdzielnosci plciu. Kobiety zawsze byly spokojne, cuche, bezkonfliktowe, ulegle, potrafily sie poswiecic etc. Stad to wszytsko. teraz sie to pozmienialo ale nie wiadomo do czego zmierza. Wez pod uwage ze nasza cywilizacja ma wlasnie podstawy w takim wizerunku kobiety.

Cytuj
I dlaczego kobieta niby nie mialaby wybrac zycia zawodowego zamiast rodziny? A takich mezczyzn to nie ma, co?
mala powtorkla z podstawowki i LO: mezyczyzni maja penisy i jadra, kpobiety maja vaginy, jajniki, jajowody, macice. ZA chuja facet nie urodzi dziecka. Nawet jakby sie sprezyl i gonily go terminy.
Kobieta rodzi dzieci i odpowiada za dopmowe ognisko. Sorry jesli tak nie bedzie to instytucja rodziny upadnie. MY nie jestesmy do tego zdolni. Przynajmniej na tym etapie ewolucji.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-13 (Pią), 10:46

Cytuj
Jezeli to ma im dac w ich mniemaniu szczescie, to co to kogo obchodzi? Czesc z nich zmieni plany bo sie zakocha i bedzie chciala zalozenia rodziny, a czesc bedzie wypelniala to miejsce praca.
Jakby to bylo takie proste to by nie bylo zadnych obaw. Po prosttu wszystko sie dzieje za szybko. Mozliwosci jest wiele obecnie. Ale to nie sa mozliwosci takie bezkomproimisowe. Kobieta tak jak facet moze osiagnac duzy sukces, jest do tego zewszad zachecana. Ale to nie ejst takie proste i rozowe. Praca (dobra praca) wiaze sie z duzymi wyrzeczeniami. Facet jest bardziej predysponowany do tego. Lepiej znosi stresy porazki etc. On nie mysli o dzieciach nawet.
Kobieta ma utrudniona sytuacje. A czesto nie zdaje sobie do konca sprawy z tego na co sie decyduje. A na prawde nieliczne potrafia zajsc bardzo wysoko i powiedziec sobie wystrarczy (facet tak nigdy nie postapi. to dal niego wyscig)
Cytuj
Trzeba tez wziasc pod uwage, ze wiele z nich decyduje sie na takie zycie nie tylko z ambicji ale i dlatego, ze nie spotkaly nikogo kto by je zainteresowal. A moze mialyby sie wiazac i zakladac rodziny tylko dlatego, zeby dbac o demografie i
nie nikt nie kaze nikomu dbac o dane demograficzne. Ale prawdopodobienstwo, ze taka kobieta znajdzie kogos jakbedzie pracowala po 14 h dziennie tez nie ejst wielkie.
A prawda jest taka, ze potem taka osoba cierpi. Nie ma nikogo, nie ma dzieci. przychodzi starosc i jest sama.
Ale nie mozesz tez powiedziec, ze kobiety nagle zmienily calkowicei paradygmat. teraz chca byc yuppi, chca byc same i "szczesliwe".
Jesli chodzi o psychologie to macie duzo wiecej potrzeb psychicznych do zaspokojenia niz my.
Poza tym zawsze bylo tak, ze facet szukal ciepla i jakiegos oparcia w domu i kobiecie. jezeli ten dom jest pusty. Ani jedno ani drugie nie moze dac drugiemu to co drugie oczekuje to takie zwiazki po prostu przestaja istniec.
Znam kilka przykladow, gdzie mezczyzna na prawde zrobil kariere, jegho zona tez pracuje zawodow i odnosi duze sukcesy. Tylko ze ona pracuje 3 razy tyle co zwykla kobieta. Ona po 14h potrafi zrobic obiad i jeszcze stara sie podbudowywac meza, ktory pracuje mniej wiecej tak smao ciezko jak ona. To patologia zgodze sie. Aczkolwiek dzieki temu sa na prawde calkiem sympatyczna rodzina, maja jedno dziecko jesli to wazne.
Prawda jest taka, ze Kobiety sa bardziej predysponowane do znoszenia wysilku ... to wynika z tej uleglosci, i znoszeniu cierpienia, bolu etc. Moim zdaniem to jest niezdrowe na dluzsza mete po prostu.

