Autor Wątek: -=Siara!=-  (Przeczytany 5312 razy)

Offline TomisH

  • +++
  • Wiadomości: 2 030
-=Siara!=-
« dnia: 2003-09-23 (Wto), 10:09 »
Ten topic jest od opisywania najbardziej absurdalnych i zarazem denerwujących sytuacji jakie przytrafiają nam się na codzień w życiu. Zapraszam.  8)                    
-(\(\ ========================= /)/)-
-(._. ) -=-.....The Atomish Bomb......-=- ( ._.)-
(')(')_) ====================== (_(')(')
http://Gamikaze.pl

Offline [omega]

  • ++
  • Wiadomości: 1 576
-=Siara!=-
« Odpowiedź #1 dnia: 2003-09-23 (Wto), 14:16 »
Nie wierze, ze nikt nie odwalil \"siary\". Chyba sie nie wstydzicie byc pierwszym.
Znajomy zadzwonil do rodzicow kumpla (tejoo Boko), przedstawil sie jakos ojciec jego dziewczyny i powiedzial, ze ona jest w ciazy - gadali chyba z pol godziny.
Boko sie tlumaczyl chyba z miesiac. Siara jest narzyganie komus za tapczan na imprazie i nieprzyznanie sie do tego. Po 2 dniach nie da sie w domu wytrzymac  :twisted:
Mnie wkurzaja ludzie od ktorych je&ie w tramwajach i autobusach, wkurza mnie jak rano wstane i nie ma pieczywa i zeby zjesc sniadanie musze poginac do sklepu.
Tak samo nie lubie jak ktos mi sie w klatce odlewa (kumplowi nasrali  :!:  w klatce ) albo haftuje w niej. Nie lubie jak sasiad o 3 w nocy po pijaku naprawia swojego \"Żuka\"
Nie lubie tez jak jego psy sraja na chodnik przed blokiem.
Jak mam kaca to nie lubie dzieci malych ktore piszcza przed blokiem.
Nielubie jak w trakcie wizyty w kiblu zauwazam ze nie ma papieru, itd.
 Denerwujacych sytuacji w zyciu jest cala masa dlatego z nich polewam na ogol.                    

C1

Offline TomisH

  • +++
  • Wiadomości: 2 030
-=Siara!=-
« Odpowiedź #2 dnia: 2003-09-23 (Wto), 19:00 »
U mnie na uczelni w męskiej ubikacji ktoś często \'robi zrzuty\' obok klopa, do kosza na śmieci. Sick.

Ostatnio zaś w koszu leżał \'prezes\' :bigla:

Na działce jest nadpobudliwe dziecko sąsiadów... Ma malutki rowerek i przyczepia do niego na sznurku z 30 plastikowych zabawek [niekoniecznie] na kółkach i jeździ tak nawet cały dzień! Rodzice \'szczyla\' są dumni a mi łeb pęka...

O byłych kumplach-artystach rysujących anioły \'robiące\' demonowi nie wspomnę :D                    
-(\(\ ========================= /)/)-
-(._. ) -=-.....The Atomish Bomb......-=- ( ._.)-
(')(')_) ====================== (_(')(')
http://Gamikaze.pl

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
-=Siara!=-
« Odpowiedź #3 dnia: 2003-09-23 (Wto), 20:25 »
A nie drażnią was te starsze panie które w autobusach/tramwajach są zbyt zmęczone żeby ustać na nogach, podczas gdy przy wejściu odstawiały wrestling + rugby + sprint na krótkie dystanse ? Pchają się takie do środka nawet jak jest tłok i ludzie nie zaczęli jeszcze dobrze wysiadać. Myślałem kiedyś nad konkurencją olimpijską, autobus długi na kilometr i wszystkie miejsca zajęte, tylko jedno na końcu wolne. Puścić kilka babć, przekroczyły by chyba prędkość światła. Szlag mnie zwłaszcza trafił jak wracałem z oddawania krwi i uboższy o prawie pół litra usiadłem sobie w tramwaju a jakaś nie taka znowu starsza pani zaczęła mi marudzić o \"tej dzisiejszej młodzieży\". Zignorowałem ją, chociaż miałem ochotę legitymację jej pokazać...                    
"Obvious with hindsight !"

