Autor Wątek: Najgłupsza inwestycja  (Przeczytany 10593 razy)

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #60 dnia: 2006-02-20 (Pon), 00:51 »
bajka czy nie

rogi i tak beda wczesniej czy pozniej :.^^:
oGame wyszera musk

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #61 dnia: 2006-02-20 (Pon), 00:52 »
Rogi?

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #62 dnia: 2006-02-20 (Pon), 00:54 »
no rogi
takie, ze o futryne idzie przyrznac wchodzac przez dtzwi :.^^:
oGame wyszera musk

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #63 dnia: 2006-02-20 (Pon), 00:55 »
Niby ze kto ma sie wzbogacic o to bujne poroze? :ppk_chytry:

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #64 dnia: 2006-02-20 (Pon), 00:56 »
no ten baranek co to bedzie ta kolacje serwował :.^^:
oGame wyszera musk

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #65 dnia: 2006-02-20 (Pon), 01:00 »
Wspolczuje przejsc, ktore zmuszaja Cie do wysnuwania takich wnioskow, ale faktycznie jak jest sie baranem i przyrzadza kolacje nieodpowiednim osobom to i tak sie to moze skonczyc.

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #66 dnia: 2006-02-20 (Pon), 01:03 »
Zgadzam sie z lili.

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #67 dnia: 2006-02-20 (Pon), 01:03 »
Cytuj
jak jest sie baranem i przyrzadza kolacje nieodpowiednim osobom to i tak sie to moze skonczyc.
[snapback]139016[/snapback]

lol
taaaaaaaaaa tylko ktore to sa te odpowiednie :.^^:
bo ta odpowiedniosc  to tak z czasem zniknac potrafi
heh i wtedy z odpowiedniej robi sie nieodpowiednia

taki paradox
prawie jak hydrostatyczny :lol:
oGame wyszera musk

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #68 dnia: 2006-02-20 (Pon), 01:05 »
Hmm, no nie wiem, moj chlopak trafil akurat na taka bardzo odpowiednia; zapytaj sie go jak to zrobil :phpbb_icon_wink: :mrgreen:
« Ostatnia zmiana: 2006-02-20 (Pon), 01:06 wysłana przez _lili_ »

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #69 dnia: 2006-02-20 (Pon), 01:07 »
:lol:
 
no zapytam za rok albo dwa

 :lol:

« Ostatnia zmiana: 2006-02-20 (Pon), 01:07 wysłana przez RazielOne »
oGame wyszera musk

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #70 dnia: 2006-02-20 (Pon), 01:11 »
Zapytaj, moze nie bedziesz tak rechotal jak teraz.

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #71 dnia: 2006-02-20 (Pon), 01:27 »
a chuj Cie obchodzi jak ja rechotam
oGame wyszera musk

Offline Veeroos

  • ++
  • Wiadomości: 1 303
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #72 dnia: 2006-02-20 (Pon), 02:43 »
Ja podobnie jak Iwan, chociaż w kategorii gier chyba najgorszą było zakupienie oryginalnego Franko PC za 35 zł :P Konwersja totalnie zdupna, ocenzurowana, zresztą wszyscy wiedzą, szczególnie Ci, którzy grali w wersję amigowską (której nawiasem mówiąc oryginał mam do dziś, geez, to już 12 lat, a dyskietki wciąż działają, bo niedawno sprawdzałem), na dodatek gra została zamieszczona chyba w każdym możliwym piśmie z CD. Obecnie nic po niej nie zostało, pudło wywalone, dyskietka sformatowana, do dziś się sobie dziwię, jak ja mogłem kupić taki shit, bo już screeny wiały tandetą, eh... Dobrze, że to tylko 35 zł, a nie 3500, którą to sumę ktoś wcześniej podawał :D
« Ostatnia zmiana: 2006-02-20 (Pon), 02:43 wysłana przez Veeroos »
Front Wyzwoleńczy im. ProTrackera WALCZY!
"Death to General MIDI" - Necros/FM

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #73 dnia: 2006-02-20 (Pon), 09:39 »
Cytuj
a chuj Cie obchodzi jak ja rechotam
Coz za finezja. Poza tym jemu chodzilo raczej o sam fakt tego, ze sie smiejesz a nie o sposob w jaki to robisz :)
Na dodatek, skoro mozesz jeszcze tyle poczekac, to po co to cale gadanie o nieodpowiednich dziewczynach. Jezeli zas chodzi Ci o to, ze za ten rok moj ukochany nie bedzie sie od poroza miescil w drzwiach, to radzilabym nie patrzec od razu tak na wszystkich z gory, bo mozesz sie zdziwic. Z reszta, to sie zaczyna robic troche osobiste, a ja potwornie nie trawie wtykania sie w moje sprawy a zwlaszcza w zwiazek, wiec EOT :.^^:

=> Veeroos, 3500 z okazji rocznicy a 3500 na gre to jednak nie to samo :D (Pomiajajac juz to, ze gra musialaby byc chyba na cedkach ze zlota)
« Ostatnia zmiana: 2006-02-20 (Pon), 09:42 wysłana przez _lili_ »

Offline Carnagge

  • +
  • Wiadomości: 453
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #74 dnia: 2006-02-20 (Pon), 15:26 »
Jakby takiego WoW'a zakupil i potem abonamecik placil to po roku juz moze wydac okolo 1 tysiaka ;)

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #75 dnia: 2006-02-20 (Pon), 15:58 »
Hehe, z drogich sportów rower bez problemu przebije snowboard oraz deskę(i to nawet razem wzięte).
Jeździłem 2 lata... ileż kasy na to wydałem, ojezus. Teraz mam porozwalane kręgi i robię sobie przerwę w roweringu. Może jestem masochistą, ale warto było - choć nie raz miałem kontakt z ziemią (ostatnio z drzewem).
I tak farciarz ze mnie, trzech kumpli połamało kręgosłupy (jeden złamał w 3 miejscach), kilku ręce/nogi, barki etc. Taki sport, kontuzyjny.

btw, to czy wyglądasz krucho nie świadczy o łamliwości. Ja mam bardzo cienką kość, jestem szczupły a jakoś nie pękam. Liczy się bardziej zwinność oraz "obeznanie" z upadkami. Technikę trzeba mieć, ha!

edit: a uderzenie o śniego też boli, szczególnie na ubitym stoku. Wystarczy szybko jechać, złapać tzw kant. To tak jakby nogi nagle przyrosły do ziemii. Możliwe, że wystarczy nauczyć się dobrze wchodzić w zakręty; ja pominąłem ten etap ;)
« Ostatnia zmiana: 2006-02-20 (Pon), 16:03 wysłana przez 386sx »

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #76 dnia: 2006-02-20 (Pon), 17:52 »
lili bron boze zadne osobiste

takie tylko luzne stwierdzenia
nie chciałem Cie w zaden sposob urazic
jesli tak sie stało to serdecznie przepraszam
oGame wyszera musk

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #77 dnia: 2006-02-20 (Pon), 18:13 »
Cytuj
Hehe, z drogich sportów rower bez problemu przebije snowboard oraz deskę(i to nawet razem wzięte).
Jeździłem 2 lata... ileż kasy na to wydałem, ojezus. Teraz mam porozwalane kręgi i robię sobie przerwę w roweringu. Może jestem masochistą, ale warto było - choć nie raz miałem kontakt z ziemią (ostatnio z drzewem).
I tak farciarz ze mnie, trzech kumpli połamało kręgosłupy (jeden złamał w 3 miejscach), kilku ręce/nogi, barki etc. Taki sport, kontuzyjny.
[snapback]139048[/snapback]
mówisz o DH?
zaznacz o co chodzi bo ludzi tylko straszysz co się nie znają na rzeczy
fakt - jest to jeden z droższych sportów, ale nigdy nie nazwałbym go najgłupszą inwestycją, zwłaszcza Cross
bo Cross to kondycja i zdorwie, czyli oszczędzanie na lekach na starość
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #78 dnia: 2006-02-20 (Pon), 18:31 »
Właściwie to fr, bo w Warszawie trasy zjazdowej nie znajdziesz.
Powiedzmy, że z naciskiem na DH o ile to możliwe.
Nie pisałem że to zła inwestycja, wręcz przeciwnie - nie żałuję.
Może jeszcze czasami wyskoczę na xc, tak źle jeszcze ze mną nie jest.

Wspomniałem o tym sporcie ze względu na tematykę kosztownych sportów/kontuzji.
Zastanów się co może myśleć sobie "zwykły" człowiek gdy słyszy, iż ktoś wydał na rower 8 tysięcy. Co może sobie pomyśleć, gdy usłyszy, że wydał tą kasę na ramę ;)
« Ostatnia zmiana: 2006-02-20 (Pon), 18:32 wysłana przez 386sx »

Offline Victor

  • ++
  • Wiadomości: 1 413
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #79 dnia: 2006-02-20 (Pon), 21:41 »
Ja tak zawsze robie, mam nawet swoje koronne dania,  wino zawsze i do tego blask świec i romantyczna muzyka. Niema to jak odrobina romantyzmu.

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #80 dnia: 2006-02-20 (Pon), 21:52 »
I wyjmujesz wtedy katanę?