Cytuj
Co do tego calego zamieszania z nazwiskami, to juz szczyt ironi :> Przeciez kobiety przyjmuja nazwisko meza tylko jezeli chca, moga posiadac dwa lub zostac tylko ze swoim :>
Tutaj sie pogubilem bo to nie ejst pewnei do mnie ipb2_biggrin.gif ale tez sie wypowiem. Kobieta nie musi zmienaioc nazwiska. moze przyjac nazwisko meza, miecpodwojne lub zostac przy swoim. BA powiem nawet, ze znam przypadek, ze facet przyjal nazwisko zony i on ma teraz podwojne.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: waste w 2005-05-15 (Nie), 14:26
Cytuj
No i pogadali.
[snapback]101815[/snapback]

przeginają z głupkowatymi żartami, ale ty również przeginasz tylko w drugą stronę. powiedziałeś że jaki był cel wizyt na tych spotkaniach? no bo wybacz, jeśli musisz chodzić na jakieś spotkania, żeby potrafić szanować własną żonę to chyba coś nie tak jest, nie uważasz? szacunek do drugiej osoby (już ktoś to powiedział) wynika z człowieka, a nie z tego jakiej on jest płci. to jest kwestia poruszenia pewnych spraw w związku, tylko i wyłącznie. inna sprawa jeśli mówimy w wymiarze społecznym. niestety kobieta z natury są pasywne, a mężczyźni aktywni i nie ma tutaj znaczenia, że robią mnóstwo głupot. oni robią, kobiety natomiast się zastanawiają. oczywiście wszystko ma swoje uzasadnione podłoże, ale nie możesz wymagać żeby ludzie nagle stanęli na głowach i wszystko było odwrotnie.

poza tym, z pełną świadomością twierdzę, że kobieta jeśli chce i jest wytrwała potrafi wiele w życiu osiągnąć, a bzdety o niższych pensjach możecie włożyć między bajki. problem w tym że trzeba wiedzieć czego się chce i do tego dążyć, a jak już wspomniałem kobiety zachowują się często zachowawczo i pasywnie. dodatkowo, wszyscy mówią tak jakby mężczyznom nie było trudno? no ja przepraszam, ale chciałbym wiedzieć jaki jest odsetek mężczyzn w tym nędznym kraju, którzy mają pensje poniżej średniej. wszystko, absolutnie wszystko jest możliwe, jeśli o to walczysz - walka nie leży w naturze kobiet (wyjątki pomijam, bo to margines).

