Autor Wątek: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY  (Przeczytany 14483 razy)

Offline Kokos

  • Jesteśmy Debilem
  • ++
  • Wiadomości: 1 067
  • Positive!

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #61 dnia: 2008-12-06 (Sob), 00:44 »
30 Marca 2040 roku (środa) - wyjątkowo spokojne 8 dni! Przez ten czas poprawiłem nieco swoją ekonomię, m. inn. sprzedażą 2 Sonic Pistoli z clipami (2,2), oraz dziabniętymi z terror-sitesa Sonic-Blasta Rifle'ami, również z clipami (10,12), a ponadto Sonic Cannonami (3,5), dzieki czemu zostaje dokładnie 8 z kazdej broni i 16 clipow, oraz wzbogacam się aż o półtora miliona dolarów (!). Przez ten czas udało mi się też zaprojektować Ion Armour:



Doglądam również swoich profesorów, którzy z uporem studiują Sonic-Blasta Rifle. Ion Armour wciąż w produkcji niestety, zostało 6 dni i 8 godzin.

31 Marca 2040 roku (czwartek) - zabrakło materiałów na Ion Armour, grr. Przestrajam inżynierów żeby zaczęli robić Aqua Plastics, niech mi tam zrobią tego z 20. Za dwa dni skończą.

1 Kwietnia 2040 roku (piątek) -



:thumbup:

Pół godziny później jednak...



Fan-fucking-tastic. Nie mam jeszcze czym łapać komanderów, a już atakują transatlantyki. Z resztą, jakie kurwa transatlantyki, jak to na Afrykańskich wybrzeżach Morza Śródziemnego. God damn it...
No cóż, nie ma co narzekać - idę przezbroić Trytona. Obawiam się, że będą tutaj biegać już tasothy, albo - co gorsza - lobstermany, więc zabieram ze sobą znienawidzone Sonic Pistole, bo moi lamerscy naukowcy nie zdążyli reserczować blastarifli. Grr. Zostawiam też tylko dwa Thermal Tazery, ot tak dla ogólnej profilaktyki, oraz wypycham z hangaru mój niefortunny pojazd - nie ma miejsca niestety żeby się na statku poruszał. Kolejny fail tej misji jest taki, że mam dwóch strzelców wyłączonych, mianowicie snajpera_łukasza (bo tam oberwał lekko od granatu na terror-sajcie, zzz.), oraz brzytwiarza_michała, w którego chyba będą przepompowywać krew z kontenera, bo swojej to on raczej już nie ma. Na składzie zostaje więc kruczek, sah, einnar, ald, ignus i sashh. Przypomniałem sobie, że zdążyłem jednak wyprodukować kilka Ion Armoursów, więc ubieram w nie pierwszych czterech wojowników. Ignus i sashh zostają z plasticami, bo ignus nie ma szczęścia, a sashhowi się nie chce grać w TF2. O 4:37:35 - taczdałn. Zaczynamy zabawę...

BATTLE-REPORT:

Ponieważ zalamerzyłem, nie klikałem w mapę na statku. Dlatego właśnie narysowałem własny szkic owego statku, na którym to będę kreślić analizatory! Rysunek raczej z pamięci, bo tam nie chciało mi się patrzeć w te skriny tak szczegółowo, no ale wiecie o co chodzi.



TURN 1: Kruczek pierwszy wychodzi i postępuje pare kroków przed Trytona. Od razu zauważa gillmana (uff!) stojącego w rogu na punkcie widokowym, AKA "najwyższym dostępnym miejscu". Ustawiam kruczka na oszczędzanie na snapszot, po czym oddaję do niego bardzo futile aimed shot z pistoletu. Obcy nie zostaje mi niestety dłużny i oddaje aż dwukrotnie, raz chybiając o włos, drugi raz posyłając kulę (hihi) gdzieś wpizdu. Wycofuję kruczka dwa kroki do tyłu. Next Up jest einnar, który wychodzi tylko dwa kroki przed statek i oddaje aimed shot, który na moje niezwykłe szczęście trafia gillmana w chuja i zabija go (chociaż ja raczej podejrzewam harakiri - ostatecznie, życie bez chuja nie jest już takie samo...).