Offline [omega]

  • ++
  • Wiadomości: 1 576
-=Siara!=-
« Odpowiedź #4 dnia: 2003-09-23 (Wto), 20:39 »
Po mojej krwi to by chorzy w szpitalu swiecili w ciemnosciach :twisted:
Ale tramwajowe staruchy sa konkretne - z lepszych akcji jest \"rzut reklamowa\" - jak taka baba widzi, ze nie zdarzy to ciska przez tramwaj reklamowka na krzeslo i krzyczy \"zajete!\" - co za ludzie!
Ich techniki sa obledne! - Wpatrywanie sie az sie ustapi, wrzuty na mlodzierz, duszenie wyziewami, stukanie laska po nogach i inne.
Ja raz widzialem taka akcje - wsiada dziad na przystanku i podchodzi do chlopaka i zaczyna krzyczec cos o mlodzierzy (standart) i okladac go laska! wW tramwaju bylo z 50% wolnych miejsc - koles sie pyta o co chodzi? - przeciez sa wolne miejsca. Dziad na to, ze on chce TU usiasc - rece mi opadly - dobrze ze na miejscu chlopaka nie bylem ja. On olal dziada i ustapil (no potem jeszce pare ku*w polecialo oczywiscie).
Ogolnie jazda publicznymi srodkami komunikacji wymiata! :twisted:                    

C1

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
-=Siara!=-
« Odpowiedź #5 dnia: 2003-09-23 (Wto), 20:49 »
A mnie wkurwiają chomiki w wersji anime :twisted:                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Crask

  • ++
  • Wiadomości: 1 599
  • Papapishu
-=Siara!=-
« Odpowiedź #6 dnia: 2003-09-23 (Wto), 20:52 »
[omega] ]]] Mnie znajoma opowiadała że widziała kiedyś ciekawą scenkę w tramwaju. Jakiś młody chłopak usiadł na miejscu dla inwalidów. Po jakimś czasie wsiadł starszy gość i zaraz do chłopaka żeby ten mu ustąpił bo on ma grupę inwalidzką, na to chłopak się na gościa spojrzał sięgnął do kieszeni i wyjął jakąś legitkę, dziadek patrzy, a tu gość też ma grupę. :D Dziadka to zgasiło i sobie poszedł.                    
"Obvious with hindsight !"

Offline TomisH

  • +++
  • Wiadomości: 2 030
-=Siara!=-
« Odpowiedź #7 dnia: 2003-09-23 (Wto), 21:12 »
Co do babć w tramwajach i autobusach mają jeszcze sposób \'na torbę\' - stanie takie koło ciebie i wali cię tą torbą, ociera się \'niby niechcący\'.

Kiedyś siedzę w tramwaju [drugi przystanek zaraz po krańcówce, calusieńki wagon pusty, only me]. Wsiada baba i \'oczywiście\' Ustąpiłby pan starszej osobie!. Eh, czasami mam ochotę wysiąść za taką...  :twisted:

Albo - słoneczny dzień, jedna część autobusu tonie w słońcu [pusta], druga w cieniu się skrywa [tutaj pełno ludzi, i ja]. Wsiada babsko i krzyczy żebym jej ustąpił. Ja na to, że miejsca są, ale nie chciałem się z babą kłócić to usiadłem w słońcu. Babsko zadowolone \'rozgaszcza\' się na miejscu a autobus na skrzyżowaniu skręca i strony słoneczna/zacieniona się zmieniają :D                    
-(\(\ ========================= /)/)-
-(._. ) -=-.....The Atomish Bomb......-=- ( ._.)-
(')(')_) ====================== (_(')(')
http://Gamikaze.pl

Offline aliis :)

  • +
  • Wiadomości: 79
-=Siara!=-
« Odpowiedź #8 dnia: 2003-09-23 (Wto), 21:27 »
yh.. więc spie sobie spokojnie w niedziele po małej imrezce.. nagle tato mnie budzi i mowi ze jakis chlopak przyszedł do mnie.. wqrzona ide do drzwi..patrze.. nieznam Goscia.. mysle czego on chce! a on zaprasza mnie na kawe i mowi ze to moja babcia nas umowilam..pomyslalam zart albo pomyłka..pomyłka jak nic.. ! i mowie mu ze to pomylka i napewno mial isc do kogos innego.. a on nagle mi wyskaluje z nazwiskiem mojej babci :|..myslałam ze oszaleje ze wstydu :| jak widać ..babcie mam genialną :) moze nie lubiła mojego chlopaka ;)
Patrzeć na ludzkie nieszczęście i nie umieć pomoc.. to powoli umierać cierpiąc...