pewnie jeszcze co nieco dałoby się tu napisać, ale to pewnie i tak wyjdzie w trakcie dyskusji. : )
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2005-05-19 (Czw), 11:11
1. Moja ra... ra.. ra..co?
I skad wiedziales, ze facet? To przeciez wcale nie jest takie oczywiste. Poza tym wyjasnil mi tylko, ze tobie chodzilo nie o ''idz i sie umaluj, bo wygladasz jak straszydlo'' a o ''idz i to zmyj, bo wygladasz jak straszydlo''. To jednak roznica :P
2. Moze i sie nie znam, ale nie wiele jest takich dziewczyn ktore potrafia umalowac sie z przesada i zeby jednoczesnie ich maijaz nie krzyczal na cala ulice: nie mam za grosz gustu, wyczucia koloru ani estetyki. A stwierdzenie, ze tapeta jest fajna (ale tylko zeby sie zabawic) to juz szczyt :>
3.Skoro ''dupa'' to stwierdzenie bezosobowe, to dlaczego sluzy okresleniu ladniejszej dziewczyny? :> No i o ile ''laska'' moze miec z tym jeszcze cos wspolnego, to ''dupa'' poki co przerasta granice mojego pojmowania i wydaje sie raczej wulgarna. Pomijam zartobliwy ton, bo wtedy prawie wszystko przejdzie, ale nie kiedy jeden facet zwraca sie do drugiego z czyms w rodzaju: ''patrz, niezla dupa''. Przeciez stad wlasnie zaczyna sie gadanie o braku szacunku i szowinizmie.
4. Oj tak, czasem jestescie zaskakujaco otwarci :D Az strach zostac samej z grupka facetow, bo jak im sie na zwierzenia wezmie...... :D
5.Tak, do prawdy wielki postep. Nie dosc, ze dostalysmy dusze, to jeszcze mozemy wyrazac swoje poglady. I to zaledwie po kilkunastu wiekach!! Kiedys bardzo fajnie (trafnie) opisala to Siomone de Beauvoir, o tej duszy kobiety, podejsciu mezczyzn, powodach itd. Chociaz i tak pewnie nikt by sie tu z tym nie zgodzil :]
A ja cie tylko bardzo prosze, NIE MOW do mnie mala, bo to przekracza twoje ''uprawnienia'' :> Zas co do tej niby aluzji, to mylisz sie, nie mialam tu na mysli jakiejkolwiek religi a przynajmniej nie konkrenie (swoja droga poznalam paru islamistow i ich poglady wcale nie byly az tak bardzo surowe, a wydawali sie dosc religijni). Prawda jest jednak, ze mdli i przeraza mnie wiele rzeczy ktore maja miejsce w tych krajach i w tym momencie ma dla mnie bardzo male znaczenienie, czy to religia ich do tego sklania czy jakies miejscowe chore poglady. I to nie jest obraza islamu, a zwykle ludzkie odczucia.
6.Ironie z podstawowka i LO mozesz sobie darowac, uwazalam na biologi :> Btw, w programie LO nie ma nic o narzadach plciowych, a przynajmniej nie ludzkich :]
Co do mozliwosci rodzenia zas, to chyba raczej kiepski argument, zeby ustalac miejsce kobiety :> Nikt tu nie ma obowiazku zakladania rodziny ani rodzenia dzieci. Widzisz, to tez pewien etap ewolucji. W kazdym innym gatunku jego zachowanie jest pierwotnym instynktem wszystkich osobnikow, a u ludzi wytworzylo sie cos takiego jak potrzeba spelniania wlasnych ambicji i pewien egoizm. I wyobraz sobie, ze okreslenie ''ludzie'' obejmuje rowniez kobiety :]
7. Reasumujac ostatnia czesc twojej opowiedzi. Jakim cudem ten swiat opiera sie na was, mezczyznach, skoro to wy tak potrzebujecie wsparcia? I skoro to my jestesmy silniejsze i wytrzymalsze? Moze dlatego, ze potraficie zrobic (zrobic, bo malo kto rodzi sie taki od razu) z siebie skonczonych egoistow i egocentrykow?  Ale przeciez, moze z malymi wyjatkami, potrzbujecie tyle samo co i my, tylko istnieje taki dziwny poglad, ze mezczyzni to tak wszystkiego potrafia sie wyrzec. A moze mi powiesz, ze nie potrzebujecie uczucia, ciepla, jakiejs stabilnosci, kogos w czyich ramionach sie schronic? Akurat. Wiec skoro czesc z was wyrzeka sie tego dla spelnienia wlasnch ambicji, to dlaczego jakas kobieta by nie mogla? A jezeli tu mi powiesz, ze kobieta (kazda jedna) ma przede wszystkim rodzic dzieci, to ta rozmowa jest juz skonczona :>  

Waste, wy dzialacie i robicie glupoty, ktore potem czasem sporo was kosztuja, a my powoli wprowadzamy w zycie jakis swoj plan (czasem tez robiac glupoty :]).... i co z tego? W koncu, niech zyja drobne roznice, no nie? ;)
I nikt nie powiedzial, ze mezczyznom nie jest trudno. Ja tylko twierdze, ze kobietom jest trudniej :D
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pedro w 2005-05-19 (Czw), 14:55
Marek, daj to Marcie poczytać, huhuh.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Pan Patryk w 2005-05-19 (Czw), 15:24
Cytuj
Cytuj
No i pogadali.
[snapback]101815[/snapback]
no bo wybacz, jeśli musisz chodzić na jakieś spotkania, żeby potrafić szanować własną żonę to chyba coś nie tak jest, nie uważasz?
[snapback]101983[/snapback]

Źle się zrozumieliśmy, nie muszę chodzić na żadne spotania by kochać moją żonę.
Chodzę tam by wiedzieć o czym to w ogóle jest, bo większość z wypowiadających się choćby w tym temacie nie ma zielonego pojęcia o feminizmie, a robią z siebie szpeców. Dalej nie czytam wypowiedzi, bo nie chcę się znowu wkręcać w rozmowę, która niestety nie ma produktywnej przyszłości, chciałem tylko zareagować na jawną choć pewnie niezamierzoną obrazę.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: waste w 2005-05-19 (Czw), 18:09
w żadnym wypadku nie była to z mojej strony obraza, ale jestem pewny, że tak odczytała twój post większość osób, w tym i ja. musisz... hm... trochę precyzyjniej formułować zdania. ^_^;