Sah udaje się w kierunku dolnych (południowych?) drzwi, a ald jest wydelegowany do ochrony pleców kruczka. Sashh i ig ustawiają się do wyjścia.

W trakcie tury obcych widzę dwa attempted shoty na cywila wcześniej zoczonego na platformie piętro wyżej. W rolach głównych: ktoś z Sonic Pistolem, kto chybia dwa razy, oraz Deep One, który niestety nie chybia. :/ . Ponadto, pare otwartych drzwi.

TURN 2: Ponieważ nasi przeciwnicy tak ładnie się pokazali, saha kieruję na schody, żeby kampił. Ald idzie do północnych drzwi tego piętra, ale w trakcie przechadzki widzi Deep One'a korzystającego z windy powyżej. Oddaje do niego aimed shot, który rozwala niestety tylko barierkę. Kruczek oddaje dwa szoty: aimed i snap, z czego oba też trafiają w barierkę. Chrrrrrr. Do pomocy wzywam ze statku sashha, którego aimed shot... leci daleko w chmury. Kolejny attempt należy do ignusa - wychodzi przed statek, oddaje aimed... i trafia! W barierkę. Zostaje mu dokładnie 20TU na snapshota, ale stwierdzam "eh" i szczelam. No i...

Trafia!



Two down, ? to go... Einnar, jako jedyna osoba której zostały jeszcze TU (...), kieruje się za sahem.

W trakcie tury obcych tylko gwałcono drzwi raczej.

TURN 3: Sah wbija po schodach na górę, nie widzi jednak nikogo. Po krótkim zastanowieniu przysuwam go bliżej barierki i zostawiam na wabia. Jako jego backup idzie einnar, który kampi ze schodów. Ald w dalszym ciągu usiłuje przybliżyć się do północnych drzwi, ale - surprise surprise - zauważa kolejnego obcego. Opłacało się te okulary kupować czyli! Owy zoczony gillman stoi na punkcie widokowym, jednak nie przy barierce, ale bezpośrednio na windzie. To może być trudny szot... I raczej jest. Pierwszy aimed niszczy barierkę, drugi snap atakuje chmury. Sashh przykampuje poraz drugi, tym razem jego aimed trafia, ale gillman jest niewzruszony. Wezwany do pomocy ignus najpierw oddaje aimeda w jaśniejący księżyc, następnie snapem niszczy kolejne elementy barierki. Chrrrr. Kruczek poraz kolejny musi po wszystkich posprzątać... Pierwszy aimed chybia o włos ( :( ), ale ostatni snap nareszcie trafia.



Nikomu nie zostało TU, więc kończę turę. Podczas tury obcych znowóż nic ciekawego.

TURN 4: Ald kontynuuje swój trek do północnych drzwi. Tym razem nic mu nie przeszkadza, więc rozgląda się przez okienko, czy przypadkiem nie ma wewnątrz jakiejś niespodzianki. I w zasadzie to jest niespodzianka - w postaci beczek rozłożonych akurat tak niefortunnie, że bez przestrzelenia jakiejś przejść nie można. Sashh bada miniaturowy locker w prawym-górnym rogu. Tzn, usiłuje tam dojść najpierw, ale brakuje mu TU. Dziwnym nie jest, bo ma raczej mało energii - nie wyspał się czyli. Ignus i kruczek odważnie obstawiają centralne drzwi, a sah, piętro wyżej, podchodzi do stojących nieopodal skrzynek, co nie tylko daje mu zajebisty cover, ale też pozwala zobaczyć gillmana z pierwszej tury, którego w naprawdę fantastyczny sposób kampi z aimed shota!



Einnar zajmuje pozycję tuż za nim i pilnuje północy. W trakcie tury obcych jakiś dipłan zabija cywila, oraz einnar wykazuje się naprawdę dojebanym reflex-shotem!