Offline RioT

  • Blogger|Konsolowiec|Agent
  • +++
  • Wiadomości: 2 299
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #81 dnia: 2006-02-20 (Pon), 21:56 »
tą trzecią i wali nią w twarz ;D

nie mogłem sie powstrzymać :twisted:

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #82 dnia: 2006-02-20 (Pon), 22:01 »
DO DZIOBA!

Offline Domator

  • ++
  • Wiadomości: 1 402
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #83 dnia: 2006-02-20 (Pon), 22:03 »
ciekawe kto zaraz napisze "LODA..." xD
Wtedy tych od pornografii zebrano w krematorium

Offline Victor

  • ++
  • Wiadomości: 1 413
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #84 dnia: 2006-02-20 (Pon), 22:19 »
LODA czasem ale przeważnie  jest miła puęta wieczoru
« Ostatnia zmiana: 2006-02-20 (Pon), 23:31 wysłana przez Victor »

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #85 dnia: 2006-02-20 (Pon), 22:38 »
Cytuj
LODA czasem ale przeważnie  jest miła płęta wieczoru
[snapback]139085[/snapback]


Offline Domator

  • ++
  • Wiadomości: 1 402
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #86 dnia: 2006-02-20 (Pon), 23:02 »
umarłem.
Wtedy tych od pornografii zebrano w krematorium

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #87 dnia: 2006-02-20 (Pon), 23:04 »
Cytuj
tą trzecią i wali nią w twarz ;D

nie mogłem sie powstrzymać :twisted:
[snapback]139078[/snapback]

godzina 6 panie biora w usta :.^^:
oGame wyszera musk

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 454
  • Obey the Fist!
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #88 dnia: 2006-02-20 (Pon), 23:29 »
Płęta to prawie jak pałęta. A wiadomo co się w gaciach pałęta.

KATANA, ot co.
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline [omega]

  • ++
  • Wiadomości: 1 576
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #89 dnia: 2006-02-21 (Wto), 01:13 »
Cytuj
tam snowboard to jest nic
inwestycja warta pieniedzy, co innego skateboard  :.^^:
poza tym upadek na snieg nie boli tak jak na asfalt :.^^:

tysiac złotych deck
do tego kółka po 100 za sztuke razy 4
trucki
podkładki
durny kingpin kosztował 120 PLN a to tylko kawal zelastwa

suma sumarow deska zamkneła sie w 2 tysiacach
a bilans obrazen

u mnie wybity bark
zwichnieta kostak - jedna i druga
pekniety piszczel
wybite palce
zwichniete nadgarstki
poobijane jadra  :lol:

u kolegi
połamane obie rece  :ppk_lol_anim_big:
[snapback]138962[/snapback]
"Ale co ty pierdolisz" jak to powiedzial taki jeden w Klanie.
Najlepsze decki to wydatek okolo 230 pln + 30 papierek. Nawet sprowadzajac ze stanow nie wyjdzie 1000, nie ma szans.
Trucki to koszt rzedu 200 pln jesli sie nowki kupuje nawet takich firm jak destructo czy grindkingi.
Kingpin to zwykla sruba, mozna wziac wykrecic z "czegos" czy kupic w metalowym za 2 pln - sruby maja to do siebie ze i tak sie lamia a o tak drogich o jakich mowisz zwyczajnie nigdy nawet nie slyszalem!
Koleczka kosztuja nawet troche ponad 100...ale za komplet! (np. elementy)
jak kupisz komplet to dostaniesz podkladki i gumeczki za darmo wiec kupujac najlepszy osprzet + buty zamkniesz sie w 1000.
Poza tym o lozyskach zapomniales, bez tego nie pojezdzisz raczej.

U mnie na kaloryferze leza polamane przez braciaka decki, przed polamaniem warte ok 2500 lacznie (nie liczac polamanych trackow, kilogramow lozysk, zdartych buciorow, zalezdzonych kolek) tak ze hobby rzeczywiscie kosztowne ale nie tak jak mowisz.