_lili_: no właśnie. wam nie jest trudniej, wam się po prostu nie chce. części się nie chce, a jeszcze większa część ma inne priorytety w życiu. co się tyczy tych głupot - z ust mi to wyjęłaś. czasem, a nawet częściej, robimy takie głupoty że szkoda słów... z tym, że nasze "robienie", jakkolwiek głupie by było, zmienia świat - wasze (że pozwolę sobie na taki podział : P) "nicnierobienie" niestety do takich zmian nie doprowadzi. tak jak powiedziałem... zupełnie inne priorytety.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: KaGieBe w 2005-05-19 (Czw), 20:13
Cytuj
Btw, w programie LO nie ma nic o narzadach plciowych, a przynajmniej nie ludzkich :]

Nie prawda jest ^__^ We wtorek z tego sprawdzian pisze, a z tego co wiem, chodze do II klasy LO. Widac zaistnial tu pewien postep od czasu Twojego uczeszczania do liceum.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: [omega] w 2005-05-19 (Czw), 22:42
Cytuj
Cytuj
Btw, w programie LO nie ma nic o narzadach plciowych, a przynajmniej nie ludzkich :]

Nie prawda jest ^__^ We wtorek z tego sprawdzian pisze, a z tego co wiem, chodze do II klasy LO. Widac zaistnial tu pewien postep od czasu Twojego uczeszczania do liceum.
[snapback]102700[/snapback]
I jak sie teraz mow?
Penis? Pyta?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: bruma w 2005-05-19 (Czw), 22:46
prącie ;) ale to chyba nie jest istotne, proszę raczej kontynuować rozważania o feminiźmie.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Saima w 2005-05-19 (Czw), 23:01
Okrutna prawda o niektórych mężczyznach..bo nie wierzę, że o większości...
Najgorszy jest brak higieny osobistej..nie wyobrażam sobie, aby mój partner odpuszczał sobie co jakiś czas wieczorną toaletę przed pójściem spać przy mnie...
Muszę jednak przyznać, że i mój facecik ma pewien irytujący nawyk.. :.^^:

-Kiedy wykąpie się rano, założy czyste skarpetki a następnie cały dzień spędzi w domu, to uważa, że skarpetki te są jak najbardziej czyste i nadają się na następny dzień do powtórnego użytku.
Ja tak nie uważam.
Poza tym nie posiada innych rażących zwyczajów. Jesteśmy ze sobą od 2lat i muszę powiedzieć, że jeszcze nigdy nie widziałam aby dłubał w nosie.
Drapanie tylnej części ciała uważam za odruch naturalny i jeśli robi to przy mnie, to nie widzę powodów do skrępowania.
Ogólnie rzecz biorąc, po pewnym czasie przyzwyczajamy się do pewnych swoich zachowań, a dzięki temu wytwarza się pomiędzy obojgiem wspaniała, luźna atmosfera, bez zażenowania i krępacji. Poszanowanie wzajemne naszej estetycznej wrażliwości.
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-20 (Pią), 03:03
no i Kasia powrocila do tematu i zrobila to jak zwykle bardzo taktownie i z gracja ALE ja bede  zly i mroczny i dalej pociagne poprzedni temat :(
No wiec tak: lili nie zrozumialas jednak tego poprzedniego.
To chodiz o to, ze sa pewne dziewczyny, ktore wygladaja dobrze tylko jak sa umalowane. Bez tapety zle bo juz maja zniszczona twarz, z tapeta z "syndromem dnia wczorejszego" tez zle.
Dalej TY po prostu nie uwazalas na lekcjach LO i wydaje mi sie, ze jestes NIEDOUCZONA!!! W technikum owszemwiem, ze nie ma niekiedy wcale bilogii ale w LO jest i jest o rozmnazaniu clzowieka krotki dzial chyba...
Cytuj
jakies miejscowe chore poglady.
:ppk_rotfl: no genialne i Ty uwazasz ze w ogole masz p[rawo do mowienia o szacunku, ciebie sama charakteryzuje, europocentryzm, szowinizm. Nie potrafisz uszanowac czyjejs kultury, nawet jesli wydaje Ci sie ona prymitywna.
To tacy ludzie jak ty zaatakowali Afganistan, czy Irak.
Cytuj
nie jest obraza islamu, a zwykle ludzkie odczucia.
no czyli twoje laickie podejscie do pogladu uprawnia cie do  wyrazania wartosciujacych sadow nacechowanych emocjonalnie LoooL
Teraz cos dla rozluznienia sytuacji (troche chamskie ale jakze prawdziwe:( )
Cytuj
I wyobraz sobie, ze okreslenie ''ludzie'' obejmuje rowniez kobiety
Ludzie - liczba mnoga od czlowiek. a Krzyknij na ulicy Czlowieku to sie zadna przedstawiceilka plci pieknej nie obejrzy :)