Offline [omega]

  • ++
  • Wiadomości: 1 576
-=Siara!=-
« Odpowiedź #9 dnia: 2003-09-23 (Wto), 21:38 »
Crask - dobre! Kocham takie sytuacje  :twisted:
TomisH - ale akcja - babeczka musiala sie ucieszyc.
Aliis - babcia niezla akcje odwalila, to JEST \"Siara\" - LOL

Jezdzi ktos moze czasem bezplatnymi autobusami \"Tesco\" albo takimi podobnymi?
Nie - opowiesci o tym co w nich sie dzieje to raczej powinny trafic do topicy \"Hardcore\" :twisted:                    

C1

Offline Keiran

  • Naczelny Ekonom
  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 7 951
-=Siara!=-
« Odpowiedź #10 dnia: 2003-09-23 (Wto), 21:45 »
Mnie babcia tez probowala umawiac, z nie powiem nawet niezla laseczka, jednak potem tamta znalazla jakiegos chlopaka bo ja sprawy nie dopilnowalem :) babcie rzadza, autobusowe i rodzone :)                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
-=Siara!=-
« Odpowiedź #11 dnia: 2003-09-23 (Wto), 22:37 »
To ja wam coś opowiem, bo mi się przypomniało, jak pisałem w topicu o PKP. Jadę sobie z bratem w góry linią, którą już wiele razy jechałem (Wrocław - Kłodzko) i mieliśmy wysiąść w pewnej wsi przed Kłodzkiem. W którymś momencie lookam na zegarek, że zaraz będzie trzeba wysiadać, no, to idziemy do drzwi, za chwilę pociąg staje, wysiadamy, zakładamy plecaki, aż tu nagle patrzę, bo coś jakby stacja inaczej wygląda... Spojrzałem na tablicę z nazwą stacji - wysiedliśmy nie tam, gdzie chcieliśmy! Siara maksymalna :x  :oops: . W momencie, kiedy sobie uświadomiłem co się stało, usłyszałem gwizdek konduktora. Nic to, krzyknąłem coś do brata i pędzimy za jadącym już pociągiem. Wskoczyliśmy co prawda i nic nam się nie stało, ale wiele razy już słyszałem o takich, co nie wskoczyli... (np. Cybulski).                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline aliis :)

  • +
  • Wiadomości: 79
-=Siara!=-
« Odpowiedź #12 dnia: 2003-09-24 (Śro), 15:03 »
ehh.. powiedziałam zeby juz nigdy więcej babcia tak nie robiła bo pozabijam ;) sama sobie poradzę w kwesstiach randkowania hehe ;)
Patrzeć na ludzkie nieszczęście i nie umieć pomoc.. to powoli umierać cierpiąc...

Offline TomisH

  • +++
  • Wiadomości: 2 030
-=Siara!=-
« Odpowiedź #13 dnia: 2003-09-24 (Śro), 19:51 »
TomisH czuje się zaniepokojony tym \'w kweSStiach\'...  :shock2:

A tak na serio to mój kumpel to jedna wielka siara. Tak [omega], ten który jutro ma egzamin ;)                    
-(\(\ ========================= /)/)-
-(._. ) -=-.....The Atomish Bomb......-=- ( ._.)-
(')(')_) ====================== (_(')(')
http://Gamikaze.pl

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
-=Siara!=-
« Odpowiedź #14 dnia: 2003-10-07 (Wto), 19:40 »
jakies 5 lat wstecz.. wakacje.. kolonia w Szczyrku.. po \'zdobyciu\' jakiegos tam szczytu, grupka wpolzywych kolonistow (? :roll: ) schodzi w dol.. po drodze kolezanka, weteranka gorskich koloni :D, wprowadza mnie w swiat zwyczaji panujacych posrod ludzi chodzacych po gorach.. (kto by pomyslal, ze cos takiego istnieje :wink: - m.in. kto z kim i kiedy sie wita :roll: ) caly czas sie mylilam (zdolne stworzonko :wink: ) wiec jak zobaczylam nadchodzaca z na przeciwka grupke (ojciec z dwojka dzieci) i bylam pewna, ze to ja mam sie z nimi pierwsza przywitac, skoncentrowalam sie na nich i czekalam tylko na odpowiedni moment :D skoncentrowalam sie tak bardzo, ze dopiero po chwili dotarlo do mnie \'uwazaj\' wykrzykniete przez kolezanke.. za pozno, bo juz tkwilam w glebokiej na jakis metr dziurze.. (ciekawe kto ja tam.. postawil :evil: :wink:) skonczylo sie na tym, ze zamiast mojego \'dzien dobry\' byly pomocne rece owego czlowieka wyciagajacego mnie z dolu :lol: zlaman zadnych nie bylo :D, chociaz calkowicie bez obrazen sie nie obeszlo.. a kolezanka jak juz przestala sie smiac, to powiedziala: tak to jest jak zamiast pod nogi patrzy sie w oczy brunetom :wink: .. no taaaak...                    