C1

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #90 dnia: 2006-02-21 (Wto), 07:23 »
no to wychodzi na to, że rower nie jest tak kosztowny jak deska...
na ramę się dostaje gwarancję na kilka lat i często ta rama przez kilka lat się dobrze trzymaczasami linka strzeli, dętka się przebije a napęd zużyje
tętka to 10zł, linka 3zł (?), napęd 300zł (przykładowo u mnie)
jeśli rower jest złożony z głową, cały czas zadbany (technicznie! czyszczony napęd, brak jakichkolwiek luzów. nie chodzi o pucowanie ramy - nigdy tego nie robie) to nawet przez intensywny sezon nie zabierze wiele kasy
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #91 dnia: 2006-02-21 (Wto), 09:28 »
Cytuj
btw, to czy wyglądasz krucho nie świadczy o łamliwości. Ja mam bardzo cienką kość, jestem szczupły a jakoś nie pękam. Liczy się bardziej zwinność oraz "obeznanie" z upadkami. Technikę trzeba mieć, ha!
Nie no, az tak krucho to nie wygladam, a co do kosci to sa raczej grube, na co z reszta narzekaja wszystkie kobiety z mojej rodziny :phpbb_icon_wink: Za to wystarczy mnie dotknac i robia mi sie gigantyczne since, bleh. No i lamaga ze mnie, ot co. Jedyne co mialam zlamane to maly palec u prawej reki. Jak? Bieglam na W-Fie za pilka na i wpadlam na sciane :.^^:
Cytuj
lili bron boze zadne osobiste
takie tylko luzne stwierdzenia
nie chciałem Cie w zaden sposob urazic
jesli tak sie stało to serdecznie przepraszam
Nie no, bez przesady :) Chodzilo mi raczej o to, ze moja wypowiedz zaczyna sie robic osobista, to po pierwsze, a po drugie o ile akurat nie trafi sie na moj najgorszy dzien w roku (chociaz ostatnio takie dni zdarzaja sie dziwnie czesto :mrgreen:) to trzeba sie duzo bardziej postarac, zeby mnie zjezyc ;)
Cytuj
LODA czasem ale przeważnie  jest miła puęta wieczoru
Ale zes poprawil.
Cytuj
Płęta to prawie jak pałęta. A wiadomo co się w gaciach pałęta.

KATANA, ot co.
:D :D

Offline [omega]

  • ++
  • Wiadomości: 1 576
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #92 dnia: 2006-02-21 (Wto), 14:01 »
Pumbus - producentom deckow zalezy raczej na tym zeby deska nie wytrzymala wiecej niz pol roku - po prostu musi sie zlamac w pewnym momencie. Wyprodukowanie decka z tworzywa "jakoegostam", bardzo odpornego na zlamanania, pekniecia i starcie, jednoczesnie trzymajacego profil byloby dla nich nieoplacalne nawet gdyby cena takiego decka byla kilkukrotnie wyzsza.
Gdyby ramy robic z drewna to nawet tytani tacy jak np. Kona by sie na rynku nie utrzymali - wszyscy klienci robili zakup tylko raz...

Swoja droga liczyles sume wydatkow na rower? Tak lacznie z  ciuchami, ochraniaczami, kolorowym bidonem i woskiem do woskowania nog ?:)



A moj najglupszy zakup to plytka Kittie kupiona kiedys w Media Makt  - nawet nie chce wiedziec jak bardzo pijany czy inaczej sponiewierany bylem ze cos takiego zrobilem - wiem ze juz po dojsciu do siebie mighdy jej nie przesluchalem :) Jak ktos chce za darmo czy tez piwko to niech da znac ale watpie by sie ktos znalazl :D

C1

Offline Ssendas

  • ++
  • Wiadomości: 1 106
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #93 dnia: 2006-02-21 (Wto), 14:20 »
poprzedni komp

2 lata biegania z ulotkami po miescie a sprzet sie ino do pasjana nadaje.
pracocholik? nie! wyplatocholik.

Offline sah

  • Administrator
  • ++++
  • Wiadomości: 3 834
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #94 dnia: 2006-02-21 (Wto), 15:25 »
no co ty pierdoooolisz... widziałem ją tylko w big braderze... nhhrr

Offline [omega]

  • ++
  • Wiadomości: 1 576
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #95 dnia: 2006-02-21 (Wto), 16:22 »
O tym "odcinku" mowilem, tylko zapodzial mi sie jakby troche...

C1

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #96 dnia: 2006-02-21 (Wto), 16:55 »

najlepszy deck za 230 PLN?
lol
2000 rok za ostatni deck Powela - orange scull - czy jakos tak ze slickiem zapłaciłem 485 złotych
papier bezbarwny - 40 pln
papier czarny - 65 pln

kółka tony hawk pro cos tam 98 pln sztuka ;)
oczywiscie ze bez łozysk nie pojedziesz ale była promocja i z trakami dawali

heh wiesz ja tez byłem w szoku ile moze kosztowac kawałek sruby, no ale jak kupowałem pierwsza deske to miałem o tym takie pojecie ze szok
pojechałem do szczecina do dyskobolu i powiedziałem ze chce deske
w kieszeni miałem slizg or something i koniecznie chciałem deck powela
takie były ceny
stary płacił i płakał  :lol:

a co do butow to po drugiej stronie ulicy na Wojska Polskiego był (jest) anderground i tam kupiłem buty na deske za 350 pln wiec ni chu ja nie szło sie zmiescic w 1000

a ze dekse kupowałem w 1997 to inna sprawa

wiesz kompa kiedys tez kupiłem za 9 tysiecy i był to mega wielki wydatek
a teraz pojdziesz ikupisz za 1300
oGame wyszera musk