Cytuj
Wiec skoro czesc z was wyrzeka sie tego dla spelnienia wlasnch ambicji, to dlaczego jakas kobieta by nie mogla?
bo zaden facet by tego nie robil jakby niemial jakiegos celu w zyciu ... dlakogo to robic.
Cytuj
A jezeli tu mi powiesz, ze kobieta (kazda jedna) ma przede wszystkim rodzic dzieci, to ta rozmowa jest juz skonczona :>
jak zwykle odwrocisz kota ogonem i myslisz, ze jestes masta  :lol: nie kazda jedna powinna. Ale biorac pod uwage dane statystyczne to tych "kazdych jednych" jest ostatno coraz mniej i to duuzoooo mniej
Cytuj
Co do mozliwosci rodzenia zas, to chyba raczej kiepski argument, zeby ustalac miejsce kobiety
smieszysz mnie!!!!!! jak to jest kiepski argument, ze tylko kobieta moze urodzic ludzkie dziecko to jestes mega. W sumie mozna wszczepic zarodek swini bo podobno niewiele sie roznimy od siebie genetycznie :D Moim zdaniem cos w tym jest, ze kobiety odpowiadaja za cigalosc  naszej ludzkiej cywilizacji. tak jak powiedzialem ... facet nawet jakby bardzo sie staral i niewiadomo jak sprezal to nieda rady :) Od zawsze kobiety odpowiadaly za pewne sfery zycia etc.
Ty opierasz sie na "pseudoewolucyjnych" zmianach z ostatniegoi wieku ...ktore sa dewiacja na tle naszego wielowiekowego jestestwa.
Po prostupodwaliny twojego toku rozumowania maja mniej niz sto lat a ludzkosc ma duzo wiecej. Wiec zastanow sie czy opierasz sie na "ewolucji" (zastanow sie do czego ona zmierza) czy na rewolucyjnej zmianie o charakterze niebezpiecznej dewiacji negatywnej (w odroznieniu od dewiacji pozytywnej np. tworzczy nonkonformizm) A ty od razu wyskakujesz z argumenrtami, ze kiedys zastanwiano sie cyz kobieta ma dusze...
Po prostu twoje myslenie i oglad sytuacji jest krotko wzroczny i troche zasciankowy. Nie umiesz stanac z boku i zdobyc sie na chwile refleksji nad tym problemem.