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
-=Siara!=-
« Odpowiedź #15 dnia: 2003-10-07 (Wto), 19:50 »
Mnie najbardziej wkurza... eee... właściwie, to większość życia mnie wkurza... a czasami mam dzień, gdy wkurza mnie wszystko(Dosłownie)...

Ale jest jedna rzecz - Mafia Geriatryczna(Nazwa od Geriavit Pharmacum czy jakoś tak), czyli zastępy Babć i dziadów, często parapetowych, którzy w sklepie przez pół godziny stoją przed tobą i kupują: \"To może 30 deko... albo nie, trochę mniej... tak... nie, niech pani poczeka, do mnie przyjeżdża synowa, to może jednak wezmę tej drugiej...\". ARRRGH, niech żyje Sparta! :evil:. Denerwuje mnie też ciekawość: Coś się stanie, np. wypadek, i stoi tłum lolków i gapią się - rozrywka! Kill \'em. Stoicyzm rocks! :]                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
-=Siara!=-
« Odpowiedź #16 dnia: 2003-10-07 (Wto), 20:12 »
_lili_ =] nie wiem co ci ta koleżanka naopowiadała, ale u nas w Sudetach reguły witania się są dość proste: ten, kto jest na zejściu wita tego, kto jest na wejściu. Zresztą nieprzywitanie się z kimś jest co prawda oznaką buractwa, ale jak najbardziej wybaczalną i nie ma się co przejmować tym.

BTW - w Karkonoszach i w Tatrach ta zasada wygląta trochę inaczej, tzn. każdą mijaną osobę się indywidualnie ocenia i wita, lub nie :wink: . Czyli jeśli idą plecakowcy - witamy, natomiast jeśli idzie rodzina z bachorami, albo emeryten party - nie witamy. I jak ktoś idzie w klapkach na Zawrat to też go nie witamy. Tylko od razu dzwonimy po TOPR :hihi:                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline morgurth

  • ++
  • Wiadomości: 1 214
-=Siara!=-
« Odpowiedź #17 dnia: 2003-10-07 (Wto), 20:15 »
stoicyzm? to jest dalekie od stoicyzmu, a raczej szukanie taniej sensacji...
otoz powiem co sie stalo gdy bylem swiadkiem wypadku...
w ogole kierowca dal sromotnej dupy, bowiem pacnal babinke na przejsciu dla pieszczych, na przeciwleglym pasie, bo wyprzedzal tramwaj ktory stal przed skrzyzowaniem, gdyz tam akurat byl przystanek. ja bylem w tramwaju, choc momentu zderzenia nie widzialem, bo gadalem z kumplem. ale pisk opon byl przerazliwie glosny, co sugerowalo, ze on nie jechal z predkoscia <60kmph (zwlaszcza ze droga hamowania byla dluzsza niz jeden wagon tramwajowy.
w tym momencie w tramwaju babka obok mnie (stara wsiara, to bylo z ryja widac...) wykrzyknela \"Zabili kogos!\" i wybiegla! malo tego... stala nad poszkodowana, i gapila sie jej w oczy! mozecie to sobie wyobrazic? stal tam kierowca, tkry ja potracil, udzielal jej pierwszej pomocy (widac w miare porzadny chlop, tylko dal dupy i poniosl sroga kare) kocem ja owinal, apteczke pierwszej pomocy wyciagnal do niej, a dziewczyna/malzonka dzwonila komorka do szpitala. (tutaj male wtracenie, mozecie sobie wyobrazic? szpital doslownie 1 przystanek tramwajowy, 5 minut na nogach, karetka jechala 15-20m. dla mieszkancow lodzi podam ze wydarzylo sie to na narutowicza/telefoniczna, a ow szpital to szpital barlickiego)... ta wredna baba stala caly czas i gapila sie jak potracaona jeczy i cierpi. no doslownie taka to bym zlozyl lomem w potylice, bo skoro jest taka ciekawska, to niech sobie obok polezy...                    