Offline [omega]

  • ++
  • Wiadomości: 1 576
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #97 dnia: 2006-02-21 (Wto), 17:19 »
Strasznie z ciebie zdarli ale jak przyjezdza chlopak ze slizgiem w reku a tata placi tak czasem bywa :)
Deski Powella na ogol kosztuja troche taniej niz te o ktorych pisalem - nie wiecej niz 200 pln - trafiles na na prawde drogi sklep. Papieru drozszego niz 30 nie widzialem a na ogol jak kupujesz deske dostajesz papier gratis.
Mniejsza - w 97 to rzeczywiscie wiekszosc ludzi cieszyla sie z populara czy jakiegos pro 90, butow bylo malo, "dla wybranych" wrecz tylko,  tak ze ceny moga byc prawdziwe.

Swoja droga taki "mortalkombatowy" ten deck.




...485 za powella... :)
« Ostatnia zmiana: 2006-02-21 (Wto), 17:22 wysłana przez [omega] »

C1

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #98 dnia: 2006-02-21 (Wto), 17:26 »
nigdy nie twierdziłem, ze była tania :D
ani ze to był rozsadny zakup

hhehe ale straszy miał mine :lol:
no ale obiecał wiec to była sprawa honoru :.^^:
oGame wyszera musk

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #99 dnia: 2006-02-21 (Wto), 17:47 »
Cytuj
,21 February 2006, 14:01:59]Pumbus - producentom deckow zalezy raczej na tym zeby deska nie wytrzymala wiecej niz pol roku - po prostu musi sie zlamac w pewnym momencie. Wyprodukowanie decka z tworzywa "jakoegostam", bardzo odpornego na zlamanania, pekniecia i starcie, jednoczesnie trzymajacego profil byloby dla nich nieoplacalne nawet gdyby cena takiego decka byla kilkukrotnie wyzsza.
Gdyby ramy robic z drewna to nawet tytani tacy jak np. Kona by sie na rynku nie utrzymali - wszyscy klienci robili zakup tylko raz...

Swoja droga liczyles sume wydatkow na rower? Tak lacznie z  ciuchami, ochraniaczami, kolorowym bidonem i woskiem do woskowania nog ?:)
[snapback]139128[/snapback]

Z rowerami tak samo. Np. większość amortyzatorów wytrzymuje rok lub dwa. Teraz jest to szczególnie zauważalne...  gdy kupiłes w 2001 sprzęt z najwyższej półki, to miałeś pewność że prędzej jeździec zawiedzie niźli rower.
Przy okazji: kona to syf, niewarte swojej ceny... przynajmniej moim zdaniem. Cośtam zrobili dobrego, ale marka ogólnie ssie.

Oczywiście da się zmontować rower na lata, niezawodny ale nie jest to wcale takie łatwe. Trzeba się naszukać oraz przygotować na duży wydatek.
Poza tym, jeśli nakurwiasz należycie, zawsze po sezonie będzie coś do zmiany ;)
Pumbus-> takie pierdoły jak napęd to akurat mały wydatek... większym są już opony (przynajmniej 250zl trzeba wydac-chyba ze chcesz jezdzic na oponach z radzieckiej manufaktury gumowej :)), łożyska, uszczelki, wymiana oleju, serwis oraz mnóstwo drobnych napraw. Jeśli masz streetówkę to jest tanio, ale w fullu zawsze coś się pierdoli :)
« Ostatnia zmiana: 2006-02-21 (Wto), 17:49 wysłana przez 386sx »

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #100 dnia: 2006-02-22 (Śro), 09:20 »
no nie pier... że oddajesz rower do serwisu bo naprawić nie umiesz
ja wszystko robie samemu - WSZYSTKO
mój rower jest w stylu XC (ale niezabardzo bo składany podemnie a nie wodług jakiejkolwiek mody) i umiejętne dobieranie odpowiednich części może przynieść zaskakująco dobre efekty, ale na to trzeba bardzo wiele obserwacji własnej jazdy
kiedyś mi się częściej rower sypał - za każdym razem zmieniałem część na lepszą, większą część roweru wymieniłem, jednak teraz trudno cokolwiek zarżnąć
z oponami przesadziłeś, oczywiście można jeździć na klockach... ale jak że chcesz robić na nich kondycje, 50km dziennie po asfalcie, to lepiej semislicki, a jeszcze GT 600 dębicy jest bardzo dobrą i tanią oponą
amortyzator - marki zapomniałem (naklejka była chujowa) za 300 zł trzyma się jak nowy
ale jak powiedziałem wcześniej - trzeba strasznie dbać o stronę techniczą
oczywiście nie każdy musi lubić bawić się w takie pierdoły jak dokręcenie małych luzów
jak siadam na czyimś ropwerze to nie mogę się powstrztymać żeby zaraz czegoś nie wyregulować, poprawić kąt zacisku szczęk itd
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #101 dnia: 2006-02-22 (Śro), 12:05 »
Cytuj
jak siadam na czyimś ropwerze to nie mogę się powstrztymać żeby zaraz czegoś nie wyregulować, poprawić kąt zacisku szczęk itd
[snapback]139212[/snapback]