TURN 5: Ignus przekracza centralne, podwójne drzwi i wchodzi w ten cholernie wkurzający labirynt miniaturowych przejść. Ustawiam go wygodnie w rogu pomieszczenia, żeby mógł swobodnie kampić na północne drzwi. Za nim wkracza kruczek, który ma za zadanie kampić drzwi południowo-wschodnie. Ald otwiera swoje drzwi i odsuwa się nieco, po czym... usiłując trafić w beczkę, rozwala dwa fragmenty ściany. :facepalm:



Sashh popatrzył na alda z politowaniem i szczela w ścianę obok niego, co tworzy path pozwalający przejść obok beczek. Einnar obchodzi skrzynki od północy i zajmuje strategiczną pozycję przy nich, natomiast sah kampuje przy rusztowaniu dźwigu tuż obok skrzynek.

Obcy podczas swojej tury zabili kolejnego cywila. Ych, pojadą mi po score.

TURN 6: Turę rozpoczyna sah idący pod klitkę stojącą tuż za rusztowaniem. Obecnie sytuacja wygląda mw. tak:



Jest to oczywiście z perspektywy trzeciego piętra, a więc tam, gdzie lurkuje sah z einem. Eina ruszam pod ścianę punktu widokowego, gdzie ma pogląd na obszar z którego mogą pojechać saha. Ignus, piętro niżej, wychodzi przez północne drzwi do miniaturowej klitki połączonej z obszarem, który miał penetrować ald, gdyby umiał strzelać. Tenże ald przechodzi przez dziurę, courtesy of sashh, i... OH FUCK.



No, to było niebezpieczne. Ald na szczęście nie ucierpiał od podmuchu, ale obcy sprokurował sobie średniej jakości zasłonę dymną. Chowam alda w róg tego pomieszczenia, a nuż z reflexa coś trafi. Jako backup, przystawiam sashha do okna. Kruczek wchodzi do sali konferencyjnej, gdzie nie widzi na szczęście żywego ducha. Umieszczam go w rogu, same reason.

Heeee, obcy ktory szczelał do alda jest tak gupi, że podchodzi do niego! Nie umyka to wizji sashha, jednak ponieważ sashhowi nie chce się grać w TF2, nie oddaje reflex-shota. Obcy na szczęście tylko sobie stoi, gotów do śmierci.

TURN 7: Kruczek penetruje południowe części statku, narazie bez emocji (i bez skrinów). Ald zabija swego oprawcę z szybkiego snapa, po czym przystępuje do badania windy. Sashh go ubezpiecza znów. Ignus, zbadawszy swój kawałek północnej strony statku, idzie do kruczka. Einnar sprawdza drzwi wychodzące z punktu widokowego, po czym kontynuuje przechadzkę wzdłuż ściany. Sah od południowej strony penetruje szopkę (ciekawe czy jest coś takiego jak budynkofilia).

W czasie tury obcych, tylko drzwi. Mało ich zostało w takim razie chyba.

TURN 8: Kruczek kontynuuje podróż na dziób statku tymi posranymi korytarzykami, których nikt nie lubi. Ignus kieruje się do mesy (centralne pomieszczenie w labiryncie korytarzy). Ald wjeżdża windą na górę i uzyskuje w ten sposób nieprzyjemne spotkanie face-to-tentacle z Deep One'em stojącym dość blisko. Oddaje do niego snap-shota, ale chybia, więc jest zmuszony wycofać się w dół windy i schować się za fotelem. Sashh oczywiście musi mu uratować dupsko, więc sam wjeżdża i zabija bestię:



Nie będąc w stanie się już ukryć, podstawiam go pod ścianę. Einnar zachodzi punkt widokowy od lewej strony, ale jego wzrokowi nie przedstawia się nic ciekawego, więc ustawiam go obok rusztowania. Sah idzie dalej wzdłuż burty, ale również bez emocji.

U obcych cisza.

TURN 9: FFFUUUUUUUUUU. Nienawidzę takich niespodzianek. Zilustruję ją wam:



Ignus oczywiscie szczela do niego ze snapshota i zabija go (ale szota nie pokaze, bo zzz). Ald wjeżdża windą na górę z zamiarem obejścia punktu widokowego od północy. Sashh natomiast wchodzi do punktu widokowego i... natychmiast zauważa kolejną poczwarę! Pierwszy snap wprawdzie rozwala tylko barierkę, ale drugi spokojnie kładzie przybysza.