Offline _lili_

  • +
  • Wiadomości: 512
-=Siara!=-
« Odpowiedź #18 dnia: 2003-10-07 (Wto), 20:44 »
=> olhado.. no przeciez ja wlasnie schodzilam, a tamci wchodzili :wink: .. i mieli plecaki :wink:  calkiem spore :D a wyjasnienia kolezanki byly prawie tak skomplikowane jak twoje :wink: i mialam wyjsc na buraka? jeszcze by ze mnie zupe zrobili, albo jakis przecier :shock2: :wink:

=> morgurth, nic dodac nic ujac..  :? takich ludzi to w bialy kaftanik chyba tylko, bo to bynajmniej normalne nie jest...  (lom moze i niezly pomysl, ale ja bym chyba nie mogla :roll: :wink: )                    

Offline morgurth

  • ++
  • Wiadomości: 1 214
-=Siara!=-
« Odpowiedź #19 dnia: 2003-10-07 (Wto), 21:14 »
eee tam... ja mysle ze bym mogl, przeciez nie musisz jej zabijac zaraz... tylko, skoro jest ciekawa jak to jest, lezec i byc poszkodowanym, to pozwolic jej empirycznie doswiadczyc tego...                    

Offline Olhado256

  • +++++
  • Wiadomości: 4 488
-=Siara!=-
« Odpowiedź #20 dnia: 2003-10-07 (Wto), 21:17 »
_lili_ =] ale to nie jest takie wielkie buractwo... podać ci przykład wielkiego buractwa (i wielkiej siary?). Nie wiem na ile orientujesz się w topografii naszych pięknych Tatr, ale myślę, że pojmiesz sens tego:

Wybrałem się z ojcem nad Czarny Staw Gąsienicowy (no big deal). Mało mi było łażenia, więc zostawiłem go z plecakami na dole i wyruszyłem w stronę Zamarzłego Stawu Gąsienicowego, który, tak się składa, jest po drodze na Zawrat, a droga na Zawrat od tej strony to naprawdę niełatwe podejście (szczególnie, że śnieg tam leżał). Dotarłem do Stawu, nacykałem fotek i w drodze powrotnej spotkałem największych buraków, jakich dane mi było oglądać w Tatrach. Była to grupka pięciu osób ubrana jak na spacer po Zakopanem, czyli szpilki, kurteczki i takie tam. Nieśli ze sobą dwa niewielkie plecaczki. Generalnie obraz typowych mieszczuchów, którzy nigdy w Tatrach nie byli. No i ci ludzie mnie zaczepiają i pytają, czy wracam z Zawratu. W tym momencie wiedziałem, że coś jest z nimi nie tak, bo szedłem w lekkiej kurtce i bez plecaka, co sugerowało, że marne mam szanse wejść na Zawrat. No, ale spoko, powiedziałem im, że nie, że tylko byłem nad Zamarzłym Stawkiem. A oni mi na to, że chcieli wiedzieć jak tam jest, bo planują wejść na Zawrat, z niego na Świnicę i potem jakoś zejść na dół. Zdębiałem dosłownie. Dla tych, co w Tatrach nie byli - pokonanie tej trasy w śniegu wymaga dość dużych umiejętności i sensownego sprzętu. Jest to wspinaczka po prawie pionowej ściane, do tego przysypanej śniegiem i oblodzonej, a dalej mamy m.in. słynną piętnastometrową pionową rynnę. No, i ekspozycje. Naprawdę ostra trasa. A oni sobie tam szli tak, jakby się wybierali na spacerek. Starałem się wytłumaczyć im jakoś delikatnie, że nie powinni tego robić, bo to jest zagrożenie dla życia, powiedzieli, że się jeszcze zastanowią i poszli. TO jest buractwo.                    
w stanie spoczynku
JID: Olhado256@histeria.pl

Offline Kokeeno

  • ++
  • Wiadomości: 1 379
-=Siara!=-
« Odpowiedź #21 dnia: 2003-10-08 (Śro), 10:01 »
Cytuj
_lili_ =] ale to nie jest takie wielkie buractwo... podać ci przykład wielkiego buractwa (i wielkiej siary?). Nie wiem na ile orientujesz się w topografii naszych pięknych Tatr, ale myślę, że pojmiesz sens tego:

Wybrałem się z ojcem nad Czarny Staw Gąsienicowy (no big deal). Mało mi było łażenia, więc zostawiłem go z plecakami na dole i wyruszyłem w stronę Zamarzłego Stawu Gąsienicowego, który, tak się składa, jest po drodze na Zawrat, a droga na Zawrat od tej strony to naprawdę niełatwe podejście (szczególnie, że śnieg tam leżał). Dotarłem do Stawu, nacykałem fotek i w drodze powrotnej spotkałem największych buraków, jakich dane mi było oglądać w Tatrach. Była to grupka pięciu osób ubrana jak na spacer po Zakopanem, czyli szpilki, kurteczki i takie tam. Nieśli ze sobą dwa niewielkie plecaczki. Generalnie obraz typowych mieszczuchów, którzy nigdy w Tatrach nie byli. No i ci ludzie mnie zaczepiają i pytają, czy wracam z Zawratu. W tym momencie wiedziałem, że coś jest z nimi nie tak, bo szedłem w lekkiej kurtce i bez plecaka, co sugerowało, że marne mam szanse wejść na Zawrat. No, ale spoko, powiedziałem im, że nie, że tylko byłem nad Zamarzłym Stawkiem. A oni mi na to, że chcieli wiedzieć jak tam jest, bo planują wejść na Zawrat, z niego na Świnicę i potem jakoś zejść na dół. Zdębiałem dosłownie. Dla tych, co w Tatrach nie byli - pokonanie tej trasy w śniegu wymaga dość dużych umiejętności i sensownego sprzętu. Jest to wspinaczka po prawie pionowej ściane, do tego przysypanej śniegiem i oblodzonej, a dalej mamy m.in. słynną piętnastometrową pionową rynnę. No, i ekspozycje. Naprawdę ostra trasa. A oni sobie tam szli tak, jakby się wybierali na spacerek. Starałem się wytłumaczyć im jakoś delikatnie, że nie powinni tego robić, bo to jest zagrożenie dla życia, powiedzieli, że się jeszcze zastanowią i poszli. TO jest buractwo.


No cóż - nic, tylko dać im nagrodę Darwina - takie buraki powinny mieć zakaz rozmnażania...

A co do buractwa - kiedyś jechałem z kumplem jego miatą - gość dostał kategorie E, ze względu na astygmatyzm i zez rozbieżny, ale prawko miał bezterminowe - zatem zasuwa gość po Wrocku tak 120 km/h (mniej więcej - od zatrzymania na światłach, potem rozpęd, przejeżdża 500 m i zakręt), gogle na oczach, oczy przy szybie, bo niewiele widzi - nagle scenka - tramwaj staje, kumpel staje za tramwajem, tramwaj otwiera drzwi, kumpel w tym momencje beztrosko rusza - dodam, że między tramwajem, a przystankiem, nie było żadnej wysepki... No cóż, więcej już nie wsiadłem do jego samochodu...                    
"Live For The Moment"
Ólóbiony małpiszon Jedi Temple


Offline [omega]

  • ++
  • Wiadomości: 1 576
-=Siara!=-
« Odpowiedź #22 dnia: 2003-10-08 (Śro), 10:41 »
Kumpel tez swietnie autko prowadzil ale rozbil z pol roku temu i sie skonczylo  :evil:
Mieszkamy niedaleko wiec jak wracalo sie skads to przy okazji mnie zabieral:
-Ty, Wicek piles chyba cos, nie?
-Jednego stronga i krolewskie...
-To nie mozesz prowadzic...
-Co Ty! Tyle to mozna wypic, wsiadajcie...
-Wtedy byl bodajrze fiatem uno - 2 siedzenia z przodu a z tylu tylko cos co mialo byc klatka na zwierzeta.
Postanowilismy - jedziemy ale jeszce nie do domu - pojezdzimy sobie troszke  :twisted:
Z przodu usiadl Wicek i Walas a ja Szymon i Wisnia weszlismy do tej \"klatki\"  :twisted:

Jedziemy sobie, spijamy browary i znajdujemy co chwila jakies fajne rzeczy w tej klatce - nagle Walasowi cos odbilo (koles nie pil bo bral wtedy jakies gowno na przyrost masy miesniowej) - powiedzial ze smierdzi (alkoholem) i ze spryska nas odswierzaczem - my sie tylko smielismy ale jak zaczal kumplowi po oczach sprayowac i jak sie okazalo ze to nie odswierzacz tylko odmrazacz do zamow to bylo dopiero wesolo  :twisted:
Zamiast do domu pojechalismy na \"lublinek\" czyli miejsce gdzie mozna sobie zdrowo popruc samochodzikiem - troszke pojezdzilismy - pozniej na stacje po dostawe browarow (na szczescie Wicek juz nie pil)
To bylo spotkanie z kumplami z liceum - pamietam ze o polnocy skakalismy po jakis stawach zeby zobaczyc czy sa zamarzniete...na szczescie dla nas i nieszczescie ludzkosci byly...
Niedlugo pozniej kumpel rozbil samochod  :evil:
Zatrzymal sie na swiatlach - gada z dziewczyna i nagle mowi
-\"o zielone\" i zaczyna jechac. Anaka (kobieta Wicka) nie wiedziala co jest grane - tylko otworzyla oczy (nadal bylo CZERWONE tylko cosik mu sie przewidzialo...)
Przydzwonili w jakis samochod i od tego czasu powroty sa na pieszo lub tramwajem...                    