 :lol:
oGame wyszera musk

Offline pshemozz

  • +++++
  • Wiadomości: 8 022
  • Kurwa dupa abecadło
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #102 dnia: 2006-02-22 (Śro), 13:15 »
Więc.

Idziemy sobie chwile temu z ascotem ulicą i nagle znalazłem 5 złotych.

Od razu mój ściśle analityczno-biznesowy umysł zaczął pracować na pełnych obrotach a dzięki wsparciu mądrości ascota raz dwa wymyśliliśmy, jak z korzyścią zainwestować te znalezione 5 złotych.




Wasze zdrowie :)


I chuj

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #103 dnia: 2006-02-22 (Śro), 19:41 »
Ech, panie, stolica. Pieniądze na ulicy leżą.

jacuz

  • Gość
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #104 dnia: 2006-02-22 (Śro), 22:09 »
Kurde no u mnie w miescinie niestety pieniadze na ziemi zadko leza, a niby blisko stolicy... no ale za to monopolowy mamy w miare dobry :P

Offline RazielOne

  • +++
  • Wiadomości: 2 222
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #105 dnia: 2006-02-22 (Śro), 22:16 »
heh

tak to jest
pijanemu wiatr we włosy
a trzezwemu piataki na ulicy :lol:

analityczno - biznesowy - przeciez Ty takiego nie masz:p
oGame wyszera musk

jacuz

  • Gość
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #106 dnia: 2006-02-22 (Śro), 22:19 »
E pijany to ja ostatnio na sylwka bylem wiec przepraszam bardzo... ostatnio bylem tylko troche podkrecony.

I kto powiedziale ze nie mam?? :> :P

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #107 dnia: 2006-02-22 (Śro), 22:46 »
Cytuj
no nie pier... że oddajesz rower do serwisu bo naprawić nie umiesz
ja wszystko robie samemu - WSZYSTKO
mój rower jest w stylu XC (ale niezabardzo bo składany podemnie a nie wodług jakiejkolwiek mody) i umiejętne dobieranie odpowiednich części może przynieść zaskakująco dobre efekty, ale na to trzeba bardzo wiele obserwacji własnej jazdy
kiedyś mi się częściej rower sypał - za każdym razem zmieniałem część na lepszą, większą część roweru wymieniłem, jednak teraz trudno cokolwiek zarżnąć
z oponami przesadziłeś, oczywiście można jeździć na klockach... ale jak że chcesz robić na nich kondycje, 50km dziennie po asfalcie, to lepiej semislicki, a jeszcze GT 600 dębicy jest bardzo dobrą i tanią oponą
amortyzator - marki zapomniałem (naklejka była chujowa) za 300 zł trzyma się jak nowy
ale jak powiedziałem wcześniej - trzeba strasznie dbać o stronę techniczą
oczywiście nie każdy musi lubić bawić się w takie pierdoły jak dokręcenie małych luzów
jak siadam na czyimś ropwerze to nie mogę się powstrztymać żeby zaraz czegoś nie wyregulować, poprawić kąt zacisku szczęk itd
[snapback]139212[/snapback]

Serwis to nie tylko takie miejsce, lecz także czynność. Gdybym oddawał rower do serwisu, to koszt napraw/zmian pewnie przkroczył by jego wartość.
Poza tym nie jestem mcgyverem, żeby wyczarować coś z niczego, tak więc nieraz trzeba kupić jakiś nowy element.
A co do amortyzatora za 300 zl... jeżeli jeździsz po bułki to się na pewno nada.
Z oponami nie przesadziłem, bo zwykle na komplet (1 sezon) wydawałem ok. 300 zł.
Mam wrażenie, że po prostu nie masz dużego pojęcia na ten temat, stąd ta negacja. Rower do zjazdu, katowany (tzn uzywany zgodnie z przeznaczeniem) pochłania dużo kasy i tyle. Chyba że masz idealną technikę jazdy oraz idealne przeszkody, a przy tym niewielkie wymagania. Wtedy może nie trzeba by wydawać tyle kasy na szybko zuzywające się części.

a fragment z kątem zacisku szczęk - lol :)

Pshem -> ostatnio moja mamuśka włożyła rękę do kosza z ciuchami i zamiast skarpetki wyjęła 100 zł, więc stfu z jakimś piątakiem :P
« Ostatnia zmiana: 2006-02-22 (Śro), 22:49 wysłana przez 386sx »

Offline pshemozz

  • +++++
  • Wiadomości: 8 022
  • Kurwa dupa abecadło
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #108 dnia: 2006-02-23 (Czw), 06:08 »
Spierdalaj.