Chowam sashha za drzwi, bo zostało mu mało TU. Po kolejnej bezowocnej przechadzce eina zaczynam wierzyć, że na dziobie nikogo nie ma. Z uporem jednak ciągnę dalej... no i opłaca się - po sahowej stronie dziobu stoi Deep One, którego sah szybkim snapem się pozbywa:



Kruczek z kolei demonstruje swój refleks i w trakcie tury obcych zabija Deep One'a liczącego na spokój w korytarzach (nudny szot, nie pokażę).

TURN 10: Kruczek powoli dochodzi do części mieszkalnych statku. Oznacza to, ni mniej ni więcej, skanowanie każdego z pokojów, bo się czasem tam ukrywają szuje. Ignus po swoim niefortunnym enkałnterze wraca do mesy, natomiast sah piętro wyżej robi PEEKABOO! kolejnemu dipłanowi. (chował się w szopie. Nuda, nie pokażę). Sashh ponawia assault na punkt widokowy, no i poraz kolejny widzi obcego! Tym razem nasz hero chybia oba szoty, więc wycofuje się za drzwi, jednak w  trakcie artystycznego obrotu, który miał wyeksponować jego delikatne, aczkolwiek długie i błyszczące włosy, kątem oka widzi... drugiego obcego! Uch. Trzeba spierdalać. Ald w takim układzie rezygnuje z przechadzek i asekuruje sashha.

TURN 11: Kruczek w dalszym ciągu sprawdza pokoje, a ignus zagląda do lodówki w mesie, po czym obstawia drzwi wychodzące na punkt widokowy. Sah z einem doszli do dziobu, wracają więc w okolice walki. Sashh ponawia assault, successfully!




Wycofując się, rzuca jakiś siarczysty oneliner, nie wiem, nie usłyszałem. Ald zajmuje jego miejsce tym razem jako atakujący, bo ma Ion Armour, prawda. Nie dokonuje jednak nic ciekawego, tylko odkrył nieco czerni.

Obcy z kolei... otwierają drzwi. Gee, what a surprise...

TURN 12: Operacja "Stakeout" przynosi sukcesy - obcy z punktu widokowego najwyraźniej spierdolił korytarzem, który obstawiał kruczek z ignusem. Kruczek, nie będąc gorszym, oczywiście kładzie go z krótkiej odległości (Zzz). Ald wbija do punktu widokowego i kieruje się na schody prowadzące do windy idącej na dach. Sashh, razem z igiem, obstawiają dół widokowego. Ein z sahem wracają wreszcie na znajome tereny.

A w trakcie tury obcych taki gem:

"Not so tough now are ya... ARE YA!"

TURN 13-14: No i zaczyna się szukanie niedobitków... Szczęśliwym znalazcą jest kruczek, dobijający Deep One'a!



I to by było na tyle w tym odcinku. W kolejnym będziemy penetrować drugi poziom statku... and more!
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline Kokos

  • Jesteśmy Debilem
  • ++
  • Wiadomości: 1 067
  • Positive!
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #62 dnia: 2008-12-06 (Sob), 14:03 »
Yeah, hit the ocean, X!

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #63 dnia: 2008-12-06 (Sob), 20:14 »
TRIUMF WOLI Xtensa

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #64 dnia: 2008-12-06 (Sob), 21:18 »
Tryumf nudy (misja ze statkiem)
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #65 dnia: 2009-09-29 (Wto), 13:29 »
Badałem ostatnio ten raport i przyszło mi do głowy że może by zagrać jeszcze raz w ruskie ufo i zrobić raport?
Niewiele pamiętam już z tej gry i z tego moda, i myślę składy byłyby obiecujące.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #66 dnia: 2009-09-29 (Wto), 14:15 »
Ten mod sie rozwija nawet cały czas, badałem chyba jakieś 2 miesiące temu. (ale i tak gra ssie)

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #67 dnia: 2009-09-29 (Wto), 14:20 »
E on się nie rozwija chyba od lat już, ale jest dobra, stabilnie działająca wersja z dobrymi featuresami.
Zagrałem sobie jedną misję żeby zbadać poziom aktualności mojego zdania na temat tej produkcji - i jest w pytę! Zaraz tam zrobię nową grę, tylko nie wiem czy da rady skriny zrzucać jakoś dobrze...
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #68 dnia: 2009-09-29 (Wto), 15:20 »
http://ufo-scene.com/download.php?view.114 - z datą Saturday 05 September 2009, więc chyba się rozwija.