C1

Offline bruma

  • pies pustyni
  • DKMiści
  • +
  • Wiadomości: 494
  • szara...
-=Siara!=-
« Odpowiedź #23 dnia: 2005-06-01 (Śro), 00:20 »
jechałam wczoraj autobusem MZK gdzieś koło 19.00. Wsiadło trzech facetów z zaczętymi piwkami w ręku - chyba na jakiś tani podryw szli, ale te hawajskie koszule raczej odstraszały. Oczywiście nie omieszkali się do mnie przysiąść. Jeden z nich rozpiął koszule i pokazał wytatuowaną jaszczurkę - podejrzewam, że miał być to smok , następnie zaczął karmić swój sutek piwem, czerpał z tego ogromną przyjemność, a na koniec zaczął kopać w nosie i pokazywać okazy swojemu koledze. Ledwo udało mi się zachować stoicki spokój, na szczęście mogłam już wysiąść bo aż strach pomyśleć do czego jeszcze by się dopuścił ..........jak dla mnie to siara.
szukaj mnie tam gdzie pieprz rośnie
Modest

Offline pshemozz

  • +++++
  • Wiadomości: 8 022
  • Kurwa dupa abecadło
-=Siara!=-
« Odpowiedź #24 dnia: 2005-06-01 (Śro), 01:01 »
Cóż, domyślam się, że mało przyjemne przeżycie. Debili nie brakuje na tym świecie. I na pewno to piwo mieli ciepłe, mogę się założyć.


I chuj

Offline NeX

  • +
  • Wiadomości: 686
-=Siara!=-
« Odpowiedź #25 dnia: 2005-06-01 (Śro), 02:38 »
Cytuj
...rozpiął koszule i pokazał wytatuowaną jaszczurkę - podejrzewam, że miał być to smok...
[snapback]104600[/snapback]

Kobiety są cudowne :)
Za tą jaszczurkę dałbym Ci Pulitzera!

Co ja teraz sobie wytatuuję. Hahaha! Smok odpada :P

Offline Pan Patryk

  • +++++
  • Wiadomości: 4 630
  • Małomówny kochanek
-=Siara!=-
« Odpowiedź #26 dnia: 2005-06-01 (Śro), 05:41 »
Cytuj
jechałam wczoraj autobusem MZK gdzieś koło 19.00. Wsiadło trzech facetów z zaczętymi piwkami w ręku - chyba na jakiś tani podryw szli, ale te hawajskie koszule raczej odstraszały. Oczywiście nie omieszkali się do mnie przysiąść. Jeden z nich rozpiął koszule i pokazał wytatuowaną jaszczurkę - podejrzewam, że miał być to smok , następnie zaczął karmić swój sutek piwem, czerpał z tego ogromną przyjemność, a na koniec zaczął kopać w nosie i pokazywać okazy swojemu koledze. Ledwo udało mi się zachować stoicki spokój, na szczęście mogłam już wysiąść bo aż strach pomyśleć do czego jeszcze by się dopuścił ..........jak dla mnie to siara.
[snapback]104600[/snapback]


Łooo. Grubo.

Offline vincenzo

  • +
  • Wiadomości: 156
-=Siara!=-
« Odpowiedź #27 dnia: 2005-06-05 (Nie), 00:47 »
Od Siary to wy wszyscy sie odpie..... bo to jest mega człowiek, który rzucał torchia twardzielem a teraz spokojnie narkotyzuje sie gdzieś śpiąc w namiocie w Holandii!! Wara!! :)
Ja, którym był, jakim był...
  Ja, którym szedł tam, gdziem szedł...
  Ja, którym żył tam, gdziem żył...
  ...
  Ja!

Offline T O R C H I O

  • ++
  • Wiadomości: 1 509
-=Siara!=-
« Odpowiedź #28 dnia: 2005-06-05 (Nie), 00:51 »
wrecz przeciwnie ... wrocil bo nie znalezli tam pracy :) utrzymywali sie z kradziezy rowerow:)
teraz wrocil na studia ijest na drugim roku i chodiz na zajecia nawet czasami :]
jeszcze niedawno świat mógł być ocalony, dziś jest inaczej ...