I chuj

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 454
  • Obey the Fist!
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #109 dnia: 2006-02-23 (Czw), 07:27 »
Cytuj
A co do amortyzatora za 300 zl... jeżeli jeździsz po bułki to się na pewno nada.

A mój rower kosztował mniej niż 300 zł i zajebiście się na nim jeździło. Co prawda dzięki mojej arcyzawodowej technice jazdy już się rozjebał, ale kiedy jeździł, nie miałem mu nic do zarzucenia.

Biedni twoi rodzice man.
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #110 dnia: 2006-02-23 (Czw), 08:45 »
Kontekst man, kontekst. To, oczym ja piszę, ma nieco inne przeznaczenie.

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 454
  • Obey the Fist!
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #111 dnia: 2006-02-24 (Pią), 18:11 »
No ale to nie chodzi o przeznaczenie, tylko o ciężką kasę która twoi rodzice na to wydają. A jak ci się znudzi, to kasa pójdzie w tzw. pizdę i paszczę. Bo nie każde kupowanie sprzętu to inwestycja w przyszłego mistrza świata.
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #112 dnia: 2006-02-24 (Pią), 18:44 »
Akurat taniej ode mnie zmontować jest naprawdę ciężko. To jak z samochodem sportowym, ni ma za grosze. Zresztą większość zarobionych pieniędzy pójdzie w pizdę i w paszczę, bo nie zamierzam żyć tak, aby jak najmniej stracić. Pieniądze są po to żeby dawać przyjemność. Ja wydałem na rower, kto inny na łażenie po klubach a jeszcze inny na tuning swojego kaszlaka. Wszystko w pizdę pójdzie mój drogi.
Poza tym zrezygnowałem niedawno z tego sportu. Pieniędzy nie żałuję bo zyskałem coś, za co nie zapłacisz nawet kartą mastercard. Tyle. Nie wiem dlaczego niektórzy są uczuleni na zbytek. Zbierałem parę latek, wydałęm na co miałem ochotę. Równie dobrze mógłbym to wydać na np. antyki. Jeśli kupiłbym, dajmy na to, piękny angielski kredens to napisałbyś, iż masz kredensik z mebli emilia który jest 10 razy tańszy, a jesteś z niego zadowolony? Jakoś nie mogę zrozumieć tego toku myślowego.
« Ostatnia zmiana: 2006-02-24 (Pią), 18:54 wysłana przez 386sx »

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 454
  • Obey the Fist!
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #113 dnia: 2006-02-24 (Pią), 19:33 »
Nie jestem myslę uczulony na zbytek, sam mam kilka zbytkowych rzeczy które mógłbym kupić taniej. Tylko że u mnie to drobiazgi i zawsze za własnołapnie zarobioną flotę. Ale to nie chodzi o to, żeby wszystko kupić jak najtaniej. Chodzi raczej o to, żeby ten niekonieczny do życia i w jakimkolwiek stopniu luksusowy sprzęt posłużył do czegoś więcej niż do chwilowej zabawy. Jak kupujesz antyk, to ma on pewną rosnącą wartość, rower - wybacz - nie ma. Pewnie, są rzeczy których na pieniądze się nie da przeliczyć... Pewnie nabrałeś kondychy itp itd. Ale to samo można zrobić biegając codziennie po schodach za free.

Nie zrozum mnie źle - jak jest kasa, to trzeba ją wydawać. Też chciałbym mieć pewnie fajny rower, a także mnóstwo innych rzeczy. Tylko mi osobiście byłoby staruszków moich bardzo szkoda, bo zapierdalają jak dzicy na tą całą kasę - a żyłowanie ich dla kaprysu poniekąd to nie jest jakiś odruch współczucia. Za młodzi jesteśmy żeby mieć jakieś poważne inwestycje na myśli, więc po co tracić czas na niepoważne. IMHO rower droższy niż 1000 zł, deskorolka, takie tam bzdurki to inwestycja niepoważna, bo służy tylko rozrywce. To samo super hiper zestaw kina domowego... To tylko moje zdanie osobiste.