Wracajac do wypowiedzi Saimy :) ... kasiu to  nie ejst az tak duza wada... podobno najgorsze jest wachanie brudnych skarpetek, ktore jest u nas podobno dosc popularne ... ja sie na tym lapie dosc rzadko ale zdazylo sie :D
Jest np. wielu facetow wahcajacy ch siepod pahami po jakims wysilku  i to publicnzie to robia to jets dopiero jazda .. :)
wiec bart wypada na tym tle bardzo korzystnie :D
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: _lili_ w 2005-05-20 (Pią), 08:53
No ok, moze chodzilam do jakiegos chorego LO, ale przez cztery lata biol-chamu mialam o ewolucji, 5 krolestwach, komorce (caluuuutki rok), hormonach, wszelkich mozliwych ukladach (pokarmowy, wydalajacy, itd) a o rozmnazaniu (pomijajac to mikroskopijne) nie bylo absolutnie nic. Jednak jezeli myslisz, ze jestem niedouczona, to chyba  niestety jestes w bledzie.
Co do reszty, to juz nawet mi - a z reguly BARDZO cierpliwej - rece opadaja i nie wiem jak mam ci to wytlumaczyc. Ja wcale nie chce przekonywac nikogo do moich pogladow ani odciagac od swoich, to mialo byc tylko i wylacznie wyrazenie wlasnej opini ktorej ty najwyrazniej nie potrafisz uszanowac, wiec jakim prawem mi zarzucasz cos takiego? I jezeli dla ciebie oburzenie na takie rzeczy jak chociazby wycinanie lechtaczek czy zaszywanie pochwy to szowinizm, to faktycznie, jestem szownistka, nie potrafie zdobyc sie na szacunek dla tego typu kultury i nalezy od razu zaszufladkowac mnie jako potencjalnego przyszlego agresora jakiegos kraju. Aargghhhhhh...
Cytuj
Ludzie - liczba mnoga od czlowiek. a Krzyknij na ulicy Czlowieku to sie zadna przedstawiceilka plci pieknej nie obejrzy :)
A wiec jezeli mowie ''osoby'', to zadna z nich nie moze byc mezczyzna...?
Cytuj
zaden facet by tego nie robil jakby niemial jakiegos celu w zyciu ... dlakogo to robic.
Tu juz sie zgubilam. Jakby facet nie mial (dla kogo) kogo sie wyrzec, to by tego nie robil? :blink:  Wiec musi miec kogos, zeby sie go wyrzec, zeby to zrobic? Bo caly czas mowimy o rodzinie i rezygnowaniu z niej, prawda?
Cytuj
nie kazda jedna powinna. Ale biorac pod uwage dane statystyczne to tych "kazdych jednych" jest ostatno coraz mniej i to duuzoooo mniej
No i widzisz, mi zarzucasz brak szacunku dla kultury a sam nie potrafisz uszanowac czyjejs decyzji, nawet jezeli jest ona bledna. I nie mow mi tu wiecej porosze o odpowiedzialnosci itp, bo bedziemy to samo walkowac w kolko. Ani o tym, ze jezeli kobieta moze rodzic dzieci, to ma to robic... widzimy to z dwoch roznych perspektyw, tylko ze ja twoja rozumiem a ty mojej widocznie nie jestes w stanie. Trudno.
Acha, a podwaliny mojego rozumowania maja mniej niz 20 lat, bo opieram sie wylacznie na wlasnych odczuciach, nawet jezeli komus wydaja sie bledne :)
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: pedro w 2005-05-20 (Pią), 13:28
lol, zaszywanie pochwy. Z pytą w środku?
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: T O R C H I O w 2005-05-20 (Pią), 14:32
Cytuj
jezeli myslisz, ze jestem niedouczona, to chyba  niestety jestes w bledzie.
niestety nadal mam watpliwosci :(
Cytuj
nie potrafie zdobyc sie na szacunek dla tego typu kultury
no sama widzisz .. a wiesz dobrze ze to kultura...
Pedro by ci powiedzial jakie byly kary za cudzolustwo w średniowiecznej europie np. kobietom wkladali rozzazonego metalowego "czlonka" takie miala potem zrosty ze juz nigdy nie mogla zrbic nic w celu powtorzenia swojego przewinienia. Facetom pirzybijali penisado bramy miasta wielkim gwozdizem i dawali noz do reki. Nasz kultura miala ZAJEBISTE "liberalne", "demokratyczne" zasady!!!!!!
A w Pl wbijali na pal :D A Tobie pewnie chodzi o obrzezanie kobiet praktykowane w afrykanskich krajach muzumanskich. Oni po prostu sa troszeczke bardziej prymitywni niz my kiedys.

Cytuj
A wiec jezeli mowie ''osoby'', to zadna z nich nie moze byc mezczyzna...?
za daleka nadinterpretacja ... raczej nie wyszlaby w rzeczywstosci.


Cytuj
Tu juz sie zgubilam.
bo to bardzo skomplikowane. Ale sens jets taki wlansie jak napisalas. A to wszystko zeby bylo wszystkim lepiej etc. nie mowie, ze to jest logiczne ale przyszlosciowe podobno.

 
Cytuj
widzimy to z dwoch roznych perspektyw, tylko ze ja twoja rozumiem a ty mojej widocznie nie jestes w stanie
nie ja twoja tez rozumie tyle, ze uwazam ze jest bledna  po prostu :)

Cytuj
Acha, a podwaliny mojego rozumowania maja mniej niz 20 lat, bo opieram sie wylacznie na wlasnych odczuciach, nawet jezeli komus wydaja sie bledne :)
nic dodac nic ujac ... szczegolnie ostatnie slowo.
Ale sprobuj stanac z boku i popatrzec na to obiektywnie.
 Ty patrzysz z perspektywy swoich 20 lat ...wzorujesz sie na wzorze ;lansowanym od 50 lat ... a w rzeczywistosci najsilniej opd tych wlasnie lat 20.
 jezeli cos tak bardzo sie zmienia przez tak krotki czas czy tonalezy bezkrytycznie przyjmowac jako dobre???? tylko dlatego, ze ejst atrakcyjne?????

Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: vincenzo w 2005-06-05 (Nie), 00:53
Po prostu, "on jest najlepszy"......
<-----co widać po lewej!!
Tytuł: Co mysla o nas kobiety... :)
Wiadomość wysłana przez: Xtense w 2005-07-13 (Śro), 12:35
(http://img332.imageshack.us/img332/4185/11212534318965ih.jpg)

Aaa... tak mi się przypomniało ;) .