Offline vincenzo

  • +
  • Wiadomości: 156
-=Siara!=-
« Odpowiedź #29 dnia: 2005-06-05 (Nie), 00:58 »
ooo, a był  legendą undergroundu i walki z systemem....tyle dobrze że coś z tymi rowerami kombinował...a teraz zostanie panem socjologiem i będzie w apażce chodził, porażka!
Ja, którym był, jakim był...
  Ja, którym szedł tam, gdziem szedł...
  Ja, którym żył tam, gdziem żył...
  ...
  Ja!

Offline T O R C H I O

  • ++
  • Wiadomości: 1 509
-=Siara!=-
« Odpowiedź #30 dnia: 2005-06-05 (Nie), 01:29 »
no z irkiem bedzie na kawe chodizl :ppk_rotfl:
jeszcze niedawno świat mógł być ocalony, dziś jest inaczej ...

Offline pedro

  • DKMiści
  • +++++
  • Wiadomości: 4 154
-=Siara!=-
« Odpowiedź #31 dnia: 2005-06-05 (Nie), 11:43 »
Ty mi  Marek daj jakiś nr kontaktowy z nim, bo książke moją ma.

Offline T O R C H I O

  • ++
  • Wiadomości: 1 509
-=Siara!=-
« Odpowiedź #32 dnia: 2005-06-05 (Nie), 12:13 »
no ja nie mam :(
ale na ath jest czasem
jeszcze niedawno świat mógł być ocalony, dziś jest inaczej ...

Offline recorn

  • +
  • Wiadomości: 474
-=Siara!=-
« Odpowiedź #33 dnia: 2005-06-06 (Pon), 21:02 »
Cytuj
-"o zielone" i zaczyna jechac. Anaka (kobieta Wicka) nie wiedziala co jest grane - tylko otworzyla oczy (nadal bylo CZERWONE tylko cosik mu sie przewidzialo...)
Przydzwonili w jakis samochod i od tego czasu powroty sa na pieszo lub tramwajem...
[snapback]48403[/snapback]



'Miszczu'!!!!!!!!  :lol:  Do śmiechawy to trza było dać ;) Ja raz z bratem jechałem i jednym kumplem, który notabene nidgy nie przeklina, absolutnie nigdy. Mój brat chciał nieco przyszpanowac i zarzucił na zakrecie reczny, wycelował na szczęscie miedzy drzewa i przyjebalismy tylko w płotek, a nie drzewa. Ale najsmieszniejsze było jak ten kumpel wykrzyknął swoiste i bardzo długie ( od momentu poślizgu, do uderzenia): " OOOO KUUUURWA!!" W jego ustach te słowa miały bardzo przejmujący wydźwięk i na serio sie przestraszyłem, ale nic nikomu na szczescie się nie stało :]. Parę tygodni później mój brat doszczętnie zmasakrował autko i starzy nowym mu nie daja jeździc  :twisted:  Przynajmniej ja bedę miał czym pojeździc  :)

fugetta

  • Gość
-=Siara!=-
« Odpowiedź #34 dnia: 2005-06-07 (Wto), 00:35 »
a pamiętacie te upały w zeszłym tygodniu? co to ze 35 stopni było!!!
to wyobrazcie sobie że wsiadam do autobusu, a tam jak zwykle, jak w szklarni, patrze:OKNO ZAMKNIĘTE więc je otwieram, pot leje się z czoła (nie tylko) ; a babka siedziąca obok" nie nie, proszę zamknąć to okno bo jestem przeziębiona" ...no comment

Offline Xtense

  • ಠ_ಠ
  • +++++
  • Wiadomości: 5 276
  • ಠ_ಠ
Odp: -=Siara!=-
« Odpowiedź #35 dnia: 2009-10-22 (Czw), 12:37 »
Mnie najbardziej wkurza... eee... właściwie, to większość życia mnie wkurza... a czasami mam dzień, gdy wkurza mnie wszystko(Dosłownie)...           
:emo:
"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." --Arthur O'Shaughnessy
18:08 - .Ald: nie mam czasu na takie rzeczy
B - Człowiek Który Miał Różowego iPoda

Offline

  • +++++
  • Wiadomości: 4 271
Odp: -=Siara!=-
« Odpowiedź #36 dnia: 2009-10-22 (Czw), 14:21 »
O, nareszcie coś co nie zmieniło się przez te 6 lat u kokasa!

Offline Koki

  • +++++
  • Wiadomości: 5 069
Odp: -=Siara!=-
« Odpowiedź #37 dnia: 2009-10-22 (Czw), 14:46 »
Tru, tylko teraz nie jestem emo z tego powodu