Jeśli zaś tata jest CEO a mama wzięta panią psycholog i zarabiają 4329807429837 $ na minutę, to nie ma sprawy. Ja nie mam takich i póki sam nie zarabiam na tyle, żeby moje zachcianki zaspokajać, póty nie bedę miał czelności ich prosić o więcej niż jest mi rzeczywiście potrzebne.

Może też być tak, że już sam zarabiasz na ten rower, wtedy zwracam honor i się nie wpierdalam z nosem ot co.
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #114 dnia: 2006-02-24 (Pią), 19:45 »
No, a za kompa i neostradę kto Ci zapłacił, żebyś mógł w civ3 po mejlu grać, hihi? (wysłałem Ci tam sejwa, ale gg mi padło).

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #115 dnia: 2006-02-24 (Pią), 19:54 »
Zaczynałem parę lat temu, więc nie miałem nawet za bardzo szans na jakąkolwiek pracę.
Poza tym, jeśli potrafisz kontrolować wydatki to uzbierasz bez problemu na przedmiot z tej półki cenowej. Szczerze mówiąc, to uważam się za oszczędnego człowieka. Wiem na co wydać pieniądze, aby rzeczywiście się opłacało. Ty piszesz, a przynajmniej mi się tak wydaje, o typie bananowego dzieciaka który naciaga na coś rodziców, aby po miesiącu zmienić zachciankę. Miałem okazję poznać paru takich. Ta postawa jest godna pożałowania, przyznaję.
W moim przypadku sprawa wygląda inaczej, bo poważnie podchodzę do sprawy i wiem kiedy warto wyłożyć kasę, a kiedy niekoniecznie.
Nie próbuję się oczywiście tłumaczyć, bo nie o to chodzi, ale naświetlić nieco odmienny punkt widzenia. Jakbyś przyjrzał się swoim wydatkom w pewnych ramach czasowych, to zobaczyłbyś, iż na coś wydałeś dużo i pewnie wcale nie napełniałoby Cię to żalem :)

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 454
  • Obey the Fist!
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #116 dnia: 2006-02-24 (Pią), 21:01 »
Tru, np na zachcianki baby.

Masz rację pewnie, skoro zaoszczędziłeś np z kieszonkowego regularnego, to można prawie uznać, że oszczędziłeś z pensji. Respekt. ja nigdy oszczędzać nie umiałem. Może to dlatego, że nigdy nie pożądałem jakiejś drogiej rzeczy. Bananowy dzieciak... Dobre, nie znałem. Idę zjeść banana!

Pedro: komp to suma tego co zarobiłem sprzedając stary sprzęt (ale jego kupili rodzice przecież, wiec sie nie liczy), dotacji od dziadków (to liczę jako swój zarobek), ok 20% mojego wkładu, oraz reszty - tak ok. 1000 zł zrzuconych na rodziców w dogodnym systemie ratalnym, hihi. Dodam, że za neoszmatę płace sobie sam. Mnie niestety nie tylko do civa komp potrzebny, pierdolony LEX jest w formie elektronicznej, tak samo system informacji prawnej na sejm.gov.pl. Więc to z inicjatywy rodziców było.

Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje

Offline Pumbus

  • Inteligent forumowy
  • ++++
  • Wiadomości: 3 881
  • no wiki no pumbus
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #117 dnia: 2006-02-28 (Wto), 02:45 »
Cytuj
a fragment z kątem zacisku szczęk - lol :)
[snapback]139335[/snapback]
czemu od razu lol?
nie każdu musi używać tarczówek
kąt jest bardzo ważny, chodzi tu o efektywniejsze wykorzystanie siły naciągu linki
nie chce mi się tu dokładnie tłumaczyć jak powinno być dokładnie, ale z własnej obserwacji wiem, że to daje duże efekty
po prostu trochę fizyki czeba w głowie mieć

techniki jazdy nie mam perfekcyjnej, wystarczy że mam dobrą
warząc 95kg jeżdżę na RST381TL z 2000 roku i nie mam z nim problemów

masz trochę racji - nie znam się zbytnio na DH i roweru nie katuje
"Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga."   ﻄ °ﮯﮦ

Offline trzy86

  • DKMiści
  • ++
  • Wiadomości: 1 037
Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #118 dnia: 2006-02-28 (Wto), 16:06 »
Chodziło o to, w jaki sposób ująłeś myśl (nie możesz się powstrzymać itd). Dlatego lol :)

Offline Durbik

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 454
  • Obey the Fist!
Odp: Najgłupsza inwestycja
« Odpowiedź #119 dnia: 2014-08-06 (Śro), 09:10 »
Argahaggah tu Victor napisał PŁĘTA i potem jak go obśmiali to poprawił na PUĘTA

aahahahahhaallaoaloorrrrooollllllogogooh
Tak się teraz przekonuję - w internecie same chuje