(btw, sikłela robią http://ufo-extraterrestrials.com/ )
« Ostatnia zmiana: 2009-09-29 (Wto), 15:25 wysłana przez pedro »

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #69 dnia: 2009-09-29 (Wto), 16:19 »
Przecież ten 4.7 to już był jak ja grałem pierwszy raz, więc raczej coś pojebali z datami.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #70 dnia: 2009-09-30 (Śro), 10:15 »
Niestety nie opanowałem magii robienia printskrinów a latanie do paintshopa co chwila żeby przeklejać ze schowka = litości. Tak więc nie będzie raportu... a szkoda! Bo przygody znakomite, obcy mi tam przejmują państwa, odbijam je potem, sah kiluje laserem potwornie, saima miota granaty... dobry gejm.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #71 dnia: 2009-09-30 (Śro), 10:21 »
Ty bucu, masowe skriny się robi FRAPSem.

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #72 dnia: 2009-09-30 (Śro), 11:18 »
(Łukasz, nie znasz się na komputerach nic a nic)

Offline B

  • Lis Niebieski
  • Moderator Globalny
  • ++++
  • Wiadomości: 3 705
  • control over men is all
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #73 dnia: 2009-09-30 (Śro), 13:49 »
Nie no chyba was pojebało - mam instalować OSOBNY PROGRAM DO ROBIENIA SKRINÓW? Po kurwa moim trupie.
Jak ruscy nie potrafią zrobić gry która sama skriny zrzuca to chuj z nimi - nie będzie raportów.
"więc lis postanowił go wyruchać"

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #74 dnia: 2009-09-30 (Śro), 13:59 »
Nie no chyba was pojebało - mam instalować OSOBNY PROGRAM DO ROBIENIA SKRINÓW? Po kurwa moim trupie.

:salute:
« Ostatnia zmiana: 2009-09-30 (Śro), 15:05 wysłana przez Koki »

Offline

  • +++++
  • Wiadomości: 4 271
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #75 dnia: 2009-09-30 (Śro), 14:06 »
B - mój człowiek od instalowania osobnych programów do robienia screenów.

Offline Greybrow

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 138
  • no way
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #76 dnia: 2009-09-30 (Śro), 14:35 »
ClipX is a tiny clipboard history manager. It is sweet, it is free, use it.

http://bluemars.org/clipx/

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #77 dnia: 2009-09-30 (Śro), 15:14 »

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 454
  • Obey the Fist!
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #78 dnia: 2009-10-09 (Pią), 20:57 »
ja z witpa też zrzucałem do schowka, muszę tu poprzeć Łukasza że instalowanie programu do skrinów wieje trochę...

(uwaga, sah!)

... MIESZANIEM W SYSTEMIE
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #79 dnia: 2009-10-09 (Pią), 21:50 »
widzę że kompletnie nie pojmujesz idei 'mieszania'; 2bad4u

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 454
  • Obey the Fist!
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #80 dnia: 2009-10-10 (Sob), 07:20 »
pewnie że pojmuję, ale myśliwi stosują różne kamuflaże żęby wyciągnąć zwierzynę z nory - tak i ja ciebie wyciągnąłem lekko! jeszcze umiem - i to jest lans
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Kokos

  • Jesteśmy Debilem
  • ++
  • Wiadomości: 1 067
  • Positive!
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #81 dnia: 2012-11-27 (Wto), 10:10 »
Ej ramole, nie chciałoby się komuś zrobić raportu z wyzwalania planety w nowym XCOM?

Offline Kokos

  • Jesteśmy Debilem
  • ++
  • Wiadomości: 1 067
  • Positive!
Odp: O TYM JAK X WYZWALAŁ OCEANY
« Odpowiedź #82 dnia: 2014-12-09 (Wto), 09:20 »
Tak bejdełej, dla ludków, którzy nie wiedzą: https://www.youtube.com/playlist?list=PL-ZpoFK4bEl7BT555NUjGqvRoEys1VIzB